Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawda o Monte Cassino

(6)
2012-04-08 23:03 | Mister z Utrechtu


Bitwa o Monte Cassino to dla Polaków symbol odwagi i patriotyzmu.
Włochom to starcie kojarzy się dużo gorzej.
I to bynajmniej nie dlatego, że przegrali. W 1944 roku Włochy stały
już oficjalnie po stronie aliantów (chociaż nadal istniała
sprzymierzona z Rzeszą tzw. Republika Socjalna rządzona przez
Mussoliniego) . Pod Monte Cassino przeciwnikiem wielonarodowej
koalicji byli Niemcy.

Jak wszyscy wiemy, decydujący atak na pozycje Wehrmachtu
przeprowadzili w dniach 12-18 maja 1944 żołnierze polskiego II
Korpusu. 18 maja, wczesnym rankiem, nad klasztorem Monte Cassino
zawisnął biało-czerwony sztandar.

W tym samym czasie front przełamały także oddziały francuskie.
Dlatego Francuzi również przypisują sobie kluczową rolę w
zwycięstwie. Tyle tylko, że oni o Monte Cassino powinni raczej
zapomnieć. Portal "Rzeczpospolitej" przypomina dziś o hańbie, jaką
na alianckie wojska sprowadzili marokańscy żołnierze sił Wolnej
Francji:

Arabowie (12 tys.) po przedarciu się przez niemieckie linie
mordowali, rabowali i gwałcili jak wojsko Dżyngis-chana. (…) Według
ostrożnych szacunków zgwałcili ponad 5 tysięcy kobiet, a także
mężczyzn w wieku od 5 do 85 lat.

Zbrodni i gwałtów dokonali Marokańczycy, ale Włosi podejrzewają, iż
zrobili to na rozkaz jak najbardziej europejskich i cywilizowanych
francuskich oficerów. "Rz" przytacza cytowane często we włoskich
opracowaniach przemówienie generała Juina, dowódcy Francuskiego
Korpusu Ekspedycyjnego. Tak instruował on swych żołnierzy:

Za tymi górami, poza żołnierzami wroga, których zabijecie, jest
rozległa ziemia, bogata w kobiety, wino i domy. Jeśli przejdziecie
te góry, wasz generał przysięga wam, że to wszystko, te kobiety, te
domy, to wino, wszystko, co znajdziecie, jest wasze. Przez 50
godzin. Możecie zabrać wszystko, zniszczyć wszystko i robić
wszystko, co wam się żywnie podoba.

Marokańczycy zabili wrogów, przeszli góry i wzięli sobie wszystko co
chcieli – łącznie z kobietami (a nawet mężczyznami). W efekcie
pośród wzgórz Lacjum rozegrały się sceny jak w Prusach Wschodnich,
gdy wkraczała tam Armia Czerwona. Włosi stworzyli specjalną nazwę na
te wydarzenia: Marocchinate.

W takim kontekście duma z osiągnięć polskiego wojska powinna być
wśród nas jeszcze większa. Naszym oficerom nie przyszłoby do głowy
nakazywać żołnierzom plądrować i gwałcić. Z drugiej strony warto
zauwazyć, że Francuzi nigdy nawet nie pomyśleli, by Włochów za
Cassino przeprosić. Generał Juin został po wojnie dowódcą wojsk NATO.

Cóż, kolejny raz potwierdza się zasada, że niektóre państwa nie
muszą pokutować za swoje zbrodnie
  • 2012-04-14 15:32 | szpotlok

    Re:Prawda o Monte Cassino

    1) Ta bitwa byla, w tym momencie, juz zupelnie bez sensu. Miala "zneutralizowac" zagrozenie strategicznej drogi. Ale blokada byla wtedy juz wystarczajaca, na tej drodze na dole "plynela" juz spokojnie masa ludzi i materialu. Zdobywanie ciezkimi walkami niepotrzebne, wystarczylo odczekac.

    2) Górnoslazacy wylczyli po obu stronach !
    (wielki dramat, niekiedy mieli nawet kontakt ze soba
    i sie porozumiewali, pozdrawiali, prosili o informowanie rodzin,
    plakali !!!), np. ci ostatni elitarni esesmani-spadochroniarze ("diably").
  • 2012-04-15 09:19 | andy

    Zdobywanie Monte Cassino było tak samo potrzebne jak Powstanie Warszawskie.

    Obie bitwy tak naprawdę przyniosły więcej szkody niż korzyści.

    Ale tak to się zwykle kończy, gdy zamiast myślenia wybrane zostaje walenie głową w mur, a wyższe dowództwo ma w d... życie swoich żołnierzy.
  • 2012-05-21 20:34 | Gość

    Re:Prawda o Monte Cassino

    Dopiszcie jeszcze, co robili Polacy, a artykuł będzie kompletny. Bo Polacy byli chyba najgorsi ze wszystkich (protokoły gdzieś tam są). W każdym razie Polska i Polacy nic się nie zmienili i nie zmienią. To po prostu tragedia. Ci "patrioci" nie znają prawdy, albo nie chcą jej znać. Bo ja żyję i widzę Polaków i widzę Niemców. Oni są mądrzy, inteligentni, pracowici, potrafią się zorganizować, wspierać i budować. My myślimy tylko o jutrze, kradniemy i gwałcimy, a jak wyjedziemy na zachód do roboty dla roboli to wprowadzamy tam Sajgon. A mądrzy Polacy na pewno nie chcą żyć w Polsce i wstyd im (nam) za Polskę i Polaków, że tak piękne miejsce ma tak okropną i przekłamaną historię, że Polacy nigdy nie potrafili dojść do porozumienia, nie potrafili nigdy docenić niepodległości, dlatego ją tracili, a jak odzyskiwali to psuli wszystko, co Niemcy na naszych ziemiach dla Nas zbudowali...
  • 2015-08-25 02:08 | Newton

    Re:Prawda o Monte Cassino

    Co Polacy robili takiego złego? Protokołów nie znajdziesz, jedynie liczne goebbelsowski "ostrzeżenia przed Polakami" sprzed bitwy. Sami Włosi byli później zdziwieni, że to jednak były najbardziej cywilizowane i zdyscyplinowane wojska (co zaraz po wojnie pomogło wielu Polakom we Włoszech). Ja też widzę Niemców. Żyjąc w Niemczech na start miałem podłe dosyć towarzystwo. Międzynarodowe. Najgorzej (kradzieże, ćpuny) wypadali Niemcy (co prawda z NRD), Polaków też sporo takich było, ale nie aż taki odsetek. Co nam Niemcy "zbudowali" to można też zobaczyć na zdjęciach Warszawy pod koniec 1944 roku. Z takim uwielbieniem Niemców i pogardą dla Polaków spotkałem się wcześniej tylko wśród "opolskich Niemców" czyli zgermanizowanych czeskich chłopów (szlachtę im katolckie wojska austriacko, węgiersko, polskie wybiły pod Białą Górą). Niemcy raczej ich cenią (moje obserwacje) niżej niż Polaków i też niżej niż swoich "braci" z NRD , na których płacą od lat (i widzą to co miesiąc w swoich Lohnabrechnung). Tutaj już kultowy jest dialog, gdy opolski "Niemiec" szwęda się po robocie zamiast pracować i mu majster zwraca uwagę "-Co ty tu tak spacerujesz zamiast pracować!? -Bo ja tu przyjechałem na...pochodzenie" :)
  • 2015-08-25 09:49 | jakowalski

    Re:Prawda o Monte Cassino

    Kolejna zbędna ofiara ze strony Polaków. :-(