Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Brzoza znika, mgła gęstnieje

(2)
2012-04-11 10:42 | mlusk
Czytam powyższy tytuł po raz nasty i coraz mocniej dudni mi on w głowie na melodię kolędy "Bóg się rodzi". Niby przypadek, a jednak coraz mniej w całym tym zgiełku dookoła katastrofy poważnych faktów, coraz więcej hucpy.

Coraz też mocniej moje i zapewne nie tylko moje przekonania skręcają, nie ku lewicowym, ale by jak najdalej być od prawicy, która dziś niemal całkowicie ginie w hałasie postsmoleńskim. Dzięki aktywności Jarosława Kaczyńskiego prawica, jak to widzę po sobie, traci grono myślących wyborców. Bowiem każda inicjatywa prawicowa doskonale wpisuje się w bełkot postsmoleńskiego patriotyzmu, któremu z łatwością przychodzi naginać fakty i zmieniać ogląd na historię zgodnie z orwellowskim modu operandi.
Nie powinno jednak dziwić nikogo przywiązanie rzesz starszego pokolenia do takiego sposobu pojmowania nie tylko polityki, ale rzeczywistości jako takiej.

Wychowani w orwellowskim świecie PRLu, nawet wbrew swej woli ludzie Ci przesiąkneli na wskroś systemem wartości, który zasadza się na bezmyślnym kulcie jednostki, jednocześnie uwalniając od brzemienia odpowiedzialności osób myślących. To bodaj dzisiejsza linia podziałów na Polskę europejską i Polskę narodową.
To być może powoduje zmianę jej kierunku w ciągu ostatnich kilkunastu lat, skoro wielu spośród Polaków nie potrzebuje de facto sukcesu gospodarczego państwa i jego realnie pluralistycznego charakteru tak bardzo, jak świadomości wspólnoty tworzonej wokół autorytarnego mitu.
Ten fakt zdaje się potwierdzać ogólny kierunek rozwoju ruchu społecznego wyrosłego wokół PIS i mediów ojca T. Rydzyka. To fantom ubiegłego stulecia, surogat kulturowy totalitaryzmu, który będzie w Polsce istniał, jako duchowa spuścizna po minionej epoce.
Taki nurt społeczno-polityczny potrzebuje mitu, którym na swoje nieszczęście stał się L. Kaczyński. Rozpamiętywanie i przywoływanie tego jednego nieszczęścia będzie głównym totemem tego ruchu do czasu następnej tragedii dotykającej zwolenników PIS.
Z jednej strony to dobre, że istnieje siła polityczna kumulująca i kanalizująca negatywne emocje i autorytarne tęsknoty, z drugiej - stanowi o słabości polskiej prawicy i układu politycznego, bowiem w zdrowej dyskusji taki głos powinien ulec natychmiastowej marginalizacji na rzecz racjonalnej argumentacji.

Syndrom postsmoleński wskazuje ponadto na jeszcze jeden, i to bardzo smutny fakt. Polakom znacznie łatwiej przychodzi opluwanie się 10. kwietnia nad grobem L. Kaczyńskiego, niż wspólne śpiewanie 2. kwietnia "Barki" przy kamieniu z napisem "21:37".
  • 2012-04-18 02:09 | Smok Eustachy

    Re:Brzoza znika, mgła gęstnieje

    Paradowska dała lemingom nową wykładnię:
    raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane.

    Macie tu czarno na białym czego się macie trzymać. Szukałem długo jakiegoś wyjaśniania, egzegezy, że ot jakiś chwyt stylistyczny, że w usta kaczystów wkłada ale nie. Ewidentnie chlapnęła co trzeba i nowa linia partii jest. MAK nie cały sfałszowany więc fantastik. Pod spodem większy fragment żeby nie było że z kontextu.

    Rzeczywistość miesza się z nierzeczywistością, co jest niewątpliwie sporym osiągnięciem zwolenników zamachu. Rosną więc wątpliwości, na które nikt nie odpowiada. Tworzy się coraz dziwaczniejsza sytuacja, w której praktycznie nie istnieje już raport komisji Millera czy nawet raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane. Jakby nie było kilku rzetelnie przygotowanych książek dziennikarzy śledczych (w tej sprawie dziennikarze wykonali sporo porządnej roboty), jakby gdzieś znikła cała dotychczasowa wiedza specjalistów, pilotów znających te samoloty i umiejących bardzo precyzyjnie wyjaśnić, co się stało,

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1525949,1,teorii-spiskowych-ciag-dalszy.read#ixzz1sLSOnvjJ