Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

(19)
Od dwóch lat w Europie rządzi polityka oszczędzania pod dyktando Niemiec. Teraz nowy prezydent Francji stawia na wzrost, a Grecja odmawia dalszego zaciskania pasa. Koniec eurokryzysu czy początek eurokatastrofy?
  • 2012-05-29 08:38 | KrzysztofMazur

    Autor przejawia mistyczną wiarę w socjalizm

    Autor przejawia mistyczną wiarę w socjalizm. Socjalizm nie działa w 5 krajach, więc wprowadźmy go w 25. Wtedy /będzie dobrze/, bo nikt nie zauważy, że może być inaczej.

    Jak można zobaczyć na wykresie BDI
    http://www.bloomberg.com/quote/BDIY:IND
    tzw.pobudzanie wzrostu drukowaniem dolarów w ogóle nie działa i realna gospodarka znajduje się w realnej stagnacji.

    Wzrostem gospodarczym nie jest przyrost sprzedaży, czyli PKB, tylko przyrost dochodu ponad konsumpcję, o czym wiedział A.Smith
    http://mises.pl/blog/2012/05/26/machaj-grecja-powinna-zaimportowac-adama-smitha/
    Jeśli konsumpcja spada szybciej od dochodu, to gospodarka się rozwija, a nie zmniejsza. Wzrost konsumpcji przyjdzie później, gdy nowe inwestycje zaczną przynosić dochód. Wskaźnik PKB nie świadczy o zdrowiu gospodarki.

    Autor przewiduje przyszłość, gdy pod /nowym kierownictwem/ Europa przekształci się rzekomo w jedno wielkie państwo, które będzie miało jeden wielki dług. Ale niby dlaczego wszystkie rządy miałyby się same zlikwidować? Dlaczego do tej strefy wielkiego długu miałyby przystąpić: Wielka Brytania, Szwecja, Dania albo Niemcy? Czy też Polska? I skąd pewność, że ten dług ktoś kupi? Długi USA i Europy kupuje rząd Chin, który też nie jest wieczny. Eurosocjalizm utrzymują chińscy robotnicy. Pomijając całą ekonomie i politykę, czy to jest sprawiedliwe, żeby biedny chiński robotnik utrzymywał bogatych europejskich bezrobotnych? Czyż nie jest to wyzysk klasy robotniczej, która się może zbuntować i obalić socjalizm?
  • 2012-05-29 11:34 | wiehu

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Wiadomo czym lepsza technologia i i organizacja tym większe prawdopodobieństwo że takie opiekuńcze państwo wypali.

    Nie ma co porównywać czasów sowieckich do tego co jest teraz bo tam połowa kraju musiała (przy ówczesnej technologi) pracować w administracji.

    Teraz tego problemu nie ma , ale uważam że socjal to sprawdzi się tylko w państwach wysokiej kultury pracy , w Polsce np teraz to po 5 latach wprowadzania rozwiązań przypuśćmy ze Szwecji to mielibyśmy kryzys ,bo nie da się wprowadzić rozwiązań opiekuńczych jesli obywatel robi w konia państwo bo w tedy za duże są koszta Administracje i gospodarka przez to traci na konkurencyjności.

    Ale jak są ludzie w miare uczciwi , poukładani , odpowiedzialni w tedy taki socjalizm mogą sobie wprowadzać bez obaw , ale takich krajów jest na świecie z 15 może.
    W Europie są to Holandia , Dania , Norwegia, Szwecja ,Islandia , Austria , Belgia, Niemcy gdzieś za 10 lat , Francja za 20 lat Polska za 40 lat
    pewnie na świecie są też dobrze zorganizowane kraje jak Kanada może itd
  • 2012-05-29 11:57 | Arek74

    A gdzie eksport

    Autor słuszeni zauważył, że gospodarka niemiecka w znacznej mierze opiera się na eksporcie. I właśnie poprzez eksport Europa może przezwyciężyć kryzys. Z tym, że nie chodzi tutaj o handel pomiędz krajami Unii, ponieważ jest to ciągłe kiszenie się we własnym sosie, lecz wyjście na zewnątrz i podjęcie skutecznej walki z Chinami, Brazylią czy USA. Europa powinna jednak zacząć produkować i sprzedawać, a to oznacza wprowadzenie ułatwień dla przedsiębiorców pragnących otwierać nowe zakłady produkcyjne.
  • 2012-05-29 14:52 | Cezary

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    ..." w myśl zaleceń Johna Maynarda Keynesa dodrukowali pieniędzy i dosypali do zacinającej się gospodarki ". Jeżeli część tej kasy poszła na premie dla bankowców, którzy do kryzysu walnie się przyczynili, to z zaleceniami Keynesa nie ma to nic wspólnego. Zalecenia J.M. Keynesa nie polegały na dodruku pieiądza, tylko na teorii zagregowanego popytu. Prawdziwe z cytatu jest to,iż Keynes dla swojej teorii zakładał finansowanie deficytem, ale ściśle zalecał na co kierować finanse pozyskane w ten sposób.A są to przede wszystkim inwestycje centralne, infrastruktura, budownictwo, które dają zatrudnienie. Nie bez znaczenia był też fakt, że uczony zalecał ścisłe powiązanie między płacą a wydajnością, miało to zapobiegać dodrukowi " pustego " pieniądza. Jeżeli rosła wydajność, to musiała rosnąć płaca, a strażnikiem tego założenia uczynił związki zawodowe. Coraz więcej produkujący i tym samym lepiej opłacani pracownicy płacili coraz wyższe podatki i swoim popytem napędzali gospodarkę. Działało to do czasu, aż liberałowie gosp. tacy jak Reagan czy Tchatcher nie spieprzyli tego, co działało bez zarzutu. Pazerna finansjera rzuciła się na wartość dodaną wytwarzaną przez pracowników najemnych. Skutkiem jest wszechobecny bajzel. Na pytanie postawione w artykule odpowiem: nie zaciskać, ale poprzez mądre zarządzanie finansami publicznymi i zwiększanie płacy minimalnej wraz ze wzrostem gosp. poprzez stymulację gospodarki, jest szansa na wyjście z tego bagna w jakim się znaleźliśmy.
  • 2012-05-29 18:07 | loc

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    poszukajcie na youtube filmiku: bill hicks - it's just a ride. zrozumiecie, że to wszystko co się dzieje w sferze ekonomicznej nie jest ważne ;)
  • 2012-05-29 18:16 | joanna kopytowska

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Moim skromnym zdaniem Europa nie ma ani czasu / cała dekada na dogadanie się w sprawach podstawowych ???? / ani możliwości / deficyty budżetowe wszędzie , państwa nie mają pieniędzy na pakiety stymulujące wzrost PRZY ZACHOWANIU OBECNYCH ZABEZPIECZEŃ SOCJALNYCH - kosztownej służbie zdrowia , opiece społecznej ,edukacji ,wydatkach na zbrojenia , ochronie środowiska i programach emerytalnych /, ten chroniczny brak czasu wynika z chińskiej ekspansji , Chińczycy idą jak burza i u nich wszyscy inwestorzy mają i stabilizację / może nie aż tak wielką jak nam się wydaje / i tanią i solidną siłę roboczą , dekada na zastanawianie się czy warto walczyć o wspólne uregulowania gospodarcze kiedy Niemcy żyją obok niegospodarnych Greków , to iluzja, sorry mi wydaje się że to początek końca dobrobytu i STABILIZACJI POLITYCZNEJ w Europie
  • 2012-05-29 18:46 | Luap

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Autor
    -zapomnial,ze Grekow wprowadzil do Euro rzad Schrödera
    -wydatki socjalne zadluzyly kraje Europy
  • 2012-05-29 18:58 | blueberry

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Pan Balcerowicz (znany polski pseudo-ekonomista) wciaz jak mantre powtarza, ze "trzeba ciac, trzeba ciac...", itd.!
  • 2012-05-29 19:48 | le_mon

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Pewnie że zaciskać, przecież mamy jeszcze 5 miejsc do przeskoczenia :)
    "Miliony dzieci w Europie żyją w biedzie - ocenia UNICEF w najnowszym raporcie, którego wyniki zaprezentowano we wtorek w Warszawie. Najgorzej jest na południu Europy, Polska również wypada źle, znalazła się na 24. miejscu wśród 29 badanych krajów."
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/unicef-w-europie-miliony-dzieci-zyja-w-biedzie,1,5145186,wiadomosc.html
    Ciekawe kiedy tusk przedstawi to jako sukces? ;)
  • 2012-05-30 02:59 | tomasz migurski

    Dylematem nie jest czy zaciskać czy stymulować, tylko jak i kiedy.

    A konkretniej, jakich sprytnych modeli użyć do skutecznej stymulacji i jak teraz wymusić przyszłe systemowe spłacanie długów. No i jak to skoordynować politycznie w takim koniecznym, ale trudnym stworze jak UE. Innego od Keynesa modelu makroekonomicznego sprawdzonego w czasach rzeczywistej depresji nie ma. (FDR w 1937 próbował i szybko musiał zawrócić). Oczywiście do stymulacji teraz trzeba wymyślić nowe mechanizmy. Jeżeli Hollande i pogrobowcy socjalistów będą próbowali tylko powtarzać stare chwyty to tylko poglębią problemy. FDR był pragmatycznym przywódcą a nie ideologiem.

    W strefie euro na równowagę stymulacji i spłacania długów nie ma mechanizmów ani politycznych, ani fiskalnych, ani instytucjonalnych. W czasie zakładania euro, te sprawy były zbyt teoretyczne i polityczne, więc zostawiono je żeby je ustawić "w praniu". Teraz właśnie jest to pranie. Niestety zbiegło się z kryzysem wywołanym za oceanem i z długoterminowymi wyzwaniami wymuszonej i przyspieszonej globalizacji. Utrzymanie społecznej gospodarki rynkowej Europy jest bowiem w dłgoterminowym konflikcie z konkurencją azjaktyckich rynków pracy i technologicznymi zmianami w wydajności różnych rodzajów pracy i konsumpcji. Na razie Merkel ma rację że chce zabezpieczeń instytucjonalnych i systemowych dla euro. Hollande i inni mają rację że trzeba też poszukać mechanizmów keynesowskich, bo bez nich możemy mieć mocne euro ale też idekadę depresji i poważnych napięć politycznych. My w Polsce możemy kibicować uważnie ale nieco na uboczu. Mechanizmy prawne i instytucjonalne mamy już w konstytucji, za konkurencyjność płacimy codziennie w złotych i musimy tylko patrzyć żeby przez nasze głupie awantury polityczne cudze wióry nie za bardzo sypały się nam na głowę.

    Jakie to zabawne że chociaż tylko Kuba jest teraz państwem socjalistycznym, to socjalizm nagle stał się publicznym chłopcem do bicia u propagandzistów amerykańskiej prawicy (i ich polskich papug). Lewicowa demagogia skończyła się dość dawno. Nikt nigdzie na Zachodzie poważnie nie proponuje upaństwowienia czy likwidacji gospodarki rynkowej. Keynes i FDR żadnymi socjalistycznymi lewicowcami nie byli. Chodzi o równowagę zdrowych rynków i sektora prywatnego, jak i sprawnych demokratycznych rządów koniecznych do sich skutecznej regulacji i funkcjonowania. Biurokracja, tak jak lenistwo, chciwość czy balagan, to nie jest problem ideologiczny tylko stala pokusa.. Jeżeli mamy rozwiązać nowe wyzwania XXI wieku, to im szybciej zapomnimy o starych formułkach ideologicznych tym lepiej.


  • 2012-05-30 08:21 | camel

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Pan Balcerowicz jest rasowym ekonomistą. Zapewne dałeś się nabrać na bajeczki endecji, która swoje porażki usiłowała podpiąć pod tego pana i jak widać, w wielu przypadkach manewr się udał. Polska jest w innej sytuacji niż tamte państwa: polski narodek siedzi na socjalu, korzysta z przywilejów, żyje za pożyczone pieniądze, przeżera przyszłość. Rozbuchana konsumpcja uprzywilejowanych i klasy rządzącej musi zostać ograniczona. Co do tego nie ma dwóch zdań. Bez pracy nie ma kołaczy, a my próbujemy żyć głownie z zasiłków, prymitywnej wytwórczości, handlu i usług. Polska gospodarka to jak wzajemne podkradanie sobie gaci ze sznurków. Niby ruch w interesie jest...
  • 2012-05-30 08:26 | camel

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    > "Miliony dzieci w Europie żyją w biedzie" "Polska również wypada źle" "Ciekawe kiedy tusk przedstawi to jako sukces?"

    To ani sukces Tuska ani jego porażka. Czy to premier ma pracować na utrzymanie każdego dziecka czy może to zadanie owego dziecka twórców? Winą rządzących jest przekonanie twórców, że twórcom "się należy", więc siedzą na tyłkach i czekają "aż rząd da". Drugi element to fakt, że Polacy to arystokraci i brzydzą się robotą, dlatego tak chętnie niegdyś niszczyli własny przemysł strajkami i tak kurczowo trzymają się wyłudzonych rentek i pomostówek. Bo prawdziwy Sarmata-katolik żyje z renty, praca jest dla dołów społecznych. A trzecim elementem jest religia. Kto ma wszechmocną bozię nad sobą jest ubezwłasnowolniony. Nic od niego nie zależy. Nic nie może. Będzie jak bozia zechce. To i nic nie robią. Siedzą, piją i czekają. Gdzie tu wina Tuska?
  • 2012-05-30 08:30 | kaesjot

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Myślisz, że rynek sam wyreguluje wszystko ? Uruchamiać zakłady produkcyjne produkujące byle co, byleby produkowały np. coś w rodzaju Kinder Niespodzianki, gdzie 20% produktu ma wątpliwej jakości wartość odżywczą a pozostałe 80% to po prostu zwyczajne śmieci !!!
    Gospodarka ma na celu zaspokajać potrzeby ludności i rozsądnie rozdzielać pomiędzy ludźmi to co zostanie wytworzone.
    Prawdziwą przyczyną kryzysów jest kult pieniądza, którego wartość użytkowa jest żadna a wartość rynkowa tylko umowna tzn. taka, na ile ktoś zdecyduje się je przyjąć w zamian za posiadające wartość użytkową produkty.
    O kryzysie mogą mówić tylko pasożyty żyjące z cudzej pracy, którzy tylko dzieki temu systemowi mogą funkcjonować dlatego są zainteresowani w jego utrzymaniu.
    Same pieniądze bez pracy ludzkiej nic nie wytworzą ale ludzie bez pieniędzy mogą zdziałać wiele jeśli tylko chcą i potrafią.
    Każde państwo poprzez politykę swego rządu winno zapewnić samowystarczalność w zaspokajaniu podstawowych potrzeb ( wyżywienia, budownictwa, energii) swego społeczeństwa, pełną kontrolę nad przepływem kapitału co obecnie jest iluzoryczne z uwagi na swobodę przepływu kapitału ( zwłaszcza spekulacyjnego) rozwojem tych rodzajów gospodarki, które pozwolą wytworzyć nadwyżkę dające się wymienić na inne, nie wytwarzane przez siebie produkty.
  • 2012-05-30 17:16 | zadymausa

    Czy wreszcie otworzymy oczy?? Rynki?? Jakie rynki?? Dlaczego kraje i cale spoleczenstwa

    sa w rekach "rynkow"?Przestancie rozwazac teorie.Spojzcie na fakty.Dolara juz nikt nie chce.Nadrukowano go tony i gdzie sie podzial??Niech wam bedzie-rynki go wziely.Teorie,ideologie wszystko to nie ma znaczenia w sytuacji dnia dzisiejszego.Zadna teoria tego nie przewidziala.Gdy tworzono te teorie nikt nie mial pojecia o wirtualnym pieniadzu,ubezpieczeniach na ubezpieczenie ubezpieczen tych co chca byc ZABEZPIECZENI !!!!!Machina rabowania rozpada sie powoli.Rynki beda kradly az sie rozleca.To proste dlatego tak trudno to pojac.Polsce grozi niewiele.I to by bylo na tyle.
  • 2012-05-30 21:07 | Samael

    Coś w temacie :



    I trochę poezji (strofa):

    Eksperci FORu, Lewiatana,
    Dziwki londyńskiej finansjery,
    Sfora żołdaków przepłacana,
    Strojna w krawaty i gajery,
    Deregulacyjni cwaniacy,
    Co chcecie likwidować UPe
    Brzuch pasąc kosztem ludzi pracy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Autorem nie jestem ja ani Tuwim :)
  • 2012-05-30 21:18 | Samael

    Czyli idą brunatni dziarscy chłopcy z ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej albo skośnoocy Chińczycy :)

    ...
  • 2012-05-31 17:02 | MMK

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    " Innego od Keynesa modelu makroekonomicznego sprawdzonego w czasach rzeczywistej depresji nie ma"

    To czemu Grecy nie zafundują sobie Keynesistowskiej recepty ? Precz z euro, własna waluta i prasy drukarskie ku chwale Johna Maynarda - w ruch ! ;)
  • 2012-05-31 23:06 | stary klecha

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Redaktor Smoczyński ma niemały dylemat. Zaciskać czy nie?
    Wszyscy dobrze wiemy, że lepiej jest wydawać więcej niż się zarabia. Nawet taki Hollande doszedł do podobnych wniosków - z pewnością swoim majątkiem zarządza w taki sam sposób jak finansami republiki.
  • 2012-06-03 08:35 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dylemat świata: zaciskać pasa czy nie?

    Pilnie poszukiwana zależność :
    Demografia jako czynnik naturalnego środowiska a przyroda ze swoimi ograniczonymi zasobami i ograniczonym potencjałem.
    Między wielki jest WOJNA O PIENIĄDZ,a ci pomniejsi,wasalowie swoje terytotorium udostępniają dla kontynuowania tej wojny.
    To konsekwencje EKONOMII POLITYCZNEJ opartej na kolejnej utopii.W roku 1995 ukazało sie polskie wydanie ksiązki PUŁAPKA Jams'a Goldmith'a.Jak na ironie zamieszczony jest tam wywiad z autorem,który przeprowadził Radek Sikorski,późniejszy minister wojny,a obecnie wojennych spraw zagranicznych.
    Co to znaczy zaciskać pasa?
    Może drogę wskazali najpierw Islandczycy,a odważnie kroczy po niej premier Orban?
    Z tym związana jest teoria Feliksa Konecznego o cywilizacjach.W polskim interesie jako bastionu cywilizacji łacińskiej jest jej obrona.
    Synkretyzm,a w nim i ekumenia też niesie za sobą PUŁAPKI.Przykładem był wpływ syjonistów (judaizm) na neokonserwatystów (protestanci)aby nadużywać bezwzględne prawo silniejszego dla realizacji ukrytych celów.