Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

(37)
O czym świadczy fakt, że Polak przy śniadaniu mówi współbiesiadnikowi: podaj mleko, a Anglik o nie prosi? Używane w obcych językach kalki gramatyczne mogą mieć wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani za granicą.
  • 2012-07-05 08:25 | Kalina16

    Ciekawe rzeczy...

    W zyciu nie przyszloby mi do glowy wydawac polecenia przy stole, nawet rodzinnym:))) Zwykle zadaje pytanie: czy moge prosic o mleko, lub: czy moglbys mi podac mleko, jest kolo ciebie... Zwykle stosujemy (tzn. Polacy dobrze wychowani) tryb przypuszczajacy: chcialabym, prosilabym, czy moglbys...itd. Anglicy tez to robia: I would like..., Francuzi: je voudrais... Europa jest jedna i jej tradycje zblizone, wystarczy jedynie pomyslec o tym, aby nie byc niegrzecznym i inwazyjnym
  • 2012-07-05 10:23 | zly

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Mialem okazje biesiadowac u angielskiej rodziny w domu i zareczam,ze zaden z domownikow nie mowil do drugiego:'Can you..', 'Would you mind..', a 'please' tez jest rzadko uzywane.Poza tym zarowno w Anglii,jak i w Polsce innego jezyka uzywa sie na wytwornym przyjeciu,a innego wsrod grupki kolegow,zreszta jak chyba wszedzie na swiecie.Wystarczy ich tylko ze soba nie pomylic.
  • 2012-07-05 11:14 | Agnieszka

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    W moim domu nie stosuje się form bezosobowych w stylu trzeba sprzątnąć jako poleceń. Kiedy kogoś o coś prosimy zazwyczaj mówimy: możesz mi podać? sprzątniesz? mogłabyś otworzyć okno, poproszę o sól, etc. Nieformalnie, ale nie bezosobowo. Kiedy mówimy np. trzeba skosić trawę, stwierdzamy fakt, że jest wysoka, ale nikt nie biegnie po kosiarkę.
  • 2012-07-05 12:51 | Kalina16

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Z pewnoscia tak jest. Mówi sie tez: kopsnij w moja strone...rzuc się tym dzbankiem itd. Ale o ewentualnej pomylce rodzaju towarzystwa chyba jednak nie ma mowy. Bo nie o "wytworne" przyjecie tu chodzi, ale ludzi wychowanych tak lub inaczej:)))
  • 2012-07-05 15:12 | czytacz

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    ale przecież angielskie "you" - wspólne dla 2 osoby l. poj. i mnogiej tak samo kiedyś funkcjonowało w polskim i się mówiło do 2 osoby l. poj. na "wy" i był to zwrot grzecznościowy, np. "Wy matko", "Wy ojcze", "Wy panie", "Wy pani"...
  • 2012-07-05 18:20 | Wojciech Kubalewski

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Ani mi! Rzekome "Podaj mleko" jest nieuprzejme w obu językach! Coś mi się wydaje, że sezon ogórkowy i Pan Dr. za krótko w cieniu przebywał, stąd te konfabulacje? Ale grzeczność londyńczyków za każdym razem robi na mnie silne, wręcz szokujące wrażenie. Różnice w obyczaju i w grzeczności zatem widzę, ale nie winiłbym za to (nie)znajomości języka, a raczej brak kindersztuby.
  • 2012-07-05 19:12 | flip

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    W większości języków ta forma pozostała. Słowiańskie języki jak rosyjski czy czeski ją zachowują, podobnie jak niemiecki czy francuski. Tylko my zastąpiliśmy ją tym okropnym bezosobowym "niech pan/pani..."

    Fakt, że thou/thee oraz ye/you zlały się w jedno sprawił, że ludzie anglojęzyczni bardzo łatwo przechodzą ze sobą na ty i mówią sobie po imieniu. Przy czym w żadnym razie nie oznacza to braku szacunku. I to jest prawdziwa różnica kulturowa między nami i anglosasami.
  • 2012-07-05 19:26 | flip

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Z moich obserwacji: generalnie większość Anglików ma wdrukowane używanie form grzecznościowych w codziennych sytuacjach "could you please pass me that jug of milk? Thank you ever so much". Eleganckie przyjęcie czy grupa znajomych - nawyki działają. Ale - jak to w UK - wszystko zależy od klasy społecznej do której należą, więc czawy (chavs: złota młodzierz z council estates) powiedzą raczej "gimme tha' foockin' milk, will ya!", jako, że please i thank you są słowami im nieznanymi. W sumie to się aż tak nie różni od Polaków. Wychowani ludzie powiedzą proszę, a inni użyją trybu rozkazującego. Do mnie nikt nigdy nie mówił "podaj mleko", a jeśli już, to dodawano słowo "proszę". Angielski odpowiednik "give me some milk please" jest formą nieco mniej formalną, ale napewno nie niegrzeczną. Wydaje mi się, że diabeł tkwi bardziej w akcencie i intonacji. Jak Polak (a jeszcze bardziej Rosjanin) poprosi o coś po angielsku z intonacją ze swojego języka macierzystego to dla Anglika brzmi natarczywie i obraźliwie, jak osoba kompletnie pozbawiona manier. Może to tu jest główne źródło problemów?
  • 2012-07-05 20:21 | R.Ziemkiewitz

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Raczej to świadczy o braku kultury;)Bo jak inaczej kultura może być porównywana pomiędzy trzecim światem(Polska) a centrum cywilizacji zachodniej?.
  • 2012-07-05 23:00 | bill

    Kultura

    Po prostu nie lubimy słowa proszę.
  • 2012-07-05 23:23 | ash

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    u mnie w domu nigdy nie mowi sie "podaj mleko" tylko "czy moglabys mi podac mleko" ja podobnie jak anglicy uwazam, ze to jest niegrzeczne. poza tym mieszkajac w anglii zauwazylam, ze generalnie jestesmy niegrzeczni i prostatcy. niestety.
  • 2012-07-06 00:22 | mismacol

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    "Myśląc o tym, że któryś z domowników powinien coś zrobić, mówimy: trzeba zamknąć okno, trzeba pójść po zakupy, trzeba rozłożyć sztućce. Nie są to bezpośrednie rozkazy, ale sugestie, które sprawiają, że osoba, do której się zwracamy, co prawda nie musi, ale powinna poczuć się w obowiązku wykonać tę czynność lub w niej współuczestniczyć.

    W angielskim musimy doprecyzować, kto ma ją wykonać, a zatem zamiast: trzeba podlać kwiaty, powiemy: we must water the flowers."

    Otoz niekoniecznie. To jest tak zwana forma bierna, znana w angielskim jako passive voice. Jak chcesz wywolac w kims poczucie obowiazku w celu podlania kwiatkow lub umicia okna, mowisz "flowers need watering" albo "window needs cleaning" i czekasz ;)
    Mysle, ze to zalezy od poziomu kulturowego poszczegolnych osob i od checi (badz jej braku) zapoznania sie z kultura kraju, do ktorego jedziemy.
    Natomiast tym, ktorzy mowia, ze maja w d*pie obca kulture i beda zachowywac sie jak chca od razu mowie, zeby nie protestowali przeciwko czarczafom na ulicy i bekaniu przy stole :p
  • 2012-07-06 03:09 | fever

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Nie wiedziałem, że Polityka ściąga tematy od daily mail ... http://www.dailymail.co.uk/news/article-2100727/Why-Poles-politeness-lost-translation.html#ixzz1offQ1hWr
  • 2012-07-06 06:13 | Strach sie bac

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Wdzieczny i rozlegly temat, artykul porusza czubek lodowej gory. Zanim podamy sobie mleko przy stole zaczynamy, my Polacy narzekac, ale dzis zimno/cieplo, nie ma swiezych bulek etc.etc. W angielsko jezycznych domach zaczyna sie od tzw small talk - how are you? - great what a lovely dress - thank you, etc. I podobnie jest w przestrzeni towarzyskiej, moze wiec polskie narzekanie to odpowiednik anglosaskiego small talk:-)??
  • 2012-07-06 12:30 | Kalina16

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Jest dla mnie prawdziwym problemem przy tłumaczeniu listow angielskich, czy tlumaczyć tekst tak, jakby korespondenci byli na ty, czy jakby wciąż byli na pan-pani. Wszystkie listy sa równie uprzejme i z drugiej strony równie swobodne, wiec sama decyduje, jak dawno juz niezyjacy korespondenci maja sie do siebie zwracac po polsku. Oczywiscie moj "wklad" twórczy w tlumaczenie zaznaczam w przypisie:)))
  • 2012-07-06 12:44 | Kalina16

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Polska nie jest, prosze Pana, trzecim swiatem. Nalezy natomiast do obszarów niegdyś mocno zróżnicowanych spolecznie i kulturalnie. Na skutek znanych przypadkow z dziejow najnowszych jej górne warstwy różniące sie znacznie od tych nizszych pod wzgledem manier, nieróżniace sie natomiast pod wzgledem jezyka, mentalnosci i obyczajow od swych odpowiedznikow na Zachodzie zostały albo wytępione, albo spauperyzowane. Co nie znaczy, ze wciąż w ich obrebie nie przekazuje sie z pokolenia na pokolenie pewnych podstawowych form grzecznosciowych. Co widać, słychac i czuć chocby i na forach "Polityki". Zapewniam Pana, ze jeżdżą też do Londynu osoby, ktorym nie przyszloby do glowy powiedzieć komus: give me that milk...:)))
  • 2012-07-07 04:42 | karul

    Tak, temat jest rozlegly

    Dodam moze tylko dwa punkty. Najpierw to, ze w angielskim rozmowca szuka aprobaty drugiej strony - What a lovely painting, isn't it?, Shouldn't you call Charles tonight? - podczas gdy Polak mowi z pozycji sily -Ladny obraz, Zadzwon do niego, itp.

    Drugie to uzycie tej nieszczesnej formy pan/pani/wujku/babciu. Brzmi ona sztucznie, koturnowo i niedemokratycznie gdy ludzie tak do siebie mowia. Same pany i zadnych chamow wsrod Polakow.

    Angielskie "you" - jak czesto nieporadnie pisane przez Polaka jako "You" - jest chyba najwieksza zaleta tego jezyka, Zrownuje wszystkich i pozwala ulozyc stosunki miedzyludzkie na rozsadnych podstawach.

    Bratankowi ktory tutaj przyjechal probowalem wytlumaczyc aby nie nazywal mnie wujkiem lecz mowil po imieniu bo do tego przywyklem. Przez miesiac nie moglo mu to przejsc przez gardlo.
  • 2012-07-07 12:00 | Liliana

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Oj, coś grubo tutaj przesadzasz przytaczajac te mało prawdopodobne przykłady. Chavs-jak określasz pewna grupę brytyjskich dresiarzy- nie mówią w ten sposób, to co cytujesz to przejaskrawienia rodem z Little Britain. Anglik pewne zwroty ma zakodowane i nawet nie myśli jak mówi tylko to robi, w przypadku 'czy mógłbyś mi coś podac' albo 'podaj proszę' te zwroty wychodzą automatycznie, wyjątkiem jest zbuntowany nastolatek, ktory w odejściu od reguł dostrzega ta pożądana wolność albo osoba która z premedytacją chce być nieuprzejma. Poza tym nie należy generalizowac i jak ktoś słusznie zauważył klasa rodziny ma tu duże znaczenie, a przez 'klasę' nie należy rozumieć majetnosc tylko maniery. W Polsce oczywiście syndrom 'należy mi sie' został trafnie zdiagnozowany ale ja osobiście nie uważam tego za problem pod warunkiem ze dodatkowo słyszę 'proszę' i 'dziękuje'.
  • 2012-07-07 12:21 | Liliana

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Z tym 'szukaniem aprobaty' to ciekawie ale trochę mija sie z prawda. Ja, kiedy chce okazać swoją wyższość i wiedzę, stwierdzam fakt: coś jest ładne.kropka.(w domyśle: nie chce sie wydawać w dyskusje)...ale często mówię: ładny obraz,nie/prawda? (w domyśle: chce nawiązać rozmowę). To jest powszechnie praktykowane na całym świecie. Subtelne okazywanie wyższości, zasygnalizowanie chęci nawiązania dialogu czy zwykła ciekawość opinii. Im wiecej niuansow i mniej bezposredniosci tym dalej od rozmówcy (kulturowo/klasowo/wiekowo) sie plasujemy.

    ps. To trochę nieprofesjonalne zrzynac artykuł, w dodatku od Daily Mail!
  • 2012-07-07 17:58 | muffin666

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Wydaje mi się, że Flip trafił w dziesiątkę. Od lat czułem, że jesteśmy postrzegani przez Anglofonów jako ludzie aroganccy i zarozumiali. Po rozmowach na ten temat z lokalnymi przyjacółmi, doszedłem do wniosku, że winna tu jest często nasza intonacja. Wielkim zaskoczeniem dla mnie było to, że dla mego ucha, mowa Polaków często była pełna niezadowolenia i niejasno ukierunkowanej pretensji.
  • 2012-07-07 19:41 | zly

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    :O
    Panie karul,widze,ze kompleksy ma Pan przerazajace..
    Po pierwsze: zwroty typu 'Lovely painting..' uzylby moze jakis stary angielski arystokrata w XIX wieku,z pewnoscia nie zas wspolczesna angielska mlodziez.Podobnie jak polski ziemianin przed wojna uzywalby znacznie bardziej wyszukanej polszczyzny niz obecny magister.Nie zmienia to faktu,ze owe jezyki,jak i cala sfera spoleczna minely juz bezpowrotnie.
    Po drugie: 'nieszczesna forma pan/pani' wystepuje takze we francuskim,niemieckim,hiszpanskim,wloskim,i w 90% swiatowych jezykow (jezyki azjatyckie maja jeszcze wiecej wyszukanych form osobowych).Amerykanski zwyczaj mowienia wszystkim 'you' natomiast wielu osobom,i slusznie,wydaje sie zas innym falszywy,poniewaz sugeruje zazylosc,ktorej nie ma,i bezposredniosc,ktora nie przeklada sie na rzeczywiste relacje miedzyludzkie.
    Na koniec: pomimo wszystkich owych form grzecznosciowych i zwrotow,angielskie spoleczenstwo wciaz jest przepelnione chamstwem,pogarda dla innych,scislymi podzialami klasowymi i rasowymi i ogolna ksenofobia.No,ale zeby to dostrzec,trzeba przejrzec przez owe slynne 'How are you?' i puste usmiechy
  • 2012-07-08 19:43 | Kalina16

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    :)))))))))
    Rozumiem, ze spotkaly Pana rozmaite przykrosci w Wielkiej Brytanii. Ale to juz tak jest, kiedy czlowiek jest przekonany, ze zwyczaje "angielskich arystokratow z XIX w" i "polskich ziemian przed wojna" mineły bezpowrotnie. A owa mlodziez brytyjska z odmiennymi manierami, obawiam sie, nie dostanie pracy w liczacej sie korporacji:)))
  • 2012-07-08 23:36 | zly

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    <Westchnienie>
    Rozumiem,droga Pani Kalino16,ze w dworach polskich ziemian bywa Pani czesto,i ze obraca sie Pani glownie wsrod angielskiej 'upper class'.Coz,musze Pani pogratulowac wejscia do tak ekskluzywnego towarzystwa,jako ze stanowi ona 1-1,5% brytyjskiego spoleczenstwa (cytuje za podrecznikiem socjologii).Co wiecej,owo towarzystwo jest tez znane ze swej hermetycznosci i niecheci do cudzoziemcow,wiec Pani urok osobisty musi byc naprawde wyjatkowy.Nie jestem jednak pewien,na ile znajomosc Received Pronunciation i formulek grzecznosciowych angielskiej 'gentry' przyda sie komus w kontaktach z reszta Anglofonow.
    Zdawalo mi sie,ze prace w 'liczacej sie korporacji' dostaje sie ze wzgledu na kwalifikacje badz (niestety) koligacje,nie zas na wiedze lingwistyczna?
  • 2012-07-10 00:40 | mot

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Chavs to ludzie ktorym przyszlo dorastac i zyc w dosc ekstremalnych warunkach i to nie ich wina. a Ty jakby mimochodem wiadro pogardy na nich. jakiez to jest, prosze zauwazyc, w polskiej kulturze zakorzenione.
  • 2012-07-10 22:34 | rozek12

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Nie wiem jak tam u autora, ale u mnie w domu zawsze się mówiło "Podaj mi, proszę, sól", "Czy mółbym prosić o chleb?" i tak dalej. O dziękuję też się raczej nie zapominało.
  • 2012-07-10 23:58 | mark spruce

    nie kazdy Polak nam przyjacielem

    Jest wielkim uproszczeniem przekonanie ze wszyscy Polacy, czy Anglicy sa tacy sami. Tak wsrod Polakow jak i Anglikow jest wielu roznych ludzi. Nie tylko w Londynie pada deszcz, takze nad Baltykiem jest wiele dni deszczowych. Tylko w kawalach Polacy sie bardzo roznia od Anglikow czy Niemcow.
  • 2012-07-15 21:58 | cezary tomasik

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Nigdy nie bylem w Angli,well,z wyjatkiem Gatwick airport. Zato spedzilem 20 lat w Kanadzie i przypuszczam ze angielski znam niezle.Jako ze czesc edukacji odebralem w tym jezyku dodam swoje 3 grosze .
    Pamietam w szkole gdy ktos chcial isc do toalety to pytal" Madam, Can I go to the wash-room ? Na co nauczycielka jezyka odpowiadala " I don'n know ? Can You ?" Slowo " can " nie oznacza pytania o pozwolenie lecz mozliwosc . " Can You drive ?"- pytamy i oznacza to czy umiemy prowadzic auto i nie czy chcemy . " May I go to wash-room ?- jest poprawnie . Can You pass me something ?- nigdy nie slyszalem . " Pass me some milk .-to jest powszechne -please .
  • 2012-07-19 15:04 | mooly

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Kiedyś zostałam zbesztana przez mojego angielskiego partnera za nadużywanie zwrotu "of course". Stwierdził, że wyrażenie to połaczone z mą intonacją brzmi niegrzecznie, jakbym lekceważyła sobie rozmówcę- cos w rodzaju " co ty powiesz, to przecież oczywiste"! A dla mnie to było po prostu potwierdzenie.
    Również bezpośrednio rzucane "tak" i "nie" robią często na Anglikach złe wrażenie. Zwłaszcza "nie", gdy nie jest opakowane w jakieś przepraszające czy wyjaśniające zdanie. Zawsze wydawało mi się, że jestem całkiem dobrze wychowana, ale w tym związku przeszłam niezłą szkołę kindersztuby. Teraz ja często jestem w Polsce w szoku:).
  • 2015-10-24 10:38 | opv

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    A mi się przypomniał tekst Kukiza pt "Rodzina słowem silna".
  • 2015-10-24 12:09 | jakowalski

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Pamiętajmy, że język jest zjawiskiem społecznym i że w UK (a szczególnie zaś w Anglii) to praktycznie wszystko, w tym także więc i język, zależy od klasy społecznej. Pamiętajmy też, że w Anglii największe różnice są nie pomiędzy niższymi klasami (n.p. pomiędzy working class i lower middle class), a pomiędzy upper middle class i upper class. Ale aby to zrozumieć, to trzeba pomieszkać w Anglii i poruszać się także w tamtejszych wyższych sferach. Ja zmuszony byłem poruszać się w owych wyższych brytyjskich sferach ze względu na moje obowiązki służbowe, ale nie miałem z tym większych kłopotów, jako że zawsze staram się dostosować swój język (akcent, słownictwo etc.) do klasy czy też warstwy społecznej, osoby (osób) z którą (którymi) rozmawiam w danej chwili.
    Rozumiem także, dlaczego Polacy maja z tym klasowym charakterem języka angielskiego trudności: po prostu w Polsce podziały klasowe nie są tak widoczne w mowie, jak w w Anglii, jako że w Polsce wszyscy mówią dziś zasadniczo tym samym językiem – standardowym polskim, z nielicznymi wyjątkami, n.p. na Podhalu czy Górnym Śląsku. W Anglii zaś każda klasa społeczna i kazdy region ma swój odrębny język, z inną wymową („akcentem”) i innym słownictwem. Tylko najwyższe klasy mówią tam na co dzień tzw. standardowym angielskim („received pronunciation”). Polecam, na początek, doskonały brytyjski „sitcom” znany w Polsce pod tytułem „Co ludzie powiedzą”, ale najlepiej w oryginale, czyli „Keeping Up Appearances”.
  • 2015-10-24 21:14 | strixy

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    No nie wiem. U mnie sie mowi 'the plants need watering', 'the bin needs emptying', 'the lawn needs mowing'. Bezzosobowo jak w jezyku polskim. Ale w przeciwienstwie do PL, chodzi o to, co z tym fantem wspolnie zrobic, a nie o to, ze ktos ma sie 'poczuc'. Troche naciagane te przyklady, chociaz z teza o wadze autonomii w UK i jej braku jej potrzeby w PL sie zgadzam. Ale to jest pozajezykowe, jezyk to tylko odzwierciedla.
  • 2015-10-24 21:16 | imp

    TEN ANGIELSKI...

    2 przykłady angielskiego w tekście - OBA ZŁE
    .
    COULD YOU pass me the milk, a nie CAN YOU - nie pytramy o zdolność fizyczną....


    we MUST water the flowers - > a moze WE HAVE TO WATER THE FLOWERS. Co, Królowa nam każe podlewać?

    No naprawde mozna sprawdzic pare rzeczy przed publikacją angielskich cytatow...
  • 2015-10-24 21:16 | imp

    TEN ANGIELSKI...

    2 przykłady angielskiego w tekście - OBA ZŁE
    .
    COULD YOU pass me the milk, a nie CAN YOU - nie pytramy o zdolność fizyczną....


    we MUST water the flowers - > a moze WE HAVE TO WATER THE FLOWERS. Co, Królowa nam każe podlewać?

    No naprawde mozna sprawdzic pare rzeczy przed publikacją angielskich cytatow...
  • 2015-10-24 21:16 | imp

    TEN ANGIELSKI...

    2 przykłady angielskiego w tekście - OBA ZŁE
    .
    COULD YOU pass me the milk, a nie CAN YOU - nie pytramy o zdolność fizyczną....


    we MUST water the flowers - > a moze WE HAVE TO WATER THE FLOWERS. Co, Królowa nam każe podlewać?

    No naprawde mozna sprawdzic pare rzeczy przed publikacją angielskich cytatow...
  • 2015-10-24 21:17 | imp

    TEN ANGIELSKI...

    2 przykłady angielskiego w tekście - OBA ZŁE
    .
    COULD YOU pass me the milk, a nie CAN YOU - nie pytramy o zdolność fizyczną....


    we MUST water the flowers - > a moze WE HAVE TO WATER THE FLOWERS. Co, Królowa nam każe podlewać?

    No naprawde mozna sprawdzic pare rzeczy przed publikacją angielskich cytatow...
  • 2015-10-25 19:00 | jakowalski

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Pamiętajmy, że język jest zjawiskiem społecznym i że w UK (a szczególnie zaś w Anglii) to praktycznie wszystko, w tym także więc i język, zależy od klasy społecznej. Pamiętajmy też, że w Anglii największe różnice są nie pomiędzy niższymi klasami (n.p. pomiędzy working class i lower middle class), a pomiędzy upper middle class i upper class. Ale aby to zrozumieć, to trzeba pomieszkać w Anglii i poruszać się także w tamtejszych wyższych sferach. Ja zmuszony byłem poruszać się w owych wyższych brytyjskich sferach ze względu na moje obowiązki służbowe, ale nie miałem z tym większych kłopotów, jako że zawsze staram się dostosować swój język (akcent, słownictwo etc.) do klasy czy też warstwy społecznej, osoby (osób) z którą (którymi) rozmawiam w danej chwili.
    Rozumiem także, dlaczego Polacy maja z tym klasowym charakterem języka angielskiego trudności: po prostu w Polsce podziały klasowe nie są tak widoczne w mowie, jak w w Anglii, jako że w Polsce wszyscy mówią dziś zasadniczo tym samym językiem – standardowym polskim, z nielicznymi wyjątkami, n.p. na Podhalu czy Górnym Śląsku. W Anglii zaś każda klasa społeczna i każdy region ma swój odrębny język, z inną wymową („akcentem”) i innym słownictwem. Tylko najwyższe klasy mówią tam na co dzień tzw. standardowym angielskim („received pronunciation”).
  • 2016-07-08 21:22 | jim777

    Re:Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem

    Bzdury jakies to sa! U mnie w domu zawsze uczono mi zeby mowic prosze, dziekuje itp. To wcale nie rozni sie od tego co robia anglicy. Co innego, ze czasami ze wzgledu na to, ze angielski jest drugim jezykiem, to skracamy. Mi zdarza sie to zwlaszcza jak jestem zmeczony, gdy nie chce mi sie juz myslec o czym mowie, a tylko chce przekazac informacje. Po polsku przekazanie tej samej informacji w grzeczny sposob wymaga mniej wysilku, bo przychodzi naturalnie, po angielsku to jednak wymaga z 1-2% wiecej wysilku.