Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hajdarowicz – magnat na kredyt

(10)
Po tzw. aferze trotylowej trzęsie się wydawnictwo Grzegorza Hajdarowicza, właściciela największych opozycyjnych gazet – dziennika „Rzeczpospolita” i tygodnika „Uważam Rze”.
  • 2012-11-14 11:50 | g-ww

    Hajdarowicz

    Pisałem dzień po ujawnieniu artykułu,że to atak na niego wlaśnie.Ito ,że inni powinni pomyśleć zanim zatrudnie światopglądowych paranoikow.
  • 2012-11-14 11:50 | g-ww

    Hajdarowicz

    Pisałem dzień po ujawnieniu artykułu,że to atak na niego wlaśnie.Ito ,że inni powinni pomyśleć zanim zatrudnie światopglądowych paranoikow.
  • 2012-11-14 12:21 | Katarski Inwestor

    Seremet: o materiałach wybuchowych usłyszałem od prokuratorów

    Seremet: o materiałach wybuchowych usłyszałem od prokuratorów

    http://www.wprost.pl/ar/356252/Seremet-dla-Wprost-o-materialach-wybuchowych-uslyszalem-od-prokuratorow/

    Na miesiąc przed publikacją „Rzeczpospolitej” prokuratorzy wojskowi ostrzegli mnie, że na wraku tupolewa odnaleziono ślady substancji chemicznych, które mogą pochodzić z materiałów wybuchowych – przyznaje w rozmowie z „Wprost” prokurator generalny Andrzej Seremet. Dlaczego go ostrzegli? Bo obawiali się reakcji opinii publicznej w razie ujawnienia tej informacji.

    W rozmowie z Cezarym Bielakowskim i Andrzejem Stankiewiczem prokurator generalny szeroko opowiada o śledztwie smoleńskim, w tym teoriach dotyczących zamachu na prezydenta.

    - Czemu spece od materiałów wybuchowych pojechali badać wrak w Smoleńsku, skoro już w kwietniu 2011 r. Seremet wykluczał zamach?

    - W pierwszą rocznicę katastrofy powiedziałem, że nie znaleźliśmy żadnych dowodów na potwierdzenie hipotezy o wybuchu. Zastrzegałem: zaczniemy znów badać ten wątek, jeśli pojawią się nowe możliwości dowodowe.

    - Rozumiemy, że sytuacja się zmieniła.

    - Tak, po powołaniu zespołu biegłych pomagających nam w śledztwie. Uznali oni, że należy przeprowadzić bardziej szczegółowe badania wraku w tym na obecność materiałów wybuchowych. I to jest cała tajemnica.

    - W takim razie na jakiej podstawie komisja Millera sformułowała swój pogląd, że nie było wybuchu? Oni nie badali wraku.

    - To pytanie do członków komisji.

    Dziennikarze „Wprost” wracają do rozmowy Seremeta z redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej” Tomaszem Wróblewskim na temat substancji chemicznych wykrytych na wraku tupolewa.

    - Zakładamy, że nie ma pan szczegółowej wiedzy o setkach tomów śledztwa smoleńskiego. A jednak podczas wizyty Wróblewskiego miał pan szeroką wiedzę akurat o wykryciu tych cząstek. Dlaczego?

    - Naczelny Prokurator Wojskowy i Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali mnie o tym 28 września.

    - Czyli to było ważne odkrycie. Co powiedzieli?

    - Przekaz był taki: chcą mnie ostrzec, że jeśli ta informacja bez odpowiedniej interpretacji przeniknie do opinii publicznej, to może wywołać ogromne napięcia społeczne. Dlatego 2 października skontaktowałem się w tej sprawie z premierem.

    - Czy kiedykolwiek nazwy materiałów wybuchowych — takie jak trotyl, nitrogliceryna, C4 czy inne — padły z ust szefa stołecznej prokuratury wojskowej płk Ireneusza Szeląga, gdy pod koniec września przyszedł do pana? Czy może po raz pierwszy usłyszał pan je od naczelnego „Rzeczpospolitej”?

    - Chyba padały informacje ze strony pułkownika Szeląga, że te cząstki mogą być składnikiem materiałów wybuchowych.
  • 2012-11-14 15:13 | Adalbert

    Re:Hajdarowicz – magnat na kredyt tych, co chcą urabiać opinię Polaków

    Ten kto daje kredyt , to wie komu daje i na co daje ten kredyt.
    Panowanie nad rynkiem medialnym w Polsce jest operacją strategiczną.
    Dają kredyty na zakup mediów osobnikom realizującym politykę kolonizatorów . Ponadnarodowe korporacje traktują Polskę jak stado owiec
    które trzeba strzyc . Medialne strzyżenie owiec to część zabiegu panowania nad stadem. Tak to wygląda w praktyce.
  • 2012-11-14 19:42 | ziuta91

    'Przekrój' "skrajnie lewicowy" ? Co się w tych polskich główkach porobiło....

    eksperyment ze skrajnie lewicowym „Przekrojem”
  • 2012-11-15 00:35 | Sławomir Popowski

    Re:Hajdarowicz – magnat na kredyt

    Ciekawy jest wątek biznesowy, który warto wyjaśnić. Z artykułu wynika, że udziały Skarbu Państwa w Presspublice zostały kupione- za 55 mln zł - na raty i mają być spłacone w okresie kilku lat. Już to, samo w sobie, wydaje się bardzo dużym ustępstwem wobec Hajdarowicza. A teraz jeszcze okazuje się, że spółka "Magnata na kredyt" zamierza wykupić, w ramach prywatyzacji, PWR Rzeczpospolita. Oferta podobno opiewa na 20 mln zł (mniej więcej tyle ma być wart sam budynek w Al. Jerozolimskich będący własnością PWR). A co najdziwniejsze, to właśnie PWR Rzeczpospolita jest - formalnie rzecz biorąc - wierzycielem Hajdarowicza, bo to ono sprzedawało swoje udziały w Presspublice. I rozkładało spłatę na raty... Czy z tego wynika, że wykupując PWR Hajdarowicz wykupi również swój własny dług? A może i te oferowane 20 mln zł za PWR zostaną rozłożone na raty? - Warto to prześledzić i zadać kilka pytań w Ministerstwie Skarbu.
  • 2012-11-15 00:43 | juzek

    czytałem wywiad z tym faciem po opublikowaniu słynnego artykułu, wywaleniu Gmyza i Wróblewskiego

    i jedyne co mi się nasunęło: klasyczny polski businesman (czytać tak jak piszę, nie z angielska): czyli gold keta, garnitur Deni Clair z wywiniętymi rękawami, białe skarpetki do mokasynów. Jednym słowem burak jak jego koleś Graś. Jeżeli traktuje wydawanie pisma jako biznes to przecież na treści Gmyza jest popyt a tym samym spełniona jest misja jakiej oczekuje się od dziennikarstwa.A więc można oczekiwać, że się na tym zarobi. Jeżeli natomiast Gmyz napisał coś tabloidowego to p. Hajdarowicz nie powinien się oburzać (jak w tym wywiadzie o jakim wspominam), tylko zacierać ręce i jeszcze na dokładkę opublikować słynne zdjęcie z Smoleńska.No bo to przyniesie kasę. Hajdarowicz to typowy polski burak zajmujący się "prowadzeniem działalności gospodarczej".
  • 2012-11-15 13:44 | Gatsby

    Re:Hajdarowicz – magnat na kredyt

    @juzek, nie mierz innych jedną miarą (swoją?). Hajdarowicz ani mi brat ani swat, ale akurat styl bycia ma zdecydowanie bardziej hmmm światowy, niż polska biznesowa wierchuszka.
  • 2012-11-15 18:32 | juzek

    Donald Trump tyż ma styl "światowy" ale i tak pozostaje burakiem.

    Z Hajdarowiczem jest tak samo. A tak przy okazji: podałem podstawę (wywiad Hajdarowicza) na jakiej sformułowałem swój pogląd i opinię i uważam to za dowód wystarczający. Albo się mówi aby mówić albo się mówi, żeby coś przekazać. Uważam, że Hajdarowicz mówił, żeby coś przekazać i przekazał. Mnie to wystarczy.
  • 2012-11-18 11:39 | Agata

    To jest po prostu słup i tyle

    Szkoda czasu na wywnętrznianie się o słupie. Sprawa unieszkodliwienia konserwatywno-antyrządowej "Rzepy" za pomocą dostarczonych z establishmentu słupowi pieniędzy jest oczywista jak na dłoni a jej mechanizm polityczno-finansowy widoczny nawet dla rozgarniętego licealisty.