Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hałas szkodzi czy pomaga

(6)
Co radzi Don Campbell, autor nowej książki o dźwiękach chcianych i niechcianych?
  • 2012-05-04 19:33 | cmos

    Hałas szkodzi czy pomaga

    "Każda osoba uprawiająca jogging albo aerobik wie, jak bardzo rytm sprzyja ćwiczeniom – mówi Campbell. – Z tego samego powodu zawsze liczymy podczas robienia pompek"

    Eee tam. Mam wrażenie że pan Campbell nigdy sam pompek nie robił. Albo jest takim kulturystą, że 10 pompek wte czy wewte nie robi mu różnicy.
    Bo ja liczę pompki nie do rytmu, tylko żeby wiedzieć kiedy zrobię ich już założoną ilość. Nie jestem już najmłodszy, a pompki to dość intensywne ćwiczenie.
  • 2012-05-04 22:04 | eltos

    Re:Hałas szkodzi czy pomaga

    może jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę?
    mnie zdecydowanie przy pompkach pomaga, chyba tak o 1/3 więcej! ale nie wiem, czy chodzi o rytm czy o wchodzenie sobie samemu na ambicję...
  • 2012-05-05 21:54 | @

    A sklepy? Tam bez przerwy coś rzępoli!

    Klienci mają różne gusta, a taki H&M czy inne puszczają łomot przez cały czas. Kiedyś próbowałam dyskutować z panią w H&M cy raper wrzeszczący "fuck you!fuck you!" zgadza się z imagem sklepu, ale odpowiedziała to, co oni zawsze odpowiadają: kierownictwo kazało. Ciekawa jestem, czy są jakieś badania, które każą kierownictwu uszczęśliwiać polskich klientów na siłę - na zachodzie przecież się tego nie robi. Istnieje technika zatrzymywania i wyganiania klientów ze sklepu za pomocą muzyki, ale o to im chyba nie chodzi. Jest to o tyle dziwne, że większość ludzi chodzi teraz ze słuchawkami na uszach słuchając tego, co lubi, a łomot z zewnątrz tylko im przeszkadza. To dla mnie niepojęte. Może któryś z szefów H&M czy innych puszczających muzykę sklepów wyjaśniłby, o co chodzi? Mnie to ze sklepu wymiata w 5 minut.
  • 2012-05-07 00:15 | camel

    Re:Hałas szkodzi czy pomaga

    Nie wchodzę to sklepów z dudniącą muzyką. A jestem w wieku" portfelowym" zaś damska część rodziny uwielbia z tego korzystać :) Teraz rodzima sklepoza nas już nie dotyka, ponieważ robimy zakupy za granicą, ale masz rację, że w Polsce hałas w sklepach jest irytującym problemem. Także hałas w miastach i na wsiach. Na forach można poczytać głosy, że w mieście musi być hałas "bo to miasto", zaś na wsi można usłyszeć, że wiecznie szczekające psy są po czemuś chłopstwu potrzebne, bo "po to jest pies, żeby szczekał". Hałas jest zjawiskiem potrafiącym zniszczyć psychikę, doprowadzić do szału... na ich szczęście większość naszych rodaków jest przygłucha i nieco (naturalnie?) otępiała i w kakofonicznym otoczeniu czują się całkiem dobrze. Mnie hałas wraz z polską architekturą, umiłowaniem bałaganu i wolności do reklamowania się - pospołem wygnały z kraju.
  • 2012-05-07 16:44 | Henryk

    Re:Hałas szkodzi czy pomaga

    Sąsiad, szczególnie młody,kupił sobie łomot do kotleta i wali ostro subwoferem.Prawo zabrania tego dopiero w godzinach ciszy nocnej.Kiedy na spotkaniu Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej próbowałem wprowadzić do regulaminu mieszkańców zakaz emisji dżwięków z głośników do mieszkań sąsiadów, pani radca prawny spółdzielni raczyła mnie uświadomić,że działam na rzecz ograniczenia praw lokatorów.Inna sprawa,że Spółdzielnia jako właściciel budynku niewiele może w tej sprawie zrobić.Tak to w majestacie prawa ładujemy hałas w uszy niemowlaków.Zostaje powództwo cywilne.Tylko który sąsiad będzie zeznawał przeciwo innemu sasiadowi.
  • 2012-05-07 18:21 | Jolkka

    Re:Hałas szkodzi czy pomaga

    cóż, próbowałam to wyjaśnić sąsiadowi, który bachora swojego posyłał z uporem godnym lepszej sprawy na lekcje skrzypiec. Po trzech latach nauki wciąż zza ściany słychać było tylko tępe rżnięcie instrumentu i niestety ani jednego czystego dźwięku...

    Do rodziców: wierzysz w karierę muzyczną potomka - WYGŁUSZ POKÓJ LUB MIESZKANIE!!!!