Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozwody z porywaniem dzieci

(11)
Gdy trzeba podzielić się opieką nad dzieckiem, a między rodzicami trwa wojna, wciąż najprościej jest je porwać. Pilnie potrzebna jest więc zmiana prawa. Albo choć praktyki sądowej.
  • 2012-05-23 14:47 | gosc11

    DOBRO DZIECKA i niuznawanie PORWAŃ ZA PRZESTĘPSTWO.

    Sądy kierują się zasadą dobra dziecka, kiedy powinny kierować się zasadą Dobra Dzieci. Różnica wbrew pozorom jest znaczna. Porwań nie traktuje się jak przestępstwo, jak w przypadku kanadyjskich dzieci Pana Stephena Watkinsa: chłopcy zostali porwani przez matkę z Kanady, w której się urodziły i gdzie były pod opieką ojca, a matka miała przyznane kontakty. Po porwaniu ukrywała się w Warszawie przez blisko dwa lata. Przypadkiem udało się znaleźć dzieci po informacjach z jednej z warszawskich szkół dot. zaniedbań matki (odprowadzała dzieci pod wpływem alkoholu). Rozpoczęła się tak zwana sprawa haska, w której sąd kraju do którego dzieci zostały uprowadzone ma zdecydować czy mają wracać. Z reguły ma zdecydować że mają wracać (tak mówi Konwencja), chyba że powrót naraziłby dizeci na szkodę psychiczną lub fizyczną (np. gdyby w kraju pochodzenia trwała wojna, epidemia, etc.)
    A co robi Polski Sąd? Uznaje że porwane dzieci już przyzwycziły się do Polski i pozostawia je pod opieką matki, jednocześnie ograniczając jej prawa rodzicielskie. Ojciec nie ma kontaktu z synami. Dzieci są manipulowane, zastraszane i alienowane od niego (oczernianie, oskarżanie o to że nie chce się kontaktować, że ich nie kocha, etc). WBREW ZAPISOM MIĘDZYNARODOWEJ KONWENCJI, POLSKA WSPIERA PROCEDER PORWAŃ MIĘDZYNARODOWYCH, jako argument podając DOBRO DZIECKA. Podobnie widza ten problem sądy w kwestii porwań "krajowych".Gdyby kierowano się Dobrem Dzieci, czy też Dziecka rozumianego szeroko, oczywistym stałoby się, że akceptowanie porwań, jest wbrew Dobru Dzieci, ponieważ zachęca rodziców do Porwania i Ukrywania się z dzieckiem. Ta sytuacja jest zupełnie niezrozumiała w innych krajach.
  • 2012-06-05 03:04 | Adam 2222

    gosc11 masz racje. Dodam ze dopóki kobiety nie będą równouprawnione w odpowiedzialności karnej za oszustwa, pomówienia i wykorzystywania dzieci, dopóki szkoda gadać na ten temat.

    Dotyczy to całej sfery damsko-męskiej, rozwody, gwałty, groźby, znęcanie psychiczne i fizyczne itp.

    "Do Sądu Rodzinnego w Kościerzynie pisze Jagna, lat 15, która stęskniła się za 4 letnia siostra" oczywiście bez nacisku mamy i ze szczerej tęsknoty by matka mogla wydawać więcej kasy na czterolatkę
  • 2012-06-05 07:47 | matka

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Myślę, że ta głupia wojna damsko-męska do niczego nie prowadzi. Najważniejsze jest dobro dziecka i każdy rodzic ma prawo i powinien uczestniczyć w wychowaniu dziecka, niech same dzieci decydują o tym z kim chcą zostać a dorośli powinni to uszanować. Szczerze mówiąc przerażający jest fakt, że jako rodzice jesteśmy bezrefleksyjni, nie używamy rozumów ani serca a kierujemy się miłością do samych siebie. Jak można porywać dziecko i zakazać kontaktu z drugim rodzicem, to znaczy, że dziecko to samochód, komputer, własność. Brzydzę się takim postępowaniem. Moim zdaniem zarówno ojciec jak i matka mają obowiązek interesować się dzieckiem i sąd powinien to uwzględniać dając możliwość wypowiedzenia się dziecku.
    Ogólnie rzecz biorąc, postępowanie instytucji państwowych pozostawia wiele do życzenia, bo wyciąganie dziecka z domu przez grupę obcych ludzi kojarzy się z postępowaniem hitlerowców podczas drugiej wojny światowej. Trauma dla małego dziecka niewyobrażalna. Moim zdaniem podstawą rozwiązywania takich konfliktów są negocjacje, rozmowy i wsparcie psychologiczne.
  • 2012-06-05 12:04 | 123kawon

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Nie chcę uogulniać bo nie mam do tego żadnych podstawa, ale jednak w swoim długim życiu obserwowałem z bliska dwie sytuacje, że matak manipulowała dziećmi i nastawiała je przeciwko ojcu a sytuacji odwrotnej nie zaobserwowałem ani razu.

    Chętnie poznałbym dane statystyczne ile porwań mają na koncie matki a ile ojcoiwie, poznałbym chętnie o ile jest zrobiona obiektywnie, bo np. w polskich sądach rodzinnych ojcowie przegrywają w 99 na 100 sprawach. Tacy wredni? Czy może sądy mało obiektywne?
  • 2012-06-05 15:22 | Ale jest jeden plus

    tej sytuacji,to dziecko jak dorośnie,będzie mieć pretensje o to,że jest mu ciężko w życiu, do tego z rodziców

    które tak bardzo obsesyjnie chciało je przy sobie mieć,a drugie jest wolne od odpowiedzialności.Żyjemy w czasach gwałtownych zmian różnych sfer życia,może nie być prosto się odnalezc w dorosłym życiu.I jak się dziecko słabo odnajdzie,to ma przynajmniej jasność pod jaki adres iść z pretensjami.
  • 2012-06-07 12:19 | wciąż_mama

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Mój niespełna pięcioletni syn został uprowadzony przez swojego ojca. Ten zabrania mu jakiegokolwiek kontaktu z matką.

    Ojciec dziecka nie chciał ustalać kontaktów. Jeszcze przed porwaniem złożyłam papiery w Sądzie Rodzinnym, proponując ojcu stałe niemalże uczestnictwo (na pewno większe, niż przed rozstaniem) w życiu dziecka. Praw rodzicielskich nie chciałam mu nawet ograniczać. Uwzględniłam opinię psychologa dziecięcego i rozsądne życzenia mojego synka
    W domu nigdy nie mówiło się źle o ojcu - zawsze synowi powtarzałam, że tatuś go bardzo kocha niezależnie od tego, co dzieje się między rodzicami.
    On wolał potraktować dziecko jak przedmiot. Zabrał go niespodziewanie i całkowicie odseparował od ukochanej mamy nie zważając na jego uczucia.
    W tej chwili nie wiem nawet gdzie moje dziecko przebywa. Nie wiem czy jeszcze sypia w dzień i czy wciąż tak bardzo lubi gormity i truskawki...
    A sąd nie spieszy się z wydaniem decyzji.
    Dobrze, że w tym całym syfie wokół mnie są wspaniali ludzie, którzy prywatnie bądź z ramienia instytucji wspierają mnie i pomagają jak mogą.

    I powiem wam wszystkim, opowiadającym się po stronie biednych ojców lub biednych matek, że owszem - dla rodzica jest to dramat, ale ilekroć myślę co przeżywa teraz moje dziecko - myśli te są nie do zniesienia.
  • 2012-06-10 21:37 | Gosc

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Moje dziecko zostalo uprowadzone do Polski przez ojca trzy lata temu.Od tamtej pory ojciec dziecka jest czynnie wspierany przez organizacje ojcowskie ,polskie gazety pisza artykuly pod jego dyktando.Sytuacja dziecka jest skrzetnie wykorzystywana przez psychologow,ktorzy przy tej okazji robia sobie darmowa reklame w mediach!Polskie sady nie stosuja sie do umow miedzynarodowych podpisanych przez Polske.Stosowanie Konwencji Haskiej w Polsce to farsa.Konwencja,ktora ma chronic dzieci przed skutkami uprowadzenia jest interpretowana opacznie.Sprawy w sadach ciagna sie wiekami.Nikogo nie interesuje,ze wiez miedzy dzieckiem a pozostawionym rodzicem i reszta rodziny zostaje zerwana.Moje dzieci zostaly rozdzielone...W krajach zachodnich od lat sa przeprowadzane badania na temat rodzicielskich uprowadzen dzieci.Uprowadzajacy rodzic nie kieruje sie dobrem dziecka.Uprowadzenie dziecka to wielka krzywda dziecka,ktora wyrzadza mu uprowadzajacy rodzic.Dlaczego polscy sedziowie i roznej masci psychologowie staja murem za osobami,ktore krzywdza dzieci?
  • 2012-06-15 17:32 | Berkano

    nieodpowiedzialny i zimny ojciec

    czyli co, matka małej Irminy ma jednak wyjście z sytuacji, teraz ona powinna porwać córkę, a sąd powinien przyznać dziecko matce? "kochający" tatuś kara żonę, najzwyczajniej w świecie kradnąc dziecko, tak to niestety wygląda. A 4 letnie dziecko jest bliskie śmierci. Egoistyczny ojciec doprowadzi córkę, albo do roztroju psychcznego, albo do śmierci. Nie zapominajcie, że dzieci też popełniają samobójstwa. Mała chce do matki(naturalne, prawda?), jest wykończona psychicznie, czyli tatuś nie sprawdza się w roli ojca, nie nadaje sie po prostu do tak odpowiedzialnej funkcji. Zrobienie sobie dziecka w 3 minuty orgazmu, to niestety za mało, żeby być odpowiedzialnym ojcem.
  • 2012-09-03 13:04 | krzych

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Zapoznajcie się proszę z ostatnią opinią Ministerstwa (nie)sprawiedliwości, w mojej sprawie na ten temat z 30 sierpnia 2012 roku:

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/interpelacja.xsp?typ=INT&nr=6396

    co o tym sądzicie?
  • 2013-04-13 16:59 | pu-ls

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    Bzdury piszesz. Ojcowie nie wnoszą o opiekę, bo zwykle nie mają ochoty i czasu zajmować się dziećmi. W przypadku wniesienia przez ojca o prawo stałej opieki nad dzieckiem 50% spraw wygrywają ojcowie. Poczytaj więcej zamiast powtarzać stereotypowe bzdury o biednych tatusiach, którzy tak by chcieli, ale nie mogą.
  • 2014-11-06 11:42 | piotr g dzielny tata

    Re:Rozwody z porywaniem dzieci

    OBLIGATORYJNA OPIEKA NAPRZEMIENNA MOGŁABY ROZWIĄZAĆ TEN I TYSIĄCE INNYCH PRZYPADKÓW W POLSCE!!! PORWAŁ A DLACZEGO? MATKA UTRUDNIAŁA KONTAKTY? SADY W POLSCE SĄ SPRAWIEDLIWE? MIAŁ PEŁNIE PRAW RODZICIELSKICH! MATKA UTRUDNIAJĄC KONTAKTY ODSEPAROWUJE DZIECKO OD OJCA,TO TEZ JEST PEWNEGO RODZAJU PORWANIE.MATKA NIE JEST JEDYNĄ WŁAŚCICIELKĄ DZIECKA!! SĄDY W POLSCE W 97 PROCENTACH PRZYZNAJĄ OPIEKĘ NAD DZIECKIEM MATCE, SPRAWIEDLIWE TO NA PEWNO NIE JEST!! KOCHAJĄCY OJCIEC BEZSILNY WOBEC CHOREGO PRAWA, ZACHOWAŃ MATEK, SFRUSTROWANY I ZDESPEROWANY PODEJMUJE CZYNY KTÓRE KRZYWDZĄ, ALE SA JEDYNA OPCJĄ OPIEKI NAD DZIECKIEM ,KTÓRE SIĘ KOCHA. APELUJE DO MATEK O NIE WYKORZYSTYWANIE SWOJEJ UPRZYWILEJOWANEJ POZYCJI W SĄDACH!! A OJCA OGRANICZAŁY DO PŁACENIA ,,HARACZY" DZIECKO KOCHA I MATKĘ I OJCA!!!!!!!!! STOP ALIENACJI RODZICIELSKIEJ!!! CZAS NA ZMIANĘ PRAWA DLA TYCH KOCHANYCH DZIECI , KTÓRE POWINNY BYĆ SZCZĘŚLIWE Z OBOJGIEM RODZICÓW!!! STATYSTYKI:
    W POLSCE MAMY 65 000 ROZWODÓW , W 97 PROCENTACH DZIECI POWIERZANE SA MATCE,
    5193- SAMOBÓJSTW W POLSCE MĘŻCZYZN,72 PROCENT SAMOBÓJSTW ZWIĄZANY JEST Z SPRAWAMI OKOŁO ROZWODOWYMI.( PONAD 3000 OJCÓW NIE WYTRZYMUJE PSYCHICZNIE- A PONOĆ NIE MA KARY ŚMIERCI W POLSCE) ,
    OKOŁO 50000 MĘŻCZYZN JEST BEZDOMNYCH , ROCZNIE POJAWIA SIĘ OKOŁO 4000 NOWYCH , Z CZEGO 65 % (2600)TRAFIA NA ULICE Z POWODÓW SPRAW OKOŁO ROZWODOWYCH!!
    53,700 OSÓB W ROKU WYJECHAŁO ZA GRANICE, 20 %(11000) TO ROZWODNICY KTÓRYCH NIE STAĆ NA PŁACENIE ZAWYŻONYCH ALIMENTÓW ZARABIAJĄC W POLSCE!!
    ROCZNIE DOCHODZI DO 4300 PORWAŃ RODZICIELSKICH - TYLU NIE JEST W STANIE ZNIEŚĆ NIEOBECNOŚCI DZIECKA PRZY SOBIE NIE MAJĄC INNYCH MOŻLIWOŚCI!!!
    NA 65 000 SKAZANYCH 63%(40950) STANOWIĄ OJCOWIE KTÓRYCH NIE STAĆ NA PŁACENIE ALIMENTÓW (CZEŚĆ Z NICH UNIKA PŁACENIA, INNA CZEŚĆ DECYDUJE SIĘ NIE PŁACIĆ Z POWODU ŹLE WYKORZYSTYWANYCH PIENIĘDZY PRZEZ MATKI, RESZTĘ STANOWIĄ OJCOWIE KTÓRYCH NIE STAĆ NA ZAWYŻONE KWOTY ALIMENTÓW)
    Dzieci wychowywane przez ojców, którym przyznano wyłączną opiekę, notują lepsze wyniki pod względem edukacyjnym i przystosowania społecznego w porównaniu z dziećmi pod opieką matek.
    63% - nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.
    90% - wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.
    71% - uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.
    85% - dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.
    70% - młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca.
    85% - gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca.
    75% - dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca.
    85% - młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.
    80% - nastolatków w szpitalach psychiatrycznych pochodzi z rozbitych rodzin.
    JEDNYM SŁOWEM POLSKIE PRAWO JEST CHORE. TRACI NA TYM CAŁE SPOŁECZEŃSTWO!! OBLIGATORYJNA OPIEKA NAPRZEMIENNA MOGŁA BY ROZWIĄZAĆ TEN PROBLEM!!!!!!!!!!!!
    DANE GUS, STRONY W INTERNECIE :W STRONE OJCA, CSPOID, DZIELNY TATA