Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego Polacy kochają swe balkony?

(3)
Z Wikipedii: „balkon to element budynku, powiązany z pomieszczeniem reprezentacyjnym”. Ludziom zamkniętym w blokoprzestrzeni daje pozór skrawka ziemi; nic, że betonowej.
  • 2012-05-13 14:05 | Pouche

    Artykul o kwiatach czy o starosci?

    Swietnie napisany artykul, tylko ze tematem nie sa te cale balkony, tylko roztkliwiajacy opis starszych osob skazanych na zycie w blokowisku. Wiec po co wprowadzac w blad czytelnika?
  • 2012-05-15 15:35 | Andrzej

    Re:Dlaczego Polacy kochają swe balkony?

    Polacy lubią swoje balkony i sadzą na nich kwiaty, przynajmniej większość.
  • 2012-05-27 14:58 | joanna kopytowska

    Re:Dlaczego Polacy kochają swe balkony?

    Kiedy miałam kawalerkę w Warszawie moje okno było jednym z ładniejszych a dekorowałam je kwiatowym misz masz które ja nazywam podrasowioną łąką , po prostu wybierałam po klika sadzonek z różnych gatunków kwiatów i sadziłam razem do jednej dużej skrzynki ,którą stawiałam na parapecie .Kwiaty się rozrastały i powstawał łąkowy różnobarwny klomb na oknie , teraz czasowo mieszkam u Rodziców w pokoju z balkonem na parterze i mój balkon to prawdziwy francuski salon , na pewno najpiękniejszy w okolicy choć Panie tu nie szczędzą pieniędzy na kwiaty na balkonie . Otóż na balkonie jest stolik i 2 krzesełka pokryte białymi narzutami z firanek i 3 długie brązowe skrzynki z moim kwiatowym misz maszem , w tym roku to kolorowe lwie paszczki -białe ,różowe i bordeau, małe goździki żółte ż czerwonymi krawędziami płatków , różowe i amarantowe drobne gożdziki , żółte małe gerberki , niebieskie i fioletowe małe drobne kwiatki o nieznanej mi nazwie i bordowa jodełeczka też nie wiem jak się nazywa. Na stoliku udekorowanym na biało stoi kosz różowych pelargonii , w białych doniczkach powyżej wiszą czerwone i lila pelargonie pnące . Koło stoliczka donica z kwiatowym misz maszem jak wyżej , kolorowe kwiaty w połączeniu ze śnieżnobiałą zwiewną dekoracją dają wrażenie super elegancji a całość kosztowała mnie raptem 200 zł . Jestem dumna jak paw z tegorocznego balkonu tym bardziej że mam tam też biały wygodny fotel do czytania i opalania , a widok na parkowe otoczenie domu jest bardzo miły więc mój salonik żyje non stop.