Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Psycholog o Dniu Ziemi: propaganda czy konieczność?

(5)
22 kwietnia obchodzony jest w Polsce Dzień Ziemi. Obok Godziny dla Ziemi, Europejskiego Dnia bez Samochodu, Sprzątania Świata etc. to jedno z licznych wydarzeń w ciągu roku, które mają promować postawy proekologiczne.
  • 2012-04-23 05:35 | ivo

    komunikacja zbiorowa

    "Nawet zapalony ekolog nie wybierze transportu publicznego zamiast własnego samochodu, gdy będzie to oznaczało zbyt duże uciążliwości w codziennym życiu"

    Jak widać niektórzy to jednak rozumieją... Bo zdarza mi się od lat komentować różne wpisy wychwalające w niebogłosy komunikację zbiorową, buspasy, krytokować polskich "ideilogicznych automaniaków". Na pewno tacy też są, może jest ich dużo, ale bez przesady... Chętnie jeździłbym po mieście komunikacją zbiorową, gdybym miał takie połączenia, żeby móc załatwić 5 spraw w różnych częściach miasta, popracować i zachować 24godzinną dobę. Autobusy i tak będą stały w korkach, parę buspasów na kilkupasmówkach nic nie da jeśli nie będzie zintegrowanego systemu, kto nie wie o czym mowa niech przejedzie się warszawską Trasą Łazienkowską, gdzie przy każdym zjeździe z innych ulic twoży się gigantyczna liczba aut próbująca dołączyć do korka, który po wprowadzeniu bus pasów nie jest już właściwie korkiem tylko stojącymi autami. W tym zatorze stoją też autobusy. Podejrzewam, ze rodzic z podmiejskiej miejscowości który musi odwieźć dzieci do szkoły i przedszkola, a po tem zdążyć do pracy też chętnie by pojeździł metrem, ale nie zaparkuje przy ostatniej stacji bo tam sest za mało miejsca, wybierze samochód choćby miało dać mu to pół godziny zysku, rano to bardzo dużo... Ostatnio doznałem dyskomfortu starając się pozbyć starych baterii, niby wiem że nie powinno się do kosza, ale co mam robić? Zbierać do torby i wyrzucać w specjalnych miejscach których nawet nie znam? Stojąc w korku autobusem?
  • 2012-04-23 05:41 | ivo

    Re:Psycholog o Dniu Ziemi: propaganda czy konieczność?

    Ale błędów, dziś bardzo wczesna nieoczekiwana pobudka... Chyba nawet mógłbym poświęcić 2 godziny na autobus do pracy, ksiązkę poczytać, ale ten powrót, te zakupy...
  • 2012-04-23 21:30 | anihybill

    Re:Psycholog o Dniu Ziemi: propaganda czy konieczność?

    A ja mieszkając na wsi dojeżdżam do miasta w dwadzieścia minut pokonując 30 km w dwadzieścia minut... superoszczędnym autkiem 3l/100km - a w mieście 30 km pokonuję czasami w dwie godziny... wiadomo , że uciążliwości przemieszczania się po mieście może rozwiązać jedynie kryzys i dramatyczny niż demograficzny...co spotęguje inne ważniejsze problemy...

    ALE... nie oto chodzi... czytałem kiedyś wywiad z baaardzo mądrym ekologiem (wg mnie), który powiedział : -przeprasorry;) - który RZEKŁ(bo były to słowa godne proroka) zaprzestańmy inwestować pieniądze we wszystkie głupie ekologiczne akcje sprzątania swiata, dni ziemi, sadzenia drzewek kupowania -lu nie - reklamówek itp I WOGÓLE WSZYSTKIE INNE!!! iiii.i.. przeznaczmy je WSZYSTKIE - GLOBALNIE - na ŚWIATOWE BADANIA - dotyczące sposobu pozyskiwania energii słonecznej... tak, aby stworzyć takie ogniwa, które stanowiłyby realną konkurencję w energetycznym 'rachunku ekonomicznym' ... stworzenie takich ogniw jest z pewnością możliwe, ponieważ energia docierająca do nas ze słońca jest niewyobrażalnie większa niż wszystkie nasze potrzeby ... tylko, że nikomu na tym specjalnie nie zależy... a wielkim korporacjom paliwowym to już najmniej...
  • 2012-04-24 10:33 | Łukasz

    Re:Psycholog o Dniu Ziemi: propaganda czy konieczność?

    Niestety to prawda. Warszawa Powiększa strefy płatnego parkowania. Mówi się o opłatach za wjazd do centrum, czy wręcz o zakazie wjazdu do centrum dla samochodów. Wszystko to pięknie i może ekologicznie tylko najpierw trzeba zorganizować komunikacje publiczną tak żeby była ona naprawdę dobra alternatywą dla samochodu osobowego.
    Ja osobiście jeżdżę w tej chwili do pracy samochodem, odwożąc po drodze dzieci do szkoły nie z wyboru lecz z konieczności. Gdybym miał to robić komunikacja miejską nie miałbym najmniejszych szans na załatwienie tych wszystkich spraw na czas. Na jazdę komunikacja miejska mogłem sobie pozwolić gdy byłem bezrobotny i miałem dużo czasu na jeżdżenie autobusami.
    Najpierw więc stwórzmy wydajny i sprawny system komunikacji publicznej, a potem walczmy z samochodami w mieście.
  • 2012-04-24 18:07 | automaniak

    Re:Psycholog o Dniu Ziemi: propaganda czy konieczność?

    można wiedzieć co to za autko, bo te 3l na 100 km nie dają mi spokoju np chyba że jest to 3.9l :)