Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Każdy kraj ma swego Wojewódzkiego

(1)
2012-07-11 17:40 | AnnaMariaMagda
W artykule - tytuł jak wyżej- w 28 numerze Polityki, autor między innymi przedstawia postać brytyjskiego /szkockiego "komika" Frankie Boyle.

Jestem zszokowana tym, że w kraju, w którym Królowa cieszy się podobno takim szacunkiem, możliwe są tak wulgarne i chamskie wypowiedzi na jej temat, nie mające nic wspólnego z dowcipem, żartem, satyrą czy czymkolwiek takim.

"Święta wolność słowa" pozwala na takie coś?! To ja dziękuję, mam taką "wolność" w "głębokim poważaniu", żeby pozostać w pasującym stylu.
To nie wolność, wprost przeciwnie - niczemu nie winni widzowie najlepszej ponoć na świecie TV BBC zostali napadnięci i zmuszeni do usłyszenia tego chamstwa!
Nikt ich nie uprzedził co usłyszą, większość pewnie się tego nie spodziewała, dla tych, którzy naprawdę szanują Królową to musiało być niezwykle przykre doznanie!
Zgodnie z naszym starym powiedzeniem: "jednemu wola, wielu niewola", ten cham używa (nadużywa!) wolności dla siebie, tym samym odbierając ją innym!

Uważam, że nadmierna ochrona "wolności słowa" jest prostą drogą do tego, aby chamstwo, głupota, wulgarność i wszelkie inne złe ludzkie przywary zdominowały "rynek słowa" jeśli można to tak nazwać.

Gdyby u nas był autorytet równy autorytetowi Królowej, i gdyby ten cham powiedział coś podobnego na tę osobę, sama zaczęłabym nawoływać do zlinczowania go - jeśli nie dosłownie, w sensie fizycznym, to w każdym innym sensie.
To wprost nie do uwierzenia, że Anglicy pozwalają na takie odrażające zachowania!

Jego inny "dowcip" o "pomocy charytatywnej" nastolatkom, zasługuje na to, aby panie z organizacji kobiecych wytarzały go w smole i w pierzu, a potem przepędziły ulicami Londynu, najlepiej przed balkonem pałacu Buckingham - Królowej też należy się rekompensata, przynajmniej w postaci takiego widowiska, jeśli poddani nie potrafią obronić jej powagi i godności w lepszy sposób.