Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Demokracja MUSI gwarantować bezpieczeństwo płatnikom podatków

(3)
2012-09-27 21:11 | Zdzisław Gromada
Szwajcarzy zastosowali w swojej ojczyźnie w 1848 roku, dzięki sprzyjającym warunkom, system nazwany demokracją bezpośrednią. Wcześniej nauczyli się ją stosować i poznali jej zalety w swoich „małych ojczyznach”. Zakończone pokojem wieloletnie wojny religijne nauczyły ich tolerancji. Najbardziej sprzyjającą okolicznością, była jednak ich sytuacja materialna. Zdecydowana większość z nich była „biedna jak Szwajcar”. Bardzo biednych oraz bardzo bogatych Szwajcarów w tym czasie było niewielu.

Dzięki wpisaniu prawa obywateli do stanowienia prawa i weta decyzji polityków do Konstytucji obecna sytuacja Szwajcarów jest wyjątkowa. Mimo, że nie posiadają żadnych bogactw naturalnych ani żyznych terenów rolniczych mogą się pochwalić wyjątkowo wysokim poziomem życia oraz czystym środowiskiem naturalnym. Ich największym bogactwem jest ich system polityczny jaki praktykują od ponad 150 lat. Nie piękne góry, nie najlepsze zegarki czy czekolada lecz właśnie system polityczny przez nich stosowany 80% Szwajcarów uważa za największy powód narodowej dumy. Zachodzi pytanie:

Skoro ich system polityczny jest taki dobry to dlaczego we współczesnym świecie nikt ich nie naśladuje?

Jedyna próba wdrożenia „władzy ludu” jaką wykonał W. Lenin w Rosji zakończyła się katastrofą. Można wskazać wiele powodów braku zainteresowania demokracją szwajcarską. Jednak podstawową przyczyną jej blokady jest zdecydowanie nienormalny rozkład zamożności we współczesnym świecie. Spełniła się bowiem przepowiednia: „Bogaci będą jeszcze bogatsi a biedni jeszcze bardziej biednymi”. Oszacowano, że obecnie na świecie jest 10% ludzi bogatych i pozostałych 90% biednych. Bogata mniejszość obawia się dyktatury większości i skutecznie blokuje stosowanie pełnej demokracji.


„Sponsorzy” i „sponsorowani” – „darczyńcy” i „żebracy”

W większości systemów politycznych przyjęto humanitarną zasadę pomagania biednym. W państwach opiekuńczych obywatele samodzielni finansowo („bogaci”) mają obowiązek płacenia podatków i składek, tzn. sponsorowania ludzi „biednych”. Emerytury, renty, oświata, służba zdrowia, etc. są w znacznej mierze fundowane „biedakom” z podatków i składek obywateli, którzy są aktywni, zaradni, pracowici i nie muszą korzystać z takiej opieki. Jednak jest ich zdecydowanie mniej niż tych, którzy oczekują takiej pomocy i robią wszystko, by ją uzyskać.

Jak wykazały badania Wolfa Lindera w Szwajcarii, podstawowym kryterium wyboru wariantu odpowiedzi na pytania w referendach jest „portfel”, tzn. refleksja, który z wariantów jest dla wyborcy finansowo korzystniejszy. W takich warunkach wyniki referendów są przewidywalne. Wygrywają te warianty odpowiedzi na pytanie referendalne, które przynoszą korzyści „sponsorowanym”. Czy np. można wątpić w wynik referendum, gdyby takie było przeprowadzone, na temat: Czy zgadzasz się na podniesienie wieku przechodzenia na emeryturę od 67 lat?

Nie wolno podcinać gałęzi na której siedzimy


Czy w sytuacji znacznej dysproporcji ilości „sponsorujących” do „sponsorowanych” zastosowanie systemu politycznego Szwajcarów i nadanie większości „sponsorowanej” realnego prawa podejmowania wszystkich decyzji publicznych drogą powszechnych referendów będzie racjonalne? Czy obywatele „bogaci” (samodzielni, samowystarczalni, aktywni zawodowo, etc.) będą się w takich warunkach czuli bezpiecznie? Czy dyktat większości bez możliwości blokady nieracjonalnych decyzji przez „sponsorujących” w tych warunkach nie będzie powtórzeniem eksperymentu wykonanego w Rosji w 1918 roku?

**********************

Jest niezbędne równouprawnienie „sponsorowanych” i „sponsorów”. Zarówno jedni jak i drudzy muszą mieć prawo wychodzenia z dowolną inicjatywą ustawodawczą i prawo weta każdej z nich. Przekazując władzę społeczeństwu, mniejszość sponsorująca budżet musi mieć realne prawo weta wybujałych i nierealnych roszczeń oczkujących tzw. „opieki państwa”. Bez takiej gwarancji zamożna mniejszość nigdy się nie zgodzi na demokrację bezpośrednią, tzw. „dyktat większości”. Tylko wspólnym działaniem „sponsorów” i „sponsorowanych” można przekonać polityków do przekazania władzy suwerenowi. Wstępną propozycję takiego rozwiązania przedstawiłem w art. „Dla koalicji „biednych” i „bogatych” nie ma alternatywy” http://prawica.net/31161

  • 2012-09-28 02:25 | camel

    Re:Demokracja MUSI gwarantować bezpieczeństwo płatnikom podatków

    Cóż, Polska jest bliska ideału: lud rządzi. I to nie żart. Naprawdę mamy dyktaturę idiotów. Efekty widać wokół. To lud zadecydował, dając poparcie populistycznym politykierom, że chce socjalu, dopłat rolnych, wczesnych emerytur, tysięcy nowych kościołów i pozbycia się znienawidzonego przemysłu (przyniesionego tutaj na bagnetach, wrogiego i obcego tradycyjnie rolniczemu narodowi), praw pracowniczych i cywilizowanych rozwiązań ustrojowych. To masowe poparcie dla tych zmian doprowadziło Polskę do pożałowania godnego stanu, w jakim znajduje się obecnie. To liczne głosy domagające się dojenia bogatych, czyli zabrania pracującym i podarowania "biednym" doprowadziły do sumarycznego opodatkowania przekraczającego 60% zarobku. Co prawda nie jest to demokracja bezpośrednia lecz przedstawicielska, aleć tych przedstawicieli wybiera ów lud jasnowłosy i jakoś nieodmiennie od lat są to same Pawlaki i marki-jurki. Nie tędy droga do naprawy Rzplitej, o nie!
  • 2012-09-28 11:33 | Olinka

    Re:Demokracja MUSI gwarantować bezpieczeństwo płatnikom podatków

    No coz, pomieszkaj w Szwajcarii, zeby zrozumiec ten system. Tam nikt nikogo nie sponsoruje. Stopa podatkowa od zarobkow np zmienia sie co 50 CHF. Wiec kazdy placi w miare proporcjonalnie do zarobkow. Takze cena ubezpieczenia zdrowotnego nie zalezy od twoich dochodow, tylko jaka firme sobie wybierzesz. Podstawowe ubezpirczenie to okolo 200-300 CHF miesiecznie, przy tzn "franchise"2500CHF rocznie. Czyli do 2500 CHF placisz sam, potem ubezpieczenie zwraca ci 90%. Czyli de facto sam placisz za leczenie, no chyba, ze masz np. operacje lub bardzo drogie badania.

    Co do wojen to Szwajcaria nie miala ich zbyt wielu, poczytaj troche na ten temat.

    Dodam cos jeszcze, pomysl sobie, ze nagle spadasz i z jak piszesz z " obywatele „bogaci” (samodzielni, samowystarczalni, aktywni zawodowo, etc.)" spadasz na dno, tracisz prace, bo ktos podlozyl ci swinie (to bardzo popularna zabawa w kapitalistycznym swiecie, bo trzeba byc lepszym za WSZELKA cene, masz kompetencje, doswiadczenie, wyksztalcenie, lubisz swoj zawod, chec do pracy i kupe do dania, .. ale nikt tego nie chce od ciebie. Pomysl sobie jakie to uczucie? Tak niestety dzieje sie czesto w tzw LEPSZYM i bezkrytycznie wychwalanym swiecie.

    Mysle, ze spoleczenstwo sklada sie z roznych ludzi, czlowiek potrzebuje innych i dlatego bardzo wazne sa struktury spoleczne. Musza byc dobra, aby nie dpopuszczac do wyzysku jednych grup przez drugie. A w dzisiejszym swiecie miedzynarodowych firm, monopoli cenowych (np leki) trzeba chronic, wspierac i budowac zdrowe spoleczenstwo. Trzeba zaakceptowac, ze kazdy ma w nim inna role, ale ma i to jest bardzo wazne. Trzeba pozwalac, aby ludzie stawali sie niezalezni i samodzielni (np. edukacja ogolnodostepna) i stwarzac sprawiedliwe mechanizmy (prawo) aby chronic ludzi przed naduzyciami.

    Wiesz, patologia bardzo drogo kosztuje, wszystkich.

    I jeszcze jedno, w niektorych bogatych krajach (Uk, USA) potrzebuja biednych, wola im dac zapomoge niz warunki, aby stali sie niezalezni... Szwajcaria to tego typu krajow nie nalezy.

    Nie mozna bezkrytycznie sciagac od innych, ale trzeba wypracowac cos na wlasnym gruncie, biorac pod uwage nasza specyfike. Myslenie boli, czasmi trzeba wyrwac bolacy zab (zrobic reforme), ale na dluzsza mete to daje dobre wyniki.