Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Imponujące dworce na Euro - ale co po?

(5)
Wreszcie możemy przestać się wstydzić największych dworców kolejowych w Polsce. Tylko czy po Euro 2012 znów nie zaczną popadać w ruinę?
  • 2012-05-30 21:09 | finepiks

    pokażemy siępięknie

    A ciekawe dlaczego zapomniano o fragmencie Jarmarku Europa,nieopodal Stadionu Narodowego oraz w pobliżu nowego przystanku kolejowego Stadion.Tam handel kwitnie-zwłaszcza nielegalnymi papierosami.Obskurne budy i stragany świetnie kontrastują z nowym otoczeniem.No i ci nachalni handlarze lewymi fajkami.Opanowali już całą Targową nie kryjąc się wcale.A gdzie nasi dzielni policjanci?.Naprawdę dziwię się ,że nikt jeszcze nie zwrócił na to uwagi.
  • 2012-05-31 05:26 | joanna

    Re:Imponujące dworce na Euro - ale co po?

    Z tą ruiną to Pan przesadził. Niektóre z tych dworców nie były remontowane kilkadziesiąt lat i daleko im było do stanu ruiny. Ale niszczały będą. Bo kolej polska nie "znajdzie pieniędzy" jak to zresztą zwykle bywa bo pieniądze to się zarabia, nie znajduje. A z zarabianiem problem będzie. Kolej jest bardzo kosztowna i w budowie i utrzymaniu. Dworce to pikuś w porównaniu z resztą infrastruktury. Dlatego tam, gdzie podróż pociągiem jest szybka, wygodna i przyjemna jest również bardzo droga.Jest to najdroższy środek transportu obecnie. Anglik zapłaci za podróż Londyn- Edynburg: 190 funtów pociąg, 80 samolot, 40 autobus (ceny normalne, odległość w kilometrach 560) Podobnym luksusem są TGV, Deutsche Bahn (80 euro za Berlin- Hamburg a to ledwie 280 km!).
    Kolej nie daje rady konkurować z samolotem, transportem samochodowym. Chyba, po prostu, jej czas minął.
  • 2012-05-31 10:26 | bolec

    Re:Imponujące dworce na Euro - ale co po?

    "Niestety, huczne otwarcia w towarzystwie polityków nie rozwiązuje podstawowego problemu, czyli braku długofalowej strategii."


    Panie Kowanda, czy zna pan chociaż jedną dziedzinę działalności w Polsce, która posiada choćby namiastkę długofalowej strategii? W tym groteskowym kraju prawo zmienia się tak często, że to jest niepoważne. Wygląda na to, jakby ludki z Wiejskiej mieli "sraczkę ustawową" ... do tego dochodzą ministerstwa, wojewodowie, marszałkowie województw, prezydenci miast i radni - każdy pan na włościach i z braku innych zajęć, aż go korci do zmian. Tylko czy na lepsze?

  • 2012-05-31 11:52 | Slawczan

    Re:Imponujące dworce na Euro - ale co po?

    Pan Redaktor psuje atmosferę ,,sukcesu" zbędnym w tej sytuacji pytaniem ,,co dalej?" A przecież ,,jest super". Guzik prawda! Nastąpiła wielka operacja Potiomkin pozwalająca zamalować albo umyć 30 lat zaniedbań na kolei. Powstaje pytanie czy był to wynik celowej działalności decydentów czy tylko wynik ich nieudolności. Piszę: celowej bo od ponad dwudziestu lat słyszę: PRYWATYZOWAĆ. A prywatyzuje się znacznie łatwiej coś o dużej wartości (te ogromne tereny w centrach miast!) ale w ruinie.
    O funkcji SPOŁECZNEJ kolei (a ma taką) nikt i nic. Chyba tylko p. Redaktor usiłuje wykazać, że kolej czemuś służyć powinna. I nie ,,po polsku", jako rezerwuar synekur dla nepotów kolejnych rządów jak i koryt dla tzw. związkowców ale jako instytucja społecznie użyteczna. Wpływa choćby na to ubóstwo lokalnych rynków pracy w małych miejscowościach a kolej jest ratunkiem pozwalającym za w miarę jeszcze rozsądne pieniądze do pracy w większych ośrodkach dotrzeć. Różni Gadomscy suflują: PRYWATYZOWAĆ. to chyba najlepszy sposób na likwidację kolei w warunkach polskiej ekonomii: bardzo niskie zarobki więc i siła nabywcza potencjalnych klientów.
    Ale wróćmy do ,,sukcesów": Wrocław - nie miałem do czynienia
    Poznań? Potiomkin na maksa,nowy dworzec pełni rolę wybitnie pretekstową dla budowy ogromnej galerii handlowej (których zapewne panuje wielki głód w mieście). Przed budową ,,wyremontowano" perony. Wykończono je pozbrukiem. Widocznie nie dało się jakimś szlachetniejszym materiałem. Perony są nadal tak wąskie, ze z owego wspaniałego dworca nie było możliwości poprowadzono dwukierunkowych schodów ruchomych (a mamy, chyba, XXIw?)Przejścia podziemne także wąskie. Gdy zjadą się dwa pociągi to robi się naprawde problem. Choć może jest to wynik przewidywania przyszłości polskich kolei: tłoku nie będzie, będa jeździć maniacy kolei i ci co boją się latać? Wysokość peronów nadal o dwa stopnie za niska w stosunku do wysokości wagonów używanych przez koleje. Nikomu do łba nie przyszło by ułatwić pasażerom wsiadanie/wysiadanie.
    Warszawa Centralna: umyta, odnowiona. Teraz widać jaka to była ambitna koncepcja. Umycie było najłatwiejszą rzeczą więc to zrobiono ale nawet to miało swoje granice. Turystom udającym się podziemiami w stronę Ochoty zapewne zaleci się ,,niechodzenie tam". Bo tam wir odnowicielski już nie dał rady dotrzeć. Inwalidzi i ludzie z wózkami raczej nie są przewidziani do korzystania z dworca (pomimo odpowiedniej wysokości peronów) bo ,,zapomniano" zrobić windy! Ad hoc ,,przystosowano" windy towarowe ,,po UPRZEDNIM ZGŁOSZENIU". Nie wiem też gdzie ich szukać. Wiadomo: z tymi windami byłoby tyle roboty i kosztów a skoro kebaby i zapiekanki mogą tamtymi windami jeździć to niepełnosprawni mogą.
    Warszawa Wschodnia? sam nie wiem co sie z tego wyłoni. Ale na nowe zadaszenia się nie wysilili
    Warszawa Zachodnia? jako, ze przez tyle czasu nic tam nie robiono, myślałem, że na czas Euro nasi decydenci zakażą zatrzymywania tam pociągów i/lub wstępu cudzoziemców ale i tam dotarł ,,kniaź Potiomkin" Jakieś skrobanie się odbywa.
    W Krakowie realizuje się koncepcję, która rzeczywiście zbliża ten dworzec do przeciętnego poziomu obowiązującego w cywilizacji zachodniej. Ale oni robią to już od lat a nie w ramach EuroPotiomkina.
    No i kwestia najważniejsza: czy będzie miał kto korzystać z tych ,,cudów" Zważywszy na celową(?) politykę zniechęcania do kolei: bezustanne zmiany rozkładu jazdy jako ciągłe ,,dostosowywanie do potrzeb podróżnych" W ramach tego ,,dostosowania" co raz więcej pociągów ,,wypada". Ulubiona metoda: gdy były 3 pociągi w tym samym kierunku, dwa z nich są ,,zbliżane do siebie udziwniony standard usługi i obsługi.
    Mam wątpliwość czy ów ,,sukces" polega na tym, że ,,robiono" czy ,,zrobiono". Moim zdaniem bardziej ,,robiono".
  • 2012-06-03 18:02 | camel

    Re:Imponujące dworce na Euro - ale co po?

    "ipmonujące ale po co"? Narzekam, więc jestem, nie? Nie zbudowali - źle. Zbudowali (wyremontowali) - po co.

    Tylko o sens stawiania tysięcy kościołów jakoś nikt nie pyta. Dzisiaj w budowie jest następnych kilkaset. Przez długie lata Ocipiałej RP oddawano jeden kościół co trzy dni! Oto jakie tempo nam potrzebne. I umieliśmy je osiągnąć. Szkoda, że nie w dziele budowy dróg, szpitali czy mieszkań komunalnych :) Naród zdecydował, naród ma (kościoły) a nie ma miejsc pracy i nie ma gdzie się leczyć... Tak sobie myślę, że może rodacy nie są zainteresowani zbytnio leczeniem, bowiem mają takie tak doskonałe zabezpieczenie religijne i prostą ścieżkę do nieba w perspektywie, nie?