Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Goscinnosc holenderska

(2)
2012-04-10 11:50 | Mister z Utrechtu

Istnieje wielka przepasc w pojeciu “goscinnosc” przecietnego Holendra i tego samego slowa rozumianego przez Polaka.Nie chce tu takze generalizowac - bywaja wyjatki i to moze nie az tak rzadkie.Mimo pozorow istnieje gleboka przepasc kulturowa miedzy dwoma przyjaznymi sobie narodami.Dla czlowieka z kalwinistycznym swiatopogladem jest rzecza niezwykle wazna oszczedny tryb zycia,posiadanie w miare mozliwosci zasobnego konta w banku i skromnosc.Z wydawaniem ciezko zarobionych pieniedzy jest juz sprawa trudniejsza (grzeszna?).W Holandii niewiele widac pieknych posiadlosci ziemskich (u belgijskich sasiadow ile dusza zapragnie),ujrzenie na ulicy blyszczacego Rolls-Royce’a czy Cadillaca jest prawie niemozliwe.I tak jest tez z przyjmowaniem gosci.Raczej nie nalezy sie spodziewac suto zastawionego stolu z butelka czystej, sledzikami i schabowym.Raczej to co jada sie na codzien a niestety jest dla przecietnego Polaka mowiac oglednie calkowicie niejadalne.Slyszalem historyjke od przyjaciol zamieszkalych w malym fryzyjskim miasteczku.Sasiadka gotujac swoj niedzielny boerenkool pyta: “a znacie to w Polsce?” - nie.”Oj biedny wy narod jestescie,oj biedny..”Biedaczka nie wiedziala,ze jarmuz w Polsce ma przeznaczenie nieco inne.Holendrzy w przeszlosci nie byli (mowie tu o tzw.zwyklych ludziach) narodem bogatym.Stad tez kuchnia holenderska powstala
dla potrzeb niezamoznych - nie inaczej jest kulinarnie na kiedys bardzo biednym Podhalu - czym jest goralska kwasnica - tak,wlasnie potrawa ludzi niezbyt zasobnych.
Od holenderskiego gospodarza nie nalezy raczej oczekiwac ze wspanialomyslnie zawiezie

swych polskich gosci do pieknych i atrakcyjnych miejsc gdzie za wstep trzeba zaplacic,
bylo by to po prostu trwonienie swych ciezko zarobionych pieniedzy.Za wspolna uczte w restauracji gospodarz nie zaplaci (chyba ze zaprosil na nia z jakiejs tam specjalnej okazji).
Troszke tez mozemy sie spodziewac traktowania z gory - nie do kazdego jeszcze dotarlo,
ze przestalismy byc stlamszonym przez komune (tez finansowo) ubogim kuzynem z nad Wisly,a stajemy sie narodem coraz bardziej zasobnym ,ktorego dzieci niekiedy juz jezdza na wakacje na Costa Brava a rodzice coraz czesciej odwiedzaja plaze slonecznej Tunezji.
Po prostu taka jest prawda.Troche dwa narody sie od siebie roznia.Nie chce przekonywac Holendrow do rezygnacji ze swej kuchni i przerzucenie sie na schabowe.Chodzi mi o to,by
Polacy nie oczekiwali przyjecia,do jakiego sa przyzwyczajeni w Kraju.By nie bylo smutnych
rozczarowan.Tak jest,a nie inaczej.
  • 2012-11-06 21:21 | Piotr Marzec

    Re:Goscinnosc holenderska

    Ja ostatnio wróciłem z Amsterdamu i stwierdzam że Holendrzy to bardzo gościnny naród aczkolwiek opinię wyrażam poznając tylko mieszkańców stolicy a te jednak zwykle różnią się znacząco w stosunku do mieszkańców mniejszych miast. Zdecydowanie polecam spróbować kuchnię holenderską a zwłaszcza Stamppota a nie zamykać się na polskie "schaboszczaki". Poczytajcie sobie co warto zjeść na miejscu np. tu: http://amsterdamaania.pl/kuchnia-holenderska/