Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Recenzja książki: Zygmunt Miłoszewski, "Ziarno prawdy"

(2)
„Ziarno prawdy” to kawałek porządnej literatury kryminalnej, z dobrze zarysowaną intrygą i świetnie portretowanymi postaciami.
  • 2012-07-06 13:38 | Annika.K

    Uwaga

    Lubię Wasze [link=http://www.recenzja-ksiazki.pl/]recenzje kryminałów.
    [/link]

    Mogłyby być tylko trochę dłuższe i bardziej wnikliwe :)

    Pozdrawiam!
  • 2015-02-21 20:32 | Mol książkowy

    Re:Recenzja książki: Zygmunt Miłoszewski,

    Książka paradoks, w której autor bazuje na stereotypach by ze stereotypami walczyć. Jej zadaniem jest utwierdzenie Polaków w przekonaniu, że byli antysemitami, są antysemitami i będą antysemitami. Pomimo tego, że mamy do czynienia z fikcją literacką w postaci dość wyświechtanego kryminału, powtarzanie "faktów" (np. takich, że NSZ było organizacją, która zajmowała się głównie mordowaniem żydowskiej ludności) osiągnęło wyżyny historycznej ignorancji. W pewnych fragmentach książki autor próbował lewitować, odskakiwać od oskarżeń, ale tylko prowizorycznie, wydźwięk jest jednoznaczny- głupi i żądni krwi Polacy wstydźcie się za swoich dziadów, ojców i zapewne dzieci (nawet jeżeli jeszcze ich nie posiadacie)! Postać głównego bohatera naszkicowana w sposób naiwny. Prokurator, który całą wiedzę czerpie z Wikipedii, ma czterdzieści lat, ale nie zna realiów PRLu, nie ma pojęcia o historii Polski. Jako kryminał ujdzie, można raz przeczytać z braku lepszej lektury, ale Miłoszewski poprzez to umiejscowienie kulturowo - historyczne wprowadza czytelnika posiadającego ukształtowaną świadomość historyczną w zażenowanie. Już to przerabialiśmy, znamy żydowskie autorytety- Tomasza Grossa, Jerzego Kosińskiego, Adama Michnika, naprawdę chce pan być z nimi utożsamiany? Chciał pan zaszokować makabrą- w porządku! Chciał pan wyszydzić przesądy i zabobony- zrozumiałe! Chciał pan ukazać stosunek części przedwojennego polskiego społeczeństwa do Żydów- ok! Nie neguję, wszystko prawda, ale powtarzanie spreparowanych kłamstw i czynienie z nich oczywistości, opluwanie ludzi walczących o niepodległość, szydzenie z przynależności narodowej? Owszem, stosunki polsko-żydowskie były często napięte, ale dlaczego próbuje pan wmówić czytelnikom, że winna była tylko jedna strona? Książkę oceniam na przeciętną, ale znudzony, zdegustowany, poirytowany powtarzalnością tego, co osiągnęło już sukces, krytykujący brak odwagi by przeciwstawić się obowiązującej wobec jednej grupy etnicznej poprawności politycznej wyrażam nadzieję, że już nigdy nie sięgnie pan po tematykę określającą stosunki polsko-żydowskie.