Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

(42)
Nie był to tylko błąd Cezarego Gmyza, ani nawet Gmyza i Tomasza Wróblewskiego, który jako naczelny podjął ostateczną decyzję. Był to błąd systemu, systemu medialnego, który coraz częściej w Polsce - niestety - zacina się i zawodzi.
  • 2012-11-05 22:05 | vps

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Polityce też to grozi. Nie twierdzę, że jesteście pro-rządowi ale na pewno anty-pisowcy i anty-prawicowi. Czasami teksty są wyraźnie pozbawione obiektywizmu i skoncentrowane na wywołaniu odpowiedniego wrażenia. To może nie jest problem samych mediów ale całej polskiej inteligencji, która często zamiast debat uprawia własną politykę.
  • 2012-11-05 22:42 | Stupecki

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    @vps
    "Polityka" przede wszystkim jest pro-zdroworozsądkowa. I wbrew temu, co vps sugeruje, jest obiektywna. Że już nie zatrzymam się na dłużej na jej bezspornie wysokim (nie tylko dla mnie) poziomie warsztatowym. Z tą zaś "antyprawicowością" należałoby zacząć od sprecyzowania, co się dziś w Polsce określa tym słowem. PiS gospodarczo jest lewicowy, żeby nie napisać: lewacki, ideologicznie zaś stanowi przeciwieństwo szlachetnej prawicowości.
  • 2012-11-05 22:44 | puk puk !!!!!!

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Panie redaktorze , gdyby np. Gmyz napisał że jakiś polityk , oczywiście ten nie "nasz" , jest pojechany to dziś by był wynoszony pod niebiosa i poklepywaniom nie było by końca !

    Panie redaktorze CAŁE środowisko(coraz częściej tz. zwykli ludzie media nazywają półświatkiem- coś w tym jest) jest BARDZO ale to BARDZO zwichrowane emocjonalnie / moralnie /etycznie !
    Media jak się same nie ogarną i nie powrócą do tego do czego zostały stworzone to.....to światła nie będzie miał kto zgasić !

    Pod względem zidiocenia , media przegoniły już degenerację polityczno-urzędniczą !
  • 2012-11-05 22:56 | litrahalf

    Zespół?

    Może ten zespół, tak jak ten Maciarewicza, też jest psychiatryczny?
  • 2012-11-05 23:09 | Jerzy z O.

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Panie Jacku! Dzisiejszy felieton w Gazecie Wyborczej powinien być obowiązkowym przedmiotem studiów seminaryjnych, na każdych porządnych studiach dziennikarskich w Polsce. Pytanie, czy takie jeszcze są w tym marnym kraju, czy już wszędzie idioci kształcą sobie podobnych, jeszcze lepszych ?
  • 2012-11-05 23:19 | Janusz

    Sprawa Gmyza to sabotaż Polski

    Proszę Pana Żakowskiego, moje zdanie jest takie, czy chce Pan je znać, czy nie, że Cezary Gmyz podpalił lont bomby pod fotelem premiera, na zlecenie swych mocodawców i nie widzę takiej opcji, żeby właściciel gazety w tym nie uczestniczył. Nie przewidzieli jednak, że Wicepremierem jest strażak, a Premier ma jeszcze całkiem niezły refleks, więc wspólnie lont ugaszą zanim bomba wybuchnie i wysadzi całą Polskę w powietrze. Pecha mieli organizatorzy zamachu, ot co. Odpowiedziały marionetki. Znajdą pracę w Przekroju.
  • 2012-11-05 23:31 | Bugaj

    Nasi Politycy

    pewnie ze media sa stronnicze do bolu, i za rzadko sprawdzaja politykow, podniecaja sie sensacjami, zamiast pisac o tym co warto zmeinic w kraju. A tego co trzeba zmienic jest niemalo
    -dlaczego mamy zachodnie ceny?(mieszkan, elektroniki, oprogramowania, ubran)
    -dlaczego prawo jest tak surowe dla drobnych przestepcow
    -dlaczego spada poziom edukacji
    -skoro mamy rozwoj gospodarczy dlaczego powieksza sie sfera biedy
    -dlaczego wiecej ulatwien ma duzy zagraniczny inwestor niz drobny polski

    ale Pan, panie pukpuk, zamiast zmienic temat na sensowny, drazysz kto jest nasz, a kto ich. i tak w kolko macieju
  • 2012-11-06 00:40 | rem

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Takie praktyki są od dawna stosowane nie tylko w tabloidach. Na przykład pewien dziennikarz katowickiej "Gazety Wyborczej" co najmniej dwa razy opublikował "sensacyjne" wiadomości w sprawie małej Madzi (np. że dziewczynka została uduszona i są na to dowody), powołując się na "pewne źródła z prokuratury". Wprawdzie po kilku dniach przedstawiciel prokuratury dementował te wieści, ale do tego czasu pod artykułem zamieszczonym w internetowym wydaniu GW zdążyło się pojawić kilkaset komentarzy, co oznacza przynajmniej kilka tysięcy kliknięć, a ponieważ kliknięcia są przeliczalne na pieniądze, redaktor przyniósł "Agorze" wymierny zysk, czym zwiększył swoje szanse na to, że jak będą zwalniać, to nie jego. Siła rażenia tych "newsów" była oczywiście znacznie mniejsza i ze względu na charakter sprawy, i lokalny zasięg gazety, ale mechanizm jest ten sam.
  • 2012-11-06 01:21 | hehe

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Czytam artykuł dziennikarza od "pijanego generała Błasika w kokpicie", który próbuje naprawiać system medialny.

    Ratunku!
  • 2012-11-06 01:46 | Wojciech K.Borkowski

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    W Polsce właścicielem gazety zostaje ten, kto dostanie kredyt w obcym banku na zakup tytułu gazetowego. Do tej tragicznej sytuacji doprowadziła polityka prezydenta Kwaśniewskiego , a następcy nie zrobili nic , aby zapobiec tragedii. Ważne dawniej firmy medialne upadały , ale się odradzały pod nowym właścicielem, jak Feniks , dzięki "czułej" opiece obcych banków. To, co od kilku lat obserwujemy , to prawdziwy dramat polskiej inteligencji , która nie znajduje w mediach własnych tytułów z którymi można się utożsamiać intelektualnie i moralnie. "Polityka" jest wyjątkiem w tym bulgocącym bagnie. Te same tytuły tygodników czy dzienników zmieniały oblicze , zmieniając właściciela. Igranie z ogniem zawsze kończy się pożarem , a "chłopcy z zapałkami" bawią się nimi po obu stronach barykady politycznej.
  • 2012-11-06 07:40 | vps

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    @
    Może i jest zdroworozsądkowa ale czy zawsze obiektywna? Problem który opisuje Pan Żakowski to problem przesadnego angażowania się mediów w kreowanie subiektywnych opinii, nawet kosztem obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej. Reakcje Polityki na bzdury smoleńskie nie są przykładem dziennikarskiej rzetelności, gdyż ten temat mogą rozwiązać głownie eksperci, a nie politycy lub dziennikarze, którzy mówią tylko co im się wydaje, a brzmi to jak fachowe tezy. Jedni piszą zamach, drudzy piszą brak zamachu, wczoraj w programie Tomasza Lisa wypowiadał się Tadeusz Mazowiecki i mówił to samo co myśli Polityka, co myślę ja i pewnie wiele "zdroworozsądkowych" osób. Jest to jednak subiektywna opinia i osąd osoby postronnej i nijak to się ma do rozwiązania problemu. Polityka może i jest najlepszym tygodnikiem w Polsce ale nie jest wolna od tego błędu uprawiania polityki zamiast obiektywnej polemiki.
  • 2012-11-06 08:36 | atalia

    cyk

    Jak cyk bum bum - identyczny tekst napisał pan, panie Żakowski, gdy pewna gazeta (b. ważna, jeśli nie najważniejsza) kosiła Tymińskiego. Gratuluję panu konsekwencji.
  • 2012-11-06 08:59 | Z liściem na głowie

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Czy ten dół z wapnem jest dość szeroki?
  • 2012-11-06 09:06 | axiom1

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Wiekszosc politycznego dzeinnikarstwa Polityki powinna byc rozliczona w ten sam sposob jak Cezary Gmyz. Bo pisza lgarstwa, promujac ukochana platforme i jej dozywotniego dyktatora Donka Tuska. Polityka stala sie dzialem propagandy PO gdzie lgarstwo jest podstawa wszystkiego.

    Jak to mozliwe by w politycznym tygodniku nic nie bylo o pracy rzadu? Bo istnieje zmowa w odwracaniu uwagi od nieudolnosci rezimu i ukochanego przez Polityke Donka Tuska. A placi juz za 6 lata nieudolnych rzadow a raczej nie-rzadow.
  • 2012-11-06 09:13 | PAK

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Co do pierwszej przyczyny -- nie znam funkcjonowania mediów od środka. "Na oko" wydaje się, że Rzeczpospolita stoi bardziej działem ekonomicznym i prawnym niż komentarzami politycznymi, więc presja ekonomiczna jest niewielka. Ale to zgadywanie obserwatora z zewnątrz.

    Co do drugiej przyczyny -- zdecydowanie bym ją przerobił ;) Bo polityka i owszem, ale to jest też tak, że w zależności od opcji politycznej w pewne tezy łatwiej, lub trudniej uwierzyć. Red. Cezary Gmyz, od dawna zaangażowany w twierdzenie, że w Smoleńsku był spisek, a nie wypadek, z łatwością uwierzył w historie o materiałach wybuchowych. Powiedziałbym, że miał takie samo prawo, jak druga strona na nerwowe wypytywanie ekspertów, skąd tam się mogły wziąć. Przecież to też bywało mało poważne. (Bywało, a nie było, bo czasem eksperci powagę ratowali.)

    Część więc kulturową sformułowałbym inaczej -- wymogi środowiskowe nie obejmują wiedzy naukowej, czy technicznej, jako koniecznych by pracować w redakcji. Przecież dość elementarna wiedza chemiczna kazałaby zapytać, jak prowadzono badania, czego szukano, z jaką dokładnością i pewnością. A już na pewno spaliłaby redakcję ze wstydu za majaczenie o 'składnikach trotylu'.

    To przecież nie pierwsza wpadka "naukowa" Rzeczpospolitej (a i Polityce można by przypomnieć niesławny tekst o "Zakazanej archeologii"; choć Rzeczpospolita ma wyraźnie złą passę, także red. Gmyz osobiście). Nie sądzę, by szczególnie drogie były telefony do ekspertów, jeśli już rzeczywiście redakcja jest niedokształcona.

    Tego jednak, braków w elementarnej wiedzy i braków we wnikliwości (bo przecież raczej wszyscy wierzą, że red. Gmyz miał informatorów i nie tyle kłamał, co był bezkrytyczny), jakoś się nie piętnuje, co sugeruje (podobnie jak twierdzenia redaktorów Tomasza Lisa i Tomasza Wołka z piątkowego Poranku Radia TOK FM), że całe środowisko jest równie mało kompetentne do pisania i oceniania tekstów dotyczących czegoś innego niż politycznej mniemanologii... Na przykład dotyczących katastrofie smoleńskiej.
  • 2012-11-06 09:17 | PAK

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Akurat jeśli chodzi o Smoleńsk Polityki bym bronił -- poza zdroworosądkowość nie wyszła. Ale miewała problemy braku obiektywizmu -- choćby była jadowicie antylepperowska. Ale Andrzej Lepper już nie żyje i obecnie nie widzę ośrodka politycznego, wobec którego Polityka by grała nie fair.
  • 2012-11-06 09:23 | PAK

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Czy w sprawie generała Błasika są jakieś nowe ustalenia? Bo według wszelkich danych był w kokpicie. (Choć parę osób, z osobliwą logiką, że powitanie w kokpicie i znalezienie tam ciała nie są dowodem na obecność, a nierozpoznanie głosu jest dowodem na nieobecność, twierdziło inaczej.) Nie wiem, jak się ma sprawa z alkoholem, ale tego też raczej nie dementowano.
  • 2012-11-06 09:29 | Krokodyl

    Temat celowo zastepczy

    Media dziela sie u nas na "slusznie" i nieslusznie" stronnicze.

    Wszyscy "czekalismy" na podobny temat wybuchowy od momentu gdy PO zaczelo gwaltownie tracic poparcie.

    No to mamy zabawe manipulacyjno-medialna "po staremu".

    W dalszym ciagu kraj sie sypie i upadaja kolejne dziedziny zycia publicznego. Grupka kolesi z PO kosi 200 baniek rocznie i to jeszcze przed nmega/przekretem "Inwestycje "Polskie"".

    Dlatego tak potrzeba "trotylu" by lud zajal sie czym innym.

    Tymczasem prokurator Seremet mowi:
    "... mogę potwierdzić, że podczas oględzin i badań wraku Tu-154M narzędzia pomiarowe wykorzystywane przez biegłych wykazały obecność materiałów ... podobnych do materiałów wybuchowych ...".

    Starczy na wieloletnie igrzyska - chleb raczej dla wybranych.
  • 2012-11-06 09:39 | Iga

    Kto to wypisuje???

    Pisze to wszystko o konkurencyjnym tytule Jacek Żakowski, a więc człowiek, który jest jednym z kilku głównych i najbardziej znanych reprezentantów systemowego kłamstwa, manipulacji, serwilizmu politycznego mediów w Polsce. Człowiek od "pijanego Błasika w kokpicie" i od mówienia Jadwidze Staniszkis, że "Wildstein twierdzi, że jest agentką".

    Żałosne.
  • 2012-11-06 10:13 | Piotreknl

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    "-dlaczego mamy zachodnie ceny?(mieszkan, elektroniki, oprogramowania, ubran)"
    Rece mi opadaja.
    Bugaj proponuje ci rozpoczac edukacje od zagadnien: ekonomia, rynek itd.
  • 2012-11-06 11:55 | ewkas

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    PAK pisze:
    "redaktor C. Gmyz od dawna zaangażowany w twierdzenie, że w Smoleńsku był spisek, a nie wypadek, z łatwością uwierzył w historię o materiałach wybuchowych".
    A dlaczego miał i on i Wróblewski uwierzyć z trudnością, skoro w rozmowie z tym drugim Prokurator Generalny powiedział: "narzędzia pomiarowe wykorzystywane przez biegłych wykazały istnienie jakichś materiałów wysokoenergetycznych podobnych do materiałów wybuchowych".
    I w trakcie tej samej rozmowy zwrócił się do Wróblewskiego w prośbą o niewyciąganie z tego żadnych wniosków i wstrzymanie się z publikacją artykułu do czasu wypowiedzenia się przez prokuraturę.
    Przy okazji dowiedzieliśmy się też od Seremeta, że trotyl jest pierwiastkiem.
    Błąd zespołu ? Zespołu w składzie Seremet, Gmyz i Wróblewski.
    Kowal zawinił, Cygana powiesili...
  • 2012-11-06 11:57 | Vera

    Prosto i trafnie

    @Janusz
    To najlepszy komentarz.
    P. Żakowski się myli. To nie jest żadna sprawa mediów czy dziennikarstwa bo Rzepa to nie gazeta tylko armata na froncie. Tym razem odbiło trochę do tyłu i osmaliło swoich. Ale ofensywa trwa i postępy widać po podkulonym ogonku przeciwnika.
    Pan Żakowski powinien raczej już myśleć o dobijaniu bagnetem takich jak on. Bardzo im to dożynanie watahy zaimponowało. Nie mogą odpuścić.
  • 2012-11-06 13:22 | Adonina

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Ustalenia naszej prokuratury są takie, że w kokpicie było kilkanaście ciał, które znalazły się tam w wyniku katastrofy. Alkoholu nie stwierdzono, głos w kokpicie nie był Błasika. Sprawa była dementowana, nawet żona Błasika była przepraszana, ale nie było o tym głośno ani w Wyborczej ani w Polityce z oczywistych względów (kilka nieprawdziwych artykułów już sie ukazało). Było to natomiast na pewno w Wiadomościach na TVP bo tam to widziałem. W każdym razie "plotka żyje własnym życiem" :)

    Z tego co wiem nasza prokuratura (nie czerpie wiedzy z komisji Macierewicza, dla jasności) wykluczyła też: zataczanie kręgów, groźby prezydenta, "jak nie wylądujemy to nas zabiją", "tak ląduja debeściaki", i wiele podobnych. Zeby było zabawniej nie zdementowała nawet trotylu, tylko powiedziała, że jest zbyt wcześnie, żeby się na ten temat wypowiadać, potrzeba na wyniki ekspertyz poczekać jeszcze pół roku.
  • 2012-11-06 13:31 | MMK

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    "A dlaczego miał i on i Wróblewski uwierzyć z trudnością,"

    A jakie miał dowody na użycie materiałów wybuchowych?
    Zastanowił się jakie już są argumenty przeciwko tezie wybuchu i jak je obalić?
    Publikowanie że był wybuch na podstawie w.w. stwierdzenia Seremeta to szerzenie spekulacji i nadintepretacji, a nie dziennikarstwo.
  • 2012-11-06 14:02 | Zaraz

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Nie było tam ani zdania o zamachu, ani o tym, że to był na pewno wybuch.

    Napisali, że wykryto elementy trotylu i nitrogliceryny, ale napisali też, że moga pochodzić z II Wojny Światowej.

    O co cała ta afera? Po co? Po to, żeby przestano gadać o wycieku zdjęc zmasakrowanego prezydenta z gołym siuskiem, zamianach ciał w grobach i spadającym poparciu Tuska. Gmyz znalazł się sam.
  • 2012-11-06 14:03 | Andrzej

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Razem z Gmyzem poleciało kilka głów, ale żeby wyczyścić atmosferę w "Rz" potrzeba czasu. Gazeta ta od dłuższego czasu, wbrew swojej zobowiązującej nazwie, stała się trybuną publicystów pro-pisowskich i gorliwą wyrazicielką poglądów głównej partii opozycyjnej.
  • 2012-11-06 14:11 | Bugaj

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:Housing_cost_overburden_rate_by_tenure_status,_2009_%28%25_of_population%29.png&filetimestamp=20111128101459

    prosze tlumacz- placimy w stosunku do zarobkow bardzo duzo na tle europy, , o polowe wiecej niz estonia. Gry mamy drozsze (platforma steam) niz w UK, tak ze sie oplaca przelac komus w Wielkiej Brytanii peniadze zeby kupil tobie gre jako prezent. Kupilem battlefield 3 z wydania rosyjskiego zeby zaoszczedzic, pogralem miesiac, a potem EA mi zablkoowal uzywanie zagranicznej wersji.""
  • 2012-11-06 14:37 | bugaj_nasi politycy !

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    No widzisz Waść sam sobie odpowiadasz na pytanie :)
    Zadajesz ,nawet logiczne pytania ale na koniec musisz pojechać klasyką polactwa czyli dokopać komuś w pobliżu :))
    Samo odwracasz kota ogonem ale prawisz że to czyni ktoś inny :)
    Być może z logicznym myśleniem coś nie ten teges u ciebie :)
    Eeeee raczej szybciej nawalasz w klawiaturę a potem ewntualnie szare komórki pobudzasz :) ( fantastyczny materiał na posła @polityka)
  • 2012-11-06 15:15 | kociewiak

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    ..to ze gazety maja klopoty finansowe nie oznacza ze moga nas karmic ,klamstwami ,obelgami ,pomowieniami .Zapewne jest jeszcze prawo ktore reguluje te wszystkie dzialania dzienkkarzy.jEST JEDNAK JEDNO ALE ??? czy sami dzienikarze tego chca i ze sami w swoim gronie chca dokonac ,,zwolnien ,,lub odebraniem prawa wykonywania zawodu dzienikarza...czt wzajemne popieranie !!
  • 2012-11-06 15:43 | Rozśmieszony

    Superabiter Jacek Żakowski

    Komizm (tak!) felietonu polega na tym, że przedstawiciel jednego z dwu zaciekle się zwalczających obozów (politycznych? ideologicznych? dziennikarskich?) ocenia sprawę z punktu widzenia obiektywnego obserwatora zdarzeń. Niby stary i popularny chwyt polemiczny, ale nieodmiennie śmieszny. Oczywiście byłoby jeszcze śmieszniej, gdyby Autor obiektywnie przypatrzył się felietonistyce Jacka Żakowskiego. Deklaruję, ze nawet zakupię taki numer POLITYKI.
  • 2012-11-06 16:26 | joot

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Na czym polega "zaciekłość" ze strony Platformy Obywatelskiej w tym zwalczaniu?
    Może coś przeoczyłem, ale w wygrywaniu kolejnych wyborów nijakiej zaciekłości "ni ma". Ktoś wygrał, aby przegrał ktoś, ot zwyczajne dzieje....
  • 2012-11-06 16:41 | Halszka

    a propos etyki mediów

    Skoro Jacek Żakowski tylko pozuje na "obiektywnego obserwatora zdarzeń", a tak naprawdę jest przedstawicielem jednego ze zwalczających się obozów, oto dla kontrastu głos kogoś - jak można by sądzić - prawdziwie neutralnego i obiektywnego: szefowej gremium, które się nazwało "Obywatelską Komisją Etyki Mediów".

    Teresa Bochwic, szefowa Obywatelskiej Komisji Etyki Mediów:

    "Za co Hiena dla Gmyza? Nie widzę powodów. Nie widzę sprzeczności między tekstem Cezarego Gmyza a wypowiedzią prok. I. Szeląga, poza tym, że ten drugi rozszczepiał włos na czworo, prościej mówiąc, manipulował. Co to za rozróżnienie: „nie stwierdzono śladów trotylu”, a potem „nie mówię, że ich nie było, tylko, że ich nie stwierdzono” (cytat z pamięci – przyp.) i rozwodził się o jakichś elementach wysokoenergetycznych. A więc były ślady – tylko, że Szeląg nie określa ich jako trotyl?

    Nawiasem mówiąc, trzeba je badać nie wiedzieć czemu pół roku – dlaczego na lotnisku wystarczy parosekundowe badanie ręcznym wykrywaczem środków wybuchowych?

    Cezary Gmyz rozpoczął ważną dyskusję publiczną, opierając się, jak twierdzi, na kilku ważkich źródłach, a redaktor naczelny potwierdził doniesienia jego reportera u Prokuratora Generalnego. Redakcja nie powinna się wycofywać z doniesienia, opartego na poważnych źródłach."
    Przy tej lekturze po prostu ręce opadają.Cytowanie (i przeinaczanie) z pamięci, złośliwe a gołosłowne zarzucanie prok. Szelągowi, że "prościej mówiąc, manipulował". Niezdolność zrozumienia dość prostych zdań w języku polskim. Oskarżycielskie wnioski wyciągane z tego własnego deficytu wiedzy i IQ.
    Ostatecznie dobiła mnie informacja, że autorka tej żenującej wypowiedzi JEST PRACOWNIKIEM NAUKOWYM U KOŹMIŃSKIEGO!
  • 2012-11-06 17:33 | Rozśmieszony

    Zaciekłość

    Miałem na myśli - co zresztą jasno wynikało z kontekstu - dwa "obozy medialne". Natomiast "ktoś wygrał [wybory], aby przegrał ktoś" jest nadzwyczaj trafne i oddaje aktualne motywy ubiegania się o władzę w Polsce, jak i leitmotiv jej aktualnego sprawowania. Dyskusji na temat, czy np. poseł Niesiołowski jest zaciekły, nie będę jednak otwierał. Proponuję się ugodowo umówić, że jest - momencik... mam! - wyrazisty.
  • 2012-11-06 17:36 | gsj

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Zgoda. Ja bym to bardziej uogólnił. To był wynik niekompetencji. Osoby, łącznie z prokuratorami, mówiły o sprawach na których się nie znają (i nie musiały znać). Wypowiadający się są może dobrymi prawnikami, filozofami (wpisz dowolne zawody), lecz są zupełnie niekompentni w konkretnych sprawach. W tym przypadku, materiałów wybuchowych. Nikt nie raczył zaglądnąć do wyników badań przeprowadzonych w Wojskowym Instytucie Chemii i Radiochemii. Głupota? Zadufanie - ja wszystko wiem? Chciałbym wykluczyć świadome wprowadzanie w błąd, czyli cynizm i/lub dywersja.
    Tak się składa, że dzieciństwo spędziłem w bliskim sąsiedztwie fabryki materiałów wybuchowych, gdzie także pracował mój ojciec. Jako dorosły widziałem skutki wybychów instalacji w przemyśle chemicznym.
    Często jestem zawstydzony, jak dziennikarze, o znanych nazwiskach wypowiadają się autorytatywnie o sprawach, o których nie mają zielonego pojęcia. A lepiej nie byłoby powiedzieć: nie wiem, nie znam się na tym? Obawiam się,iż dla znacznej cześci dziennikarzy (i nie tylko), są to to sława nie do przyjęcia. Szkoda.

  • 2012-11-06 18:01 | Rozśmieszony

    Re Halszka

    Przecież napisałem wyraźnie, że są DWA obozy (medialne). Ale to znacznie lepiej, niż gdyby miał być tylko jeden.
  • 2012-11-06 19:21 | Piotreknl

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Ok. Na przykładzie TV np. Samsung (cena domu to dużo bardziej skomplikowane zagadnienie i jest ogrom czynników wpływających na jego cene, części z nich wogóle nie znam ). Z grami bywa naprawdę różnie (często producent zakłada, że brak języka, problemy z aktywacją wystarczą by ustanowić różne ceny).
    Wyprodukowanie TV i przewieźienie go do magazynu do PL i DE to są dokładnie takie same koszty. Producent ustalając cene dla hurtownika nie kieruje się żadnym sentymentem. Ma głęboko w … ile zarabiasz i czy twój dziad był nazistą czy nie. Jego cena to subiektywne wyliczenie gdzie przeciwstawia jak najwyższą marże vs. ilości sprzedanych TV. Do tego dochodzą takie czynniki jak ceny konkurencji itp. Generalnie daje cene uzależnioną od tego ile klient jest gotów zapłacić. Dla Samsunga wysyłającego TV do Europy “klient” to z 1/3 Niemca, trochę Anglika, Włocha i Francuza. Cała reszta nie ma żadnego znaczenia. Stąd Szwajcar kupi TV za dużo mniej niż byłby gotów zapłacić a Rumunów za wielu się nie załapie. Nikt nie ustali różnych cen dla PL i DE bo by się szybko okazało, że wszystkie niemieckie sklepy internetowe sprzedają z Polski. Oczywiście jest jeszcze marża sklepu i koszty w PL są dużo niższe ale te w dużej mierze rekompensuje wyższy utarg z m2 w DE.
    Reasumując, cena twojego TV zależy od tego, ile ludzie są gotowi za niego zapłacić. Jeżeli cię na niego nie stać to znaczy, że nie został stworzony dla ciebie. Dlaczego mamy zachodnie ceny? Ano dlatego, że zdecydowaliśmy się na otwartą gospodarkę i swobodny przepływ dóbr. Tak długo jak będziemy w Światowej Orgnizacji Handlu (i oby nikt nigdy nie wpadł spowrotem na pomysł by wystąpić) tak długo musimy się liczyć z taką wyceną.
  • 2012-11-06 20:31 | joot

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Poseł Niesiołowski to nie jest ani obóz rządzący ani medialny. Nigdy nie atakuje nie sprowokowany. Natomiast cała elita PO począwszy od samego Donalda Tuska poprzez ministrów w rządzie na posłach skończywszy, to raczej spokojni i z stonowani ludzie. Agresja to jest domena PiS-u.
  • 2012-11-07 08:10 | Andrzej

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Hajdarowicz zwolnił kiepskiego i stronniczego dziennikarza, za którym ujęło się wielu kolegów z redakcji "Rz". Znaczy to, że podzielają metody pracy Gmyza.
  • 2012-11-07 08:34 | Artur

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Pukasz się i pukasz, i co? Pusto?
  • 2012-11-07 10:43 | zet

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Prawdziwym /i skutecznym/ alarmem dla mediów /i dziennikarzy/ byłby wyrok sądu,skazujący redakcję gazety na wielomilionową karę pieniężną za publikowanie kłamstw. Bo tak należy określić użycie w swym tekście, przez red. Gmyza słowa trotyl, zamiast materiały wysokoenergetyczne.Niechby czytelnik samodzielnie się domyślał/na własny rachunek/ co to mogło być. Skoro zabawiał się z materiałem dla niego niebezpiecznym,czyli chciał wyręczyć ekspertów i uczynił to nieudolnie,niech za to pokutuje.
    Dziennikarz nie powinien kłamać. Nie dobrze też,kiedy bylejakość zastępuje rzetelność. Bylejakość jest obecna w każdej dziedzinie i praktykują ją prawie wszyscy na co dzień,lecz od ludzi pióra trzeba oczekiwać poprawności w postępowaniu. Albo ją wymuszać.
  • 2012-11-08 09:57 | Obserwer

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    Jedynym alarmem jaki w obecnej chwili powinien wlaczyc sie mediom to alarm solidnosci! Nie wszystko jest warte publikacji co wymysli glowa!
    Koszty spoleczne takiej nieprofesjonalnej roboty moga byc nieobliczalne.
    Jesli Gmyza lub jemu podobni nie wiedza i nie czuja znaczenia swojej bazgraniny to w istoscie lepiej dla wszystkich, aby nie byli redaktorami , bo ich sensacyjne zwiazki oraz redagowanie tekstow polegalo nie na tym co temu spoleczenstwo nalezy sie jak przyslowiowa psia buda czyli dobry, solidny warsztat dziennikarski.
    Inaczej dosc , ze toniemy w blocie bylejakosci, braku kultury, manier i oglady na przyzwoitym poziomie, bedziemy jeszcze miec codzienna porcje tzw. informacji z pogranicza fikcji Harego Pottera i staly "bunt" na pokladzie kapitana .....
    Kto mieczem wojuje od miecza ginie . Stara jak ten swiat prawda.A jednak prawda!
  • 2012-11-08 11:03 | zawstydzony

    Re:Sprawa Gmyza to alarm dla mediów

    @ ewkas

    "Przy okazji dowiedzieliśmy się też od Seremeta, że trotyl jest pierwiastkiem."

    Trotyl to (NO2)3C6H2CH3 ... paranoja w Polsce sięga zenitu. Tym nieszczęsnym krajem zarządzają kompletni dyletanci i ludzie przypadkowo robiący w polityce - WSTYD !!!