Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

(68)
Rozmowa ze szwajcarskim filozofem i ateistą Alainem de Bottonem o roli religii z Bogiem i bez Boga.
  • 2012-04-08 09:51 | jurganovy

    Ateista nie broni boga

    Mam wrażenie,że Botton nie broni Boga.Broni religii.Do tego stopnia,że postuluje stworzenie religii i świątyń ateistycznych.Paradoksalnie i niebezpiecznie.Nic nie likwiduje lepiej ,przyrodzonych nam uczuc transcendentnych ,jak religia.Czyni to profesjonalnie i metodycznie zamieniając je na podporządkowanie systemowi religijnemu i kościołowi.

    Wymienianie w tym samym porządku katolicyzmu i buddyzmu ,szczególnie ZEN, to zupełne poplątanie z pomieszaniem.
  • 2012-04-08 09:59 | Ryszard314

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Religia jako sposób na zniewolenie człowieka. Inna sprawa, że wówczas człowiek zyskuje poczucie bezpieczeństwa.
  • 2012-04-08 10:27 | Kalina16

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Mój Boziu, jakbym widziała siebie przed dziesieciu laty...myslałam jako ateistka o religii dokladnie tak samo. Ale dzis jestem wierzaca, moze i pan Alain de Botton odbedzie taka droge. A co do roli religii w zyciu czlowieka warto wspomniec sławny mot Spinozy: gdyby nie bylo Boga, nalezaloby Go wymysleć. Warto tez zajrzec do konkluzji dysputy kardynała Ratzingera z ateista-profesorem Habermasem: nalezy tak zyc, jakby Bóg istniał:)))
  • 2012-04-08 10:36 | amon

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    >Religia jako sposób na zniewolenie człowieka. Inna sprawa, że wówczas >człowiek zyskuje poczucie bezpieczeństwa.

    Jakiego bezpieczeństwa? Nic tak dobrze nie zasiewa w ludziach lęku jak religie. Strach przed grzechem, przed bogiem, przed piekłem. Czy człowiek, który ma świadomość, że jeżeli nie będzie dość mocno podlizywał się swojemu Bogu to trafi na wieczne tortury ma poczucie bezpieczeństwa?

    Botton to taki poprawny ateista, których to uwielbiają w Gazecie Wyborczej czy Polityce. Wprawdzie powie, że założenia religii to oczywiście absurd i bajki, ale zaraz doda coś o ważnej funkcji społecznej religii i że bez religii to ludziom odrosną ogony i wrócą na drzewa i podobne ble ble ble. Czyli wiadomo, że krasnoludki to bajka, ale trzeba docenić ich rolę w społęczeństwie.

  • 2012-04-08 11:32 | EpigonEpikura

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Tak to jest kiedy myli się przyczynę ze skutkiem, a potem, w oparciu o fałszywą przesłankę buduje strzelistą, ale marnej jakości tezę. Krótko mówiąc, bełkotliwa kontrybucja Polityki na użytek religiantów o słabnącej wierze, czyli typowa dla niej ekwilibrystyczna figura próbująca zapalić Bogu świeczkę, a diabłu ogarek...A tak między, nomen omen, Bogiem, a prawdą, śmiertelne skutki niesie dla wiarygodności filozofa nieuważna obserwacja odkryć współczesnej biologii i neuronauk. Etyka i moralność mają pochodzenie EWOLUCYJNE, a nie religijne. Istnieje mnóstwo badań i eksperymentów to potwierdzających oraz poszerzających podmiotowo bazę stworzeń prezentujących zachowania etyczne o naczelne, wiele grup ssaków, a także ptaków! Lokowanie więc w religii nadziei na to by była dla ludzi kompasem, to objaw niechlujnego, mówiąc eufemistycznie, wykształcenia przepytywanego. Z drugiej strony przeszedł on szybciutko nad równie dobrze udokumentowanymi danymi dotyczącymi społeczeństw najbardziej zlaicyzowanych, gdzie wszelki markery etyczne i moralne są zdecydowanie bardziej obecne w praktyce niż w krajach gdzie religia obficie pieni się pseudo moralną retoryką, tylko jakoś praktyka skrzeczy. Na marginesie polecam wywiadu z Jurijem Aleksandrowem, psychologiem z Rosyjskiej Akademii Nauk, przedrukowany w Forum nr. 14/15 str.62. Może nie tak do końca o tym o czym mowa w niniejszej publikacji, ale o tym jak nasz mózg się formatuje w trakcie socjalizacji i jakie ma to konsekwencje. Mniej piany i bełkotu, więcej ludzkiej ciekawości podpieranej badaniami...
  • 2012-04-08 12:07 | Ale który z bogów?

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Konkretnie...
  • 2012-04-08 12:09 | Mało w tym sensu

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Ale też mało jest sensu w strzelistych aktach zachwytu nad Wielkim "Ateistom" Ryśkiem Dawkinsem, który poza celebryckim książkami pop-scence niewiele jako naukowiec dokonał.
  • 2012-04-08 14:23 | NeoQubit

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Motto: Niemożliwym jest wmyślenie fizyki rzeczy niemożliwych.

    Niechaj zatem dla was, internauci, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u bliźniaka może być jak tysiąc lat u brata jego, a tysiąc lat u brata może być jak jeden dzień u bliźniaka jego. Kto ma GPS, ten ma fizyczną prawdę o względności natury czasu. Nie mniej i nie więcej. Prawda, czy fałsz?
  • 2012-04-08 15:12 | g-ww

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Już na początku rozmowy błądzi twierdząc ,że ateista jest przekonany jakoby był pępkiem wszechswiata.I to jest niedobre.Uważam otóż ,że pępkiem wszechświata czuje się katolik razem ze swoim bogiem stworzonym na swoje podobieństwo.Dlatego ten pępek niszczy przyrodę ,gnębi zwierzęta ,i stara się być panem wszystkiego aż do popełniania niegodziwości wobec innych religii.
  • 2012-04-08 15:50 | Toniek

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Kto wie, moze ten filozof jest tylko udawanym ateista, ktory w skrytosci ciezko pracuje na rzecz skorumpowanych i podupadajacych religii? Czy podawanie sie za ateista zwieksza jego wiarygodnosc w oczach ludzi oddalajacych sie od wiary i Kosciolow?
  • 2012-04-08 16:27 | dodolek

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Kalendarze powstały nie z powodu religii, ale jako wynik obserwacji przyrody (owszem wtedy nie pojmowanej), jako narzędzie dla efektywnej uprawy roli itp.
    Kalendarz dzieli czas na powtarzające się cyklicznie okresy, związane najczęściej z cyklami przyrody (WIKI). Potem w to zmieszała się religia i papież Grzegorz i kontorolowała wszytko.
  • 2012-04-08 18:02 | marslaw1

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Napisz książkę Prometeuszu Nauki...!
  • 2012-04-08 19:47 | Lola

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Zgadzam się w zupełności z analizą pana de Botton. Wychowałam się w socjalistycznej Polsce, bez religii, ale patrząc na bezład moralny w społeczeństwach postsowieckich, utwierdzam się w przekonaniu, że religia jest społeczeństwu niezbędna.Mam na myśli szerokie masy które z mojego punktu widzenia zbliżają się do poziomu moralnego i intelektualnego mitycznych barbarzyńców. Ale nie tylko. Przykład pana Dominik Strauss Khan, jest tego dobitnym dowodem.
  • 2012-04-08 20:14 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Poczucie bezpieczeństwa daje przynależność do wspólnoty. A znane nam wszystkim : 'Nie lękajcie się' - jest balsamem na ten cały rzekomy strach przed piekłem, który tak naprawdę jest 'na wymarciu' ;)))

    Religia owszem może zniewolić ale poprzez to 'zniewolenie' również dać człowiekowi siłę moralną, momenty duchowych uniesień, oczyszczenia, wspólnego przeżywania szczęścia np: wśród ludzi śpiewających na pielgrzymkach czy praktykujących grupowo jogę i wspólną medytację. I to wcale nie jest pomieszanie z poplątaniem ponieważ emocjonalność w jakimś punkcie mamy podobną .
  • 2012-04-08 20:41 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Ach te pułapki i niebezpieczeństwa naukowego ateizmu, o których mówił Alain Botton... Buddyści mówią o niemożliwości napełnienia boską madrością naczynia, które jest już po brzegi pełne ( nie wspominając o tych, które się przelewają) Franciszkanie, którzy moim zdaniem wcale od buddyzmu nie są zbyt daleko mówią o grzechu pychy. Ja ujmę to tak : dogłębna wiedza o procesach zachodzących w moim mózgu czy o wynikach badań dotyczących stopnia etyczności w zachowaniu ptaków nie da mi mozliwości przeżywania duchowego katharsis , błogostanu czy zwykłego -ulotnego nawet - poczucia więzi z drugim człowiekiem. A TO -nazwij to produktem organizacji religijnych - rzeczone organizacje oferują. I o tym jest mowa w wywiadzie - jak i o koncepcji stworzenia kolejnej grupy wyznaniowej ateistów, którzy stworzą coś w rodzaju kościoła, który potrzeby te zaspokoi... ot co...
  • 2012-04-08 20:43 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Zaiste!!!!!!
  • 2012-04-08 20:47 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    - N I E G O D Z I W O Ś Ć !!! to nasze piękne słowiańskie słowo... wcale nie byłym zdziwiony jakby pamiętało czasy Światowida, Peruna, Swarożyca i Trygłowa... ;)
  • 2012-04-08 21:43 | NeoQubit

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Zaiste [?], aleale, czy jednoznacznie oczywiste, czy natura względności czasu "u Pana" jest tą samą naturą względności czasu co u bliźniaków? Bo może to tylko splątanie słów z dydaktyką? Czy jest dowód naukowy, że obie względności są lub nie są splątane intelektualnie? Czy to jest przypadek, zbieg okoliczności, czy może autorem przesłanki względności czasu jest ktoś inny niż autor jej formuły fizycznej? Czy słowo o fizycznej naturze czasu jest równe fizyce słowa matematycznego o naturze czasu? Podobno naukowcy mają taki nawyk, że często sobie zadają pytanie - ale..., ale czy pan/i uwzględnił/a..., ale czy słyszał pan/i o..., NeoQubit nie jest naukowcem, stąd podwójne - aleale - czy uwzględniono zbieżność względności czasu u Pana i u bliźniaków w jakimś opracowaniu w realu, czy tu Internet zna taką publikację, jeżeli tak, to proszę tu podać. Nie mniej i nie więcej. Tymczasem pozostaje internetowa ankieta - obie względności są splątane intelektualnie i znajomość względność natury czasu u Pana czyniła światło dla odkrycia względności czasu u bliźniaków - prawda, czy fałsz? Jak ta relacja względności biblijnej i naukowej byłaby poprawnie napisana naukowo?
  • 2012-04-08 22:29 | EpigonEpikura

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Sorry, ale nie płacą mi za korygowanie elukubracji zsocjalizowanych alternatywnie, borykaj się z tym sama;)
  • 2012-04-09 06:58 | Werbalista

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Monsieur de Bottonem na pewno nie jet ateista! To znowu jeszcze jeden wspolczesny szarlatan. Oferuje "niby rozwiazania". Takich nie ma. Ateisci nie potrzebuja podporki, aby postepowac etycznie. Ateizm przewaznie wynika z lat obserwacji i przemyslen, wiec decyzja aby oderwac sie od wiary nie jest pochopna, tylko poparta i doswiadczeniem i obserwacja. A kazdy ateista jest inny i doszedl do tego wlasna droga, wiec wypowiadanie idiotyzmow na temat zbudowania "swiatyni ateizmu" jest glupota wrecz skrajna, bo wrecz przeciwna ateizmowi. Znowu nastepny populistyczny filozof wiary dla maluczkich, nie majacy dokladnie nic do zaofiarowania dla intelektu. "Krysztaly", "Zen", "Buddyzm", to jego zalozenia. Co ma to wspolnego z ateizemem? Ateizm opiera sie na zaprzeczeniu istnienia wyzszych bytow. Jednoczesnie, oparcie swojego zycia o normalna etyke, czyli nieczynienia krzywdy drugiemu czlowiekowi. Nie wynika to z zadnej zasady wiary, ani ze strachu przed kara ze strony jakiegos tam "boga". Wynika to tylko z normalnego instynktu zycia w spoleczenstwie. Oczywiscie, ze kazdy chce osiagnac jak najwyzszy status w spolecznosci. A zatem postepuje tak, aby ten status uzyskac. Polega to na przestrzeganiu zasad tej spolecznosci. Zadnego boga, ani przykazan do tego nie trzeba.

    Nastepnym blednym zalozeniem Monsieur de Bottonem jest wiara (nomen omen - naduzywane, ale pisze celowo) - w rytualy. Zgadzam sie, ze pewne rytualy, w waskim gronie - rodziny, czy przyjaciol - maja swoj sens i znaczenie. W szerokim - traca taki sens, bo to bezmyslne powtarzanie rytualnych slow i gestow, zupelnie pozbawione jakiejkolwiek tresci.

    Przydlugi ten wpis, ale nie mam swojej katedry.

    Pozdrawiam.

    P.S. Specjalne podziekowania dla @ jurganovy. Swietnie ujete.
  • 2012-04-09 08:49 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    korygowanie elkubracji ?!!! a może - po ludowemu - kubrakowanie braku racji??? czyli ubieranie w słowotok pustostanu.... scocjalizowanych systemowo... borykaj się z tym samo ;) czekając na przelewy ...
  • 2012-04-09 09:15 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    alealealeale...NeoQubit pisze o sobie w osobie trzeciej per 'NeoQubit'... Neoqubit pisze nie na temat... rozbudowując swój monolog w formę cokolwiek bełkotliwą. NeoQubit personifikuje internet pisząc : 'czy internet 'zna'daną publikację...' Poważnie się o NeoQubita martwię...Przy okazji informuję , że w internecie jest dostępna następująca - bardzo pouczająca publikacja :
    http://www.ppp1.wroc.pl/zaburzenia_w_procesie_porozumiewania_sie.pdf
    Polecam uwadze.
  • 2012-04-09 09:47 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Pan DSK to raczej nie jest przedstawiciel 'szerokoch mas' lecz elity politycznych celebrytów... także przykład cokolwiek nietrafiony.

    Pojęcie mityczych 'barbarzyńców' zostało stworzone przez imperia, które krwawo się rozprawiały z plemionami mniej okrutnymi, niszcząc często bardzo piękne kultury. Odczłoweczenie wśród rzekomych barbarzyńców następuje dopiero 'po' podbiciu przez takie czy inne imperium, nie przed... i nie jest ich cechą charakterystyczną lecz wynikiem upodlenia i zniewolenia przez oprawców. Z perspektywy okrucieństwa są oni zawsze znacząco bardziej barbarzyńscy.

    Społeczeństwu potrzebna jest wolność i prawo do samostanowienia nie religia czy kościół, który faktycznie w okresach niewoli pełni istotną rolę.

    Niemniej w czasie nieporównywalnie większej wolności, którego doświadczamy, niepokojące są zjawiska 'szukania wrogów' przez część populistycznie nastawionych hierarchów - po to aby utrzymać swoją pozycję... taka religijność jest nam napewno niepotrzebna... Jak i religijność, która 'trzyma w ryzach' ciemny lud gotów bez niej wypełznąć z 'najgorszym bezeceństwem ' ;)) Bo to są mity... tak jak mityczna jest religijność Polaków.
  • 2012-04-09 10:37 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Tylko, że Botton pisze raczej o pokoleniu ateistów, którzy nie mają za sobą lat przemyśleń i obserwacji oraz procesu 'odrywania' się od kościoła - ponieważ wyrośli w świeckiej ateistycznej rzeczywistości. Stąd jego obawy dot. zagrożenia nadmiernym indywidualizmem, technologicznym perfekcjonizmem, utratą dystansu do historii czy moralna arogancją - które są faktem...No i cóż wolna wola... w Argentynie funkcjonuje kościół Diego Maradony, świat toletuje istnienie niebezpecznych sekt, to czemu nie miałby zaistnieć w Londynie kościół ateistów celebrujących życie na ziemi ?... sam sie nie zapisuję ;) może dlatego, że patrzę na świat przez nieusuwalny filtr wsłasnego podwórka ?? ;)
  • 2012-04-09 10:58 | vps

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    @Panowie i Panie - czytajmy ze zrozumieniem, bo Państwo wyrywa z kontekstu. Propozycja Pana Bottona dotyczy wspólnoty i przypominania o wartościach a nie budowanie nowych założeń religijnych, czy udowadnianie ile religia robi dobra a ile zła. Nikt nie tutaj nie dokonuje analizy plusów i minusów. Dyskusja jest ogólna i częściowo zgadzam się z argumentami, że w zabieganej i szybkiej rzeczywistości religia pełni role przypominacza, lub surowego nauczyciela który czuwa nad tym aby nie zapominać o tym czy o tamtym. Problem w tym, że ateiści mają takie kościoły i to nie działa. Jest cała masa różnych wspólnot gdzie ludzie się jednoczą i przypominają sobie o różnych wartościach. Są kampanie reklamowe - nie pal, jedz zdrowo, nie siadaj po pijaku za kierownicą, które przypominają o tym aby nie ulegać pokusom. duskutuje się na różnych forach o wpływie pornografi, konsumpcyjnego stylu życia, dyskutuje się i pisze książki o o rodzinie, o miłości itd itd. Różnica jest taka, że ateizm ma bardziej indywidualny charakter i tutaj warto się zastanowić, czy budowanie wspólnot, które jednączą podobne wartości nie jest dobrym rozwiązaniem. Można się spotkać co niedzielę i dyskutować o wpływie dobra i zła o różnych wartościach, komentwać publikacje naukowe, nurty filozoficzne itd. Pomysł ciekawy, choćby dlatego, że wielu ateistów może mieć co robić w niedziele, można poznać wiele ciekawych osób i zawsze się czegoś nowego dowiedzieć o ile nie będzie tam zbyt wiele zakazów i nakazów co jest głównym problemem każdej religi.

    Czy uważają Państwo, że co niedzielne spotkania w pewnym gronie, służące temu aby np analizwoać błędy i słabości jakich się dopuściło w ciągu ostatniego tygodnia, wyrządzą coś złego? Ja popełniam błędy moralne i etyczne każdego dnia i mogę sobie o tym porozmawiać z przyjacielem. A jak ktoś nie ma za wielu przyjaciół? Po to są właśnie wspólnoty. Nie ma co się bać słowa religia, samo w sobie zlęgo nic nie zrobi.
  • 2012-04-09 11:39 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Pełna zgoda.
    A na forum znów : dyskredytacja że: 'kryształki' , 'kościół bez Boga' 'populizm dla mas maluczkich', brakuje chyba tylko wpisów o zaczynkach diabelskiej masonerii, która chce rządzić światem...
    A to przecież tylko taka 'ciekawostka ze świata' hi hi...

    Ateiści są maści różnorakiej i pewnie wśród 'tego kwiata' znajdą się i takie gatunki, które tęsknią za stworzeniem wspólnot opartych na określonych rytuałach. Niech sobie urządzają w wigilię np 'dzień świeckiej przyzwoitości', rozdają prezenty i ubierają modrzewie ;) adaptując chrześcijańskie święta dla 'pogańskich' potrzeb tak jak chrześcijaństwo i inne religie przez tysiąclecia adaptowały lokalne wierzenia. Rzeby być 'na czasie' - a nawet trochę 'przed czasem' ;) wspomnę chociażby 'święcenie pokarmu na Wielkanoc czy plenerowe nabożeństwa majowe' adaptowane przez kościół z wierzeń pogańskich.
  • 2012-04-09 12:02 | natku

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Spotkałam się już z tą filozofią - Boga nie ma i my, bardziej oświeceni zdajemy sobie z tego sprawę, ale religia jest potrzebna po to żeby trzymać społeczeństwo za m..dę, bo niektórym potrzebna wizja ognia piekielnego po to aby mogli kontrolować swoje zachowanie. Większość ludzi nie potrzebuje religii do tego aby być dobrym, uczciwym i parzeć poza czubek własnego nosa; pan Botton z pewnością do nich należy. Trudno do końca się z tym nie zgodzić.. Pytanie jednak jest takie: co społeczeństwu bardziej szkodzi? Brak odgórnego kodu moralnego i rozdmuchany indywidualizm czy uprzedzenia, podziały i bezduszność kultywowane przez religie ekspansywne (tj.katolicyzm i islam). Druga rzecz - gdyby społeczeństwa religijne (np. Polska czy USA) były bezpieczniejsze i miały niższy wskażnik kradzieży i przestępstw, to na pewno byłby to niezmiernie ważny argument, niestety tak nie jest.
    Myślę że pan Betton nie do końca rozumie Dawkinsa, który zgadza się z tym że religia daje większe poczucie przynależności i bezpieczeństwa, jednakże dociekanie prawdy opartej na dowodach a nie na starożytnych bajkach jest ważniejsze niż komfort psychiczny. Religia wg. Dawkinsa uczy nas satysfakcji z odpowiedzi, które nimi nie są, ogranicza niezależne myślenie. Jest niemoralnym podejściem do moralności z czym absolutnie się zgadzam.
    Rozumiem punkt widzenia pana Bottona, ale niestety pozostanę po stronie Dawkinsa i Hitchensa.


  • 2012-04-09 12:29 | vps

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    @
    TO NIE RELIGIA OGŁUPIA LUDZI ALE JEJ DOGMATY I ZAŁOŻENIA. Tutaj jest różnica. Jeśli stworzymy nową religie i przykazanie - nie kradnij i na tym się zatrzymamy i będziemy wyznawać Boga o nazwie NIE KRADNIJ to czy ktokolwiek głupieje z tego powodu? Nie, dzięki takiej religii będzie częściej o tym pamiętał - tyle. To mnogośc różnych dogmatów, sakramentów, zakazów i nakazów ogłupia ludzi. Jeśli ktoś fanatycznie i bezgranicznie odda się miłowaniu innych i tylko temu, to niczego złego nie zrobi ale jesli do miłowania innych doda jeszcze przymus albo - wiem od ciebie lepiej co jest dla ciebie dobre - to pojawia się już problem. Taka religia ateistów oparta na mądrze dobranych uniwersalnych wartościach jak szacunek, uczciwość, spokój, miłość, bez zmuszania, straszenia i zakazywania, jedyne co zrobi to spraiw że ludzie będą o tym częściej pamiętać i będą mieli co robić i gdzie się spotkać. Jeśli ktoś do tego dopisze jakiś idotyczny dogmat to już zacznie się problem. Diabeł twki w szczegółach jak to mówią - nie czepiajmy się religi samej w sobie. Pan Dawkins uogólnił samo pojęcie religi przez co odwaraca uwagę od rzeczowych refleksji i sprawia, że zaczynamy demonizować całość tak jak osoby wierzące demonizują ateizm jako zło samo w sobie.
  • 2012-04-09 12:36 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Tu znów - zdaje się - wkradło się niezrozumienie... Bettonowi nie chodzi o to aby doceniać religię za to, że 'trzyma za mordę' lud ciemny i niemrawy... lecz o szacunek dla określonych wartości moralnych, które religia ze sobą niesie. Docenia również wartość poczucia wspólnoty i proponuje stworzyć jakąś otwartą wspólnotę ateistyczną opartą na zasadach poszanowania i przyzwoitości. Czemu nie?! Jeżeli chodzi o poszukiwanie prawdy - to wg starożytnych bajek ;) leży ona 'po środku' ;)
  • 2012-04-09 12:44 | Adam

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Pan Aliin de Botton się myli. Nie trzeba nawet czytać całości tekstu a już można zacząć wytykać błędy. W zasadzie to nie błędy, biorąc pod uwagę wykształcenie tego pana i poziom wiedzy, stwierdzenia, że dzięki katolicyzmowi wiemy iż człowieka kusi umysł i ciało, albo że religie wymusiły stworzenie kalendarza to zwykłe kłamstwo (nie zakładam tu niedoinformowania). Ten pan powinien się zainteresować historią głębiej i nie tylko chrześcijańską, gdyż świat jest znacznie starszy niż chrześcijaństwo i po wielokroć bogatszy w różne, najgenialniejsze koncepcje człowieka i jego sensu życia. Chrześcijaństwo to tylko marna popłuczyna znacznie wcześniejszych koncepcji, często przyjmowanych na grunt chrześcijański bez zrozumienia lub tendencyjnie.
  • 2012-04-09 13:18 | madeleine

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Absolutnie zgadzam się z Werbalistą i Adamem. Pan Botton posługuje się błędną definicją ateisty i jest to błąd wyjściowy. 'Ateiści nie mają instytucji, które zajęłyby się ich lękiem istnienia' - ateista to człowiek silny, świadomy, myślący..
  • 2012-04-09 13:48 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Smiać mi się chce jak czytam, że Botton jest kłamcą do tego świadomym i w związku z tym nie chce niczego innego jak z premedytacją nas oszukać - tylko dlatego, że można dociec nieścisłości historycznych do tego -w sumie drobnych - w jego wypowiedzi... bez przesady... wiadomo, że następuje zjawisko przejmowania kultur od zarania dziejów ludzkości - i tak np kult maryjny ma swoje odpowiedniki w np egipskim kulcie bogini Izydy, który można powiązać z prehistorycznym kultem paleolitycznych Wenus. W ten sam sposób chrześcijaństwo przejęło kontrolę nad kalendarzem ot co... Może Pan Botton nie docenił po prostu wnikliwości czytelników polityki ;)

    A jeżeli chodzi o bezpośrednie połączenie cech charakteru takimi jak siła czy odwaga z poglądami religijnymi to niegeneralizowałbym... nie każdy Polak to pijak i złodziej ;) , nie karzdy Meksykańczyk nosi wąsy i sombrero nie każdy ateista jest silny, świadomy i myślący jak i nie każdy katolik jest słaby, nieświadomy i niemyślący...ot co...
  • 2012-04-09 13:56 | wierzący

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    nawet już jest wiara w "przykazanie miłości", prze niektóre instytucje objęte otoczką dodatkowymi,a co za tym idzie odwrócającymi uwagę, rytuałami...
  • 2012-04-09 14:59 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Filozof wierzy,że BOGA NIE MA.
  • 2012-04-09 15:01 | madeleine

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Jeśli brudnego, często nietrzeźwego, niepracującego pana X spod sklepu z zapadającej się miejscowości, który mówi 'bóg nie istnieje, bo gdyby istniał to sprawiłby, że miałbym prace, dom, żonę i szczęście' nazwiemy ateistą.. To raczej idealista romantyk (słaby, nieświadomy, niemyślący). Prawdą jest, że trzeba nam nowych terminów konkretniej określających niewierzących w boga. Ale ja bym tego pana nie postawiła na półce z Woodym Allenem, Gombrowiczem, czy z moimi szanownymi przyjaciółmi. Pan X na pewno odczuwa lęk istnienia, a Allen? Religia ogranicza myślenie, bo jest ideologią.
  • 2012-04-09 15:15 | Luap

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem


    Rola religii
    -w D.Saksonii zabadano 201 wypadkow gwaltow i morderstw nieletnich dzieci:dokonali to bez wyjatku niewierzacy
    -niewierzacy maja 2x mniej dzieci:Google: Demografii
    -najwiekszymi zbrodniarzami byli i sa hitlerowcy i komunisci:zwalczaja tez religie.
    Chrzescianstwo ma 1 wade:jest tolerancyjne i traci dlatego u neimyslacych i bezkrytycznych osobach.Lewicowcy krytykuja u nas religie bo im nic nie grozi np.u muzulmanow problem nie istnieje-tam by ich fizycznie zlikwidowano.
  • 2012-04-09 16:51 | Werbalista

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    @ 2012-04-09 13:18 | madeleine

    Dziekuje Szanowna Pani Madelaine. Do ateizmu dochodzi sie indywidualna droga, bo to nie jest mistycyzm. Szanowny Pan @ anihybill myli sie, mowiac o "pokoleniach ateistow". Jesli takie sa to sa to ludzie "niewierzacy", a to zasadnicza roznica. Ateista potrafi uzasadnic dlaczego sa sceptykami w uznaniu istnienia bytow wyzszych, niewierzacy - nie. Prosze nie mieszac ateizmu z ignorancja.

    @ 2012-04-09 15:15 | Luap

    Trudno odpowiedziec na takie zarzuty, ktore sa calkowicie wyssane z palca. Ale moze Szanowny Pan(i) w3ierzyc w to co sie podoba.

    Pozdrawiam.

    @ 2012-04-09 14:59 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Ateista nie "wierzy", ze boga nie ma. Prosze popatrzec wyzej. Ateizm to nie "wiara".

  • 2012-04-09 16:55 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    O rany...ateizm też można podciągnąć 'na upartego' pod definicję ideologii (jest to powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu grupowego ) Interesem grupy może tu być chociażby chęć przeciwstawienia się nieakceptowanym formom wpływu kościoła na życie społeczno-polityczne.

    Do tego ten symptomatyczny przykład bezrobotnego pijaczka z prowincji... jako źródła zła wszelkiego...

    Dyskusja dotyczy poglądów europejskiego pisarza i filozofa. Na poziomie od dawna zlaicyzowanej europy zachodniej. Mocne osobowości, mające siłę przeciwstawić się ogólnej tendencji ateistycznej często poszukują duchowości i odnajdują ją nawet w chrześcijaństwie właśnie... Zupełnie odwrotnie niż u nas - gdzie odwagi wymaga wystapienie ze wspólnoty kościelnej i zdecydowane zerwanie z tradycją katolicką... stąd mój pogląd odnoszący się do unikania generalizacji.
    Woody Allen czy Gombrowicz to akurat przykłady neurotyczne....
    Prawda jest taka, że 'w naturze' nieczęsto zdarzają się typy 'czyste światopoglądowo' Sam znam osoby, które deklarują się jako ateiści - lecz dopuszczają pewną formę boskiego kreacjonizmu tj niewykluczają pewnej powiedzmy 'boskiej iskry życia', która dała początek pierwszym mikroorganizmom. Lecz wykluczają już zestaw moralnych praw boskich czy wszechwiedzę stwórcy. Werner Hercog w filmie' Spotkania na krańcach świata' przedstawił naukowca,który bada zachowania mikroorganizmów na antarktyce i opisuje je jako świat bezwzględnie brutalny - nieporównywalne bardziej agresywny od naszego - i sugeruje dążenie tych istot do przejścia w większą skalę jako chęć ucieczki od tej brutalności...

    Ja zaś sugeruję, że większość osób wypowiadających się na forum 'polityki' dąży do oderwania się od tępoty , głupoty i wulgarności wypowiedzi charakterystycznych dla większości portali - czego sobie i wszystkim tu obecnym życzę w tym swiątecznym dniu ;))
  • 2012-04-09 17:05 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Jeżeli chodzi o definicję to: ateizm w najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw - także obejmuje również całe rzesze ignorantów, które nie wierzą w Boga 'z matrycy' tak jak w Polsce całe rzesze ignorantów w Boga ' z matrycy' wierzą. Oczywiście jedni i drudzy w jakiś sposób potrafią uzasadnić swoją wiarę lub jej brak stosując oklepane slogany.
    Także raczej się tu nie pomyliłem Panie szanowny....
  • 2012-04-09 17:19 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Do mającego patent na Prawdę Absolutną Dawkinsa nawet sami ateiści podchodzą z rezerwą.Z ich strony słyszy się,że kreacjonizm i ewolucjonizm nie muszą się wykluczać.To się zaczyna potwierdzać w miarę poznawania praw stworzenia i natury.
  • 2012-04-09 17:21 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    To wszystko wiąże się z tym,czy jest coś "poza fizyką"?!
  • 2012-04-09 17:25 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    O tyle pępkiem,że :
    "JEDEN BYŁ PRAWDZIWY PRZEŁOM W HISTORII ŚWIATA,KTÓRY PRZEDZIELIŁ JĄ NA DWIE EPOKI : BYŁO NIM OBJAWIENIE SIĘ BOGA W OSOBIE CHRYSTUSA." - cytat z książki księdza Jana Jakuba Kudybelskiego : KIEDY WYPEŁNIŁ SIĘ CZAS.
  • 2012-04-09 17:25 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Aha i dla Twoich wygórowanych oczekiwań - droga madeleine - stwarzam niniejszym neologiczne definicje ateizmu różnicujące osoby o określonym światopoglądzie ze względu na status społeczny : tj - ateiści o wysokim statusie określani będą mianem : stateistów. A ateiści o niskim statusie społecznym mianem : bateistów - smaganych batem bezwzlędności życia...
  • 2012-04-09 19:12 | NeoQubit

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Anihybill, jak już oblecisz wszystkich, to wróć tu, mam nadzieję oczekującą w internet idei ankiety na powtórne potwierdzenie lub pierwsze zaprzeczenie splątania logicznego i fizycznego natury względności czasu biblijnego [u Pana] i naukowego [u bliźniaków]. Czy Ty anihybill potwierdzasz, czy nie potwierdzasz, po uwzględnieniu idei aleale - czyli, że naukowcy sięgają po przesłanki z Biblii o fizycznej naturze w niej bytów? Przy okazji, czy przesłanka w idei - kobieta z ciała mężczyzny - to bardziej filozofia, czy genetyka?
  • 2012-04-09 20:08 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    @ vps
    Jednym słowem religia mówi jak żyć,to rodzaj umowy społecznej zawartej w kodeksie cywilizacyjnym.
  • 2012-04-09 21:51 | Ricewind

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Szanowny Panie

    Wiary tak samo jak miłości nie da się opisać w żaden znany mi sposób. Człowiek który nie przeżył miłości, nigdy nie zrozumie co ona oznacza. Próba opisania słowami, spłaszczy jej wymiar i sprowadzi się, jak to Pan napisał do oklepanych sloganów. Tymczasem ona istnieje i nikt temu nie zaprzecza. Wiarę tak jak miłość trzeba przeżyć. Nie da się jej wytłumaczyć, religia nie ma tu nic do rzeczy.
  • 2012-04-10 00:56 | wrażliwyateista

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    "Ateizm nienawidzi dydaktyzmu, brzydzi go idea poszukiwania mentorów i moralnej instrukcji."
    To kompletnie bez sensu. W moim przypadku było dokładnie odwrotnie. Ja właśnie kiedy odrzuciłam to, co podawano "na tacy" i kładziono mi do głowy przez całe życie, tę łatwość rozstawania się z własnymi niecnymi uczynkami za pomocą czarodziejskich formułek i na koniec postrzegania życia tylko na linii ja (ewentualnie wspólnota) - bóg z pomocą gotowej infantylnej instrukcji, dopiero wtedy naprawdę zobaczyłam świat. Nie dałabym rady mu sprostać bez wsparcia moralnych (i nie tylko) autorytetów, zarówno ludzi wierzących jak i nie wierzących, których intensywnie szukałam i w końcu znalazłam.

    Nawiązując do klasyki: ten "filozof - ateista"jest tendencyjny i mam dziwne odczucie, że nie lubi siebie, albo co najmniej swojego ateizmu
  • 2012-04-10 01:56 | Slawomirski

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Dziecinada.
    Chce zjesc ciastko i jednoczesnie je miec.
    Szkoda czasu na tego pana.
  • 2012-04-10 02:01 | Slawomirski

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Dobrze pan pisze. Polecam SamHarris.org
  • 2012-04-10 10:31 | Ostatni Prorok

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Dlaczego moja rozmowa do BOGA nazywana jest MODLITWA, a kiedy BOG przemawia do mnie, zwie sie to PSYCHOZA ???

    Dlatego OSWIECENIE, WIEDZA i NAUKA
  • 2012-04-10 11:28 | only Palikot

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    IMHO ślepa i bez zrozumienia wiara -a taka niestety występuje we wszystkich religiach klepanych w 21 wieku, -jest o wiele groźniejsza niż indywidualna duma, która szybko jest strącana z piedestału przez nowego geniusza, albo ciężką chorobę.

    A tzw pustkę duchową można wypełniać na milion różnych sposobów, bez absurdalnego strachu że się, biedny człowiek, w jakimś piekle smarzył będzie.
  • 2012-04-10 13:46 | jerzyjerzy

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Mam wrażenie, że Botton koniecznie potrzebuje foremki, która go domknie i nie pozwoli na wątpliwości i lęki. Taki rodzaj nerwicy natręctw z zakazem przekraczania krawężnika. I do tego jeszcze Botton przenosi tę swoją magiczną potrzebę na wszystkich ludzi! Dla mnie ateizm jest po prostu wolnością. Jak słyszę, że wtłoczenie się w kolejny konwenans, zawierzenie swojego własnego kompasu moralnego (który każdy człowiek ma tak czy inaczej) jakiemuś "kościołowi ateistycznemu" ma dać mi spokój, to dostaję gęsiej skórki.... Że zacytuję Bottona - "...w świeckim świecie brakuje mechanizmów, które pilnują człowieka, żeby tych wartości przestrzegał..." (Ja @$^%^@$%^@%$....!!!!). Czyli do szczęścia brakuje mi bata, albo kapłana, który wskaże drogę - mnie, zagubionej owieczce.... Toż to dejavu z moich lekcji religii z zamierzchłego dzieciństwa. CO TO MA WSPÓLNEGO Z ATEIZMEM?!!!!
  • 2012-04-10 13:49 | jerzyjerzy

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Mam wrażenie, że Botton koniecznie potrzebuje foremki, która go domknie i nie pozwoli na wątpliwości i lęki. Taki rodzaj nerwicy natręctw z zakazem przekraczania krawężnika. I do tego jeszcze Botton przenosi tę swoją magiczną potrzebę na wszystkich ludzi! Dla mnie ateizm jest po prostu wolnością. Jak słyszę, że wtłoczenie się w kolejny konwenans, zawierzenie swojego własnego kompasu moralnego (który każdy człowiek ma tak czy inaczej) jakiemuś "kościołowi ateistycznemu" ma dać mi spokój, to dostaję gęsiej skórki.... Że zacytuję Bottona - "...w świeckim świecie brakuje mechanizmów, które pilnują człowieka, żeby tych wartości przestrzegał..." (Ja @$^%^@$%^@%$....!!!!). Czyli do szczęścia brakuje mi bata, albo kapłana, który wskaże drogę - mnie, zagubionej owieczce.... Toż to dejavu z moich lekcji religii z zamierzchłego dzieciństwa. CO TO MA WSPÓLNEGO Z ATEIZMEM?!!!!
  • 2012-04-10 17:06 | vps

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    @jerzyjerzy - o jakim zniewoleniu piszesz? Wydaje mi się, że błędnie rozumiesz idee. Jeśli zgadzasz się w jakiś kwestiach z pewną grupą osób na dany temat, to jesteś zniewolony? Jeśli się spotkacie razem i w pewien sposob zacelebrujecie nad tą zgodą w tzw. kościele to jesteś zniewolony? Niby jaka religia zniewala skoro religie tylko przedstawia swój pogląd na dana sprawę. Jeśli Chrześcijanin Ci powie, że za taki i owaki czyn idzie się do piekła to nie oznacza, że kogoś zniewala. Tłumaczy konsekwencje pewnych zdarzeń w jego rozumieniu. Nadal masz wolność i możesz dopuścić się tego czynu, masz też tą wolność i możesz się nie zgodzić ale konsekwencją niezgody jest złamanie regół chrześcijaństwa tak jak w piłce nożnej zagranie ręką jest faulem za który jest kara.
    Jeśli przestrzegasz diety to nie masz bata nad sobą ktory pilnuje Twojego szczęścia? Jeśli regularnie się myjesz i dbasz o higiene to nie masz bata nad sobą? Przecież, jak się nie umyjesz to żyjesz brudny tak jak u Chrześcijanina jak się nie ochrzścisz to żyjesz w grzechu. Gdzie tu jest przymus i niewola? Niewolą jest zmuszanie ludzi do czegokolwiek przemocą, bo każdy ma prawo tłumaczyć sobie świat po swojemu nawet jak mówi kompletne bzdury. Ateistyczny kościół przecież Cię przemocą nie wciągnie. Nię będzie Cie też karał przemocą za to, że nie zgadzasz się z całą ideą czy jakimś założeniem. Chcesz przyjdziesz, posłuchasz i powiesz - zgadzam się z wami i zostaje albo nie zgadzam się i wychodzę.
  • 2012-04-10 19:16 | Judyta

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Wiele takich książek już napisano.
  • 2012-04-10 21:17 | NeoQubit

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Motto: Gdy człowiek poznał ruch zwany Wszechświatem, kosmolog uznał, że to co zaistniało fizycznie, stało się logicznie.

    Pytasz, czy jest coś poza fizyką, czy pytasz, czy można poznać, czy jest coś poza fizyką? Jeżeli pytasz o to drugie, to musisz mieć przekaźnik poznania - fizyczny lub poza fizyczny. Fizyczny przekaźnik, gdy coś poza fizycznego oddziałuje z nim lub przekaźnik poza fizyczny, gdy coś poza fizycznego oddziałuje tylko z przekaźnikiem poza fizycznym. Wydaje się jednoznacznie oczywiste, że fizyczne z poza fizycznym z definicji nie może oddziaływać, zatem poza fizyczne musi się przekształcić w fizyczne na obraz i podobieństwo, czy możliwa jest zatem względna przemiana i fizyczne może się przekształcić w poza fizyczne ? aleale może fizyka nie jest tylko jedna, może duchowość to też fizyka - jak barwy światła. Jeżeli jesteś fizyką barwy X, to jak poznasz fizykę barwy Y? Wówczas zapytasz - czy jest inna barwa niż X? I ja, NeoQubit, odpowiem ci wówczas - tak, jest. Nie mniej i nie więcej. Prawda, czy fałsz? I może ta barwa fizyczna "poza fizyką" to światło "alfa i omega", które łączy najdłuższą falę elektromagnetyczną z najkrótszą? Za przesłankę podaję ci - światło jest odpowiedzią na twoje pytanie.
  • 2012-04-10 21:53 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    No tak , ale czy ja twierdzę coś odwrotnego... zawsze głęboko wierzyłem w poznanie empiryczne ;)
  • 2012-04-10 22:04 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Rany... może da się jakoś nagrać te przemowy Boga do Ciebie... chętnie posłucham...
  • 2012-04-11 01:01 | Lola

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Nie przeczytał Pan dokładnie co napisałam. Właśnie podkreślam. że nie tylko szerokie masy (niestety) są przykładem kompletnej degryngolady (proszę poczytać niektóre komentarze na formu onet.pl) etycznej. Cóż przykład idzie z góry.
    A jeśli chodzi o barbarzyńców to celowo używam określenia !"mityczni" bo nie odnoszę się do żadnej konkretnej cywilizacji tylko do przysłowiowego barbarzyństwa w potocznym rozumieniu tego słowa. Na zgłębianie filozofów nie stać każdego obywatela , nie tylko w sensie intelektualnym, ale też z braku czasu. Religia dociera do wszystkich w postaci lekkostrawnej papki, jest częścią umowy społecznej i tak ja to rozumię. Kościół jako instytucja powinien się zreformować i to szybko.
  • 2012-04-11 01:10 | Lola

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Woody Allen, po kilkudziesięciu latach psychoanalizy poślubił adoptowaną córkę matki swojego syna...To się nazywa być silnym ,świadomym i myślącym ?
  • 2012-04-11 22:36 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    ależ nie ma sprawy ... wracam.. hi he...
    oto moja modpowiedż:

    Jesus can walk on water .
    I can walk on cucumbers.
    Cucumbers have 96% water .
    Therefore i am 96% Jesus.
    Ha
  • 2012-04-11 22:40 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    prawdopodobnie dobrze się odprężał podczas seansów psychoanalizy... dlatego na nią sobie chodził... hi...
  • 2012-04-11 23:02 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Dla mnie to nie jest takie jednoznaczne ponieważ mitologie zazwyczaj oparte są na faktach. (W tym mitologia chrześcijańska hi..)
    Reformacja i kontrreformacja w kościele to już były...(tylko trochę nas to ominęło .. hi...) Może kościół powinien sięgnąć do korzeni... i powrócić do idei wspólnoty równych sobie .. tylko, że to raczej niemożliwe... biznes is biznes.
  • 2012-04-11 23:17 | anihybill

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Niby tak o ile wybierasz przynależność do określonej grupy świadomie w wieku dojrzałym... ale jak jesteś indoktrynowany od dziecka pod presją - to już zupełnie co innego..
    A jeżeli chodzi o football to Kościół Diego Maradonny liczący 100.000 członków uznaje słynną brankę Diego strzeloną RĘKĄ! za... CUD!!! a rękę Diego uznaje za Rękę Boga! no i nieźle się razem bawią hi...
  • 2012-04-12 21:47 | Copernicus

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Ciekawy zarówno artykuł, jak i dyskusja. Wychowałem się - jak to nazwała jedna z dyskutantek - w socjalistycznej rzeczywistości. Religię pamiętam jeszcze ze szkoły. Tak,tak. Zrezygnowałem z chodzenia do kościoła i na lekcje religii sam na skutek "dysonansu poznawczego". Stwierdziłem, że nie jest mi to potrzebne, by być przyzwoitym człowiekiem. (Takim jak sądzę pozostałem). Trochę później zetknąłem się z etyką niezależną Tadeusza Kotarbińskiego. To była iluminacja.
  • 2012-04-13 11:23 | korektor

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    "gdyby nie bylo Boga, nalezaloby Go wymysleć" - to chyba raczej Wolter a nie Spinoza...
  • 2013-12-16 09:31 | Jan

    Bzdury człowieka bez wiary w Boga pragnącego tej wiary.

    Pan Filozof się zapędził. Wydaje mi się, e jest on osobą, która chce/potrzebuje wiary ale w którymś momencie ją stracił i teraz zwyczajnie jest zagubiony przez co wygaduje pierdoły. Nie powinniśmy pozbyć się religii na świecie bo to niesie za sobą nienazwane zagrożenia - Co to za argument, to może ja nie będę wychodził z domu bo to też niesie za sobą zagrożenia. Tak całkiem szczerze jego podejście do religii jest głupie, chce się z niej pozbyć głównego punktu, który mimo bzdur i okropieństw pisanych w świętych księgach można jeszcze jakoś obronić tłumacząc, że Bóg jest dobry a ludzie robili i pisali złe rzeczy - albo jest jak zegarmistrz który wszystko wprowadził w ruch. Zostawia za to same głupie i złe rzeczy. Dlaczego obchodzenie obrzędów ma być ważne i dlaczego jakiś koleś w sukience ma mieć moje poważanie jeśli nie stoi za nim BÓG? Nie trzyma się to kupy. Ko miałby UCZYĆ innych, przypominać im o tym, że mają być dobrzy - nie ma na tylu filozofów na świecie, żeby obłożyć wszystkie świątynie. Bez tego dalej głupi ludzie będą uczyć głupich ludzi i zabierać im konieczność krytycznego myślenia.
    Dawkins/Hitchens "walczą" ("walczyli") z kościołem dlatego, że wiara, szczególnie zorganizowana wyręcza człowieka w myśleniu na poważne tematy. Może sporo ludzi nie ma dylematów natury etycznej, co nie znaczy, że robią dobrze - wręcz przeciwnie tłumaczą religią swoją wyższość i prawość swoją religijnością. Ateista nie ma takiej wymówki - trudniej mu się oszukiwać, że jego czyny są dobre jeśli w rzeczywistości jest odwrotnie.
  • 2013-12-16 13:37 | dewes

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Ależ ja zdecydowanie bardziej wolę "agresję" Dawkinsa niż łagodne i pełne pacyfizmu wystąpienia przywódców religijnych.

    Domyślam się, że pan de Botton domaga się sceremonializowania życia ateisty a nie utworzenia dla niego religii. Może i jest w tym namiastka ceremoniałów organizowanych przez wspólnoty wyznaniowe. Ale to już przecież funkcjonuje i cokolwiek się do tego dołoży to będzie to już dorabianie "filozofii do wypasu krów".

    Jedna z osób komentujących napisała, że ona już żyła w Polsce, w której nie było religii. A właśnie, że była i to była właśnie ta wersja, którą lansuje pan de Botton: zamiast katolickich świętych państwo kłaniało się świętym komunistycznym.