Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEBATA: Polski sport do reformy?

(44)
Trzymamy na letnich igrzyskach poziom – trzeci kolejny raz wracamy z dziesięcioma medalami. Dużo to czy mało, jak na nasz kraj? Olimpiada w Londynie była porażką? Zapraszamy do debaty.
  • 2012-08-12 20:11 | Redakcja POLITYKA.PL

    Zachęcamy do dyskusji!

    Po zakończeniu olimpiady w Londynie rozpoczynamy dyskusję: czy w polskim sporcie dzieje się dobrze? Czego mu brakuje? Pieniędzy? Infrastruktury? Oddanych sprawie trenerów? Większego zmotywowania zawodników? A może czegoś zupełnie innego? Czekamy na Państwa opinie.
  • 2012-08-12 22:26 | emeryt40

    Poziom usportowienia

    Wynik na olimpiadzie jest proporcjonalny do usportowienia społeczeństwa ido efektywności działań związków sportowych i klubów. Usportowienia społecznego lepiej nie komentować, struktura związków sportowych to głęboki prl. Ale oczywiśćie za wszystko będzie obwiniany Tusk, bo są tacy, którzy każde niepowodzenie wykorzystają dla obsikania PO. A po prawdzie to należy zacząć głęboką reformę związków i tworzenia zdrowej struktury finansowania sportu.
  • 2012-08-12 23:06 | Prezes

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Jestem prezesem klubu piłkarskiego , który gra w A klasie . To 7 liga. Niżej jest b klasa - od niej wszyscy zaczynają a niektórzy kończą . Prezesuję od 10 lat . Na szczęście działamy w gminie , której włodarze chcą mieć sport dają w miarę normalne pieniądze . Mamy też niezły stadion do dyspozycji -co prawda z początku lat 70 ale zadbany . Jest też hala sportowa , orlik i sztuczne boisko wielofunkcyjne - małe . O co chodzi? Potrzebna jest rada miejska / gminna etc , która chce mieć sport u siebie. Czyli pieniądze. Z trenerami jest coraz lepiej , MZPN wymaga trenerów z uprawnieniami i licencją . Pensje trenerskie są na poziomie 800-1500 pln- nie jest to już nędznie jak kiedyś biorąc pod uwagę , że to ok 25-35 godzin pracy w tygodniu. Trzeba ludzi , którzy chcą to robić - działaczy/ nie lubię tego słowa/ . Trzeba zachęcić dzieci i młodzież - da się jeśli mamy obiekt, tradycje, pieniądze , trenerów i koniecznie drużynę seniorską . Jeśli drużyna seniorów odnosi sukcesy będą chętni.Trzeba chętnych do pomocy rodziców - są coraz w wwiększej ilości bo ludzie rozumieją , że sport jest ważny dla zdrowia i rozwoju dziecka. Trzeba czasu - by wśród gromady chętnych odnalazł się ten jeden czy kilku dobrych chłopaków . Trzeba szczęscia - żeby ci dobrzy spośród tych przeciętnych trafili do lepszych klubów a stanie się to tylko wtedy gdy rodzice i zawodnik uznają , że warto .Tak to mniej więcej wygląda - czas, pieniądze , dobre chęci , materiał ludzki etc, etc. Uprzedzając pytanie - akurat na Mazowiecki Związek Piłki Nożnej w którego ligach grają nasze zespoły nie mogę narzekać . Wszyscy mamy świadomość realiów, problemów i potrzeby zmian w PZPN. Jesteśmy świeżo po zjeżdzie MZPN w Rembertowie i wnioski większość delegatów czyli prezesów klubów miała takie same. Pamiętajmy , że na Zachodzie Europy to wszystko jest i dziala od wojny . U nas po 1989 przez dobre 10-15 lat kluby były głównie niszczone . Zresztą to temat na dłuuuugie opowiadanie . A znam zagadnienie z praktyki . Pozdrawiam. Dodam jeszcze , że działamy społecznie , bez złotówki gratyfikacji . Przeważnie z tego powodu zaczynamy , że gra nasz syn. Zaczynamy i wpadamy po kilku latach po uszy. Bo da się choć jest ciężko.""
  • 2012-08-12 23:25 | wladimirz

    W Warszawie zamiast sportu młodzieżowego i rekreacyjnego mamy 2 stadiony-piramidy za 2,5 miliarda do "profesjonalnej"kopaniny piłki!!!

    Dla garstki stadionowych kiboli - ofiarowano im(biorąc pod uwagę frekwencję na meczach!) po jakieś 50 tys. na pusty łeb!!! I to powinno wystarczyć za komentarz i odpowiedź!!!
  • 2012-08-13 00:29 | Paź

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Ale śmieszne,maleńka Białoruś zdobyła więcej cennych medali olimpijskich niż wielka przemądrzała Polska, również Kuba jest od nas lepsza.Strasznie fajnie, a Rosjanie zdobyli złoto w siatkówce pokonując Brazylię.Brawo, Rosja!Klawo jak ....
  • 2012-08-13 01:24 | deob

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Moim zdaniem sprawa jest prosta - wygrywają Ci, którzy cierpliwie i małymi krokami pracują na sukces, a nie Ci, którzy na hurra próbują coś zdziałać raz na jakiś czas. Działa w każdej dziedzinie i nie widzę powodu, żeby miało nie działać w sporcie.
  • 2012-08-13 02:45 | zly

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Zamiast gratulowac naszym olimpijczykom i zdobywcom medali,to redakcja dyskutuje o 'porazce'.Z takim podejsciem to faktycznie lepiej nie trenujmy zadnych sportowcow,skoro za srebrne i brazowe medale czekac ich beda tylko gwizdy.
  • 2012-08-13 03:59 | max

    male porownanie...., i nic dodac nic ujac

    Polska 218 sportowcow plus 183 osoby dodatkowe: trenerzy, masazysci,lekarze, psychologowie.
    Polskich podatnikow przygotowania bialo–czerwonych kosztowaly ~130 milionów złotych.

    Polska zdobyla - 2 zlote, 2 srebrne, 6 brazowych, 10 medali, 30 miejsce;


    Wegry 159 sportowcow plus 65 osobowa ekipa towarzyszaca: 10 lekarzy, 14 masazystow, 4 psychologow, 2 fizjoterapeuto rehabilitantow oraz trenerzy.
    Wegierskich podatnikow przygotowania do olimpiady w przeliczeniu na PLN kosztowaly ~50 milionow zlotych.

    Wegrzy zdobyli: - 8 zlotych, 4 srebrne, 5 brązowych, 17 medali, 9 miejsce;

  • 2012-08-13 05:09 | Andrew Kosalka

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Co to duzo mowic, w Polsce brakuje sportu masowego. Tylko w poludniowej Kalifornii gdze mieszkam jest okolo 200! klubow plywackich, w calej Polsce jest ich pewnie 30.
    To samo jest w kazdym innym sporcie. Wszystkie szkoly srednie maja boiska, plywalnie, korty, sale do gry, ktore po godzinach szkolnych sa dostepne bezplatnie wszystkim entuzjastom sportu. Bez sportu masowego nie ma sportu wyczynowego.
    Jeszcze jedna uwaga:te zachwyty wobec siatkarzy byly nie na miejscu. Dla kazdego kto wie co to jest olimpiada bylo oczywiste ze wiekszosc zespolow przygotowywala sie na olimpide a nie na liga swiatowa, i za kilka lat nikt nie bedzie pamietal kto wygral lige swiatowa w 2012, ale wszyscy beda pamietali ze olimpiade wygrali Rosjanie.

    Pozdrowienia
    Staly czytelnik - Andrew Kosalka
  • 2012-08-13 07:06 | Krokodyl

    Wycofywanie sie panstwa ze wszystkich dziedzin zycia

    Kraj na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju (jak Polska) musi opierac sie na panstwowej polityce zarowno gospodarczej, spolecznej czy jak w tym wypadku rozwoju sportu (zwiazane jest z ogolnie mowiac stanem zdrowia spoleczenstwa).

    Polska cierpi na objawy tej samej choroby, ktora zawiera sie w slynnym juz zdaniu Syryjczyka z Unii Wolnosci, ze "najlepsza polityka gospodarcza panstwa jest brak tej polityki"...
    Moze w USA ale nie w kraju zacofanym jak Polska.

    Te prymitywne kopie neoliberalnych popluczyn opieraja sie na naiwnej wierze, ze rynek WSZYSTKO zalatwia a panstwo ma sie wycofac z aktywnego i swiadomego kreowania przyszlosci kraju, ktorym rzadzi.
    Co druga zlotowka generowana w Polsce przechodzi przez rece adnministracji... nieudolnej i egoistycznej - problemem jest niska jakosc rzadzacych elit i na poziomie etycznym i intelektualnym!

    Dlatego sypie sie wszystko!
    Po zerwaniu "owocow z najnizszych galezi" i naturalnym skoku po ksiezycowej komunie - polski rozped zaczyna sie wyhamowywac i czeka nas kryzys w kazdej dziedzinie - akurat sport jest dziedzina latwo i obiektywnie wymierzalna - trudno tu o zabiegi pijarowskie i robienie z III RP zielonej wyspy sportowej.

    Samo sie nie zrobi a priorytety polegajace na budowaniu ala Cesarz Bokassa nie zastapia swiadomej polityki wladz.
  • 2012-08-13 08:29 | Hatuey

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Artykuł ciekawy tylko mam wrażenie że już podobne czytałem po igrzyskach w Atenach , Sydney i Pekinie a najgorsze jest to że mnij więcej taki sam przeczytam po IO w Rio
  • 2012-08-13 08:50 | vps

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Artykuł musiał powstać, jakoś trzeba przecież żyć a jak jest o czym pisać to się pisze :). Szukanie biurokratycznych rozwiązań w polskim sporcie niewiele zmieni. Porównywać się do USA czy do Chin nie ma sensu bo każdy kto był, lub słyszał jak wygląda tam zaplecze wie, że jest to cel nie do osiągnięcia. Wszystko się zaczyna od szkół i edukacji najmłodszych. Jesteśmy biedni ale można to nadrabiać dobrym klimatem. Niestety w dużym procencie sport jest u nas traktowany jako zabawa i żadne dziecko nie ma w swojej świadomości wyrobionej wizji ewentualnego sukcesu. Za mało poważnie traktuje się wychowanie sportowe najmłodszych dzieci abyśmy mogli tworzyć jakiś wybitnych sportowców. W tych warunkach w jakich żyjemy i przy tym syfie na jaki się napatrzą nasi przyszli olimpijczycy i tak nie jest źle.
  • 2012-08-13 09:06 | Janek

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Szanowna Pani Redaktor,

    Sylwia Bogacka, srebro zdobyła w konkurencji karabin pneumatyczny.
  • 2012-08-13 09:07 | Madzica11

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Ale za to mamy coraz więcej "Orlików";)
  • 2012-08-13 09:27 | Sceptyk

    Zapytam przewrotnie - a po co nam taki zawodowy sport?

    Jeśli ktoś chce, niech sobie biega, pływa, wiosłuje itp. dla zdrowia. Ale wydawanie bajońskich sum na przygotowania i występy zawodników, a zwłaszcza trenerów i "działaczy", uważam osobiście za pieniądze wywalone w błoto.
    Jaki jest wymierny zysk czy korzyść dla społeczeństwa z tego, że jeden z druga dostaną brązowy, szary czy nawet żółty krążek metalu?
  • 2012-08-13 10:33 | JSN

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    przyczyna jest prosta - w polskiej ekipie nie było kapelana
  • 2012-08-13 11:07 | endrju2012

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Trafne spostrzeżenie: jeśli ktoś chce się ścigać z Boltem , niech robi to na własny koszt. Zgadzam się w 100% , po co wysyłać turystów? Jeśli ktoś ma życiówkę o np 3sek. gorszą niż czas Bolta z eliminacji , to lepiej niech zostanie w kraju i ostro trenuje. Te pieniądze można dać tym , którzy mogą i chcą walczyć z najlepszymi.
  • 2012-08-13 11:17 | Krokodyl

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Zacytuje kolesia bo nic dodac nic ujac:


    badziewiak66

    "...Pokolenia które wykuwały polskie sukcesy były pokoleniami wojny. To twardzi, pracowici i porządni ludzie kierujący się w życiu dewizą rzetelności i solidnej pracy. Nikt wtedy nie pytał o pieniądze , dobra materialne, Ci ludzie byli dumni że mogli wejść do Olimpijskiej Drużyny. Uczestnicy Igrzysk to była jedną wielką rodziną , grupą ludzi wzajemnie się wspierających , dopingujących , wymagających od siebie i innych największego poświęcenia. Nie trzeba było nikogo mobilizować. Mieliśmy wybitnych trenerów, cieszących się wielkim autorytetem, ludzi wychowanych jeszcze przed wojną , ukształtowanych w tym wspaniałym duchu wolności po 1919 roku. Wtedy to nie była wolna Polska "na niby" , to było państwo w którym Polacy samostanowili o swoim losie. Już w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku coś zaczęło się zmieniać. Ludzie tym razem poczuli wolność ekonomiczną , brak granic i wszyscy jak jeden mąż rzucili się do wyścigu o dobra materialne. Sportowcy także. Wójcik ze swoją drużyną, srebrni medaliści z Barcelony, utrwalili nowy trend - "Kasa misu kasa". Warunki w jakich dzisiaj przygotowują się polscy sportowcy są wręcz komfortowe. Niestety ten "materiał" ludzki jest słaby , wychowany w czasach totalnej degrengolady moralnej. Cztery lata temu, na forum Gazety , pisałem , że to się tak skończy, że te sitwy , układy, nepotyzm, cwaniactwo, złodziejstwo zabiją jakość , zdrową konkurencję, że będziemy mieli dziennikarzy którzy nie znają swojego fachu, lekarzy którzy nie potrafią leczyć, prawników pozbawionych moralności i troski o państwo i miernych sportowców wydźwigniętych do Olimpijskiej Drużyny przez kumplowsko-towarzyskie układy i koneksje. Jeszcze wyrwaliśmy te 10 medali , ale to już łabędzi śpiew. Odejdą ostatni wielcy polscy trenerzy, skończy się tradycja polskich kajaków i podnoszenia ciężarów i wtedy dwa medaliki będą sukcesem. Brakuje nam takich ludzi jak Szymek Kołecki , jak Adrian Zieliński , niepokornych , wielkich wojowników , ludzi z charakterem. Dołączył bym do tego grona kulomiota Majewskiego, zapaśnika Janikowskiego, i młociarkę Włodarczyk. Ta grupa może śmiało podać rękę Świętej Pamięci Władkowi Komarowi, ludziom Papy Stamma, czy Bronkowi Malinowskiemu. TO musiała by być wielka przebudowa społeczna , zmiana wartości , wyniesienie na wyżyny rzetelności ,moralności i pracowitości. Czy w tym opanowanym przez złodziei państwie to jest możliwe ? ..."

    Symbolem wszystkiego zlego jest nasza Isia chorazy szmal-Radwanska, ktora nawet nie mogla doczekac konca olimpiady ze swoja...druzyna bo kase trzeba tluc albo Zielinski zastanawiajacy sie czy nie lepiej zostac Niemcem - bo sie bardziej oplaci.

    Obrzydliwy kompromis moralny i wszystkie jego nastepstwa beda sie Polsce odbijac przez pokolenia.
    Dziekuje ci "Polityko i Gazeto Wybiocza"
  • 2012-08-13 11:48 | emeryt

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Jakie szkolenie młodzieży. Za ciężką prace jaką jest trening kandydata na sportowca trzeba jeszcze słono zapłacić.Szkoła jest nie chętna sportowi zamiast pomóc to jeszcze z niechęci.Jaką ma korzyść młody człowiek z uprawiania sportu. Wszystko muszą kupić rodzice od skarpetek aż po sprzęt. Boiska,korty trzeba opłacić,trenerów również to jak oni mają się rozwijać. Nawet startowe,licencje zawodnicze płacą rodzice.Gdzie lekarz,dietetyk,rehabilitant,psycholog. W czasie zawodów nawet wodę trzeba sobie kupić.

  • 2012-08-13 12:01 | pal

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Konieczne jest zwiększenie lekcji religii kosztem wychowania fizycznego, ugruntowanie wiary w zwycięstwo sportowe jest naszym priorytetem. Tylko z wielkim sportowcem JP II czekają nas sukcesy sportowe a w szczególności pokonanie naszego największego wroga Rosję ! tfu!
  • 2012-08-13 12:15 | wladimirz

    Popieram!Jeden polski "olimpijczyk"kosztował więcej,niż Polska wydaje na wszystkie(!!!)olimpiady przemiotowe!!!

    A to od wybitnych młodych informatyków, chemików, fizyków, matematyków zależy przyszłość Polski w gospodarce i cywilizacji opartej na wiedzy i technologii!!!
    Bez nich niedługo nie tylko nie wytworzymy nowych technologii, ale nie zrozumiemy tych, które wymyślą inni. Tymczasem resztki sukcesów w tym zakresie są dziełem emerytów albo ludzi tuż przed emeryturą.Oni nawet doświadczeń nie mają komu przekazać, a za parę lat już wszyscy odejdą od aktywności!!!
  • 2012-08-13 13:00 | Marcin_Ruch_Palikota

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Generalnie z artykułem się w większości zgadzam, program Londyn 2012 okazał się klapą nie z tego powodu że zawiedli nim objęci lecz dlatego że skupił się na grupce olimpijczyków eliminując pozostałą resztę. Klub Londyn jest dużo wygodniejsza formą wsparcia polskiego sportu niż rozwijanie go od sekcji juniorskich ponieważ pieniądze na mistrzów są inwestycją w miare pewną( 8 medali czyli obroniona pozycja średniaka sportowego z Litwą, Gruzją czy Rumunią czyli uniknięcie blamażu ) i mniej kosztowną dlatego że wysyłając zawodników na zawody, zgrupowania itd. nie trzeba dbac o bazę sportową w kraju, skoro sportowcy mają najlepsze warunki to nie będa narzekać w gazetach czy telewizji że coś jest nie tak a media nie zainteresują się sportowcami z poza elitarnego klubu którzy nie sa gwiazdami swoich dyscyplin a trenują w dużo gorszych warunkach. system wspierania mistrzów jest nieco propagandowy bo promuje gwiazdy zapominając o juniorach i zawodnikach którzy nie byli faworytami z różnych powodów medalu nie zdobyli a mają szanse na poprawienie się w następnych zawodach. System finansowania polskiego sportu jest więc tańszy w kosztach niż gdyby miał on wspierać juniorów i zawodników pretendujących do czołówki, poza tym pozwala utrzymać w miarę spokojny bilans 10 medali, pozycję w środku stawki krajów europejskich ( także pod względem miejsc poza podium- punktowane 1-8) i "święty spokój" ministerstwu. Inna sprawa to baza sportowa.Od 2006 roku oczkiem w głowie i sportem numer jeden w kraju stała się piłka nożna. Przed euro mało było artykułów prasowych czy wiadomości telewizyjnych dotyczących igrzysk w Londynie. Cały kraj swoje oczekiwania skupił na piłce nożnej. Wybudowaliśmy kilkanaście nowoczesnych stadionów ( mamy infrastrukturę piłkarską już na poziomie Portugalii a lepszą niż w krajach Europy Wschodniej) natomiast zapomniano o innych dyscyplinach sportowch, wystarczy porównać jak wypada nasz najlepszy stadion lekkoatletyczny do berlińskiego lub ośrodek tenisowy w Sopocie do kortów w Halle w Niemczech by zrozumieć jak bardzo świat nam ucieka w innych dyscyplinach. To nie przypadek że Łukasz Kubot trenuje w Czechach, Konrad Czerniak pływa za granicą ( w Polsce brakuje w miastach basenów) a Agnieszka Radwańska która była 2 na Wimbledonie nie ma w kraju do dyspozycji nawet 1 kortu z nawierzchnią trawiastą a na tej nawierzchni miała zdobyć olimpijski medal który podobno w tenisie nam się należał z urzędu. Moim zdaniem zaniedbania w infrastrukturze sportowej jakie powstały w Polsce po upadku komunizmu sa równie spore jak braki w infrastrukturze drogowej. Część opinii publicznej stara się odwrócić uwagę i środek ciężkości problemu skierować w stronę nieprofesjonalnych i nieodpornych psychicznie sportowców oraz zrzucić odpowiedzialność na leśnych dziadków ze związków sportowych oraz wuefistów. Jest to moim zdaniem zamazywanie obrazu, ponieważ żaden związek sportowy bez pieniędzy nie będzie funkcjonował profesjonalnie a niestety więszkość dyscyplin olimpijskich jest uzależnona od środków publicznych. Za wzór można stawiać siatkówke gdzie PZPS jest w stanie pozyskiwać pieniądze, jednak siatkówka jest dużo bardziej atrakcyjną medialnie dyscypliną którą można oglądać w zasadzie przez cały rok, natomiast zawody takie jak podnoszenie ciężarów czy zapasy przegrywają walkę o atrakcyjność z powodów takich jak dużo rzadsza ich organizacja czy zwykła niezrozumiałość (najbardziej popularne są sporty proste dlatego triatlon przegrywa walke o popularność z piłka nożną. W Polsce przeznaczono około 600 milionów zł na przygotowania do olimpiady. Czy w 40 milionowym kraju jest to kwota duża patrząc ile miliardów zł kosztuje nas kościół lub władza, zależy od punktu widzenia. Dodatkowo obecne prawo nie sprzyja finansowaniu sportu z budżetu jednostek samorządu terytorialnego. Ustawa o sporcie jasno określa że samorządy mogą finansować jedynie kluby nienastawione na zysk (?) i Uczniowskie Kluby Sportowe, co powoduje że samorządy starają się ten przepis obchodzić, wszystko zależy też od dochodów danej jednostki ponieważ tu również sytuacja często nie jest prosta a przerost zadań ( także tych zleconych przez państwo) nad możliwością finansową jest normą. Jeszcze w latach 90 w moim mieście istniał klub zapaśniczy o tradycjach ogólnopolskich. Przegrał niestety niedawno zderzenie z komercjalizacją i wolnym rynkiem, brak wsparcia finansowego i nastawienie konsumpcyjne do sportu czyniące z nich firmy oraz zainteresowanie w ciągu roku jedynie dyscyplinami które same starają utrzymywać się z reklam i sponsorów ( piłka nozna, siatkówka) powoduje że w Polsce warunki uprawiania wielu innych dyscyplin jak pływanie, lekkoatletyka, hokej czy tenis są trudniejsze niż chociażby u naszych południowych sąsiadów.
  • 2012-08-13 14:43 | turpin

    Istotnie!

    Nie postrzegam tego pytania jako 'przewrotne', lecz jako głos rozsądku.

    Współczesny sport olimpijski jest po prostu gałęzią przemysłu rozrywkowego. Jego osobliwością jest to, że zwykle kto inny pracuje i inwestuje, a kto inny zgarnia zyski. Korzyści, jakie polski podatnik odniósłby z inwestycji w sport zawodowy (mówię o chińsko-koreańskim poziomie inwestycji), przypuszczalnie nie równoważyłyby nakładów. Można te pieniądze wydać dużo mądrzej.

    Osiągnięcia sportowców olimpijskich, zwłaszcza w dyscyplinach nie-masowych (a takich jest większość), mają się nijak do rozwoju prawdziwego sportu, czyli tego, który może spobie pouprawiać Kowalski z dziećmi po pracy.

    Wydając pieniądze na orliki nie ma co się łudzić, że wyhoduje się nową drużynę Szarmachów. Dzieciaki sobie za to pobiegają, nie będą się nudzić i będą sprawniejsze. I o to chodzi. Osobiście o wiele lepiej czuję się po stoczeniu ośmiu-dziewięciu bardzo amatorskich walk w szpadzie, niż po obejrzeniu dekoracji medalowej naszego reprezentanta olimpijskiego (co się zresztą ostatnio nie przytrafiło).
  • 2012-08-13 14:47 | toefl

    Sport ma być

    dla rozrywki, dla zdrowia a nie namiastką zmagań wojennych .

    Nie powinno się wspierać takiego sportu , który powoduje śmierć , lub kalectwo poprzez nacisk widowni .
  • 2012-08-13 14:58 | turpin

    Sport masowy a sport olimpijski

    Niezupełnie zgodziłbym sie ze stwierdzeniem, że 'bez sportu masowego nie ma olimpijskiego'. Tak może było kiedyś, ale już nie jest.

    Cały szereg dyscyplin (chyba tak naprawdę większość), to sporty z konieczności niemasowe. Nie ma masowej szermierki, kajakarstwa górskiego czy podnoszenia ciężarów. Można natomiast, tak jak to z czysto prestiżowych powodów i za grubą kasę zrobili Chińczycy i Koreańczycy, uruchomić fabryczkę olimpijczyków. Nie oferuje się darmowych wieloletnich zajęć sportowych dziesiątkom tysięcy dzieci i młodziezy, by w 'naturalny' sposób wyłonić mistrzów, lecz zaczyna się od krótkiego a naukowego przetestowania dzieci pod kątem predyspozycji, wybiera nalepszych i poddaje morderczemu treningowi. Zmienia się życie setek ludzi wyłącznie po to, by jeden czy dwóch zdobyło złoty medal.

    Szermierka była jednym z ostatnich prawdziwych amatorskich sportów. Obecnie utrzymanie się na topie światowej listy rankingowej w szermierce wymaga ponad 50 godzin pracy tygodniowo i udziału w zawodach co drugi tydzień. 30 lat temu goście z czołówki trenowali sobie po 4 x w tygodniu, 2-3 godziny na sesję. Chinka z dzisiejszej czołówki włupałaby im 15-5.

    Obecny 'sport olimpijski' i sport, to tak jak 'demokracja socjalistyczna' i demokracja.
  • 2012-08-14 01:19 | zak1953

    Sport czy państwo do reformy?

    Wyniki sportowe reprezentacji niepodległej RP oddają w pełni stan usportowienia społeczeństwa polskiego. Taki stan jest jednak efektem przyjętych przez naszych polityków pryncypiów, w których nie ma miejsca dla powszechnego sportu i masowej aktywności Polaków. Po czerwcu 1989 roku dokonaliśmy zmian ustrojowych bez całościowej dyskusji o planowanym kształcie państwa polskiego. Zrobiliśmy sobie państwo "kombatantów" i przekręciarzy. Jedni i drudzy widzą wyłącznie koniec swego nosa oraz kasę na koncie osobistym.
  • 2012-08-14 02:26 | as

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Do wszystkich tych ktorzy pisza iz zamiast w sport lepiej zainwestowac w fizykow, chemikow i matematykow. Odpowiedz jest inwestowac w nauke i sport. Jezeli jeszcze nikt tego tu na tym forum nie zrozumial to musze przypomniec
    NIE MA LEPSZEJ PROMOCJI DLA KRAJU JAK SPORT. Przyklady czym bylby Manchester bez UTD i City. Jak wspominacie nazwe Nowa Zelandia to jakie rzeczy wam sie z nia kojarza? Rugbysci?. Wegry- wioslarze? Brazylia - karnawal, samba, pilka nozna, beach volleyball? Argentyna - pilka, tango? Czechy- hokej, skoda? Hiszpania?
    A ponad wszystkim sport daje narodowi kopa, mobilizuje czasami chocby na chwile. Jakbysmy mieli mistrza polski w nodze w Lidze Mistrzow o normalnych kibicow, to co roku trzy razy pol Europy przyjezdzaloby do jakiegos miasta, regionu, kraju. Lepiej wydac 30 mln na spoty na CNN pokazujacy jak Polacy na jachtach plywaja i jacy sa usportowieni (to tez w jakims stopniu). A tymczasem bedac w Anglii ogladalem niesamowite wystepy Brytyjczykow
  • 2012-08-14 07:55 | wladimirz

    Sport nie jest żadną promocją!!!Po pierwsze dziś transmisje są dzielone, tak że to MY oglądamy NASZE nieliczne nadzieje i jeszcze mniej licznych mistrzoów, a inni ogladają swoich!!!

    Po drugie sportem emocjonuje się na serio(szczególnie kopaną) motłoch, którego opinia i tak większego znaczenia nie ma....;-)
    Za pseudopromocję (to ideologia działaczy-złodziei, którzy na tym korzystają z naszych podatków!)płacimy nie 30 mln euro tylko setki milionów, a w przypadku EURO2012 zapłaciliśmy 6 miliardów zł za nikomu niepotrzebne stadiony-piramidy
  • 2012-08-14 17:20 | lokio

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Słucham konferencji ministry Muchy... nie rozumiem, tyle oczywistości i żadnych efektów. Z przymruzeniem oka zapytam, a gdzie odpowiedzialni kapelani... nasi rączki ochoczo składają, więc wpływ znaczny na wyniki. :)
    Zaś dla rozbawienia: Jaka jest różnica między sportowcami, a tenisistką Isią? - sportowcy mają Igrzyska, a tenisistka Isia pieniądze. :)
  • 2012-08-14 21:37 | Jerzy z O.

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Największe emocje na minionej Olimpiadzie przeżyłem oglądając badmintonowego miksta i siatkarzy plażowych. Ci ludzie wdarli się do czołówki światowej. Czy może być coś tańszego jak badminton i tenis stołowy w każdej, powtarzam każdej szkole !
  • 2012-08-14 23:00 | Mam tylko jedno pytanie:

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Co to jest "polski sport"? Tych fajek już chyba nie robią...
  • 2012-08-14 23:12 | Skojarzenia moje:

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    NZ - gorące źródła, ptak kiwi, Maorysi, "Lord of the Rings"
    Brazylia - samba, favelas, Amazonka, kawa, Pan Balcer
    Czechy - browarek, Szwejk, lentilky, "Nemocnica na kraji mesta"
    Hiszpania - upał, corrida, żeglarze historyczni, "For Whom the Bell Tolls"
    Żadnych skojarzeń sportowych. Pewnie jestem nienormalny.
  • 2012-08-14 23:35 | wladimirz

    Badmington i tenis stołowy to gry dla (góra) 4 osób!!! Grupa na WF to(minimum!) 12 osób - co z resztą???

    Łatwo jest dawać dobre rady jak się ich samemu nie musi realizować...;-)
  • 2012-08-15 00:14 | dorothy

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Zachęcam do zapoznania się z systemem szkoleń na Jamajce. Potem można rozmawiać, czy można startować na igrzyskach z Boltem w jednej linii:)Sama uprawiałam sport przez 10 lat, a potem po kontuzjach klub nie potrafił mi zapewnić sprzętu do dalszego grania. Niestety mojej rodziny nie było stać na sprzęt... Takie są realia. Kto wie, może gdybym dostała sprzęt...
  • 2012-08-15 03:02 | Krokodyl

    Sport emanacja panstwa

    Zacytuje redaktora Szostkiewicza z Polityki:

    "...Tak czy owak, jestem pod wrażeniem ostatnich sukcesów amerykańskich. Także sportowych. Bo sport to nie tylko zawodnicy i zawody, to także emanacja systemu społeczno-ekonomicznego..."

    Sport to emanacja systemu spoleczno-ekonomicznego.
    Reforme polskiego sportu tak jak wszystkiego innego nalezy zaczac od zmiany rzadu i kierunkow w jakich Polska sie "rozwija".

    Na ile musi byc gorzej zeby Polacy zrozumieli, ze nie sa skazani na Tuskow i Kaczynskich i spiewanie, ze znowu nic sie nie stalo.
  • 2012-08-15 16:00 | KatRem

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Przepraszam, czy moglabym prosic kazdego z forumowiczow, ktorzy wyliczaja jak strasznie drogo kosztuje sport, zeby byli tacy uprzejmi i powiedzieli dokladnie ile musieli sobie odmowic i ile wyrzeczen musieli dokonac 'finansujac' wyprawe olimpijska polskiej reprezentacji? Zbiednieliscie?
  • 2012-08-15 17:39 | wladimirz

    To nie chodzi o sport tylko "sport" wyczynowy i "profesjonalny"- podatki na sport młodzeżowy i rekreacyjny jak najbardziej!!!

    Polska jest biednym krajem i podatki na pewno można lepiej wykorzystać niż fundowanie luksusowej turystyki bandzie "sportowców' i "działaczy" oraz ich dworu!!!
  • 2012-08-16 12:17 | Sceptyk

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Popieram.
    Mi się tam żaden z tych krajów ze sportem nie kojarzy, a i nie mam pojęcia czy drużyna z Manchesteru nazywa się Bulls, czy może Szachtar. Oraz czy w ogóle jest tam jakiś znany klub sportowy.
  • 2012-08-19 12:51 | turpin

    konkretne koszta

    U nas wyszło ok. 4.5 miliona funtów za medal (http://www.guardian.co.uk/sport/datablog/2012/aug/13/olympics-2012-cost-per-medal-team-gb-funding). W Polsce mogło być oczywiście nieco taniej za sztukę, zaś cała kwota, zważywszy ilość zdobytych medali, była oczywiście nieporównanie niższa.

    Wedle tego samego źródła Zjednoczone Królestwo inwestuje z budżetu ok. 100 milionów funtów rocznie w sporty olimpijskie, rok w rok (do tego dochodzi sponsoring prywatny). Dla porównania - to mniej więcej tyle, co polskie roczne nakłady na całą państwową służbę zdrowia.

    Czyli innymi słowy, Rzeczpospolitej 3 i 3/4 po prostu nie stać i długo nie będzie stać na długofalowy i szeroki program przygotowań olimpijskich, skutkujący garścią złota, wianusziem srebra i beczką brązu. Sukcesy sportowe mają i będą miały charakter incydentalny. Może i dobrze, Polska to nie NRD i nie musi nikomu udowadniać że rzeczywiście istnieje.

    W tej sytuacji 'lepsze' i 'gorsze' polskie olimpiady to li tylko przejaw chaosu w przyrodzie, nie zaś efekt jakiejś 'lepszej' czy 'gorszej' sytuacji w polskim sporcie wyczynowym.
  • 2012-08-19 21:03 | wladimirz

    Naucz się liczyć - 100 mln funtów to ok. pół miliarda zł!Nakłady na nasząsłużbę zdrowia to jakieś 60 mld zł!!!;-)

    >Wedle tego samego źródła Zjednoczone Królestwo inwestuje z budżetu ok. 100 milionów funtów rocznie w sporty olimpijskie, rok w rok (do tego dochodzi sponsoring prywatny). Dla porównania - to mniej więcej tyle, co polskie roczne nakłady na całą państwową służbę zdrowia.<
  • 2012-08-22 13:09 | turpin

    Rzeczywiście - rypnęły mi się zera po pracy

    zastanawiałem się, jakie (i czy w ogóle) komentarze będą do tego błedu. A tu proszę, życzliwa rada Kol. Władimirza...
  • 2012-08-28 17:28 | Łukasz Kapica

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    Uważam, że należy finansować i propagować polski sport, jakkolwiek go nie nazwiemy. Promujemy w końcu zdrowy tryb życia i pozytywną rywalizację, co zdrowo może odbić się w społeczeństwie. Np. Sukcesy Michaela Phelpsa w Stanach przyczyniły się do znaczącego wzrostu zainteresowania pływaniem. Finansowanie takich sportu jako takiego daje korzyści, które trudno jest zamienić w cyferki i wpisać w tabelki
  • 2012-08-29 17:47 | wladimirz

    To sobie finansuj tych "zawodowców" z własnej kieszeni!!!!

    W USA są po prostu wszędzie baseny i masa ludzi pływa.To się przekłada na znalezienie Phelpsa i innych, a nie na odwrót!!!
  • 2012-08-29 22:15 | luki

    Re:DEBATA: Polski sport do reformy?

    A co złego napisał? W Polsce jest coraz więcej basenów, właściwie w każdej miejscowosci jakiś jest, powstaje też coraz więcej 50 metrowych.