Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ostatnia debata Obama-Romney

(2)
W ostatniej przed wyborami prezydenckimi debacie telewizyjnej – Baracka Obamy i Mitta Romneya – polityki zagraniczna była tylko workiem treningowym dla widzów: obaj rywale chcieli pokazać, kto będzie lepszym przywódcą Ameryki i świata.
  • 2012-10-23 13:54 | mtwapa

    stonowany podzegacz wojenny

    Romney nawet w tej samej debacie potrafi zajac dwa stanowiska w tej samej sprawie. Jego glownym doradca w sprawach zagranicznych jest John Bolton, jeden z najbardziej jastrzebich jastrzebiow GW Bush'a o ktorym z cala pewnoscia nie ozna powiedziec ze zmienia poglady. To doprawdy zerowo wazne ze MR na tym etapie postanawia powiedziec X czy Y na dwa tygodnie przed wyborami. Cyniczne zagrywki majace na celu zlapanie najbardziej zidiocialych niezdecydowanych wyborcow.

  • 2012-10-24 08:35 | Piotr

    Re:Ostatnia debata Obama-Romney

    Po co opowiadac ludziom bajki? Obama byl agresywny i malo prezydencki. Wielu komentatorow uwaza, ze to on wygladal raczej na aspiranta a Romney na prezydenta. Romney walczyl w tej debacie o glosy kobiet, ktore nie przepadaja za agresja. Obama moze i wygral bitwe ale przegral wojne. Dlaczego nie napisal Pan, ze ostatnie sadaze pokazuja przewage Romneya nad Obama 52-45. To Obama musi doganiac a nie na odwrot. Kampania Obamy wychodzi tez juz z niektorych stanow jak North Carolina czy Floryda bo Obama juz Romneya nie dogoni. Przestane juz czytac te pana "analizy" bo rece opadaja jak wybiorczo i nierzetelnie Pan pisze.