Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

obchody katastrofy smoleńskiej a polityka

(4)
2012-04-15 12:36 | olgasia
Katastrofa smoleńska w tle politycznego festynu

W zeszłym tygodniu minęły dwa lata od katastrofy smoleńskiej. Od tego czasu na polskiej scenie politycznej wiele się zmieniło, a żałoba zamiast łączyć ponad politycznymi preferencjami tylko dzieli. Prawo i sprawiedliwość staje się coraz bardziej radykalne w wyrażanych stanowiskach. Partia, utożsamiana głównie z postacią Jarosława Kaczyńskiego, okrzyknięta została w Internecie jako ta, która wykorzystuje sprawę Smoleńska na każdy możliwy sposób.
Przypomnijmy sobie zeszły wtorek, a wcześniej przygotowania do obchodów rocznicy. PiS namawiało do uczestnictwa w uroczystościach organizowanych przed Pałacem Prezydenckim. Zapewniano, iż będzie to wspomnienie, modlitwa i zaduma nad ofiarami katastrofy. Przede wszystkim nad parą prezydencką. Nie wszystkie środowiska były pozytywnie nastawione do tego wydarzenia. Jeszcze we wtorek „Gazeta Wyborcza” pisała, że będzie to „wiec sympatyków PiS”, że będzie to raczej wydarzenie polityczne niż żałobne. Na uroczystości na Krakowskim Przedmieściu przyszło kilka tysięcy ludzi. Z różnym natawieniem i nadziejami co do obchodów. Znaleźli się tacy, którzy manifestowali swoje niezadowolenie co do obozu rządzącego, tacy, którzy chcieli pokrzyczeć i znaleźć sobie rozrywkę na wieczór, ale byli też tacy, którzy liczyli na wspólną modlitwę, zadumę i wspomnienie osób, które zginęły. Najwięcej wątpliwości budziło jednak wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Moim zdaniem nieodpowiednie w takim dniu i miejscu. Ewidentnie było to przemówienie polityczne, mające na celu pobudzenie pewnej grupy wyborców i pogłębienie niechęci wobec Tuska. W końcu w Wielki Piatek Prezes PiS ogłosił, że ma zamiar startować w wyborach prezydenckich. Dlaczego jednak musiało to nastapić w dzień rocznicy katastrofy smoleńskiej? Dlaczego niektórzy mieli w sobie tyle nienawiści, plakaty z szubienicami i żądaniami ukarania „zdrajców”? Do tego jeszcze cała oprawka uroczystości na Krakowksim Przedmieściu, które nie wiem czy można nazwać „uroczystościami”. Scena z telebimem, kwitnąca sprzedaż wszelakim „niezbędnych” rekwizytów, tj. flagi, naklejki, przypinki. Może za rok rozwinie się handel balonami i watą cukrową? Czy naprawdę tak mają wyglądać obchody katastrofy, w ktorej zginęli wybitni polscy politycy? Przecież to bardziej wyglądało jak festyn połączony z politycznym wiecem PiSu.
A co na to ekipa rządząca? Premier Tusk złożył kwiaty pod pomnikiem, upamiętniającym ofiary na Powązkach, a minister Zdrojewski pojchał do Smoleńska jako reprezentant rządu. To wszystko przyjęło złe proporcje. Rząd był za mało widoczny, natomiast obchody zorganizowane prze PiS przyjęły niewłaściwą formę. To premier Tusk powinien przyczynić się do organizacji tego dnia, do tego, aby był spokojny, cichy, pełen wspomnień i zadumy, a nie kolejnej walki na linii Kaczyński-Tusk.
Czasami mam ochotę zapytać czy w tym wszystkim chodzi o pamięć i dochodzenie przyczyn katastrofy czy też cały czas o politykę i władzę, które przemycane są w każdym możliwym momencie? Nawet w tych zdecydowanie nieodpowiednich...
  • 2012-04-15 15:23 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:obchody katastrofy smoleńskiej a polityka

    A czy debata na temat powrotu ze Smoleńska wraku do Ojczyzny odbywała się w sejmie polskim?!
  • 2012-04-16 10:41 | zet

    Re:obchody katastrofy smoleńskiej a polityka

    "Na uroczystości na Krakowskim Przedmieściu przyszło kilka tysięcy ludzi. "
    Jest gdziekolwiek na świecie kraj, w którym czci się ofiary tragedii w miejscu ich pracy zamiast na grobach? Wyjątkiem są zawodowi grabarze.
    Prezes i jego otoczenie brną w ślepą uliczkę.Przeinaczają fakty,nadają tragedii smoleńskiej całkiem inne znaczenie od tego, co ludzie wiedzą.Człowiek "na odlocie" rozgłasza,że zamach mógł mieć początek w Polsce,opowiada dyrdymały o zabiciu " całego przywództwa kraju".Przecież to kłamstwo szyte grubymi nićmi.
    Bełkotliwe opowiadanie bajek, przez dorosłego człowieka,zaraz po katastrofie, można było przypisać traumie,związanej ze stratą najbliższych osób.Kiedy tych bajek się słucha 2 lata po zdarzeniu,to wygląda na to,że zamiast traumy,mamy do czynienia z poważnym,nieuleczalnym,groźnym dla państwa i społeczeństwa,schorzeniem.
    Nie wiem jak inni,ja wolę aby władzę w moim państwie sprawowali ludzie zdrowi na umyśle.
  • 2012-04-16 19:13 | Madzica11

    Re:obchody katastrofy smoleńskiej a polityka

    Stosunek władz, zwłaszcza rządu Tuska do katastrofy smoleńskiej wyraża … kapelusz ministra Bogdana Zdrojewskiego, obecnego w imieniu rządu na uroczystościach w Smoleńsku. Członek rządu PO-PSL nie zdjął go nawet podczas nabożeństwa ekumenicznego i „hołd” oddawał tym, którzy zginęli 10.04.2010 mając na sobie nakrycie głowy. Nie przyszło mu nawet do głowy, żeby go zdjąć. Żenada – po trzykroć żenada. Ale ten brak taktu bierze się nie tyle z braku kindersztuby, czy elementarnej ogłady, ale z uznania, ze ta sprawa jest jakoś mniej ważna. Ten gest więcej mówi o stosunku władz do „sprawy smoleńskiej” niż dziesięciokrotnie złożone wieńce czy kwiaty przez Tuska czy Komorowskiego.
    Ale trzeba ministra zdrojewskiego zrozumieć,w końcu dla niektórych zapalenie ucha jest bardziej uciążliwe niż KŁAMSTWA SMOLEŃSKIE...