Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

(10)
Jak kochać Polskę i czuć się dobrze w świecie?
  • 2012-11-08 19:29 | Erist

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Zastanawia mnie sformułowanie "podejmowanych przez naród działań". Czy naród na prawdę może "działać"? Pomijając wszelkie definicje "działania" - czy autor może podać chociaż jeden przykład, kiedy "naród" działa? Bo chyba działają jednostki mające władzę wykonującą oraz definiującą. A większość "narodu" działa komentując te działania przed telewizorem.
  • 2012-11-09 00:27 | Wojciech K.Borkowski

    Re:kilka uwag - O braku miłości do Polski


    W niedzielę 11 listopada przeżyjemy kolejną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym trudnym okresie dla Europy, od tamtego pamiętnego listopada 1918 do roku 2012 , Polska miała kilka "przerw" w czasie których traciliśmy niepodległość na rzecz sąsiadów. Wielcy Polacy, tacy jak Dmowski, Piłsudski, Paderewski, zmaterializowali marzenia milionów Polaków o niepodległości, a dyktatorzy z lewej i prawej strony Polski maszerowali przez Polskę, z zachodu na wschód i ze wschodu na zachód, realizując własne szaleństwa polityczne. Wiek XX był dla Europy czasem ciężkiej choroby ideologicznej i cywilizacyjnej.
    Po każdej wojnie zmieniały się ustroje i granice państwowe. Realizowanie obłąkańczych ideologii, wykluczyło Europę w XX wieku z elity liczących się potęg gospodarczych i militarnych. Po zakończeniu II wojny światowej słaba Europa była terenem gry politycznej dwóch potęg militarnych, USA i ZSRR. Polska była w tej drugiej strefie wpływów, słabszej ekonomicznie. Ten podział się załamał wraz z upadkiem Muru Berlińskiego. Rewolucja technologiczna i dominacja ponadnarodowych korporacji pod koniec XX wieku i na początku XXI wieku, zmieniły całkowicie układ światowych sił. W roku 2012 mamy zupełnie nowy świat. Nowy układ sił, ale stare aroganckie myślenie o zależnościach i podziałach.
    Czy Polska w XXI wieku jest krajem niepodległym na miarę marzeń Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego ? Na to pytanie powinni sobie codziennie odpowiadać politycy polscy i polska elita intelektualna. Niepodległość Polski musi pozostać marzeniem milionów Polaków w czasach kolejnej próby podporządkowywania sobie świata przez ponadnarodowe korporacje. Zagrożenia są pozornie bezbolesne, ale "okupacja" finansowa jest równie dotkliwa, jak okupacja militarna.
    Otwieramy stronę ; fronda.pl , a tam czytamy: "Rząd Donalda Tuska skierował do Sejmu projekt ustawy upoważniającej prezydenta Rzeczpospolitej do ratyfikacji paktu fiskalnego. Według uchwały komisji sejmowej ratyfikacja ma być przeprowadzona zwykłą większością, a nie wedle procedury artykułu 90 wymagającej kwalifikowanej większości 2/3. Pierwsze czytanie i debata nad projektem ma mieć miejsce 9 listopada, w przededniu Święta Niepodległości...
    Pakt fiskalny jest w swej istocie sprzeczny z polską konstytucją, która stanowi, że o ciężarach publicznych i wydatkowaniu decyduje polski parlament...
    Takie właśnie stanowisko zajął niemiecki Trybunał Konstytucyjny, który uznał, że jego ratyfikacja może mieć miejsce tylko poprzez kwalifikowaną większość konstytucyjną w niemieckim Bundestagu. Polskie i niemieckie przepisy konstytucyjne w tym zakresie są bardzo podobne. Dlatego próba podjęta przez Donalda Tuska, aby pakt fiskalny, wobec nie posiadania przez większość rządową, większości konstytucyjnej, ratyfikować zwykłą większością głosów, jest zamachem na polską konstytucję. Inny tryb ratyfikacji , niż w trybie art. 90 jest konstytucyjnym puczem, a taka ratyfikacja jest nieważna z racji jej niekonstytucyjności...
    Wyznaczając ratyfikację paktu fiskalnego, radykalnie ograniczającego suwerenność państwa polskiego w przeddzień Święta Niepodległości, zarówno rząd jak i prezydent, publicznie demonstruje swój rzeczywisty stosunek do suwerennych praw narodu polskiego stanowienia o losie własnego państwa."- koniec cytatu fragmentów artykułu z fronda.pl.
    W Warszawie 11 listopada odbędzie się 7 manifestacji - trzy duże marsze i cztery zgromadzenia. Czy problemy, o których mówi artykuł zamieszczony w fronda.pl, będą artykułowane w czasie tych demonstracji ? Czy we współczesnym świecie jest miejsce na realizację marzeń o samostanowieniu ?
    Wasalne wobec globalnych instytucji fianansowych rządy państw europejskich łamią prawa narodowe zgodnie z makiawelistyczną zasadą usprawiedliwiającą stosowanie podstępu w dążeniu do realizacji zamierzeń. Czy jest granica tych ustępstw i kto ma tej granicy strzec, jeżeli próbuje się lekceważyć konstytucję?
    Pytajmy się o to nawzajem, tworząc podstawy państwa obywatelskiego.


    8 listopada 2012
    www.wojciechborkowski.com
  • 2012-11-09 08:37 | vps

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Nowoczesny patriotyzm to brak patriotyzmu - oto moja teza... ale nie tylko moja.
    Czym jest miłość do narodu? Jest to miłość do grupy ludzi skupionych na danym terenie, którzy dzięki pewnym podobieństwom tworzą więź. Co z tego wynika? Nic, bo nie kochamy wszystkich, to po pierwsze, a po drugie, co z innymi narodami? Mamy innych kochać trochę mniej tylko dlatego, że są inni? To jak to się ma do pokoju i sprawiedliwości na świecie skoro bezpodstawnie jednych się stawia przed a drugich z tyłu? Patriotyzm to zaprzeczenie słowa miłość i pokój. Jest to pojęcie, które ma swoją pozytywną stronę tylko w charakterze obronnym, kiedy to ludzie muszą się zjednoczyć aby odeprzeć nacisk i wyższość jakiś innych "Patriotów". Gdyby nie Patriotyzm wszelkie konflikty światowe dotyczyłyby jedynie grup interesu, czyli nikt kogo bezpośrednio wojna nie dotyczy, nie szedłby się bić. Druga sprawa, gdyby nie patriotyzm wiele konfliktów nie miałoby nigdy miejsca.

    Ktoś kto mówi, że jest patriotą i kocha swój kraj ośmiesza tylko swoją inteligencje, gdyż plecie totalne bzdury. Kochać kraj oznacza traktować miłością każdą rzecz i osobę z tym krajem związaną. Nie da się kochać dziecka tylko we fragmencie walcząc i niszcząc całą resztę, bo wtedy kocha się jedynie swoje wyobrażenie dziecka a nie całą osobę. Burdy na 11.11 są doskonałym wyrazem "miłości" do ojczyzny. Także Polacy ze swojego patriotyzmu i zaangażowania w te sprawy mogą być dumni ale to jest duma głupiego z własnej głupoty.
  • 2012-11-09 12:27 | edmund,a t

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Patriotyzm jest zależny od tego,co moja ojczyzna może dać mnie i ja jej.Dalem z siebie to,co mogłem dać,a w zamian nie dostalem nic.W latach 70 i póżniej bardziej czułem się patriotą niż dziś,a to dlatego,że żyło mi się o niebo lepiej.Byt kształtuje świadomość,a nie odwrotnie.Takie jest moje zdanie,choć genetyczni patrioci mogą mówić inaczej-ich sprawa,z tym,że on mają na ustach patriotyzm przed kamerami i od święta.
  • 2012-11-09 12:41 | edmund

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Dodam jeszcze,że patriotyzm zależy od miejsca i czasu w jakim się żyje,bo patriotyzmem wyżyć się nie da,a to,co mowią politycy ma się nijak do rzeczywistości.Przy dżwiękach hymnu jestem wzruszony,ale słowami już nie,bo mają się też nijak do rzeczywistości.Uważam,że słowa hymnu powinny być zmienione.Poprawa warunkow materialnych obywateli zmieni podejście do tego tematu,a wzywanie do patriotyzmu niczego nie zmieni,jeżeli ludzie nie maja na przeżycie do konca miesiąca.Słowa Kennedey'ego się nie sprawdzaja w Polsce z w/w powodow.
  • 2012-11-09 16:06 | Andrzej

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Kocham Polskę i czuję się dobrze w świecie.
  • 2012-11-10 11:00 | Jonasz

    Truizm

    Czy można kochać matkę, która urodziła, by porzucić swoje dzieci? Dzisiejszy patriotyzm w pojęciu "umiłowania ojczyzny" jest truizmem.
    Pomimo grobów, rodzinnej historii związanej z walką o polskość, o Polskę, nie umiem "wzniecić" w sobie żarliwego umiłowania do mego kraju.
  • 2012-11-10 14:41 | społecznik

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    ja też kocham Polskę i bardzo dobrze się czuję w świecie, ale boli mnie obecność pewnej polskojęzycznej mniejszości, która Polski i Polaków nienawidzi. Nienawidzi.. za to co Polsce i Polakom robiła i robi, a co nie ujdzie bezkarnie.
  • 2012-11-10 17:55 | Andrzej

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości

    Nic prostszego pod słońcem. Trzeba kochać Polskę i w nią wierzyć, a wtedy ma się dobre samopoczucie, również za granicą.
  • 2012-11-10 20:42 | Jerzy z O.

    Re:O miłości do Polski przed Świętem Niepodległości...bardziej kolorowo czyli czarnosecinnie !

    Prezydent Komorowski zaapelował o uczynienie bardziej kolorowym Święta Niepodległości. I dlatego tradycyjnie zacznie jutro od koloru czarnego ?