Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowy polski dizajn

(4)
Drzewiej zwano to wzornictwem przemysłowym i prezentowano w stolicy. Dziś nazywa się design, ma centralę w Poznaniu, a pomysłów na promocję nie powstydziliby się najwięksi spece od PR.
  • 2012-10-14 17:50 | m.

    Nowy polski dizajn Przydaśki, wihajstry, pipanty

    Zdecydowanie wole wzornictwo przemyslowe od dizajnu, który brzmi jak kreda na szybie. Nie wiem po co wciska sie ten idiotyczny tworek, skoro w jezyku polskim juz bylo odpowiednie okreslenie.
    "Concordia Design oraz School of Form (już chyba nie uciekniemy od tych obcojęzycznych nazw)"
    Jakby pieknie brzmiala nazwa Szkola Formy?
  • 2012-10-14 19:51 | kcpr

    Re:Nowy polski dizajn

    to nie jest żaden renesans, jeśli np. absolwenci School of Form będą po szkole "składać" billboardy w jakiejś agencji reklamowej, a na kolejnym festiwalu zobaczymy abażur inspirowany formą kurpiowskiej wycinanki; o renesansie będziemy mogli powiedzieć wtedy, gdy w Polsce zaczną powstawać i być wdrażane takie innowacyjne produkty jak swego czasu np. iPod, lub powtórzymy coś co będzie pzrypominać sukces Nokii w Finlandii, albo będzie można śmialo jeździć polskimi samochodami
  • 2012-10-23 17:20 | Jer-111

    Re:Nowy polski dizajn?

    Niestety, jezyk polski jest coraz bardziej zasmiecany roznymi anglo-potworkami "dizajnami", "hejterami", "czatami", itd. Lista jest wyjatkowo dluga!
    Jestem w stanie zrozumiec zapozyczenia wtedy kiedy wypelniaja one
    jakas "luke", czy tez brak w jezyku polskim (np. telewizor).
    Nie jestem zas w stanie zrozumiec wypierania istniejacego
    juz polskiego slownictwa, przez owe potworki!
  • 2012-10-28 19:40 | Tomasz Steifer

    Re:Nowy polski dizajn

    Czytając ten artykuł, żałowałem, że to nie hasło w Wikipedii, bo kilka razy chciałem wstawić szablon {{fakt}}, który generuje zapytanie o źródła. Skąd mianowicie pomysł, że polskie wzornictwo miało kiepską markę (kiedy?) i wszyscy żyli raczej wspominaniem lat sześćdziesiątych (ja nie). Na wystawy Wydz. Wzornictwa warszawskiej ASP chodziłem już w liceum (1970-1974), pewnie pod wpływem mamy, która studiowała kiedyś ten kierunek. I wtedy, i później, gdy zdawałem kilka razy na ASP, i potem już jako student konserwacji ASP, zawsze uważałem, te wystawy za najbardziej interesujące z dorocznych wystaw na wszystkich wydziałach akademii. I nie było to tylko moje subiektywne odczucie. Podobnie traktowali prace tego wydziału inni zwiedzający, moi koledzy artyści i przyszli artyści. Pamiętam oddźwięk medialny najmniej kilku takich wystam, m.in. w PKF, gdzie, mimo cenzury, reporterzy pokazujący wspaniałe, przemyślane, piękne i wygodne projekty żałowali w komentarzach, że nie ma tego w perelowskich sklepach. Do końca lat 80tych (bo potem straciłem bieżący kontakt) Wydz. Wzornictwa ASP, przynajmniej warszawskiej (ale pewnie i innych też) miał świetną markę, świetnych nauczycieli - mistrzów i studentów, a co najważniejsze, potrafił nauczyć kreatywnego, nowatorskiego myślenia i projektowania. Brak mi też źródeł na stwierdzenie, że wydziały projektowania na akademiach sztuk pięknych, gromadziły – według potocznej choć niesłusznej opinii – tych, dla których malarstwo czy rzeźba okazały się zbyt wysokimi progami. Skąd taki pomysł? W środowisku moich kolegów w czasie studiów na ASP, koledzy z tego wydziału nie tylko nie byli traktowani jako ci z gorszego wydziały, a przeciwnie, często z szacunkiem i zazdrością, że są na wydziale elitarnym, na którym, w przeciwieństwie do wydziałów czysto artystycznych zdobyć można rzetelną wiedzę, nauczyć się i sztuki i rzemiosła.
    Dziwne też, że pisząc o polskim wzornictwie autor odwołanie do tradycji ogranicza do jednej wzmianki o Szkole Sztuk Zdobniczych. Skoro przywołujemy historię, to warto pełną, z całą dumną spuścizną Ładu, Polskiej Sztuki Stosowanej, Bloku, Praesens, Instytutu Wzornictwa Przemysłowego.