Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

(18)
Niespodziewanie najgorętszym tematem tego lata za Odrą stał się spór o obrzezanie. Czyli właściwie o wszystko.
  • 2012-08-17 10:35 | etanim@gmx.de

    re: Ciąć czy nie ciąć? Spór o obrzezanie. Czy Państwo powinno się wtrącać?

    "Sędziowie chcą tylko ochronić nienaruszalność cielesną dziecka. Jednak ich sformułowanie, że zabieg jest „nie do naprawienia”, sugeruje trwałe szkody, co niezupełnie jest zgodne z prawdą."
    O ile dobrze zrozumiałem jest to opinia dziennikarza. Ośmielam się z nią nie zgodzić. Kto patrzył i słuchał uważnie w czasie wspomnianego w tym artykule programu Anne Will na pewno pamięta wątek o wstydzie żydowskich a zwłaszcza muzułmańskich chłopców. I nie chodzi jedynie o kłopoty trenerów piłkarskich, którzy muszą tłumaczyć, dlaczego Mustafa nie przebiera się w szatni i biegnie nieumyty do domu. Wspominają o tym często terepeuci, psycholodzy, że wielu obrzezanych ma żal do swoich rodziców, iż dokonali za nich tego wyboru. A jest to wybór raczej "nie do naprawienia" i tu rację bym przyznał werdyktowi sędziów. A może Pan Redaktor ma jakiś pomysł, jak naprawić tę szkodę? Ciekawy jestem w tym względzie opinii pana Jana Hartmana, który często wypowiada się w sprawach relacji państwo - religie na forum poltyki.pl

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/swiat/analizy/1529255,3,spor-o-obrzezanie-czy-panstwo-powinno-sie-wtracac.read#ixzz23mvaSwvr
  • 2012-08-17 10:40 | vps

    Re:Ciąć czy nie ciąć

    OMG co za bełkot. Kolejne idiotyczne debaty jak te przy marihuanie. Jak słyszę, że kolesia który krzyczy o jakimś "bezprzykładnym ataku na tożsamość religijnych rodzin" nazywa się filozofem, to przestaję lubić demokrację. Kogo obchodzi czym jest obrzezanie. Nie po to częściowo rezygnuję z wolności osobistej, decydując się na życie z zachodniej kulturze "prawa" aby ktoś tu mi naginał ten ciężko wypracowany (choć fakt, nieidealny) porządek swoimi prawami do "znakowania cielaka". Chcą obrzezać to niech wsiadają w autobus i jadą tam, gdzie nikomu to nie przeszkadza. My tu mamy przepisy i kropka, ograniczają każdego i taki już minus życia we wspólnocie. Też mi się nie wszystko podoba ale spuszczam głowę z szacunku dla większości która gustuje w rzeczach, którymi się np. brzydzę. Nie da się inaczej.

    Moje uczucia religijne obraża kodeks ruchu drogowego bo należę do wyznawców religii "piractwa drogowego" i tam głównym obowiązkiem wierzącego jest jazda 160km/h w każdy Piątek i Niedzielę po wszystkich drogach - i co teraz? Należę do mniejszości i europejskie przepisy ruchu drogowego atakują moją tożsamość religijną. Po debatujemy?
    Mam nadzieję, że moje dzieci dożyją czasów kiedy wszystkich "wyznawców" będą znakować tatuażami na czole - dla obrony tożsamości niereligijnych rodzin.
  • 2012-08-17 11:37 | esdf

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    "Aby uspokoić atmosferę, Bundestag chce pospiesznie ogłosić, że ze względów religijnych obrzezanie jest w Niemczech dozwolone."

    A co to są względy religijne i dlaczego powołanie się na nie zwalnia od zdrowego rozsądku??

    W dzisiejszym świecie dowolną głupotę można przepchnąć, jeżeli uzasadni się ją względami religijnymi. Innymi słowy: tworzymy prawo, ale ponieważ jakaś grupa upiera się, że ma książkę, z której wynika, że dobry bóg stworzył ludzi, kazał im zabijać ludzi, kocha ich, ale pozwala aby sześciolatek umierał na raka (choć z miłości do ludzi i dla ich dobra), to pozwalamy im na bezsensowne i groźne rytuały które mogły, choć nie musiały, zostać zapoczątkowane przez jakichś pasterzy owiec 1000 lat temu.

    Przy czym jednocześnie ideały rozumu, które mamy naszej EUROPEJSKIEJ tradycji greko - rzymskiej od 1500 lat, wyrzucamy do kosza, bo nie pasują do dziwnych, wewnętrznie bezsensownych książek religijnych.
  • 2012-08-17 13:07 | Ostatni Prorok

    5000-cy lat temu nie istnialo zadne panstwo prawomocne

    Pierwszy czlowiek, ktory wprowadzil ten rytual prawie targnal sie na zycie wlasnego syna, potem sie SAM obrzezil.

    W dzisiejszych czasach jest to : " zagrozeniem dla wlasnej osoby i otoczenia".
    Panstwo musi dzialac.

    Dlatego OSWIECENIE, WIEDZA I NAUKA
  • 2012-08-17 15:31 | Adalbert

    Re:obrzezanie - to relikt z okresu kamienia łupanego

    Europa bez tożsamości cywilizacyjnej.
    Uprawianie rytualnych mordów na zwierzętach i obrzezanie dzieci wymuszone przez rodziców to obyczaje z epoki kamienia łupanego. Te czynności są piętnem , który ma utrzymać ludzi napiętnowanych w napiętnowanej grupie.
    Co to ma wspólnego z wiedzą i obyczajami ludzi żyjących w Europie.
  • 2012-08-17 19:21 | rs_

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    To przecież nie jest wymierzone przeciw religii czy przeciw żydom czy muzułmanom, tylko przeciw barbarzyńcom.
    Jeśli ktoś się sam pod tę ostatnią kategorię podczepia jako żyd, katolik czy muzułmanin, to jest to jego problem i świadczy to właśnie o nim.
  • 2012-08-17 21:31 | bukraba

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za inspiracje. Ja już na pewno nie dożyję tych normalnych czasów. Zakładam "Kościół Czcicieli Wielkich Prędkości". Z tytułu wieku (mojego), pozbyłem się samochodu w zeszłym roku, ale mogę zostać BISKUPEM mojego kościoła. Kłaniam się w pas.
  • 2012-08-17 22:26 | olrob

    moim zdaniem

    Kościół Katolicki powinien poprzeć Żydów i muzułumanów w walce ze świeckim państwem. To spowoduje chaos podczas którego będzie obalić świeckie państwo. Każde państwo tradyjnie religijne jest lepsze od świeckiego.
  • 2012-08-18 03:15 | Gawka

    Zapomnijmy na chwilę od obyczaju religijnego

    Zapomnijmy na chwilę od obyczaju religijnego. Obrzezanie jest niewątpliwie świadomym uszkodzeniem ciała dziecka, które nie może wyrazić swojego poglądu na tę sprawę. Budzące szok informacje o "obrzezaniu" kobiet w niektórych regionach Afryki są przejawem tej samej subkultury.
    Dbając o czystość metodologiczną, w żadnym wypadku nie można wyrazić zgody na świadome okaleczanie dzieci a naruszenie tego zakazu, powinno skutkować adekwatnymi konsekwencjami prawnymi dla rodziców i "operatora". Co innego osoby dorosłe, które już w pełni upodmiotowione, mogą taką decyzję podjąć w stosunku do siebie samych. Takie rozwiązanie może być obszarem porozumienia międzykulturowego w Europie.
  • 2012-08-18 23:49 | Andrzej Mnich

    Czy państwo powinno się wtrącać? Powinno.

    Różne kultury wymyślały różne sposoby okaleczania się. Nie tylko buszmeni przebijali sobie wargi i uszy, nie tylko Indianie łamali sobie nosy i rozciągali wargi. Nawet dzisiaj subkultury przebijają różne części swojego ciała, modelki każą wycinać sobie dolne żebra, żeby poprawić talię. Skoro ktoś chce sobie przebijać wielkim gwoździem nos, to niech sobie to robi, skoro taki głupi. Natomiast okaleczanie niemowląt i malutkich dzieci, wbrew ich woli, to barbarzyństwo. Skoro judaizm i islam domagają się obrzezania jako jakiegoś czary mary religijnego, to niech sobie to przesuną na okres pełnoletności. Zatrważające jest, że mimo całego postepu etycznego, w dalszym ciągu jakieś barbarzyńskie pomysły sprzed tysięcy lat mają być dalej tolerowane. Równie dobrze ludzie z kultur w których obcina się napletek chłopcu i łechtaczkę dziewczynce, zaś zwierzęta uśmierca się tak, aby umierały w przerażeniu, mogliby domagać się akceptacji niewolnictwa, które przecież też jest nieodłącznym elementenm ich kultur, zaś Europejczycy mogliby domagać się prawa do palenia czarownic na stosach i spławianiu ich pod lód na rzece. Czemu by nie ?
  • 2012-08-20 18:12 | zet

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    Zamiast napadania na wyznawców judaizmu czy islamu,że dokonują obrzezania, trzeba wymagać, aby w zachodniej cywilizacji,zabieg wykonywany był sterylnie,najlepiej pod okiem lekarza. Obrzezanie jest przecież znane od tysiącleci. Jedni uzasadniają je religijnie, inni zdrowotnie.
    Nawet Jezus był poddany rytuałowi.Napletkiem Chrystusa do 1907 roku szczyciło się trzynaście miejsc.Każde sanktuarium zaręczało,że posiada oryginał.Jest on relikwią, m.in. w bazylice św.Jana na Lateranie.Do napletka Jezusa pielgrzymował nawet jeden z papieży.
  • 2012-08-21 11:29 | Ostatni Prorok

    Monoteistyczne religje .....

    ..zalozyli osobnicy slyszacy nieistniejace GLOSY : aniola Gabryjela, Boga , nawet szatan zagoscil u nich.
    Disiaj wiemy, ze rozchodzi sie o stany PSYCHOTYCZNE- czyli objawy PATOLOGII !

    Dlatego OSWIECENIE; WIEDZA I NAUKA a nie Ciemnogrod !!!!
  • 2012-08-21 11:36 | Zev.zey

    Świadome uszkodzenie ciała i rozumu

    "Obrzezanie jest niewątpliwie świadomym uszkodzeniem ciała dziecka ..."

    Ale przecież można wcześniej dokonać aborcji, w Niemczech jak najbardziej legalnej - i po kłopocie.
  • 2012-08-21 11:41 | Zev.zey

    Czy mozna zezwalac na samooklaeczanie się

    "Różne kultury wymyślały różne sposoby okaleczania się".

    Na przykład w kulturze Unii Europejskiej ludzie masowo okaleczają swoje ciała przy pomocy tatuażów, kolczyków w nosie, czy nawet wardze. To powinno być absolutnie niedopuszczalne w państwie prawa.
  • 2012-08-21 14:42 | Andrzej

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    W Izraelu Żyd nie musi przestrzegać obrządków swojej wiary, wystarczy, żeby był obrzezany. To samo zresztą jest u Arabów. Jedni i drudzy biją rekordy hipokryzji.
  • 2012-08-21 22:30 | RUCH040404

    A somalijskieŁECHTACZKI? Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    PROPONUJĘ
    CIEMNYM SZATYNKOM
    z SOMALI , zatrudnienie niemieckich chirurgów w BERLINIE do wycinania łechtaczek.
    MOŻE przejdzie.
     A ESTIME
    mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+4"-ZIELONY
    LATARNIK z certyfikatem HULTAJA +drrrrrrrrrrrrr BONIem=MAC + adam.jasser@kprm.gov.pl
    11/14-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
    ul. SZMARAGDOWA 31
    59 900 ZGORZELC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM
    tel.kom. 6 99,99 12 06, 724866256 ruch040404@wp.pl
  • 2012-08-22 15:41 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Spór o obrzezanie. Czy państwo powinno się wtrącać?

    Moderator jest czujny kiedy porusza się problem żydowskiej monolatrii,religii kontraktowej z podwójną moralnością i chrześcijańskiego uniwersalizmu,w którym prawo jest stanowione na podstawie przyjętych zasad etycznych.
    O tych różnicach się nie mówi stąd możliwości manipulowania problemem.
  • 2012-08-23 10:34 | Jurek

    Stary sposób

    Przed zabiegiem ustalamy kto ponosi odpowiedzialność za decyzję. Później obrzezany może dochodzić odszkodowania jeżeli wystąpią problemy fizyczne czy psychiczne. Procesy i ew odszkodowania zmuszą do przemyśleń.
    Jest to jednak może nie okaleczanie ale stygmatyzowanie czy piętnowanie, które w pewnych sytuacjach może nawet doprowadzić do śmierci - np w czasie pogromów.
    Reforma wymaga jednak czasu i mam nadzieję, że odszkodowania wymuszą przejście na zabieg symboliczny a obrzezanie rzeczywiste może nastąpić w czasie gdy osoba będzie mogła świadomie o sobie decydować