Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak urzędy pracy marnują pieniądze

(14)
Znów mamy 2 mln bezrobotnych i nawet rząd nie ukrywa, że ta liczba będzie rosła. Dla ludzi to najbardziej bolesny objaw kolejnej fali kryzysu. Udajemy, że z nim walczymy.
  • 2012-09-13 16:04 | aniga

    alimenciarze

    Wykreślenie alimenciarzy z rejestru bezrobotny jest bez serca? A pozostawienie ich dzieci bez realnych środków do życia to, jak przypuszczam, całkiem w porządku?
  • 2012-09-20 12:16 | benqs

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Dotacje do własnej działalności gospodarczej to fikcja .Dostaje ją niewielki odsetek osób starających się o nią zw względu na brak funduszy!
    Zamiast pieniądze wydawać na jakieś śmieszne szkolenia organizowane przez UP dołożyliby je do tych dotacji .
    Poza tym niektóre wymogi są nie do spełnienia .Chcąc otworzyć działalnośc muszę wskazać miejsce jej wykonywania , często wiąze się to z wynajęciem lokalu i podpisaniem umowy najmu , oraz zapłatą z góry .Osoba bezrobotna nie jest w stanie tego zrobić , więc nie ma możliwości uzyskania dofinansowania .


    --
    Domy podkarpackie
  • 2012-09-20 21:47 | MMK

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    "Stopa bezrobocia – przy wydatkach mniejszych o ponad 3 mld zł! – pozostała praktycznie na tym samym poziomie – 12,5 proc."

    Dobre.
    A każdy z pracująych 5mln wywalił na to 700PLN rocznie. Nic tylko dalej głosować na biurokratów i etatystów ...
  • 2012-09-21 13:59 | Miguell

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    W porządku jest przerzucenie kosztów na inne rodziny i stopniowe (100tys.osób rocznie) pozbywanie się ich z kraju

    Gratuluję rozwiązania "kwestii polskiej"
  • 2012-09-21 18:59 | paraekoniomia...paragospodarka ..

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Paradoksem współczesnej , szczególnie ostatnich 5 lat , "ekonomi" i "gospodarki" jest to , że im więcej ludzi opuszcza kraj ojców tym ...bardziej zwiększa się bezrobocie :)))
    Ale zarówno media jak i wszyscy święci od tz. ekonomi i gospodarki udają że tego tematu niema !!!
    A wiecie kiedy to NAGLE zostanie dostrzeżone ? Kiedy ci co wyjechali zaprzestaną utrzymywać tu , w kraju , pozostałych członków rodzin !
  • 2012-09-22 06:56 | joanna

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Paradoksem współczesnej , szczególnie ostatnich 5 lat , "ekonomi" i "gospodarki" jest to , że im więcej ludzi opuszcza kraj ojców tym ...bardziej zwiększa się bezrobocie :)))

    Akurat ekonomia i gospodarka nie ma z tym wiele wspólnego. Natomiast powszechna niewiedza o obydwu ma wiele. Największą grupę emigrantów stanowią ludzie, którzy mieliby największe szanse zatrudnienia w Polsce- ludzi z konkretnym zawodem i umiejętnościami. Wcale nierzadko z dużym doświadczeniem w swoim fachu. Gdzie jest ekipa remontowa, na której usługi musiałam czekać w kolejce? W Danii bodajże. Gdzie jest mój kuzyn- doskonały spawacz i mechanik? W Norwegii statki remontuje. Mechanicy zwiali mojemu majstrowi do Niemiec, syn- inżynier do USA. W hotelach w całej Europie- polscy kucharze. Polski personel medyczny- w szpitalach w całej Unii.
    A tymczasem polska młodzież, dzielnie wspierana przez rodziców oblega jakieś europeistyki, kulturoznawstwa, teologia modna ostatnio. I większość na uczelniach płatnych, prywatnych- "za pieniądze dyplom muszą dać".
    Zawodówki dawno pozamykane, z braku chętnych, bo dziecko do zawodówki wstyd dać.Do liceum niech idzie, choć prawdę mówiąc, tępe. Ale nową maturę jakoś zda. Potem jakieś studia. Potem bezrobocie i oburzenie.
    Niewielu takich jak moi sąsiedzi- studenci Bóg-wie-czego-znawstwa. "Idziemy na kurs operatorów koparko-ładowarek. Wie pani, studia studiami ale jednak trzeba umieć coś robić".

  • 2012-09-22 08:35 | robertovski

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Witam. Na poczatek cytat z artykułu: "...do prywatnej agencji ludzie przychodzą wyłącznie po robotę, a do nas najczęściej po zaświadczenia? Przede wszystkim po kwit, że jako bezrobotnym należy im się ubezpieczenie zdrowotne. Potwierdzenie statusu bezrobotnego jest też konieczne przy ubieganiu się o pomoc z opieki społecznej. Żadnej oferty pracy nie przyjmie ktoś, kto na karku ma komornika."
    Urzędy maja ustawowy obowiązek aktywizować osoby bezrobotne, a te rejestrując sie deklarują że są gotowe na takie działania. Jednak sporo z nich nie chce szkoleń, porad doradcy zawodowego czy zajęć w klubie pracy - co w efekcie skutkować ma podjeciem pracy (tzw Indywidualny Plan Działania obowiązujacy osoby bezrobotne). Chcą jedynie ubezpieczenia zdrowotnego i kwitka do pomocy społecznej. Podobne sformułowanie jak cytowanej pani dyrektor juz padło kilka lat temu na łamach Polityki, dotyczyło różnicy w deklaracji osób rejestrujacych sie (że są gotowi podjąć zatrudnienie) a stanem faktycznym.
  • 2012-09-22 13:13 | Rozwiązanie

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Niech Donald zatrudni za te 1,5 mld zł 62,5 tysiąca nowych urzędników i da im pensje 2000 zł na ręke bez żadnych świadczeń. Bezrobocie realnie spadnie o 3,125 %
  • 2012-09-27 13:25 | LA

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Słysząc, że za opisanie problemów, z jakimi borykają się polskie służby zatrudnienia bierze się „pierwszorzutowa jednostka” Polityki, pomyślałem - no wreszcie. Teraz będzie w końcu solidnie i na temat. Pani Joanna Solska to najwyższa półka. Cóż okazało się, że jest jak zawsze. Bezrobocie to woda na młyn opozycji, urzędasy z urzędów pracy marnują pieniądze a cała ta walka z bezrobociem to pic. Szkolenia nie pomagają w zatrudnieniu, a dotacje dla przedsiębiorczych to też jedynie marnotrawstwo publicznego grosza. Potwierdził to nawet jeden urzędnik, który mówi że słyszał, że podobno ktoś mówił itp. itd. Wyników badań nie przedstawiono. Szanowna Pani Redaktor, działania władzy publicznej na rzecz pełnego, produktywnego zatrudnienia to jej obowiązek konstytucyjny. Pracodawcy zgodzili się płacić daninę na Fun-dusz Pracy, bo im obiecano, że środki te wspierać będą działania służące przygotowaniu do pracy ich przyszłych pracowników, a nie ratować budżet. Obsługę polskiego rynku pracy wzo-rem rozwiązań nie tylko europejskich, powierzono publicznym służbom zatrudnienia, tyle tylko, że za ich organizację uczyniono odpowiedzialnym najbiedniejszy z samorządów - sa-morząd powiatowy. Blisko 2 milionowego bezrobocia z jego fatalną strukturą nie udźwignie 7000 specjalistów zatrudnionych w Centrach Aktywizacji Zawodowej. Uspołecznienie proce-sów obsługi bezrobotnych poprzez delegowanie części tych usług do podmiotów zewnętrz-nych jest jedyną szansą na indywidualizacje obsługi osób potrzebujących wsparcia w powrocie na rynek pracy. Liczyłem na to, że pokaże Pani jak powinna być zorganizowana w Polsce ob-sługa rynku pracy, by konieczne do angażowania w aktywną politykę wzrostu zatrudnienia duże środki publiczne nie były marnowane.
  • 2012-10-10 21:11 | yordi

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Uważam, że artykuł jest trochę nierzetelny. Mam możliwość spotykać się z tymi zagadnieniami i nie wydaje mi się aby wszystko się zgadzało.
    1. Jeżeli chodzi o przypadek Pani "Bożeny" to po wyrejestrowaniu działalności gospodarczej dwa lata temu nie przysługiwałby jej preferencyjny ZUS skoro wcześniej już długo działalność prowadziła. Musiałoby upłynąć co najmniej 5 lat.
    2. Jeżeli chodzi o refundację stanowiska pracy to nie można mówić że to wsparcie tylko na 1 miesiąc dla jednej osoby, gdyż stanowisko takie monitorowane jest co najmniej 24 miesiące,a przy PFRONIE 36 m-cy.
    3. Jeżeli chodzi o środki na działalność to dla niektórych normą jest że osoba w trakcie roku musi wykazać się wejściem w obrót gospodarczy aby to były środki bezzwrotne więc dziwi mnie fakt przeprowadzonych badań w Warszawie. Do których w sumie żadnego przypisu nie dołączono...
    Wszystko to chyba świadczy o małej rzetelności autorów. Może jednak jest to im temat troszkę obcy. Trzeba jednak przyznać że system dobrze nie działa i środki mogłyby być wydawane w sposób bardziej racjonalny i oszczędny.
  • 2013-01-11 20:35 | oxymoron7

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    zgadzam sie z przedmowca i ubolewam nad jakoscia tego artykulu w polityce. za tak niezetelne dalne ktos powinien zaplacic etatem aby mogl lepiej poznac zagadnienie opisywane.
  • 2013-02-03 00:05 | Epoca

    Tak urzędy pracy marnują pieniądze

    Będąc w UP znalazłem ogłoszenie, takie małe referendum, w opublikowanym na tablicy ogłoszeń urzędu, urząd łaskawie pytał bezrobotnych w jakich zawodach chcieliby się kształcić, obok wisiała lista zawodów i skrzynka do wrzucania głosów. Po pewnym czasie urząd ogłosił wyniki: zdecydowanie, wśród kobiet 1 miejsce zajął zawód fryzjerki, dalej kosmetyczki, manicurzystki, a wśród mężczyzn kierowca, ochroniarz.

    Urząd ogłosił przetarg na kursy reorientacji zawodowej na fryzjerki i manicurzystki oraz kwalifikacyjne z obsługi PC.

    Nikt nie zrobił ankiety wśród lokalnych pracodawców jakich pracowników potrzebują lub będą potrzebować "Vox populi..." i tak urząd kształcił niepotrzebne kolejne fryzjerki i manicurzystki, przyuczał do obsługi PC,
    Skojarzone z UP firmy szkoleniowe wygrywały przetargi na takie szkolenia.
    Kasa z EFS i UP elegancko była wydawana i przelewana do szkolących firm, gdzie często espertami od preorientacji zawodowej byli ci sami pracownicy urzędu, a na rynku pracy było jak było, wykwalifikowane tabuny pseudofryzjerek nie miały zajęcia, a firmy ( jeżeli potrzebowały) nie mogły znalezć wykwalifikowanych stolarzy, operatorów, montażystów) ale wszystko w statystykach grało, UP szkolił, firmy zarabiały na szkoleniach, bezrobotni jak byli klientami urzędu, tak po szkoleniu nadal dawali zatrudnienie urzędnikom i koło się kręci.....
  • 2013-02-05 02:16 | nagak

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Po prostu w Polsce nie ma pracy, a wiec nie maja sensu owe Urzedy Pracy. Walczyc z bezrobociem trzeba bowiem glownie przez tworzenie nowych miejsc pracy, a takze przez ochrone istniejacych. A poniewaz sektor prywatny nie sprawdzil sie w tworzeniu i ochronie miejsc pracy, to owe miejsca pracy musi zaczac tworzyc rzad, i to nie w administracji, a glownie w przemysle.
    A co do owych "wyzszych" uczelni - 90% z nich nalezy zamknac i wrocic do stanu z czasow wczesnego Gierka, czyli uczelni panstwowych umieszczonych glownie w tradycyjnych osrodkach akademickich takich jak Warszawa, Krakow, Poznan, Wroclaw (Lwow) i Torun (Wilno) oraz z nowych osrodkow glownie Lodz, Gdansk i Szczecin oraz Lublin. Nie mam nic przeciwko uczelniom pryatnym, ale powinny one miec swoja wlasna kadre i byc odpowiednio wyposazone w laboratoria i biblioteki, a ich dzialalnisc dokladnie kontrolowana, aby nie dochodzilo w nich do zwyklego handlu dyplomami.
  • 2013-02-06 06:19 | nagak

    Re:Jak urzędy pracy marnują pieniądze

    Pytasz sie, Epoca, czemu nikt nie zrobił ankiety wśród lokalnych pracodawców jakich pracowników oni potrzebują lub będą potrzebowac? Odpowiedz jest prosta - gdyz owi lokalni "pracodawcy" to dzis raczej zwalniaja, niz przyjmuja nowych pracownikow. Niestety, ale sektor prywatny calkowicie sie nie sprawdzil, jesli chodzi o tworzenie miejsc pracy, a wiec te miejsca pracy musi tworzyc panstwo, i to nie w administracji, a glownie w przemysle, aby to byly realne miejsca pracy.