Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

granice śmieszności, granice powagi, granice społecznej wytrzymałości - czyli polski nepotyzm w praktyce

(2)
2012-08-13 16:35 | Ceneo
Weekend przyniósł wiele nowych informacji potwierdzających niestety degrengoladę i postępującą patologię polskiej partiokracji.
Najpierw Vice Premier Rządu RP, a zarazem szef koalicyjnego PSL ogłasza publicznie, że nie widzi powodów do "bicia się w piersi", ponieważ główni sprawcy i póki co bohaterowie afery taśmowej... nie są członkami partii. Doprawdy intrygujące poczucie humoru i tupet...
Potem narastająca afera z udziałem syna Premiera. To prawda, że rodzice nie mogą ponosić odpowiedzialności za czyny i zaniechania dorosłych dzieci. Sedno problemu tkwi jednak w tym, że akurat ta sprawa ma nieco szerszy kontekst - nieco upraszczając - dzieje się na styku interesów państwowej spółki i prywatnego przedsiębiorstwa, o interesy którego zabiega syn Premiera RP, zatrudniony jednocześnie w państwowej spółce i świadczący w tym samy czasie usługi prywatnemu przedsiębiorcy.
Zastanawiająca jest obojętność syna Premiera - Pracobiorcy i jego zwierzchników w państwowej spółce, na ten oczywisty zdaje się przykład konfliktu interesów.
Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że to własnie Premier manifestuje swoją pryncypialność i oczekiwanie transparentności polityków wobec swoich dzieci, z zastrzeżeniem, że innych polityków, a nie siebie samego.
Zamiast komentarza cytat samego Pana Premiera, który przypomina weekendowe [11-12.08.2012]wydanie "Rzeczpospolitej":
"[...] Jeśli miałbym wygrać wybory wspólnie z Platformą Obywatelską i wskutek tego zwycięstwa nie zmieniłby się poziom moralności publicznej w Polsce i etyczne zachowanie polityków w Polsce, to lepiej nie wygrywać tych wyborów [...]".
Nic dodać, nic ująć. Zadziwiająca zdolność de ekstrapolacji sytuacji. Czas zatem na konsekwentne zachowania.
Szerzej: Syn polskiego premiera złamał dobre obyczaje i standardy?