Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

(12)
Polska w budowie przeżywa katastrofę budowlaną. Trwa ratowanie ofiar, rachowanie szkód i ustalanie, co się stało i kto zawinił?
  • 2012-07-30 12:27 | rebel

    Zgubieni na autostradzie

    "(...) niemających doświadczenia w budownictwie drogowym, która dała się uwieść mirażom wielkich autostradowych zysków. Nabrała kredytów, wyemitowała obligacje, poczyniła spore inwestycje z nadzieją, że nieźle zarobi."
    "Nie przewidziały, że ceny materiałów i surowców będą rosły w niespotykanym tempie, że będą kłopoty z pracownikami, podwykonawcami, transportem, a publiczny inwestor pozostanie na to kompletnie niewzruszony."

    To wystarczy za komentarz. Chciwość, niekompetencja i przekonanie, że na koniec państwo dopłaci. Te firmy, ich prezesi, rady nadzorcze, ... wyznają zasadę prywatnych zysków i wspólnych kosztów. Nikt pod pistoletem nie zmuszał do brania tych kontraktów. Trzeba było kalkulować. Nie trzeba być geniuszem zarządzania, żeby wpaść na to że przed Euro ze względu na wysyp projektów robocizna i materiały będą drożeć. Za to właśnie płaci się niemałe pieniądze prezesowi żeby rozumiał takie rzeczy. To jest zwykłe cwaniactwo w imię zasady najpierw łapiemy kontrakt, a potem najwyżej państwo dosypie.

    Ps. "(...) wojna cenowa, jaka wybuchła między firmami, świadomie podsycana przez publicznych inwestorów (zwłaszcza GDDKiA) organizujących przetargi. Od uczestników wymagano, by inwestycje były realizowane w ekspresowym tempie (bo wszystko na Euro 2012), wysokiej jakości i po najniższej cenie."

    Brzmi jak zarzut, ale ja dziękuję GDDKiA za szanowanie moich podatków.





  • 2012-07-30 17:27 | hm

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Minister Nowak (dawniej piekarz, model i absolwent politologii) i jemu podobnym "specjalistom" w GDDKiA też się wydaje, że oszczędzają podatki - niestety skutek jest odwrotny.

    I generalnie cały rząd tak wygląda, wszędzie sami teoretycy, absolwenci historii czy politologii - dlatego mamy taki burdel w kraju.
  • 2012-07-30 22:28 | PK

    To tak, jak w IT

    "firmy teczkowe, czyli takie, które w ogóle budownictwem drogowym się nie zajmowały, ale zakładały, że jeśli przetarg wygrają, to wynajmą podwykonawców i ci zbudują, co trzeba. "

    To tak, jak w niektórych innych branżach. Np. w IT.
  • 2012-07-31 08:01 | kaesjot

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Jedno tylko zastanawia - ponoć u nas wybudowanie 1 km autostrady kosztuje znacznie więcej niż chociażby tylko w Niemczech gdzie są porównywalne z naszymi warunki terenowe, że o bagnach na Florydzie nie wspomnę. Różnica chyba w tym, że tam autostrady buduję firmy posiadające kilkudziesięcioletnie doświadczenie, odpowiednie kadry i potencjał wykonawczy. Tak z ciekawości obejrzałem sobie siedzibę ( na zdjęciach satelitarnych ) jednej z zagrożonych bankructwem firm PGB. Muszę powiedzieć, że siedziba firmy zajmującej się głównie budową sal gimnastycznych jest bardziej okazała.
    "Wysoka jakość po najniższej cenie" to kompletna bzdura!!! Nie da się wyprodukować samochodu klasy Mercedesa w cenie Logana czy Seicento.
    Kiedyś, za komuny jeszcze używano sloganu " maksimum efektu przy minimum nakładów " - to taki sam idiotyzm. Są dwie odrębne, nie dajace się połączyć zasady efektywnego działania:
    - OKREŚLONY EFEKT osiągamy przy użyciu MINIMUM NAKŁADÓW
    - przy OKREŚLONYCH ŚRODKACH osiągamy MAKSYMALNY EFEKT
    Są to dwie RÓŻNE funkcje celu.
  • 2012-07-31 08:18 | WitBro

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Dużo prawdy w tym co piszesz, tylko porównaj mapy wysokościowe Polski i Niemiec i zobaczysz, że warunki nie są porównywalne. Większość powierzchni Niemiec jest górzysta, Polski równinna. Tym większy znak zapytania, dlaczego w Polsce drożej.

    @rebel - dobrze zainwestowane podatki to te, które przynoszą efekt długofalowy. Jak najtańsze budowanie, wszystkiego, nie tylko autostrad, kończy się zawsze tak samo: remontami. Również za twoje podatki.

    Pozdrawiam
  • 2012-07-31 12:07 | Bohun

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Weź pod uwagę, że cena wykonania zależy od sytuacji.
    Po pierwsze nagle zaczęto budować i wzrosło zapotrzebowanie na materiały budowlane. Niestety popyt był zbyt duży na podaż, więc ceny materiałów wzrosły. Radzono sobie z tym kupując materiały zza granicy. Na dodatek jeszcze przyszedł kryzys finansowy.
  • 2012-07-31 21:20 | serowik

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Po prostu, ta cala cywilizacja zachodnia sie w Polsce nie sprawdza. Teraz padlo na autostrady. W Polsce obowiazuje identyczne prawo inwestycyjne i budowlane jak w Niemczech. Dzieki Uni Europejskiej. Prawa fizyki i chemii, ktore w znacznym stopniu determinuja technike budowlana,tez sie nie roznia.
    Inni sa jednak ludzie. Inna jest kultura narodowa. Byc moze wpisuje sie w pasmo intensywnie czczonych roznych przegranych wojen, powstan,bitew dzisiejsza katastrofa budowlana. Cos wykonac porzadnie i do konca jest jakgdyby nie polskie. Brzmi jak zdrada narodowa. Na tytulowe pytania jest prosta odpowiedz:- Zawinil narod i narod tez zaplaci za to! Jezeli ktos twierdzi cos innego jest glupcem albo cynicznym oszustem.
  • 2012-08-01 08:43 | rebel

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    @kaesjot
    @WitBro

    Panowie, wysoka jakość po najniższej cenie to skrót myślowy, figura retoryczna całkiem na miejscu w artykule z prasy popularnej. To nie jest opracowanie z zakresu budownictwa czy zarządzanie projektami, nie ma co brać każdego zdania "na warsztat". Przy odrobinie dobrej woli można zrozumieć że chodzi o optymalizację koszty/jakość. Chyba się zgodzimy że można budować solidnie za rozsądną cenę?

    Nie mylicie się autostrady w Niemczech buduje się taniej niż w Polsce. Niemieckie drogi należą do najlepszych na świecie, więc nikt mnie nie przekona, że płacimy za mało żeby mieć przyzwoitą jakość. Dlatego WitBro uzasadnienia ciągłych remontów autostrad jak najtańszym budowaniem uważam za zwykłą wymówkę.

    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-budowa-autostrady-w-polsce-drozsza-niz-w-niemczech,nId,341563

    @hm
    Jakieś argumenty poza ad personam?
  • 2012-08-01 10:00 | chózjor

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    O tym, że kontrakty nie są waloryzowane wiadomo było od początku. Wzrost cen materiałów budowlanych też można było przewidzieć. A mimo to firmy składały oferty i to w dodatku z cenami zbliżonymi do granic zysku, gdy każdy wzrost kosztów może pozbawić kontraktu wszelkiej opłacalności. Należy założyć zatem kompletną ignorancję decydentów, na co się nie odważę, bo w końcu siedzą w branży.
    Pozostaje zatem naiwna wiara prezesów w jedno z dwóch wydarzeń. Albo liczyli na to, że inwestor zmieni warunki kontraktu, pod kątem waloryzacji kosztów (co się w Polsce zdarza niezmiernie rzadko, o ile w ogóle). Albo liczyli na odkucie się na zamówieniach dodatkowych lub uzupełniających.
    W obu jednak przypadkach, odpowiedzialność za wtopę na kontrakcie, spoczywa na władzach spółek.
  • 2012-08-01 19:24 | kaesjot

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Chyba masz rację.
    Znam od 20 lat taki krótki ( 2-3 km ) odcinek drogi gminnej między dwoma małymi wioskami. Ruch może jest tam niewielki lecz ostatnio dość intensywnie używana przez ciężki sprzęt budowlany i ciężarówki w związku z budową drogi S5 i wiaduktu nad nią. Jak nie miała przez ten czas tak i nie ma do tej pory zadnych dziur, żadnych łat, wykruszeń asfaltu na skraju tak nie nie ma i dziś ! Jak mówią miejscowi drogę tę przed ponad 20 laty budowała w ramach promocji jakaś niemiecka firma. Inny przykład z Wiednia - kolega obserwował jak brygada asfaltowała podwórze. Na jego pytanie, dlaczego robią to tak solidnie, " bo przecież to tylko podwórze" kierujący pracami majster odpowiedział "żeby przez kolejne 50 lat tam nie zagladać !!!"
    Kilka kilometrów bliżej krótki ( mniej niż 1 km ) odcinek w gestii powiatu. Jak kilka lat temu w lokalnej prasie obsmarowano starostwo, że droga ta bije chyba rekord świata i ilości dziur na 1 mb za trzy dni już była wyasfaltowana lecz obecnie zbliża się juz do stanu sprzed remontu.
    Widać Niemcy czy Austriacy chcą i potrafią.A my - nie chcemy czy nie potrafimy ? Chyba jedno i drugie !
    Poza tym gdyby firmy robiły solidnie to wkrótce straciłyby źródło utrzymania.
  • 2012-08-03 01:29 | Bohun

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    No właśnie prywatni inwestorzy często się na to godzą, bo chcą mieć skończoną inwestycję. Ale za to od paru lat prywatni inwestorzy nie patrzą już tak bardzo na to, żeby było jak najtaniej, tylko najpewniej i najlepiej. I odrzucają oferty, których cena wykonania jest o wiele niższa niż przewidywana przez inwestora.

    I tutaj jest też wina ministerstwa, że wybrała w przetargu takie niepewne oferty.
  • 2012-08-17 15:47 | kantor

    Re:Kryzys branży budowlanej - kto zawinił, kto straci?

    Głównie zawiniły same firmy budowlane. Po pierwsze chore wyceny, po drugie brak promocji. Wykonawcę remontu znalazłem na archiweb.pl Gdybym znalazł tam dużo firm, to pewnie bym konkretnie porównywał oferty, a tak? Miałem dwie do porównania. Firmy budowlane niestety zapominają nawet o podstawowej promocji.