Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Współczesny Polak paradoksem stoi

(14)
Oksymoron to figura retoryczna, polegająca na zestawieniu wyrazów przeciwstawnych, które – jak by powiedział poeta – dziwią się, że znalazły się w sąsiedztwie. Kto wie, może właśnie ta odmiana paradoksu okaże się przydatna do opisu współczesnego Polaka?
  • 2012-08-31 06:50 | borat

    Dziwne to wszystko ...

    Ja jednak myślę, że przeciętny Polak to zadufany w sobie kołtun i tępo zapatrzony w polski zaścianek - wynika to głównie z zacofania i niemal kompletnego braku klasy średniej. W czasach PRL wielu chłopów awansowało do tzw. inteligencji, ale już w 3RP taki awans się nie opłaca. Jeśli się doda to tego fakt, że Polska niemal nie posiada elit, to mamy dość koszmarny obraz bardzo zacofanego kraju na rubieżach dawnego ZSRR. Sprawa tzw. wiary w Polsce to zwyczajna groteska, która jest kuriozum w Europie, do której Polsce mentalnie jeszcze bardzo daleko!
  • 2012-08-31 09:42 | joanna kopytowska

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    O przepraszam ja czuję się inteligentem pełna gębą bo czytam 1 książkę dziennie/ wynika z moich lektur wiele ciekawych refleksji historycznych własnie , czytałam wstrząsającą książkę o wypadkach w Poznaniu 56 roku które w powszechnej percepcji kojarzą się z protestami robotników a z wstrząsających relacji uczestników był to bardziej zryw narodowy a la Powstanie Warszawskie ,zabito tam chłopca ze szkoły muzycznej Romusia Strzeleckiego który szedł ze sztandarem na czele manifestacji ,był tam z całą klasą i nauczycielką ,ubecy zaglądali do szpitali i tam zapisywali uczestników protestów których potem brutalnie prześladowano , inna książka o współczesnej historii Polski - z niej wyłuskałam oczywistą myśl o tym że Polska była nie suwerennna bardziej niż nam się powszechnie wydawało , teraz dyskutujemy o potrzebie lub nie wprowadzenia stanu wojennego a autor uprzejmie zauważa że sam fakt wypchnięcia na 1 sekretarza partii GENERAŁA miało na celu pacyfikację Polaków przez własnych Rodaków , czyli że generał Jaruzelski od początku był marionetką i narzędziem politycznym Związku Radzieckiego .Z innej beczki. Jest taka wspaniała seria historyczna o dynastiach monarchów Europy i tu czytając o Habsburgach czy Luksemburgach widzę jak jak nieprawdziwa iniesprawiedliwa była koncepcja Jasienicy który żałował Piastów a ganił Jagiellonów za prowadzenie polityki dynastycznej a nie narodowej .Otóż za czasów Jagiellonów aż do XIX wieku wszystkie monarchie europejskie prowadziły polityki dynastyczne orężem a Habsburgowie zręcznymi mariażami .Nikt się żadnym interesem narodowym nie przejmował. Pani Annie Marquier ,kanadyjska lekarz psychiatra opisuje interesująco w książce La liberte d'etre jak dbać o kondycję psychiczną i tu powracają zgrabne oczywistości typu w zdrowym ciele zdrowy duch czyli dbałość o równowagę psychiczną zaczyna się od naszego stosunku do siebie samych i zdrowego trybu życia , ten ma kłopoty który nie kontroluje emocji i nie dba o zdrowie etc... / Uczę się też 4 języków na raz , pomagam każdej muszce i zwierzątku , martwię się o wycinane w okolicy drzewa i o ludzi potrzebujących pomocy i wsparcia . Jeżdżę na rowerze codziennie i oglądam cudowne brwinowskie zachody słońca nad polem kukurydzy / niemal jak nad morzem / co działa na mnie jak sesja jogi , uspokaja i rozmarza . Co do polskości jednak to mam z nią duży problem ,lubię polską kulturę / w ramach moich lektur przeczytałam ostatnio Pana Wołodyjowskiego którego odebrałam jako litaniię barbarzyństwa i okrucieństw nie do wytrzymania -,porywanie ludzi , jasyr kobiet , wciąganie na pal , palenie wiosek etc... / i zachwycam się Panem Tadeuszem , cudowny język ale wiele pogodowo- botanicznych nieścisłości , Zosia w swoim ogródku ma w maju jarzyny z całego roku , a rolnicy zbierają zboże w tymże maju kiedy Tadeusz ze szkół powraca do Soplicowa / ale jako się rzekło tęskno mi do dalekich podróży bo trudno mi się z moimi Rodakami dogadać w ramach zdrowego rozsądku ,postrzegam ich jako nieodpowiedzialnych / służba zdrowia / lubiących za nadtto zaglądać do kieliszka , nie życzliwych i smutnych gburów i żaden patriotyzm nie ma tu nic do rzeczy , po co z takim wysiłkiem dorabiamy się , po to aby sobie wzajemnie dokuczać i siebie niszczyć , absurd .....
  • 2012-08-31 16:10 | Third_eye

    Ten "Polak katolik"...

    ... przede wszystkim nie ma specjalnego wyboru jeśli chodzi o wiarę. Jestem z Warszawy i Polityka też to religii u nas mnogo, każdy może sobie coś znaleźć. Może jeszcze w Krakowie jest podobnie, ale generalnie w małych miejscowościach, a nawet w najmniejszych miejscowościach jest tylko Kościół katolicki. Większość istniejących - synagog, meczetów, cerkwi, starych ośrodków kultu - służy jako muzea, więc nie ma nawet możliwości zmiany wiary.

  • 2012-08-31 23:36 | Może mi powie ktoś w końcu

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    kto lub co to jest "Polak"?
  • 2012-09-01 03:31 | varpho

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    aż tak źle to chyba nie jest, radzę się lepiej rozejrzeć po okolicy. ;) w większości dużych miast funkcjonują np. parafie ewangelickie, chociaż fakt, że są zwykle bardzo małe. Polska była kiedyś krajem wyraźnie wielowyznaniowym [teraz nawet korektor pisowni mi ten wyraz podkreśla, heh...] i to się niestety w dużym stopniu wyrównało, ale echa tej dawnej świetności jeszcze gdzieniegdzie są. :)
  • 2012-09-01 13:29 | vps

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    Ciekawy artykuł. Bardzo trafne spostrzeżenia ale jeśli ja miałbym to posumować to powiem - czyste abstrakcje.
    Wyobraźmy sobie, ze nie odzyskujemy niepodległości. Do Wisły po lewej mówią po niemiecku, po prawej po rosyjsku, o Polsce się tylko wspomina. Co się dzieje? NIC, jedno wielkie NIC. Ludzie wstają rano i mają takie same problemy jak obecnie. Mogą być trochę inni ale co to ma za znaczenie, zawsze będą jacyś. Jak nie będą obchodzić święta w ten dzień to będą obchodzić w inny, bo jakie to ma znaczenie, rocznica rocznicy nie równa, ważne są emocje i zawsze kreują się takie same. Jeśli tym po lewej stronie Wisły na lekcjach w szkole wmówią, żeby opłakiwać niemieckich żołnierzy, to będą opłakiwać niemieckich bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Ktoś może zapytać o prawdę ale prawda to taka sama abstrakcja, bo każdy ma swoją. Jak już się czepiać detali to najbliższe prawdzie jest stwierdzenie, że kwestie narodowościowe to masowa głupota i choroba ludzkiego umysłu. Jak może człowiek chcieć pokoju na świecie, kochać swoich bliskich stawiając się równocześnie w pozycji konfrontacji względem drugiego człowieka, tylko dlatego, że ten miał okazje urodzić się gdzieś, gdzie mówi się w innym językiu i powiewa inną flagą? Czym się rózni oksymoron rosyjski od polskiego? Angielski o francuskiego? - detalami. Jakie więc wnioski? Wszyscy róznimy się detalami. Co z tego? - NIC, jedno wielkie NIC.

    Kto to jest Polak? - człowiek i nic więcej. Im bardziej się o tym myśli i im ciekawsze wynajduje sie odpowiedzi tym bardziej sprawa robi się nierozwiązywalna. To, że jakiejś grupie ludzi przypisze się jakieś cechy, sprawia jedynie, że łatwiej jest ich wyróznić w tłumie ale samo w sobie nie ma żadnej wartości. Bycie Polakiem, patriotą, obywatelem jest tym samym co nie bycie Polakiem, patriotą, obywatelem, bo to tylko nazwy i nic więcej.
  • 2012-09-01 13:43 | obcy

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    polak to obecnie prymitywny chłop , zapewne b. cwany /balzasss / złodziej i oszust ale bardzo mily do momentu oszustwa, wiadomo - w ogólnym szambie znajda się inni-normalni;
    tylko to nie czas prawdy i sprawiedliwości...
    chłopstwo nabiera rozpędu,, szybciej i szybciej , i więcej polactwo staje się rogacizną
  • 2012-09-01 15:43 | vps

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    @obcy
    To jak to jest, złodziej i oszust to Polak, czy Polak to złodziej i oszust? Złodziej niemieckiego pochodzenia to Polak? Jeśli nie kradnę i nie pasuje do żadnej z ww cech to jestem Polakiem czy nie jestem? Jeśli Polacy są cwani to każdy kto nie jest cwany już nie może być Polakiem? Ktoś powie - to wyjątki, a któs poprawi to zdanie i powie - większość Polaków to cwaniaki. To ja pytam, większość, czyli ilu? Ile procent? Bo zaraz się okaże, że większość Anglików to też cwaniaki i teraz to już całkiem nie wiadomo kto to ten Polak a kto nie bo i cwany i nie cwany moży być Polakiem i każdy może też być taki jak Polak i mieć podobne cechy. Jak jest więc cel tego wszystkiego?
  • 2012-09-02 02:07 | Wreszcie ktoś myślący

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    Miło poczytać.
  • 2012-09-02 15:06 | Krokodyl

    Kazda wartosc kulturowa opiera sie na interpretacji - z natury jest subiektywna

    Skoro Polak uwaza, ze polska historia byla wyjatkowa-
    - dokladnie tak jak kazdy (!) narod - to wychodzi na to, ze to zdrowe i normalne.

    Historia jest jedynie interpretacja.
    To samo wydarzenie moze byc dla jednych glownie wielkim moralnym zwyciestwem mimo, dla innych katastrofalna porazka (Powstanie Warszawskie np.).

    Nie ma obiektywnej prawdy w historii - tozsamosc kazdego narodu opiera sie na mitach!

    ""
  • 2012-09-09 16:48 | dp

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    Najprawdziwsza prawda.
  • 2012-09-13 16:02 | mk

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    ALe o co chodzi w tym stwierdzeniu ze polki ktore przyjechaly z zagranicy "udaja ze zapomnialy jak sie mowi po Polsku"... czy pan wie ze to jest calkiem normalne zjawisko ... interferencja... jak sie uzywa jednego jezyka to drugi przestaje byc biezacy.. mieszkam juz 10 lat w UK i pomimo tego ze moj partner jest polakim i mowimy do naszego dziecka i wogole do siebie po polsku jednak niektore slowa znikaja... pojawiaja sie automatycznie te prostsze w wymowi angielski nie ma to nic wspolnego z UDAWANIEM mosci panie
  • 2017-04-27 13:02 | bernardroland

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    Polska nie byla agrsorem??? A kto wkroczyl do o tysiace kilometrow odleglego Iraku, z ktorym nic Polski nigdy nie laczylo, moze poza swojsko brzmiaca firma dromex? (o Zaolziu, wojnie 1920, polskim carze wspomne tylko w nawiasie, bo, jak to Polak, o historii duzego pojecia nie mam).
  • 2017-04-27 14:44 | Ijon Tichy

    Re:Współczesny Polak paradoksem stoi

    Wypowiedź "Obcego" kojarzy mnie się z określeniem "Gaslighting" jest to często stosowana technika przez socjopatów albo ludzi, którym zależy na uzyskaniu władzy, kontroli nad drugą osobą. Czasami może tak robić partner chcący odwrócić uwagę od swoich zdrad, szef pragnący uzyskać potulność pracownika, sadystyczny ojciec lub narcystyczna matka, czy ktokolwiek, kto chce ukryć swoje nieczyste zagrania i niecne postępki. Generalnie chodzi o przemoc psychiczną i zagrania typowe dla ludzi z zaburzeniami Borderline(choć nie tylko) w rodzaju- Podział (dzielenie), Wycinanie i Projekcja.Tacy toksyczni ludzie uwielbiają być ofiarami (to takie profesjonalne ofiary) uwielbiają też zabawę w odwracanie ról kat-ofiara możliwość przypisania komuś własnych niecnych postępków np:oszukania ,kradzieży itp w sytuacji gdy samemu oszukało się/wykorzystało się w jakiś sposób ofiarę i obserwowania w jaki sposób ofiara próbuje się tłumaczyć .To jedna z odmian "zabawy" którą doskonale ilustruje powiedzenie "Złodziej krzyczy łapaj złodzieja!" Z resztą samo oskarżenie swoich ofiar socjopaci budują wedle dwóch podstawowych(dość prostych w sumie zasad) a)odpowiednio wysoki poziom przewrotności i perfidii np: oskarżanie oszukanego o oszustwo,pobitego o pobicie itp oraz b)oskarżenie o rzeczy całkiem nieprawdopodobne jak np: gwałt ,morderstwo itp itd

    Zapewne moja wypowiedź jest "nie na temat" ;) cóż jednak zrobić ze skojarzeniami ? :)