Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W co wierzą agnostycy

(51)
Przyjęło się sądzić, że w Polsce są niemal wyłącznie głęboko wierzący katolicy oraz zatwardziali ateiści. Nie bierze się pod uwagę szerokiej szarej strefy – agnostyków.
  • 2012-10-13 14:02 | gramin

    W artykule niesprawiedliwie jest przedstawiony ateizm.

    Z treści artykułu wynika dość jednoznacznie, że agnostycyzm, w przeciwieństwie do ateizm, jest niby bardziej głęboki, czy też połączony z jakimiś przemyśleniami wyższej próby. Tego typu sugestie są niesprawiedliwe dla ateistów. Obie podstawy mogą być dojrzałe lub płytkie. Agnostycyzm często jest wynikiem lenistwa intelektualnego lub zwykłego konformizmu, tak jak ateizm często ma swe źródło w podstawie antyklerykalnej.
    Naprawdę "głębokie" podejście do tematu od strony filozoficznej powinno jednak doprowadzić do dość jednoznacznych wniosków, iż pojęcie bytu wszechmogącego jest wewnętrznie sprzeczne, zatem istnienie boga w wersji judeo- chrześcijańskiej jest po prostu niemożliwe. Patrząc z tej perspektywy, to agnostycyzm jest jedynie etapem przejściowym do bardziej świadomej i "zaawansowanej" podstawy jaką jest ateizm ;-)
  • 2012-10-13 14:33 | Vera

    A w co wierzą katolicy

    Jak to jest, że przeprowadza się wiwisekcje na tych rzekomo niewielu procentach odszczepieńców i cały artykuł traktuje ich jak lekko z góry i pobłażliwie, jak chorych na grypę.
    Tymczasem żadnej analizy, żadnej refleksji na temat tej większości z przedziału 5-10. A może to oni są chorzy i to oni wymagają terapii.
    W co tak na prawdę wierzą?
    Bo przecież wiadomo, że wiele jest kościołów bez boga ale ani jednego boga bez kościoła.
  • 2012-10-13 17:21 | czywarto

    Blad w podstawowej tezie artykulu

    Jak mozna utozsamiac wiare w boga z religia katolicka a tym bardziej z kosciolem? Brzmienie tego artykulu jak i szeregu innych publikacji jest takie, ze jak juz ktos wierzy w boga to oczywiscie musi zaakceptowac te wlasnie jedyna sluszna religie ktora ma monopol w tej dziedzinie. I to zreszta nie tylko ta religie ale w zasadzie kazda inna. Przeciez w tej najwazniejszej czesci naszego zycia mamy do czynienia z trzema jednak oddzielnymi pojeciami: bog - religia - kosciol. Kazde z nich jest zupelnie inne, bardzo latwo jest widziec roznice. W grupie klasifikowanej jako agnostycy jest zapewne wielu ludzi wierzacych w boga ale odrzucajacych kosciol czy nawet religie, w tym wypadku chrzescijanska. I wtedy przeciez czlowiek ma fundament na ktorym buduje zycie, ktory wcale nie musi go zaprowadzic do Kosciola. A wrecz przeciwnie.
  • 2012-10-13 17:57 | camel

    Re:W co wierzą agnostycy

    Wszyscy są ateistami w odniesieniu do większości bogów, a tacy jak ja są po prostu konsekwentni odrzucając także tego ostatniego :)
  • 2012-10-13 18:11 | frugopij

    Re:W co wierzą agnostycy

    Większość agnostyków to de facto ateiści. Nie znam osobiście osoby deklarującej się jako agnostyk, a jednocześnie dopuszczającej możliwość istnienia Boga opisywanego w Biblii. Owszem, dopuszczają istnienie istoty/istot w jakimś sensie boskich, jakichś "projektantów" stojących za konstrukcją wszechświata, ale istnienie naszych znanych "bohaterów literackich" jak Jahwe czy Allah? Gdzie tam...
  • 2012-10-13 20:34 | Znafca

    Re:W co wierzą agnostycy

    Jakby ktoś jeszcze nie załapał to wyjaśniam - wiara w Boga, Ziemowita, Zeusa i krasnale nie jest wiedzą, więc nie można istnienia tych bytów udowodnić ani im zaprzeczyć... no, ale skoro nie można potwierdzić ani zaprzeczyć istnieniu krasnali, leśnych elfów i ciskającego piorunami Zeusa to chyba dla tzw. agnostyków nie oznacza, że mogą oni istnieć? Tak samo jest z tzw. Bogiem, tyle, że on - w przeciwieństwie do do nich - ma obecnie większe lobby. Wnioski? Agnostyk to już jest jednak bardziej rozgarnięty od wierzącego, ale do prawdziwego ateisty to mu jeszcze trochę brakuje. ;p
  • 2012-10-13 21:24 | Wojciech

    Re:W co wierzą agnostycy

    Kiedy ciężko pracuję za wynagrodzenie poniżej średniej jestem ateistą
    Kiedy na urlopie patrzę w niebo usiane gwiazdami jestem agnostykiem
    Kiedy kocham się z moją żonę jestem pełen wiary w świętość tego świata
  • 2012-10-13 22:17 | EastOfEden

    Re:W co wierzą agnostycy

    Agnostyk moze wierzyc ze bog katolicki nie jest mozliwym bogiem. Jest odbiciem wiary z przed 2000+ lat. Istota boska nie moze byc tak ograniczona.
  • 2012-10-13 22:22 | Mr Q

    Re:W co wierzą agnostycy

    "Agnostycy to ludzie, którzy deklarują, iż nie są w stanie rozstrzygnąć sporu o istnienie Boga, że nie można tego istnienia ani udowodnić, ani też mu zaprzeczyć. O ile ateista kojarzy się z kimś, kto nie wierzy w istotę wyższą, a człowiek wierzący z kimś, kto uznaje to za pewnik, agnostyk jest gdzieś pośrodku, nie wierzy ani w jedno, ani w drugie, ale nie wyklucza żadnej opcji."

    No nie podoba mi się ten akapit. Ateizm to "niewiara w istnienie Boga", a więc dla ateisty nieistnienie Boga nie jest pewnikiem. Bo trudno zdefiniować czym miałby być ten Bóg, czy to jest osoba, czy to jest rzecz, czy może nie mam możliwości aby jakikolwiek język powstały we Wszechświecie mógł tego Boga opisać. A więc ateista ma w d*pie tego Boga/Niewiadomoco. Jednak na pewno współczesny ateista odrzuca istnienie Boga według Chrześcijańskich i innych religijnych wyobrażeń. A wynika to z osiągnięć współczesnej nauki, która powoli udowadnia, że ludzki umysł na fizykalne podłoże, że nie istnieje dusza metafizyczna i że wolna oraz niewolna wola są iluzjami (ostatnio Sam Harris to wałkuje). Bóg jest zwyczajnie niepotrzebny do wyjaśnienia natury ludzkiej.
    A czy istnieje jakaś "siła wyższa" gdzieś na niedostępnych dla nas poziomach abstrakcji rzeczywistości? Ateista po prostu mówi "nie wiem" zamiast wpychać tam byle jakie, urojone wyobrażenia i opierać na nich swoje życie.
    Nie róbcie z ateistów arogantów.
  • 2012-10-13 23:16 | Skomentuję słowami Józka Piłsudskiego:

    Re:W co wierzą agnostycy

    "Mucha w powietrzu zdechła z nudów". Notabene J. P. był chyba agnostykiem.
  • 2012-10-14 06:42 | brieg

    Re:W co wierzą agnostycy

    2012-10-13 21:25 | Zalewski

    w Polsce stawialbym raczej na duza grupe ...niewierzacych, ale praktykujacych...
  • 2012-10-14 10:32 | Artur

    Nie wierzą w bajki.

    Wierzą w to, czego można dotknąć, zobaczyć, powąchać i zbadać. Wiara w zmyślone ułudy jest pusta i bezwartościowa.
  • 2012-10-14 12:21 | ronin

    Re:W co wierzą agnostycy

    Bezsensowny art. oparty na założeniu, że skoro nie można dowieść ani istnienia ani nieistnienia jakiegoś boga, to należy siąść okrakiem na płocie i uznać, że tak samo prawdopodobne, że jakiś istnieje i nie istnieje, każda opcja tak samo możliwa.

    Nie możemy jednak ze 100% pewnością dowieść, że elfy nie istnieją, bo może gdzieś po lasach żyją tylko nikt ich nie spotkał, nie da się dowieść na 100% że ufoki nie istnieja, może mają bazę po ciemnej stronie Księżyca. Tak samo nie da się dowieść prawdziwości teorii względności w 100%, bo każde kolejne doświadczenie może jej zaprzeczyć.

    Stąd można analogicznie do rozumowania w tekście wnioskować, że trzeba być otwartym na każdą opcję i nie przesądzać czy efly i ufoki istnieją czy nie, siąść okrakiem na płocie i stwierdzić, że nie wiadomo do końca co z tą teorią Einsteina, bo przecież wszystko jest możliwe.
  • 2012-10-14 14:11 | Obserwer

    Re:W co wierzą agnostycy

    W kogo,w co , jak , czy wogole wierza? To pytania potrzebne do zrobienia ststystyk, sondazy, opracowan dla potrzeb instytucji, zwiazkow wyznaniowych czy kosciolow.
    Sprawy duchowe sa tak trudne do slownego wyrazania sie na ich temat, ze jak czyta sie te artykuly,analizy, porowniania i klasyfikowanie poszczegolnych wierzacych to dla zwiazanego czlowieka ze sfera poza materialna, poza czystym empirycznym i rozumowym pojmowaniem otaczajcego swiata na poziomie laickiego widzenia tego kto, co i jak nas otacza,bardzo uciazliwe i raczej pozbawione sensu jest to cale gdybanie, podliczanie, ocenianie ludzi.
    Mozol oraz starania czlowieka w dojsciu do karegoryzowania i oceniana ludzi pod katem dalekiego ich oddalenia od sfery zycia poza materialnego jest skazny na popelnienie masy bledow i kaleczenia tego o czym w gruncie nic nie jest wiadome dopoki samemu do pewnego poziomu odczuwania, zrozumienia oraz pewnosci nie dojdzie sie.
    To jest tak jak glebokie przekonanie mlodej pary , iz czlowiek czlowiekowi moze dac pelnie szczescia.To duzy blad, ktory pozniej kosztuje obojga bardzo wiele.Sedno szczescia tkwi w kazdym pojedynczym czlowieku.Druga osoba moze tylko byc uzupelnieniem na malym odcinku.Jesli oboje o tym wiedza na poczatku wspolnego pozycia to ich szanse sa bardzo duze na udany zwiazek i udane zycie.Rozwoj dalszy dwojga ludzi na zasadzie checi poznawania siebie doprowadza , w niewielkim procencie niestety, do stwierdzenia, iz ten maly procent udalo im sie wypracowac i jest to ich duzy sukces.To daje poczucie szczesliwego zwiazku, bo szczescie osobiste malzonkow zostalo polaczone praca na rzecz kazdego z nich.
    Sekrety wiary, ducha sa dla kazdego takie same.Stopien niewiedzy w poczatkowej fazie identyczny.Poziom szczescia , nastawienia na osiagniecie szczescia wyplywajacy z poszukiwan, wiedzy i odkrywania jest identyczny i bez znaczenia jest w jakiej przestrzeni zyciowej funkcjonujemy.Rozna jest skala komformizmu,natawienie na efekty specjalne, rozna chec , rozne oczekiwania.
    Nie jest raczej wiadome na 100% dlaczego jedni wola nie wierzyc, inni maja jakis zamazany i niesprecyzowany poglad w sprawach wiary, a drudzy od samego dziecinstwa sa poszukujacy, watpiacy, znowu poszukujacy i tacy , ktorzy wiedza , sa pewni, przekonani, mocno oparci w wierze.Aczkolwiek jest wiele opisanych przypadkow, kiedy i oni doswiadczaja watpliwosci mimo calego poswiaconego zycia w wierze.
    Tak wiec poruszanie tych tematow i kategoryzowanie ludzie pod tym katem dla mnie , wydaje sie pseudo odwaznym i raczej pozbawionym sensu zadaniem.
    Bowiem to sa tematy, sprawy, uczucia i odczucia tak gleboko zwiazane z pojedynczym czlowiekiem, ze kazda proba ich wywlekania na "scene" publicznego osadu, oceny i wykorzystywania do podkreslania wyzszej czy nizszej jakosci czlowieka z tego powodu, zapewne jest doglebnie glupia.
  • 2012-10-14 14:16 | Obserwer

    Re:W co wierzą agnostycy

    W kogo,w co , jak , czy wogole wierza? To pytania potrzebne do zrobienia statystyk, sondazy, opracowan dla potrzeb instytucji, zwiazkow wyznaniowych czy kosciolow.
    Sprawy duchowe sa tak trudne do slownego wyrazania sie na ich temat, ze jak czyta sie te artykuly,analizy, porowniania i klasyfikowanie poszczegolnych wierzacych to dla zwiazanego czlowieka ze sfera poza materialna, poza czystym empirycznym i rozumowym pojmowaniem otaczajcego swiata na poziomie laickiego widzenia tego kto, co i jak nas otacza,bardzo uciazliwe i raczej pozbawione sensu jest to cale gdybanie, podliczanie, ocenianie ludzi.
    Mozol oraz starania czlowieka w dojsciu do kategoryzowania i oceniana ludzi pod katem dalekiego ich oddalenia od sfery zycia poza materialnego jest skazny na popelnienie masy bledow i kaleczenia tego o czym w gruncie nic nie jest wiadome dopoki samemu do pewnego poziomu odczuwania, zrozumienia oraz pewnosci nie dojdzie sie.
    To jest tak jak glebokie przekonanie mlodej pary , iz czlowiek czlowiekowi moze dac pelnie szczescia.To duzy blad, ktory pozniej kosztuje obojga bardzo wiele.Sedno szczescia tkwi w kazdym pojedynczym czlowieku.Druga osoba moze tylko byc jego uzupelnieniem na malym odcinku.Jesli oboje o tym wiedza na poczatku wspolnego pozycia to ich szanse sa bardzo duze na udany zwiazek i udane zycie.Rozwoj dalszy dwojga ludzi na zasadzie checi poznawania siebie doprowadza , w niewielkim procencie niestety, do stwierdzenia, iz ten maly procent, to brakujace ogniwo, udalo im sie wypracowac i jest to ich duzy sukces.To daje poczucie szczesliwego zwiazku, bo szczescie osobiste malzonkow zostalo polaczone praca na rzecz kazdego z nich.
    Sekrety wiary, ducha sa dla kazdego takie same.Stopien niewiedzy w poczatkowej fazie identyczny.Poziom szczescia , nastawienia na osiagniecie szczescia wyplywajacy z poszukiwan, wiedzy i odkrywania jest identyczny i bez znaczenia jest w jakiej przestrzeni zyciowej funkcjonujemy.Rozna jest skala komformizmu,natawienie na efekty specjalne, rozna chec , rozne oczekiwania.
    Nie jest raczej wiadome na 100% dlaczego jedni wola nie wierzyc, inni maja jakis zamazany i niesprecyzowany poglad w sprawach wiary, a drudzy od samego dziecinstwa sa poszukujacy, watpiacy, znowu poszukujacy i tacy , ktorzy wiedza , sa pewni, przekonani, mocno oparci w wierze.Aczkolwiek jest wiele opisanych przypadkow, kiedy i oni doswiadczaja watpliwosci mimo calego poswiaconego zycia w wierze.
    Tak wiec poruszanie tych tematow i kategoryzowanie ludzie pod tym katem dla mnie , wydaje sie pseudo odwaznym i raczej pozbawionym sensu zadaniem.
    Bowiem to sa tematy, sprawy, uczucia i odczucia tak gleboko zwiazane z pojedynczym czlowiekiem, ze kazda proba ich wywlekania na "scene" publicznego osadu, oceny i wykorzystywania do podkreslania wyzszej czy nizszej jakosci czlowieka z tego powodu, zapewne jest doglebnie glupia.
  • 2012-10-14 17:10 | zet

    Re:W co wierzą agnostycy

    Istnienie Boga jest uniwersalnym wytłumaczeniem dla tych wszystkich zjawisk, jakich ludzkość nie potrafi wyjaśnić.Stał się uosobieniem strachu, nadziei, wszechmocy, od której wszystko zależy.Jest ciągle narzędziem jednych dla okiełznania drugich a przy okazji maszynką do robienia pieniędzy i sprawowania władzy.
    Bóg w religiach ukazywany jest jako dobrotliwy czarownik, gotowy spełniać każde życzenie.Wystarczy go prosić w modlitwie.
    Czy może zatem dziwić,iż malutkie dziecko modli się o misia, przy okazji modlitwy o zdrowie rodziców?
    Pytanie, po co Bóg, przedstawiany jako istota wielka,mądra i wszechwiedząca stworzył świat i ludzi będzie nadal aktualne. Przecież człowiek, to od stworzenia istota przysparzająca dobremu Stwórcy samych problemów.
    Wydaje się,że to ludzki umysł powołał Boga a nie odwrotnie. Dlatego dowody na jego istnienie, tylko w nim się znajdują.
  • 2012-10-14 17:44 | Giaur

    Re:W co wierzą agnostycy

    Ronin, nauka już nie raz się myliła. I tak nie można wykluczyć, że w przyszłośći okaże się że np. można się poruszać szybciej niż światło. Ale na dzień dzisiejszy trzeba ufać Einsteinowi.
  • 2012-10-14 17:49 | sandra

    Bog

    Wiekszosc ludzi wierzy w Boga [tak mi sie wydaje] ale nie utozsamia sie z kosciolem Katolickim ,nie ma zamiaru przestrzegac wszystkich przykazan koscielnych[ bo nie pasuja do dzisiejszego zycia] , nie ma zamiaru stosowac sie do nakazan i nawolywan ksiezy. Nie chodza do kosciola, bo tam wiecej polityki niz Boga .Krytycznie oceniaja zycie codzienne ksiezy ,ktorzy czesto sami mijaja sie ze swoimi naukami z ambony Ludzie zaczynaja wierzyc w Boga niejako prywatnie " ja sama bede rozmawiala z Bogiem nie potrzeba mi posrednikow" Tak ja to widze.
  • 2012-10-14 18:12 | Marco

    A ja jestem wierzącym antyklerykałem.

    Ba, jestem przeciwnikiem religii jako takiej.

    Głupio jest szufladkować osoby wedle zasady, że jak ateista to przeciwnik kościoła i antyklerykał, a jak wierzący to zaraz za kościołem.

    Podobnie agnostyk jak i ateista będzie postępował nie wedle nakazów wiary jak wierzący ale wedle własnej moralności i własnych reguł (I wierzący często postępuje bardziej wedle własnych zasad niż religijnych). A nie jest jedna prawdziwa moralność i szereg zasad. Oczywiście możemy ustanowić reguły z którymi się wszyscy(większość) zgodzą, ale spróbujny je uszeregować. Która jest ważniejsza? Dla niektórych ważniejsza jest wolność, dla innych bezpieczeństwo, inni jeszcze nad wszystko stawiają życie itd.

    Cały artykuł opiera się na szufladkowaniu ludzi na podstawie stereotypów. Wcale nie jest powiedziane, że ateista to zawsze zwolennik wolności i liberał.

    Wiara nie zna dowodów. Gdyby ktoś oczekuje naukowych dowodów za i przeciw to niech nazwie to teorią Boga, a nie wiarą, a gdyby taki niezbity dowód istniał to byłoby to Prawo a nie Wiara. Wiara z definicji nie opiera się na dowodach i wiedzy, tylko na naszym "myślę, że" :D, chyba, że ktoś np. wierzy w grawitację lub pole magnetyczne... albo nie wierzy :D
  • 2012-10-14 21:06 | hmm

    Re:W co wierzą agnostycy

    "Agnostycyzm to najbardziej prywatna postawa, ale, jeśli tak można rzec, jednak w pewnym stopniu religijna."

    Wręcz przeciwnie, trudno o bardziej niereligijną postawę niż agnostycyzm. Zarówno teizm jak i ateizm są aktami wiary (wierzę, że Bóg jest, albo wierzę że Boga nie ma), podczas gdy agnostyk odrzuca samą koncepcję wiary, (czy to w istnienie, czy też nieistnienie).
  • 2012-10-14 23:00 | ronin

    Re:W co wierzą agnostycy

    A coś konkretniej? Nauka opiera się na empirycznym doświadczeniu. Któreś z tych empirycznych doświadczeń okazały się fałszywe? Oczywiście nie brakuje oszustw, ale te mają w nauce bardzo krótkie nogi w przeciwieństwie do innych dziedzin życia.
  • 2012-10-15 07:07 | Frank

    Re:W co wierzą agnostycy

    Szereg sensownych komentarzy, najwyraźniej kibole nie czytają takich artykułów. Niestety sam artykuł na poziomie dywagacji studenta pierwszego roku filozofii.
  • 2012-10-15 07:27 | manjaa

    Panie Terlikowski

    znam wielu zatwardziałych katolików, nawet fundamentalistów, którzy żyją, jakby Boga nie było. Np. chcą kary śmierci lub chcą poświęcać życie kobiet w ciąży dla zarodków.
  • 2012-10-15 08:20 | Podszeregowy

    Re:W co wierzą agnostycy

    Myśli Pascala, są bardzo sprytnie sformułowane. Jak autorzy sami nadmienili, Pascal był myślicielem z wieku XVII - dla niewtajemniczonych to są to lata od 1601 do 1700. W tym czasie trwała wojna o wiarę w Niemczech między naprawdę miłującymi Boga ewangielikami i naprawdę miłującymi Boga katolikami, pod Wiedniem walczyli naprawdę miłujący Boga katolicy z naprawdę miłującymi Boga muzułmanami. W tym okresie jeżeli ktoś twierdził, że dobrze wierzyć aniżeli nie wierzyć tzn. lepiej było być po stronie tych dokładajacych chrust do stosu, aniżeli do tych na tym stosie. Ja też rozumiem takie argumenty.
    Teraz czasy się trochę zmieniły i dzięki między innymi internetowi, można dowiedzieć się co to znaczy wiara:
    1. zygota to już istota i jej zniszczenie ma być karane co najmniej więzieniem
    2. jedzenie mięsa w piątek to be, ale jedzenie kaszanki to już OK,
    3. upublicznienie jakiegoś rysunku proroka grozi karą śmierci,
    4. za chodzenie do szkoły dziewczętom grozi kula w łeb,
    5. przetaczanie krwi to też zbrodnia,
    6. zabronione jest jedzenie mięsa razem z mlekiem itp.
    to trudno myśli jakichś osób sprzed 5000, 2000 lub 400 lat brać na poważnie.
    Jak widać agnostykom i ateistom pozostało dużo do zrobienia.
    Ostatnio modnymi wiarami stały się wegetarianizm i weganizm ( chyba wolno mi to też zaliczyć do kategorii wiary nowożytnej) tzn. jeżeli znajdzie się myśliciel - wielbiciel tych nowych wiar, to ja jedzący kurczaka lub kurze jajko w myśl nowego trendu jestem już przeklęty.
  • 2012-10-15 09:20 | zet

    Re:W co wierzą agnostycy

    Cyt:"chyba, że ktoś np. wierzy w grawitację lub pole magnetyczne... albo nie wierzy "

    To nie jest tak samo, jak wierzenie w Boga.
    Istnienie grawitacji i pola magnetycznego możesz zawsze sprawdzić. Istnienia Boga, nigdy.
  • 2012-10-15 10:41 | turpin

    Artykuł pomija jeszcze jedną postawę -

    - apateizm.

    Ateiści żarliwie nie wierzą.
    Agnostycy coś tam kombinują i ew. czegoś poszukują.
    Apateiści mają to wszystko w d... :)
  • 2012-10-15 13:15 | Berkano

    Re:W co wierzą agnostycy

    "– W ogóle nie wierzę w praktyczny agnostycyzm – twierdzi natomiast Tomasz Terlikowski, naczelny katolickiej „Frondy”. – To postawa czysto teoretyczna. W praktyce człowiek dokonuje wyboru i żyje tak, jakby Bóg istniał, albo tak, jakby nie istniał. Dlatego w życiu codziennym można być teistą lub ateistą. Gdyby ktoś zaczął tak żyć, jakby Bóg istniał, chociażby tego nie wiedział, to prędzej czy później, jak to ładnie nazywał Pascal – zostałby osobą wierzącą." niestety, ale musze się z Terlikowskim zgodzić w 100%.

    Dodatkowo słowo agnostyk powoduje u mnie odruchy wymiotne, szczególnie jeśli agnostykiem (w kampanii wyborczej) jest polityk, który po dorwaniu się do władzy włazi bez mydła fundamentalistom religijnym i decyduje o życiu, godności i wolności kobiet w Polsce.
    Artykuł o agnostykach może i płytki, jak to się tutaj zarzuca, ale też i płytccy są to ludzie. Agnostyk niczym nie różni się od -wstrzymującego się od głosowania-, ten sam poziom lawirowania i miernoty umysłowej.

  • 2012-10-15 17:52 | Jer-11

    Re:W co wierzą agnostycy

    I taka jest polska, smutna i zasciankowa rzeczywistosc... Sporo ludzi bywa w kosciele i uczestniczy w rzymsko-katolickich obrzedach, albowiem obawia sie silnej presji, a nawet czasem ostracyzmu w srodowisku, w ktorym zyja, pracuja, itd.!
  • 2012-10-15 17:55 | blue

    Re:W co wierzą agnostycy

    "– W ogóle nie wierzę w praktyczny agnostycyzm – twierdzi natomiast Tomasz Terlikowski, naczelny katolickiej „Frondy”.
    ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Pan Terlikowski zachowuje sie (i pisze) jak typowy fanatyk religijny.
    Posiadl monopol na "jedyna prawde"?
  • 2012-10-15 19:47 | Dr Progg

    Re:W co wierzą agnostycy

    @ Giaur
    Chcialem tylko cos krotko wyjasnic; nie mozna zaprzeczyc, ze nauka mylila sie w wielu kwestiach ale, jesli sie nad tym zastanowic, to nie powinno to nikogo dziwic. Nauka jest narzedziem, ktory uzywamy do poznawania swiata (uczenia sie, stad slowo 'nauka') i nie sposob sie uczyc bez popelniania bledow. Najwazniejsze jest to ze nauka nie tylko popelnia bledy ale rowniez sama je koryguje i nie ma innej metodologii niz wlasnie nauka, ktora bylaby w stanie te bledy poprawic. Naukowcy popelniliali bledy ale nie byly one nigdy zauwazone i poprawione przez 'nie-nauke', ani ksieza ani wrozki uzywajac swojej 'metodologii' nie potrafili zauwazyc niescislosci w naukowych teoriach i hipotezach i ich poprawic. Co sie tyczy zaufania do nauki, na dzien dzisiejszy (i nie tylko) pozostaje nam ufac nie tylko Einsteinowi ale tez i innym naukowcom poniewaz wiekszosc z nas, jako nie-eksperci, nie ma wystarczajacej wiedzy aby samemu sformulowac teorie na temat otaczjacego nas swiata. Teorie naukowe mozna rowniez podzielic na te ktore sa mocniej lub slabiej potwierdzone. Teoria wzglednosci Einsteina zostala wielokrotnie sprawdzona i mozemy spokojnie zalozyc ze podrozowanie szybciej niz predkosc swiatla jest malo prawdopodobne (chyba, ze znajdzie sie jakis sposob aby to obejsc rodem z science-fiction, np. zaginajac czasoprzestrzen :) tak samo jak malo prawdopodobne jest skonstruowanie perpetum mobile ktore jest sprzeczne z 1sza i 2ga zasada termodynamiki.
    Podsumowujac, po pierwsze nie ma co sie martwic za bardzo tym, ze nauka 'popelnia bledy', bledy sa nieodzownym elementem procesu poznawania swiata. Po drugie, sam fakt ze nauka popelnila kiedys bledy nie oznacza ze wszystko co zostalo wykazane przez nauke moze sie okazac nieprawidlowe. Sa rozne naukowe teorie, jedne slabsze a drugie silniejsze i mozemy byc calkiem pewni ze niektore naukowe odkrycia (na przyklad prawa fizyki) raczej nie zostana podwazone. Po trzecie, nie, nie trzeba ufac Einsteinowi, bo kazdy moze sie pomylic. Zamiast temu mozemy zaufac obecnemu konsensusowi ekspertow ktorzy wypowiadaja sie na temat kwestii w ktorej sie specjalizuja. Jako nie-eksperci nasza rola ogranicza sie niestety (a moze i na szczescie) to przygladania sie rozmowom i eksperymentom, ktore oni przeprowadzaja.
    (Sorry za brak polskich znakow, wlasnie zauwazylem ze nie mam na laptopie zainstalowanej polskiej klawiatury).
  • 2012-10-15 20:02 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Ten typ ateizmu to taki sam dogmatyzm jak fanatyzm religijny. Jestem agnostykiem od mniej więcej 12-13 roku życia, a mam już 40 lat i jakoś nie przeszedłem na "wyższy" poziom - ateizm. W sumie zawsze byłem raczej agnostykiem teistycznym, a bardziej agnostyko-deistą. Nie wyznaję żadnej religii, choć bez wątpienia ukształtował mnie do pewnego stopnia katolicyzm w którym się wychowałem, a mój agnostycyzm jest reakcją na to wychowanie (choć nie jakieś bardzo restrykcyjne). Nie zgadzam się z typem ateizmu który deprecjonuje jakąkolwiek wiarę w boga. Pod wieloma względami jestem po stronie haseł ateistycznych, laickich -aborcja tak, i to nawet na życzenie, bez powodu, choć po konsultacjach psychologicznych (ale jedynie przez personel który nie jest skrzywiony religijnie innymi słowy przedstawienie za i przeciw, dodatkowych opcji, bez chrzanienia o grzechu itp), jestem za prawem do eutanazji, rozdziałem państwa od kościoła, braku religii w szkołach, związkami partnerskimi (ale nie ślubami, ale to tylko semantyka, jestem zwolennikiem tradycyjnej definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, bądź kobiet - poligamia, często w celu podrzynania władzy, majątku, zdobycia majątku, posiadania potomstwa a nie naiwnego, współczesnego romantycznego konceptu małżeństwa jako związku kochając się osób. Właściwie pod prawie wszystkimi kwestiami światopoglądowymi i wynikających z nich wyborów prawnych jestem bliski ateistom, a jednak wierzę, choć wątpię i nie wiem jaka jest natura boga (celowo z małej litery). Nikt nie może mi wmawiać, że to lenistwo intelektualne, może i wierzę w God of the gaps, ale ogarnięcie wielu zagadnień współczesnej nauki, zwłaszcza tych aspektów teoretycznych i nieudowodnionych (np. teoria strun, wszechświaty równoległe, wieloświat, podróże w czasie)jest trudne do pojęcia tak jak i religijne założenia o niepoznawalności Boga. Nie, nie wierze w boga judeochrześcijańskiego, choć pewne przypisane mu cechy odzwierciedlają "prawdziwą" naturę tego teoretycznego bytu. Bliski jest mi natomiast deizm, oraz dywagacje religijne w stylu Star Trek - Q, inne byty wykraczające poza materialny świat, bądz funkcjonujące w innym wymiarze, czy też ze Star Gate - ascended, oraz Ori :) Oczywiście nie wiem czy jak jest natura boga, ale lubię spekulacje z pogranicza Sci-fi i duchowości oraz legend i mitów. Nauka co jakiś czas odkrywa coraz to dziwniejsze zachowanie materii np na poziome kwantowym. Skoro świat mógł powstać z niczego to i jakaś energia zwana bogiem też mogła, a czy wpływa na świat czy nie tego nie wiem. Nie wiem też, czy po śmierci nasze "dusze" jakoś istnieją, może jak fale radiowe które nadane w latach 20 gdzieś tam sobie w kosmosie istnieją. W dodatku intuicja, oraz odmienne stany świadomości, a także fakt że wszystkie kultury mają jakieś wierzenia jakoś mnie skłaniają do wiary w to coś, ale nie w konkretny sposób ustanowiony przez "radę starszych":) Może ja jestem heretykiem wyznającym religie Sci -fi a nie agnostykiem ?
  • 2012-10-15 20:37 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Bardzo mądry komentarz. Kwestia tego całego sporu jest jednak pragmatyczna - jakie ludzie tworzą prawa (bezpośrednio, czy pośrednio glosując za programami partii). Uważam, że nie powinno się naśmiewać z głębokiej, przemyślanej wiary, i uważać, że ateizm to szczyt racjonalizmu i rozwoju intelektualnego. Oczywiście ludyczna, konformistyczna, dogmatyczna wiara, oops, raczej religijność zasługuję na krytykę, zwłaszcza gdy chce wpływać na prawo w oparciu na religijne dogmaty. można zrozumieć spory o kwestie etyczne, ale już np stroju, którą ręką się podcierać itp. to totalny absurd).
  • 2012-10-15 20:41 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Istnienia boga się nie sprawdza, albo się go czuję albo nie.
  • 2012-10-15 20:48 | Dr Progg

    Re:W co wierzą agnostycy

    @hmmm
    Nie jestem pewien czy do konca moge sie z Toba zgodzic. Ateizm moze byc aktem wiary, sa ludzie ktozy nie chca wiezyc w istnienie boga czy jakichkolwiek sil nadprzyrodzonych i, zamiast tego, wieza w to ze bog i/ lub pewne sily nadprzyrodzone nie istnieja. Nie jestem pewien jaki procent ateistow wierzy w to, ze bog nie istnieje ale chyba nie jest ich zbyt wielu. Wydaje mi sie (a to tylko moje osobiste zdanie, nigdy nie widzialem jakichkolwiek statystyk na ten temat), ze wiekszosc ateistow do swojego ateizmu doszlo nie po prostu 'ot tak sobie' a raczej poprzez analizowanie argumentow za i przeciw. Opisal to juz Richard Dawkins w 'God Delusion' uzywajac skali od 1 do 10 i stwierdzajac,ze malo jest osob ktore okresla sie jako 'mocni ateisci' wierzac w to ze Bog na pewno nie istnieje. Wiekszosc ateistow stwierdzi ze istnienie danego typu boga jest mniej lub bardziej prawdopodobne poniewaz logicznie niemozliwe jest wykazanie ze cos na 100% nie istnieje (po angielsku nazywa sie to 'proving negative'). W przypadku ateistow dla ktorych wiara w nieistnienie boga graniczy z pewnoscia mozna i pewnie stwierdzic ze ten, raczej nie czesta wystepujact typ ateizmu, jest aktem wiary. Ale to stwierdzenie nie bedzie juz prawdziwe dla ateistow ktorzy swoje poglady opieraja nie na swoich emocjach, odczuciach lub niecheci do boga ale raczej na analizie prawdobodobienstwa istnienia sil nadprzyrodzonych i logice i dowodach ktore zostaly uzyte za i przeciw.
    Mysle, ze Twoj komentarz jest ciekawym dowodem na to, ze wciaz jest dosc sporo niezrozumienia w tym czym jest teizm, czym jest ateizm a czym agnostycyzm. Po pierwsze, granica miedzy ateizmem a agnostycyzmem nie jest tak wyrazna i latwa do opisania jakby chcial to autor tego artykulu. Po drugie, jest wiele roznych ateizmow, nie zdziwylbym bym sie gdyby kazdy ateista mial swoje wlasne poglady na istnienie boga lub bogow i swoj wlasny ateizm. W przeciwienstwie do pewnych religii, ateizm nie jest zinstytucjonalizowany i nie ma odgornie narzucanych pogladow i dogmatow. Wiekszosc ludzi do ateizmu dochodzi samemu; nie mozna wykluczyc ze czesc z tych osob zostaje ateistami bo wierzy, ze boga nie ma. Jednak, z mojego wlasnego wlasnego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc ateistow nie tyle nie wierzy w nie istnienie boga (strasznie duzo nie w jednym zdaniu...) ale raczej, na podstawie przemyslen, analizy i obserwacji dostepnych dowodow i argumentow za i przeciw, dochodzi do wniosku ze najbardziej racjonalna opcja jest uznanie ze istnienie boga ktory kieruje losami swiata i lamie prawa fizyki etc jest skrajnie nieprawdopodobne.
    Co sie tyczy teizmu, ateizmu i agnostycyzmu, mozna stwierdzic, na dobra sprawe, ze kazdy z tych pogladow na swoj sposob jest aktem wiary. Slowo wiara zostalo, zwlaszcza w jezyku polskim, na swoj sposob 'zawlaszczone' przez religie i rzczownik 'wiara' jest synonimem 'wiary w boga'. Jesli juz mielibysmy tworzyc jakas uproszczona kategoryzacje tych trzech pogladow to mozna by argumentowac ze teisci wierza w to, ze bog istnieje, a ateisci wierza w to, ze mozna udowodnic ze bog nie istnieje lub jego istnienie jest logicznie i/ lub fizycznie niemozliwe. Agnostycy zas twierdza ze nie mozliwe jest, uzywajac nauki lub logiki, stwierdzenie czy istnienie boga jest mozliwe lub niemozliwe poniewaz bog jest istota nadprzyrodzona i jakakolwiek analiza dokonana przez ludzi nie jest w stanie rozstrzygnac tego sporu.
    Wychodzi z tego dosc ciekawa lamiglowka i szkoda, ze autor tego artykulu o tym nie wspomnial. Zreszta ostatnio przez media anglojezyczne przetoczyla sie dosc ciekawa dyskusja na temat ateizmu i agnostycyzmu rozpoczeta chyba przez Dawkinsa, ktory stwierdzil ze z logicznego i filozoficznego punktu widzenia jest agnostykiem. Nie przeszkadza mu jednak rowniez w byciu ateista :) PZ Myers na swoim blogu zamiescil ciekawa odpowiedz na to czy mozna byc mocnym ateista (takim co na 100% nie wierzy w boga) i rownoczesnie poprzec to racjonalnymi i logicznymi argumentaimi. Cala sprawa na temat ateizmu i agnostycyzmu jest wiec bardziej zagmatwana niz sie wielu wydaje:)
  • 2012-10-15 20:58 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Wszelacy dogmatycy wymagający aby inni myśleli jak "ja" to miernoty intelektualne. Wybacz, nie chcę Cię obrażać ale w swoim dogmatyzm, kto nie z nami ten przeciw nam nie, trzeba się za czymś opowiedzieć itp. nie różnisz się od fanatyków jak Terlikowski. Owszem w pewnych sytuacjach trzeb się opowiedzieć, można głosować za prawem do aborcji lub przeciw, wstrzymani się do głosu równa się zdaniu na "los". Ale w kwestiach wiary czy nie wiary nie trzeb się deklarować, można sobie śmiało lawirować jak ktoś che i nie jest to podstaw w żadne sposób umniejszająca inteligencje, "kręgosłup". Nie trzeb się deklarować ani jako ateista, ani jako wyznawca jakieś religii, a jak już to której, a jak już ta jakiego odłamu - luteranizmu, kalwinizmu, ortodoksji koptyjskiej, katolicyzmu, Sunnizmu, Szyizmu, chasydyzmu, judaizmu reformowanego itd? Masz Niechać do agnostycyzmu ze względu na byłego prezydenta? Myślisz jak dogmatycy religijni co mają niechęć do ateistów bo Lenin, bo Stalin itd. System zero jedynkowy to dopiero ograniczeni, świat jest złożony i nie ma jednej słusznej postawy , choć skrajne dogmatyzmy można raczej wykluczyć.
  • 2012-10-15 21:41 | zet

    Re:W co wierzą agnostycy

    Cyt:"...a ateisci wierza w to, ze mozna udowodnic ze bog nie istnieje lub jego istnienie jest logicznie i/ lub fizycznie niemozliwe."

    Ateiści /z prawdziwego zdarzenia/nie prowadzą żadnej agitacji, zmierzającej do "udowadniania",że Bóg nie istnieje. Oni to wiedzą, więc nie mogą się wygłupiać szukaniem dowodów na wspieranie niewiary.
    Było by całkowitym brakiem sensu, przedstawianie dowodów na nieistnienie Boga, przed poznaniem dowodów na jego istnienie.
    Czy dowodem na istnienie Boga ma być bezrozumna wiara w pradawne, żydowskie wierzenia i mity/lub jak chce Pujol,mity o faraonie/, którymi się straszy dzieci - karę boską,ogień piekielny,wieczne potępienie.Wszystko po to, aby w dorosłym życiu, kierując się zasianym w umyśle strachem, wykonywać polecenia kleru, utrzymywać ich bez szemrania, donosić na siebie i przed nimi klękać w poddańczej pozie.
    Ortodoksyjni Żydzi, poprzez judaizm,usiłowali zdobyć panowanie nad światem.Dlatego tak okrutnie i bezlitośnie zwalczali wszelkie odstępstwa od swojej religii /metody przejęły od nich inne religie/. Jako "naród wybrany"
    mieli tworzyć elitarną "rasę panów", na którą pracowały by wszystkie inne narody.Kiedy pojawiło się chrześcijaństwo, następnie islam,powstała wyrwa nie do zasypania.A cele przejęli duchowni nowych religii,nazywając siebie "sługami Boga" albo jego "wybrańcami".
    Zaś co do logiki, to trzeba podkreślić,iż abstrakcja nie podlega logice.
  • 2012-10-15 23:08 | Dr Progg

    Re:W co wierzą agnostycy

    @ agno deist sci fi Q beliver
    Aborcja, eutanazja, rozdzial panstwa od kosciola, brak religii w szkolach i zwiazki partnerskie to nie sa poglady ateistyczne. Ateizm, jak sama nazwa wskazuje, jest odpowiedzia na teizm i jest swiatopogladem ktory, tylko i wylacznie, zajmuje sie istnieniem boga/ bogow. To prawda, ze jest to dosc logiczne ze ateisci, jako osoby negujace istnienie boga, beda posrednio podwazac sens i autorytet istnienia kosciola i z tego powodu zapewne beda zwolennikami rozdzialu kosciola od panstwa. Nie oznacza to jednak ze ten poglad moze byc zakwalifikowany jako 'ateistyczny'. Jest wielu nie-ateistow, wliczajac praktykujacych katolikow i wyznawcow innych religii, ktorzy sa za rozdzialem kosciola od panstwa i bylo by nie fair gdyby ten poglad zostal wylacznie przypisywany ateistom. Podobnie rzecz ma sie z aborcja, eutanazja etc, jest mozliwe byc ateista i przeciwnikiem aborcji tak samo jak mozliwe jest byc teista i zwolennikiem zwiazkow partnerskich. Nie wszystkie religie zakazuja aborcji tak samo jak nie kazdy kosciol sprzeciwia sie zwiazkom partnerskim.
    Co sie tyczy Twoich kwestii swiatopogladowych to nie jestes bliski ateistom a raczej jestes bliski zwolennikom swieckiego ustroju panstwa, praw kobiet, zakazu dyskryminacji osob ze wzgledu na ich preferencje seksualne etc. Jest to na pewno godne pochwaly ale z ateizmem nie ma wiele wspolnego :)
  • 2012-10-15 23:15 | Dr Progg

    Re:W co wierzą agnostycy

    Artykul tez nie bierze pod uwage jeszcze wiekszej 'szarej strefy' takiej jak nie gleboko wierzacy katolicy i nie do konca zatwardziali ateisci. Caly ten tekstwydaje sie tylko powtarzac utrwalone stereotypy, ze jesli ktos jest ateista to koniecznie musi byc zatwardzialy lub fanatyczny, a jesli wierzacy to nie moze powatpiewac w to w co wierzy. Sam tez podzial na ateistow i agnostykow jest dosc sztuczny, mozna byc, na dobra sprawe, i jednym i drugim:)
  • 2012-10-15 23:59 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Zgadzam się, ateizm nie jest równoznaczny z wymienionymi prawami - można być prawicowym ateistą, przeciwnikiem aborcji, związków partnerskich i feminizmowi, można być też lewicowym ateistą przeciwnikiem wymieniowych rzeczy - w komunistycznej Rosji homoseksualizm był karany więzieniem a za Stalina aborcja zakazana. Zdaję sobie z tego sprawę. Nie napisałem, ze jestem ateistą, ale że w kwestiach prawno-światopoglądowych jest mi bliżej większości współczesnych ateistów. Nie ukrywajmy, czołowe twarze polskiego feminizmu, ruchów gejowskich, sekularyzacji ostatnimi laty w Polsce to najczęściej zadeklarowani ateiści. Wiem, wielu wierzących, tych umiarkowanych też popiera postulaty powyższych ruchów. Ateizm to nie tylko podejście do teizmu, to także podejście do wielu zagadnień społecznych, jeszcze raz powtórzę, ateizm nie równa się byciu za aborcją i całą resztą wymienionych spraw, ale często jest korelacja między ateizmem a stosunkiem do tych zagadnie. O tym pisałem, że jako agnostyk deista heretyk:) wyznający mieszankę odrzuconego świadomie, lecz gdzieś tam tkwiącego we mnie katolicyzmu, oraz wielbiciela mitów, Sci -fi zwłaszcza Star Treka (Q) to w kwestiach prawnych tyczących się konkretnych rzeczy, a nie abstrakcyjnych dywagacji czy bóg jest czy bóg nie ma, a jak jest to jaki, to jednak mi jaki i pewnie wielu agnostykom najczęściej jest bliżej postaw wielu (choć nie wszystkich) ateistów.
  • 2012-10-16 04:12 | agno deist sci fi Q beliver

    Re:W co wierzą agnostycy

    Proszę wybaczyć błędy (literówki), niestety zdałem się na spell check i takie są tego skutki.
  • 2012-10-17 12:48 | bill

    Sprecyzujmy pojęcie Boga...

    Kim jest wierzący w bezosobowy absolut? W ukryty superporządek Davida Bohma? W nirwanę? W unitarne pole informacyjne? W multiwszechświat? Mistycyzującym ateistą? Czemu buddyści nie mają takich problemów? W moim odczuciu oba światopoglądy - osobowa człekopodobna bozia oraz martwe kulki przypadkowo tworzące złożoność są w równym stopniu naiwne. Spór jest ważny tu - w kręgu tzw. kultury judeochrześcijańskiej i islamskiej. Na szczęście oferta intelektualna jest znacznie szersza.
  • 2012-10-17 12:51 | Giaur

    Re:W co wierzą agnostycy

    ziemia jest płaska, wokół niej krąży słońce, otacza nas eter, a w szpinaku są ogromne ilości żelaza
  • 2012-10-17 13:04 | @Dr Progg

    Re:W co wierzą agnostycy

    Ja nie zaprzeczam że trzeba wierzyć nauce czy tam konsensusowi ekspertów. Ale dopuszczam też możliwość, że ta nauka może się mylić, albo być w przyszłości skorygowana poprzez nowe odkrycia które doprowadzą nas do innych wniosków. Weźmy na przykład nie tak odległy incydent w którym z badań wynikło że można jednak podróżować szybciej niż światło. Co prawda okazało się to jednak błędem aparatury ale dopóki ten błąd nie był wykryty, nie powiesz mi że przez chwilę nie pomyślałeś że, jednak Einstein mógł się mylić i jesteśmy na granicy epokowego odkrycia. Nawet najmocniej potwierdzona teoria może w przyszłości okazać się błędna. Na dziś dzień zakładam że wszystkie te prawa są prawdziwe, bo nie mam podstaw by sądzić inaczej. Ale nie sądzę by ktoś odważył się napisać książkę "Koniec nauki" (parafrazując Fukuyame)
  • 2012-10-17 14:57 | Janina Nowicka

    Kaganka oświaty

    To jeszcze mnie oświeć w sprawie wiary 1300 milionów Chińczyków (konfucjanistów), 1000 milionów hindusów, 400 mln buddystów i jeszcze może 100 mln szintoistów.
  • 2012-10-17 15:04 | Janina Nowicka

    Re:W co wierzy autor

    Autor jest, oczywiście, praktykującym katolikiem. Bardzo go proszę, by przy następnych rozważaniach na piśmie na taki temat, najpierw spróbował odpowiedzieć sobie w co wierzy 1300 mln konfucjanistów (Chińczyków), 1000 milionów hindusów, 400 mln buddystów i ze 100 mln szintoistów. Wtedy może wyjdzie mu spod palców coś bardziej dorzecznego.
  • 2012-10-17 17:16 | deggial

    Re:W co wierzą agnostycy

    Pozytywnym skutkiem tego artykułu jest fakt, iż temat wiary/niewiary został poruszony. Pomijając samą treść artykułu i sprowadzanie wierzących w boga do 'jednej słusznej religii', dobrze że w ogóle coś się w tym temacie pisze poza magazynami, które z założenia są anytklerykalne.
    Niemniej jednak cała dyskusja sprowadza się do definiowania postaw, określania ich filozoficznymi terminami i zamykania ludzi w szufladkach. Nic to nie wnosi do dyskusji, niczego nie zmienia. Granice w kwestiach światopoglądowych (a wiara do takich kwestii należy) jest niezwykle płynna. Podejrzewam, iż wielu agnostyków postrzega siebie jako ateistów, tak jak i wielu ateistów nie do końca całkowicie odrzuca możliwość istnienia boga.
    W mojej ocenie ważne jest tylko to, aby każdy miał możliwość życia w zgodzie z własnymi przekonaniami. Czyli żeby ustawodawcy kierowali się nie tylko wyznawanymi przez siebie regułami moralnymi, ale dopuścili do siebie myśl o istnieniu odmiennych norm etycznych. Oby ukazywało się więcej takich artykułów, bo być może staną się one zalążkiem do dyskusji, która już od dawna powinna być w Polsce prowadzona - o miejscu ludzi niewierzących we współczesnej Polsce.
  • 2012-10-18 15:45 | JeĆw

    Re:W co wierzą agnostycy

    Sympatyzuję z wypowiedziami broniącymi pozycji agnostycznych. Brakuje mi tylko w nich szeroko rozumianego determinatu ewolucyjnego (oczywiście nie tylko o determinat biologiczny mam tu na uwadze).
    Uważam, że najwyższą możliwą do wyobrażenia sobie emanacją materii jest Bóg, a właściwie Bóg nad Bogami (wątpię, aby podobało Mu się być samotnikiem), t j. istotami, które my ludzie też moglibyśmy postrzegać jako istoty posiadające boskie możliwości. Te Istoty też mogą być wysoko rozwiniętymi emanacjami materii. Jeśli w stosunkowo krótkim okresie geologicznym na jednej z „nieskończenie” wielkiej ilości planet naszego wszechświata wyewoluowały z materii tak precyzyjne instrumenty, jak umysł ludzki i niewiele mu ustępujące mózgi innych najinteligentniejszych przedstawicieli świata zwierzęcego, to co, wysoko prawdopodobnie, mogło wyewoluować na pozostałych obiektach materialnych naszego wszechświata przez miliardy lat?
    Czy Bóg nad Bogami już istnieje, czy jeszcze nie zdążył wyewoluować po naszym wielkim wybuchu? Opowiadam się za tym, że już istnieje, chociaż zapewne nie jest taki, jak zdołali sobie Go wyobrazić ludzie tysiące lat temu i jakiego nadal jeszcze widzą dzisiaj miliardy wiernych różnych religii.
    Współczesna ludzka wyobraźnia oparta na najnowszych odkryciach naukowych jest bez porównania bogatsza od wyobraźni starożytnych i lepiej potrafi wyspecyfikować istotne dla nas cechy Wielkiego Boga. Czy Bóg może być, czy chce być, czy jest wszechmocny? Gdyby był, byłby nie bez powodu Istotą posądzaną przez ludzi o uprawianie okrutnych zabaw, co Bogu z samej definicji nie przystoi.
    Zdaje sobie sprawę, że moja wiara w bardzo prawdopodobnego dla mnie Wielkiego Ewolucyjnego Boga jest dla ortodoksyjnych jego wyznawców diabła warta. Wedla nich wartościowa jest wiara w tu i teraz obowiązującą wersję Boga.
    Rozważać o tym, czy Bóg istnieje, czy nie, możemy, moim zdaniem, tylko w kategoriach porównania prawdopodobieństwa. Która wersja jest naukowo bardziej prawdopodobna? Ale nadal musimy jeszcze brać pod uwagę, która jest społecznie bardziej funkcjonalna.
  • 2012-10-19 08:48 | JeĆw

    Re:W co wierzą agnostycy

    Addendum
    1. Czas nie jest bytem samodzielnym, obok wymiarowości jest jedną z podstawowych właściwości materii. Jest względny, bo w różnych skupiskach materii i w różnych warunkach jej egzystencji może różnie płynąć i różnie oddziaływać.
    2. Umysł, inteligencja, duch, Bóg, bogowie są szczególnie wysoko zorganizowanymi formami materii. Dualizm wszechświata wywodzi się z jedności. I to wcale w niczym nie umniejsza aktualnej mocy i potęgi szeroko rozumianego ducha.
    3. Kto chce niech wierzy.
  • 2012-10-27 20:23 | JeĆw

    Re:W co wierzą agnostycy

    Addendum II
    Ponieważ nikt nie strofuje, pozwolę sobie dorzucić jeszcze w formie dywagacji Addendum II:
    Siłą materii jest świadomość, która z niej wyewoluowała. Materia, która nie zdołała wyewoluować dostatecznie wysokiego poziomu świadomości, zdana jest na działanie „ślepych” praw natury (np. uderzenia meteorów, kolizje, wybuchy super nowych, wielkie wybuchy). Czy prawa natury (fizyczne, chemiczne itd.) ukształtowały się samorzutnie (same z siebie) w wyniku oddziaływań mikro i makroskładników materii, czy zostały ukonstytuowane przez wyższą świadomość? Uważam, że same z siebie, podobnie jak okrągły kamień toczy się „sam z siebie” po pochyłości. Wyższa świadomość jest rozwiniętą pochodną materii, jej wyższą, a może nawet najwyższą formą. Jeśli matka Ziemia nie zdołałaby rozwinąć dostatecznie wysokiego poziomu świadomości biologicznej, a następnie prawdopodobnie technicznej, prędzej czy później zniszczyłaby ją jakaś katastrofa kosmiczna. Oparte na naszej ludzkiej świadomości zalążki obrony kosmicznej naszej Gei już istnieją i w zalążku funkcjonują. Ale, czy źle funkcjonująca wyrosła na naszej Gei ludzka świadomość i inteligencja techniczna nie okaże się dla niej (i oczywiście dla nas) groźniejsze od kosmicznych (z natury rzeczy rzadkich) katastrof?
  • 2012-11-09 13:41 | Higgs

    Re:W co wierzą agnostycy

    To bardzo zawężona argumentacja, do tego myli tzw. zasady moralne z religią.
    A pan Terlikowski z jego teoryjkami jak zwykle "jak kulą w płot".
    Północni Koreańczycy od prawie 70 lat żyją tak jak pod czujnym okiem Wszechmocnego i jakos nie tęsknią do Wielkiego Przewodniczącego z Rzymu.
    Czy ich lepszy jest od tych rzymskich, długo by dyskutować, bo różnice niewielkie, za to fanatyzm identyczny
  • 2013-05-04 15:51 | Tomasz Nurczyk

    Do Tomasza Terlikowskiego

    Czyli mówiąc, że agnostycyzm "to postawa czysto teoretyczna" twierdzi Pan, że coś może być albo "czarne" albo "białe" (wierzę albo nie wierzę), a nie może być nic pomiędzy. Że nie ma "szarości" i jej "wielu odcieni".
    Że "w praktyce człowiek dokonuje wyboru i żyje tak, jakby Bóg istniał, albo jakby nie istniał". Czyli albo żyję według jego zasad albo na przekór a agnostycy to tchórzliwi ateiści, którzy nie chcą istnienia boga całkiem podważyć ze strachu przez jego sądem ostatecznym.
    A co by Pan powiedziały na mój przypadek?
    Jestem agnostykiem, który w istnienie chrześcijańskiego Boga Ojca absolutnie nie wierzy. Mimo to nie zabijam, nie kradnę, masz szacunek do rodziców swoich jak i do bliźniego. Według moich własnych moralnych zasad a nie, dlatego że Bóg Ojciec tak nakazał. Nie wierząc w niego nie mogę się go bać.
    Pisze Pan, że „Gdyby ktoś zaczął tak żyć, jakby Bóg istniał, chociażby tego nie wiedział, to prędzej czy później zostałby osobą wierzącą”. Obalam tą teorię swoim przykładem: Jestem osobą, która od lat żyje według zasad, które pokrywają się z zasadami Boga Ojca i nadal w niego nie wierzę i niech mi Pan wierzy, że nie uwierzę.
    Zamiast w niego, wierzę w naukę.
    Jednak ateistą też nie jestem, bo biorę pod uwagę to, że ta nauka może kiedyś doprowadzić ludzkość do jakiegoś Stwórcy.
    Więc jak Pan widzi nie jestem tchórzliwym ateistą. Nie jestem też dokładnie pomiędzy wiarą i niewiarą w Boga Ojca. Nie ma tylko czerni i bieli. Jest też szarość i wiele jej odcieni i właśnie gdzieś tam można byłoby chyba mnie umieścić.
    Nie można wszystkich wrzucać do dwóch (lub trzech worków), bo poglądów może być bardzo wiele.
    A tak na koniec:
    Czy z Pana słów nie wynika, że niewierzący będą potępieni a wierzący zbawieni?
    A co z wierzącymi, którzy łamią przykazania boże?
    Co z niewierzącymi, którzy tych przykazań nie łamią?
    Co z ludźmi, którzy urodzili się w Tybecie, Chinach, Japonii, starożytnym Egipcie, starożytnej Grecji i wielu innych miejscach, w których chrześcijaństwa nigdy nie było i czczono innych bogów? Czy oni też będą potępieni?
    A co z ludźmi, którzy tak jak ja w szkole podstawowej byli uczeni dwóch sprzecznych ze sobą rzeczy. Na Religii uczyliśmy się jednej wersji powstania Świata a na Historii zupełnie odmiennej. Młody człowiek staje wtedy przed wyborem, której książce wierzyć. Mając do wyboru dwie drogi wiele osób wybiera drugą (tak jak i ja wybrałem).
    Czy ten oto Bóg nie bawi się z ludźmi w jakąś grę? Grę, w której rzuca nam pod nos inne opcje? Z których korzystamy za sprawą rozumu. Rozumu, który dostaliśmy od niego jak wierzą chrześcijanie.
    Więc czy nie jest to tak:
    Daje wam rozum i wiele różnych dróg. Ale korzystając z tego rozumu łatwo zbłądzicie i będziecie przeze mnie potępieni. Nie korzystajcie z rozumu, który wam dałem. Nie zadawajcie pytań i nie podważajcie mojego istnienia ślepo we mnie wierząc a będziecie zbawieni.
    To nie jest dobry Bóg, który tworząc życie bawi się nim. To jest tyran, któremu się chyba nudzi, który chce i zaznacza, aby się go bano.
    Czy nie jest, więc tak, że wiele osób nawet, jeśli zaczyna w niego wątpić to i tak w niego wierzy odrzucając wszelkie inne argumenty? Zamykając się bardzo często na inne argumenty ze strachu przed nim.
    Czyli to strach jest podstawą tej wiary u wielu chrześcijan?
    Czy nie Pan jest właśnie wierzącym i czy to nie Pan jest tutaj tchórzem?