Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nauka programowania w szkołach?

(45)
Czy umiejętność programowania jest tak samo ważna jak znajomość matematyki i pisania? W niektórych krajach uczy się jej w szkołach podstawowych. Trzeba by zacząć i u nas.
  • 2012-11-23 00:28 | bigbadelectriccow

    Umiejetnosc programowania pomaga

    Jestem osoba, ktora, mimo ze nie jest zawodowym programista, korzysta z programowania jako narzedzia wspierajacego moj zawod wyuczony/wykonywany. Udalo mi sie zmienic prace niedawno na bardziej atrakcyjna miedzy innymi dlatego, ze moj pracowaca 'mile widzial' umiejetnosc programowania. Wiec polecam nauke jezykow, szczegolnie w branzach, w ktorych obraca sie duza iloscia danych.

    Oprocz tego, ze jest to cenna umiejetnosc na rynku pracy, bardzo cenna cecha programowania, szczegolnie obiektowego, jest to, ze zmusza czlowieka do myslenia i postepowania w sposob logiczny. Programista tworzy mniej lub bardziej skomplikowany abstrakcyjny model, w ktorym dzialania podlegaja prawom logiki. Jezeli popelni blad, to wczesniej czy pozniej pojawia sie problemy, ktorych rozwizanie nierzadko zajmuje wiecej czasu niz pisanie samej aplikacji. To zmusza programiste, zeby od poczatku do konca postepowal w bardzo przemyslany, uzasadniony i logiczny sposob. Byc moze dlatego programisci to czesto osoby, ktore nie lubia wszelkiej masci sciemniania i instynktownie wyczuwaja, gdy ktos 'leje wode'?

    Dopiero jak sam zaczelem programowac, zaczelem zwracac uwage jak duzo jest wkolo mnie nielogicznego myslenia, szczegolnie wsrod humanistow, o politykach nie wspominajac. Dzieciakom moze bym programowanie odpuscil jednak jako przedmiot obowiazkowy, natomiast politykow jak najbardziej bym przymusowo wysylal na zajecia z zasad myslenia algorytmicznego. Przyda im sie!
  • 2012-11-25 09:17 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    OK. Umiejetnośc programowania pomaga, ale głównie inżynierom. A główny problem, to jest jakiego uczyć języka programowania, gdyż musi być to język używany dziś w praktyce (a więc odpada relatywnie łatwy do nauki BASIC), a z kolei w praktyce dominują dziś języki oparte na C, które są z kolei trudne do nauczenia się, głownie ze względu na to, że zostały one zaprojektowane przez matematyków, a ci, jak wiadomo, myślą inaczej niż reszta ludzi (np. liczą oni od zera a nie od jedynki)...
    lech.keller@gmail.com
  • 2012-11-27 10:55 | student

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Umiejętność programowania pomaga nie tylko inżynierom, ale każdemu kto operuje na danych tak jak napisał bigbadelectriccow. Bzdurą jest, że dominują języki oparte o C. Tak jest przy projektach, gdzie pracują de facto programiści, cóż więc to za problem? Dla nieprogramistów-inżynierów jest Matlab, dla statystyków R, coraz częściej programy ogólnego przeznaczenia pisane są w Pythonie. W Matlabie liczy się od 1, co nieraz przyprawiało mnie o ból głowy. Logiczne myślenie nie jest zarezerwowane dla matematyków i jeśli ktoś rozwiązuje problemy w dowolnej dziedzinie to powinien potrafić tak myśleć. Reszta to nauka składni, która wymaga odrobinę wytrwałości i cierpliwości.
  • 2012-11-27 12:58 | rosomak

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Trzej panowie komentujący chyba nie przeczytali zbyt dokładnie artykułu.
    Cyt.:
    "Nauczyciel może wybrać jeden z wielu [2,5 języków], bo różnice pomiędzy nimi uwidaczniają się dopiero na profesjonalnym poziomie. W szkole rozwiązywane są dość proste zadania. Najważniejsze, żeby uczeń zrozumiał możliwości komputera i nauczył się zasad myślenia algorytmicznego."

    Powiem od siebie: Nie należy oczekiwać, że przeciętny uczeń klas 1-6 lub nawet gimnazjalista opanuje programowanie obiektowe w jakimkolwiek języku czy obsługę relacyjnych baz danych. Jeśli jednak na progu liceum rozumiałby logikę jaką rządzi się maszyna cyfrowa, byłby to wspaniały podarunek, który zabrałby ze sobą niezależnie od specjalizacji jaką wybierze. Chodzi o to żeby zarówno nie przeceniał możliwości komputera jak i zbyt szybko nie rezygnował z jego użyciu kiedy trudno problem przetłumaczyć na jego język.

    W Polsce ... po pierwsze nie ma armat. Właściwych nauczycieli ani szans na ich zatrudnienie w polskiej szkole powszechnej, bo szkoły prywatne dadzą radę albo już to czynią.
  • 2012-11-27 14:03 | SAPer (-->ABAP)

    Bez przesady

    Zanm taki przypadek, gdzie w szkole podstawowej nauczyciel chcial uczyc dzieciaków (12latków) C++. Co za bzdura, oczywiscie padlo, a dzieciom nic nie dalo, wielu z nich pewnie tylko zniechecilo do IT.

  • 2012-11-27 14:28 | butapren

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Nauka prohramowania zaczyna dotykac coraz szersze grupy zawodowe, jak np. dzinnikarze sledczy ( opracowanie 'leaked data' - np. w The Guardian), biolodzy, chemicy (analiza danych oraz modelowanie komupterowe), a nawet etnolodzy czy socjolodzy (opracowanie i wizualizacij zaawansowanych ankiet). Zyjemy w spoleczenstwie opartym na informacij i musimy posiasc umiejetnosc jego przetwarzania, a pelnie elstycznosci w tym temacie daje tylko nauka programowania.

    Sam z wyksztalcenia jestem fizykiem, ale prace zawdzieczam glownie programowaniu. Mialem to szczescie, ze moja podstawowka w polowie lat 90 wprowadzila nauke programowania w Logo (na Elwro Junior :), a nastepnie w ogolniaku poznalem Pascala. Ta wczesna stycznosc z programowanie pozwolila mi samemu nauczyc sie C++ i Pythona gdy tego potrzebowalem 10 lat pozniej. Zgadzam sie w pelni z potrzeba wprowadzenia podstaw programowania od najmlodszych lat. Nigdy nie wiesz jak potoczy sie twoja kariera...
  • 2012-11-27 16:19 | ja -niedługo były n-l

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    O czym tu mowa??? Jaki język programowania w szkołach, w których jest 8 komputerów na 21 uczniów!! I to jeszcze Mac!!A takich szkół mnóstwo.
    I jeszcze jedno...niektóre szkoły w Łodzi wchodzą w tzw, cyfrową szkołę. Nauczyciele są przymusowo szkoleni... na sucho!!! Jeżdżą na drugi koniec miasta i robią prezentacje różne bez komputerów!!!Na papierze!! Długopisem. Ktos wziął pieniądze, nauczyciele muszą konczyc kursy, a tu polska rzeczywistość.
    Szkoda słow
  • 2012-11-27 17:03 | Ężynjer

    Z doświadczenia

    Znajomość języka programowania a umiejętność pisania programów komputerowych to - jak znajomość ruchów figur w szachach a umiejętność wygrywania w tą grę. Bycie programistą wymaga szeregu innych umiejętności takich jak np. sprawnego testowania. Nie łudźmy się, że znajomość języka programowania będzie dla kogokolwiek użyteczna w prywatnym życiu.
    Jeżeli chodzi o pracę zawodową, szczególnie taką, która związana jest z naukami ścisłymi - to umiejętność programowania (kompleksowa) jest jak niezbędna już dziś znajomość języka obcego. Żenujący przypadek z mojej pracy - młody człowiek z tytułem doktora (Francuz), który nie ma najmniejszego doświadczenia w programowaniu, piszący "okropny" kod, który nie da się w żaden sposób zrozumieć ani później wspierać. Firma de facto produkująca oprogramowanie.
    Natomiast z doświadczenia muszę jednak szczerze przyznać, iż jetem dziś tu gdzie jestem dzięki temu, że podstawowe pojęcia związane z programowaniem komputerów poznałem w wieku lat 14.
  • 2012-11-27 23:55 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Odroznij uzywanie programow do operowania danymi (np. Excel) od programowania. A programowanie to dzis sa jezyki oparte na C - taka jest rzeczywistosc.
    A do operowania danymi nie trzeba pisac proramow - wystarczy uzyc istniejace, np. wspomniany przeze mnie Excel.
  • 2012-11-28 00:00 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Idac twym tokiem rozumowania 'butapren', to w szkole powinna byc obowiazkowa religia (bo przeciez moze zostaniesz ksiedzem), obowiazkowa nauka kopania pilki (bo przeciez moze zostaniesz zawodowym jej kopaczem), obowiazkowa nauka gry na pianinie (bo przeciez moze zostaniesz muzykiem) itd, itp. Nie widzisz elementarnego bledu logicznego w swym rozumowaniu?
  • 2012-11-28 00:05 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Zgoda, ze "znajomość języka programowania a umiejętność pisania programów komputerowych to - jak znajomość ruchów figur w szachach a umiejętność wygrywania w tą grę". Po prostu nie kazdy sie nadaje na programiste, tak samo jak nie z kazdego bedzie dobry szachista, muzyk czy tez pilkarz.
    A co do jakosci kodu - ppnad 20 lat pracowalem w IT,wiec wiem, ze olbrzymia wiekszosc programow jest pisana wrecz fatalnie, a dotyczy to przeciez programow napisanych przez zawodowych programistow, i to takze, a nawet szczegolnie, w firmach typu Microsoft.
    Pozdr.
    lech.keller@gmail.com
  • 2012-11-28 02:13 | student

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    kagan: ok, Excel faktycznie służy do operowania danymi, ale możesz tam pisać funkcje-makra. To co prawda marny przykład, ale przyznasz że pisanie w Matlabie to już w pewien sposób programowanie. Zupełnie oderwane od sprzętu, ale jednak narzuca algorytmiczny sposób myślenia.
  • 2012-11-28 03:43 | xia

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    @kagan

    "ppnad 20 lat pracowalem w IT"...." olbrzymia wiekszosc programow jest pisana wrecz fatalnie"...."a nawet szczegolnie, w firmach typu Microsoft. "

    Chyba tam kawę podawałeś, bo o jakości kodu nie masz kompletnie zielonego pojęcia, jeżeli twierdzisz, że kod Windows, MS Office czy MS SQL jest kiepski.


  • 2012-11-28 10:22 | bigbadelectriccow

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Psiakosta, no wiec zdanie po zdaniu:

    Krytykowanie czyjes wypowiedzi bez podania uzasadnienia niczego do dyskusji nie wnosi.
    Argumentownie ad hominem tez niczego nie wnosi, chociaz przyznaje popelnilem blad.
    Insynuownie mi czegos czego nigdy nie twierdzilem tez jest bledne.


    Widzisz, przyklad nielogicznego postepowania....



  • 2012-11-28 10:39 | bigbadelectriccow

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    @kagan

    dla mnie sens artykulu, z ktorym sie zreszta zgadzam, jest taki, ze swiat programistow nie jest czarno-bialy i nie dzieli sie na hardcorowych maniakow, ktorzy pisza w C++ bo C# jest dla nich za wolny i nieprogramistow, ktorzy moga co najwyzej Excela uzywac. Jest duzo odcieni szarosci, gdzie mozna nie byc zawodowym programista, ale i tak korzystac z kodu: wspomniany Matlab, SQL, VBA pod Excela czy nawet C#, ktorego podstawy mozna opanowac w dwa miesiace.

    Wspominany przez ciebie Excel jest jednym z najlepszych produktow ostatniego stulecia, ale zeby wyciagnac z niego 100% mozliwosci to wlasnie musisz nauczyc sie programownia w VBA, co jest jak najbardizej do zrobienia nawet dla nieprogramisty.
  • 2012-11-28 18:43 | dwie kropki

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Przecież jest biologia, informatyka, matematyka, muzyka z plastyka czy wf. Każdy z przedmiotów to inny rodzaj nabywanych umiejętności iwiedzy (najwyraźniej jedno z drugim Ci się pomyliło). A nie każdy zostanie biologiem, programistą, matematykiem, artystą czy sportowcem. Co jakiś czas trzeba program nauczania dostsować do wymagań współczesnego świata i to nawet nie podlega dyskusji. Według mnie zamiast tworzyć bzdurne dyskusje trzeba po prostu zmienić program nauczania informatyki, który gdzieniegdzie ma niewiele wspólnego z nazwą przedmiotu. Ale znając życie to u nas pewnie po krótkiej ale szumnej 'debacie publicznej' w mediach rząd rozda fundusze na ten cel jakimś złodziejom.
  • 2012-11-28 20:43 | r2d2

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Czy wy też zauważacie, że w Polsce rysuje się coraz mocniej podział pomiędzy humianistami i ścisłowcami ? Właśnie nie prawica, nie lewica, nie aborcja, nie kościół, nie zasiłki, nie Rosja i nie Unia nas dzieli. Tak się ułożyło, że to ścisłowcom łatwiej pracę bo takie są wymagania współczesnego świata co za tym idzie są mniej sfrustrowani, mniej podatni na utonięcie w jakiejś teorii spiskowej itp. Często podczas polemik z ludźmi o innych poglądach politycznych doświadczam tego, że łatwiej konstruktywnie wymienić zdanie z inżynierem, matematykiem niż socjologami psychologami itp. Poprostu jak ktoś używa logiki w jednej sferze życia to ciężko się odzwyczaić.
  • 2012-11-28 20:50 | claustro

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Ja uważam, że nie należy uczyć młodych programowania gdyż odciągnie ich od nauki religii i poznawania, Boga a matura z religii będzie faktem bo tak chce Pan.
  • 2012-11-28 23:35 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Stac cie tylko na "argument" typu ad personam? Jesli uwazasz, ze jakosc kodu Windows czy tez MS Office jest wysoka, to znaczy, ze albo nigdy nie uzywales tych aplikacji, albo tez ze uzywasz je tylko sporadycznie i wykorzystujesz tylko gora 10% ich wszytkich funkcji, gdyz dla mnie, to one sie kojarza z wiecznym zawieszaniem sie i innymi, rownie denerwujacymi bledami...
  • 2012-11-28 23:44 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Czy naprawde uwazasz ze fizyk (np. Merkel) jest lepszym politykiem niz partwnik (np. Blair)? I ze inzynirowie i matematycy uzywaja prymitywnej, dwuwartosciowej logiki w sferze zycia prywatnego, np. przy wyborze swego partnera?
  • 2012-11-29 01:55 | Psiakostka

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    r2d2 itp. Nie popadajmy w skrajnosci. Piewca logiki Bertrand Russel byl zdeklarowanym humanista, jak rowniez Einstein i wielu innych. Przynaleznosc do plemienia 'logikow' czy 'humanistow' to wymysl zeszlego wieku umozliwiajacy uproszczona klasyfikacje i segregacje ludzi. Dzisiaj trzeba byc i tym i tym.

    A co do: "Często podczas polemik z ludźmi o innych poglądach politycznych doświadczam tego, że łatwiej konstruktywnie wymienić zdanie z inżynierem, matematykiem niż socjologami psychologami itp."...dziwne stwierdzenie...Mozna tez np. nie rozmawiac "konstruktywnie" z dziecmi, obcokrajowcami czy z ludzmi gleboko wierzacymi ich swiatopoglad i logika sa zdecydowanie rozne od tego co ma do zaoferowania taki powiedzmy przecietnie inteligentny, logiczny Kowalski.
  • 2012-11-29 07:56 | darek555

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Fajna sprawa, ale nie dla wszystkich, bo po co komu nauka programowania na profilu pedagogicznym czy sportowym ??? PO takich profilach raczej nikt nie pójdzie do pracy wymagającej programowania. Co innego profile ścisłe, ja u siebie na informatyce miałem pascala :/
  • 2012-11-29 10:03 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Do operowania danymi sluzy rowniez MS Access, gdzie tez uzytkownik moze definiowac swoje makra. A Matlab jest jezykiem wysokiego rzedu (4 generacja), w zasadzie potomkiem Algolu i Fortranu, a wiec ma, z definicji, ograniczone zastosowanie (glownie do obliczen numerycznych). Nie mozna go porownywac z jezykami uniwersalnymi typu C i jego potomkow.
    A algorytmiczny sposob myslenia jest dobry tylko dla komputerow, ktore sa z przeciez niczym innym jak bardzo szybkimi rachmistrzami, ale nie dla ludzi, ktorzy potrafia nie tylko rozwiazywac olbrzymia wiekszosc nienumerycznych zadan (np. rozpoznawanie zlozonych ksztaltow) szybciej niz komputery, ale tez sa w stanie tworzyc zupelnie nowe rzeczy (w tym tez teorie naukowe). A ze komputery obecnie nam znane nie sa w stanie stworzyc niczego, co nie zostanie dla nich uprzednio przez ludzi zaprogramowane, to nie ludzi nalezy dostosowywac do komputerow, a komputery do ludzi. Pierwszym krokiem powinno wiec byc odejscie od obecnych, jakze prymitywnych sposobow programowania komputerow, ktore sa wciaz oparte na prymitywnej, 0-1 logice.
  • 2012-11-29 12:45 | Psiakostka

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Powtarzam raz jeszcze, podział nie ma sensu, tak jak nie ma sensu wmawianie ludziom ze L strona mózgu odpowiada za coś tam a prawa za coś innego, badania potwierdzają ze mózg to jedność a 'podzial' jest nieadekwatny do rzeczywistej funkcji. Można tez dalej wmawiac ludziom ze kobieta nie nadaje sie do pewnych zadań, a mężczyzna nie może w pojedynkę dobrze wychować dziecka. Skonczcie już ta jałowa dyskusje o wyższości logiki nad humanizmem! Jedno bez drugiego nie istnieje.
  • 2012-11-29 19:39 | dwie kropki

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Coś nie tak z tą Twoją logiką. Przecież sam jesteś przeciwny obowiązkowej nauce gry na konkretnych instrumentach. A chcesz kształcić dzieci w podstawówce na programistów C/C++ trybem akademickim. Ani butaprenowi ani w artykule nie chodzi o naukę konkretnego języka programowania tylko algorytmiki i algorytmicznego podejścia do rozwiązywania problemów. Butapren zaczął naukę programowania od Logo kontynuował poprzez Pascala a skończył (sam, w przypadku innych osób może to być etap studiów) na C++. Czyli trybem nauki wykorzystywanym na zachodzie od dziesięcioleci. Rozumiem, że ostatnie zdanie butaprena mogło cię zmylić. Ale po pierwsze można je zastosować to każdego innego przedmiotu. Po drugie on nie wykorzystywał w swojej pracy ani Logo ani Pascala ani nie jest zawodowym programistą.. :)
  • 2012-11-29 20:41 | MindStorm

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Pozwolę sobie na ad personam: Skoro Office i Windows kojarzy się Panu jedynie z "wiecznym zawieszaniem sie i innymi, rownie denerwujacymi bledami... " to rzeczywiście o jakości kodu ma Pan małe pojęcie! Polecam skorzystać z Linuxa i OpenOffice lub LibreOffice to dopiero zobaczy Pan czym są upierdliwe błędy nie mówiąc już o wręcz "genialnym" useability. Poza tym o jakości kodu decyduje naprawdę wiele czynników. Możemy tu rozpatrywać np elastyczność kodu, użyteczność i wygodę API, przejrzystość, performance itp itd. Proszę zwrócić uwagę jak szybko Microsoft był w stanie sportować Windowsa na procesory ARM. Świadczy to o bardzo przemyślanej i konsekwentnie pielęgnowanej architekturze (tak naprawdę to ciągle jeden i ten sam system, do którego w kolejnych wersjach jest coś dokładane i/lub coś jest odświeżane). Myśli Pan również, że to przypadek, że większość gier komputerowych jest tworzonych aktualnie na Microsoftowy DirectX? Sam John Carmack niedawno stwierdził, że aktualnie jest to najlepsze API do tworzenia silników graficznych (w dużym uproszczeniu)! Proszę spróbować popisać coś w Objective C na urządzenia tak zachwalanego ostatnio Apple i porównać doświadczenia z .NET... Jeśli chodzi o zawieszanie się Windowsa to w większości jest to wina sterowników i/lub softu tworzonych przez third party. Akurat tutaj Apple nie ma takich problemów ponieważ w całości kontroluje swoje platformy i trzyma na krótko developerów third party. Pomimo tego z wersji na wersję w produkcie Microsoftu blue screen-y są coraz rzadziej widoczne (właściwie w Windows 7 tylko raz uświadczyłem tego widoku). Można Microsoftowi dużo zarzucić ale "jechanie" po nim od tak żeby dokopać i pokazać jakim to się jest znawcą jest po prostu żałosne. W Microsofcie pracuje naprawdę bardzo dużo inteligentnych ludzi. Firma ta przyciąga śmietankę programistów z całego świata i naprawdę wierzy Pan, że Ci wszyscy ludzie to idioci? Już nawet nie chce mi się więcej pisać bo szkoda słów na zwykłych dyletantów...
  • 2012-11-30 12:10 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Psychologia nie jest nauka - to tylko niespojny zbior roznorakich, a calkowicie nienaukowych, opinii na temat ludzkiego charakteru. Stad tez nie ma Nobla z psychologii, a jest on z medycyny i fizjologii...
    A co do ras ludzkich - ich istnienie jest niemozliwe do zanegowania badz ukrycia, podobnie jak roznice miedzy rasami. Ilu np. bylo "czarnych" noblistow z fizyki, chemii i medycyny? No ilu? Potrafisz wymienic conajmniej jednego Murzyna - nobliste z w/w dziedzin?
    I zgoda, małżeństwa homoseksualne mogą wychowywac dzieci, czemu nie, skoro nie tak dawno temu oddawano dzieci do wychowywania pedofilom z koscielnych domow dziecka? Problem tylko w tym, ze wyrządzają one (homoseksualne pary) tym samym ogromne szkody owym dzieciom...
    I czy masz zamiar wyrzucić mnie z tego forum, i jeśli tak, to jakim prawem?
  • 2012-11-30 12:18 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    PS: Polecam http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_black_Nobel_Laureates
    Nie ma tam ani jednego fizyka, chemika, lekarza czy tez fizjologa... A Noble przyznaja juz od ponad 100 lat!
  • 2012-11-30 12:30 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Aha... Szanownej Pani brak argumentow ad rem. Rozumiem.
  • 2012-11-30 15:50 | joot

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Autor tego artykułu chyba nie wie o czym pisze. Przekonywanie o powszechnej potrzebie umiejętności programowania ( czyli PISANIA PROGRAMÓW KOMPUTEROWYCH) jest tak samo sensowne, jak przekonywanie o powszechnej potrzebie umiejętności szycia, cerowania, gotowania, naprawy samochodu osobowego i uprawy ziemniaka.
    Pytam : PO CO?
    I proszę o JEDEN przykład jakiejkolwiek profesji ( poza informatykami oczywiście, a i tak nie każdy informatyk musi byc programista), w której potrzeba programowania ( pisania programu komputerowego) byłaby potrzebna.
  • 2012-12-01 00:28 | kagan

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Brak ci, 'Psiakostko', argumentow ad rem, gdyz inaczej, to bys je zaprezentowala...
  • 2012-12-02 13:09 | r2d2

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Właściwie wszyscy inżynierowie konstruktorzy. Praktycznie każde oprogramowanie CAD zawiera możliwosc towrzenia skryptów, można nimi zautomatyzować powtarzające się czynności (pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy: buownictwo powtarzające się elementy więźby dachowej), można sparametryzować model tak aby po zmianie jednego parametru części wchodzące w skład projektu zminiły swój kształt zoszczędzony czas można przeznaczyć na dokładniejszą weryfikację). O inżynierach automatykach, elektronikach czy nawet elektrykach nie ma co wspominać bo to jest oczywiste. W zdrowej ekonomii więcej niż połowa ludzi z wyższym wykształceniem to inżynierowie, także zapotrzebowanie jest. Dla reszty polecam to doskonałe ćwiczenie dyscypliny i logicznego myślenia (szczególnie dla przyszłych prawników, tworzenie dobrego prawa ma bardzo dużo wspólnego z pisaniem programów szczególnie obiektowych). Jak chce sie zarabiać więcej niż chińczyk trzba być bardziej efektywnym niż chińczyk a automatyzacja powatrzalnej pracy umysłowej to jedna z dróg do polepszenia efektywności. Wszyscy ludzie kórzy są dzisiaj inżynierami czy może ogólniej zajmują się techniką, musieli latami tracić czas na mielenie humanistycznej papki wątpliwej jakości, ale gdy chce się podnieść ogólny poziom kultury technicznej narodu to odrazu podnosi się jazgot. Musi wrócić do szkół matematyka i fizyka w liczbie godzin jak w latach siedemdziesiątych , matematyka obowiązkowa na maturze na poziomie rozszerzonym (który na tle innych krajów i tak jest marny) nad fizyką na maturze należy się zastanowić. Jedynym surowcem jaki mamy w Polsce jest wiedza nic innego. Jesteśmy w podobnej sytuacji geograficznej jak Niemcy, którzy dawno zrozumieli, że bez wytwarzania produktów odpowiedniej jakości nie są w stanie zapewnić sobie bytu bo nie mają właściwie żadnych surowców naturalnych. Mam nadzieje że kłamstwo i absurd edukacyjny dobiega w Polsce końca i powoli zaczniemy odbudowywać zawodówki i technika na odpowiednim poziomie. Zamiast kształcić hordy socjologów, politologów, których kariera zawodowa skończy sie na kasie w TESCO lepiej umożliwić im znalezienie pracy w przemyśle co niestety wymaga dziś odpowiednich kwalifikacji. Kluczem jest niestety nauka matematyki i fizyki już w podstawówce, a już nawet w niektórych krajach przy pomocy gier i zabaw uczy się matematyki w przedszkolach.
  • 2012-12-02 14:09 | joot

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    > Właściwie wszyscy inżynierowie konstruktorzy. Praktycznie każde oprogramowanie CAD zawiera możliwosc towrzenia skryptów, można nimi zautomatyzować powtarzające się czynności (pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy: buownictwo powtarzające się elementy więźby dachowej), można sparametryzować model tak aby po zmianie jednego parametru części wchodzące w skład projektu zminiły swój kształt zoszczędzony czas można przeznaczyć na dokładniejszą weryfikację). O inżynierach automatykach, elektronikach czy nawet elektrykach nie ma co wspominać bo to jest oczywiste. W zdrowej ekonomii więcej niż połowa ludzi z wyższym wykształceniem to inżynierowie, także zapotrzebowanie jest.

    Nie wiem ile profesjonalnych narzędzi wspomagających pracę inżyniera ( nie informatyka) znasz, ale wystarczy,że podasz nazwę JEDNEGO, który wymaga ingerencji programisty i potrzebę tworzenia nowych bibliotek.
    To co napisałeś, przypomina mi twierdzenie,że każdy kierowca ma możliwość "usprawnienia" swojego samochodu poprzez majstrowanie przy silniku.

    > Dla reszty polecam to doskonałe ćwiczenie dyscypliny i logicznego myślenia...

    Można też zagrać w szachy albo rozwiązać sudoku. ;)

  • 2012-12-02 22:14 | r2d2

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    SolidWorks Cad mechaniczny, automatyczne wygenerowanie projektu elementu chłodzącego (wyfrezowanie go w odpowiednich miejscach zostawiając tylko obszary styku) na podstawie projektu obwodu drukowanego. Skrypty napisane przez inżynierów mechaników w mojej firmie w celu ominięcia niekratywnej nudenj roboty. Eagle CAD program do projektowania obwodów drukowanych, ma bardzo zwinny język ULP, w którym tworze skrypty do parametryzacji moich projektów w zależności od potrzeb klienta, automatyzuje też wyłuskiwanie informacji potrzebnych dla programistów piszących soft pod moje konstrukcje. Automatycznie pobieram też wyniki syntezy z Scilaba i zmieniam wartości (w razie konieczności również obudowy) elementów w schematach. Skraca to wykonania wielu zadań z dni do godzin.
  • 2012-12-02 23:54 | joot

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Środowiska programistyczne które wymieniłeś mają własne biblioteki skryptów po to aby nie wymyślać wymyślonego.
    Poza tym przypominam, że w temacie wątku rozważa się konieczność nauki programowania w szkole podstawowej. Pewnie po to,żeby na maturze każdy potrafił samodzielnie napisać skrypt do Eagla. ;)
  • 2012-12-03 11:35 | joot

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    > Inzynierowie sa potrzebni w duzych ilosciach tylko w krajach, ktore maja swoj wlasny przemysl i swoja wlasna mysl techniczna.

    A nie odwrotnie? Duża ilość inżynierów powoduje powstanie własnej myśli technicznej i własnego przemysłu? ;)
    Czy możesz mi zdradzić, czym ten przemysł sprzed 1990 roku tak Cię zachwycił?

  • 2012-12-03 17:57 | tmit

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Nie wiesz? Przemysł przed '89 był nasz. Teraz to tylko własność zachodnich koncernów... ;)
  • 2012-12-04 13:59 | Rolcia

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Czytałam artykuł i zgadzam się z autorem, że nauka programowania jest przyszłością narodu :). I wiem co mówię, bo jestem nauczycielem informatyki. Nowa podstawa programowa w szkołach podstawowych dla klas IV-VI przewiduje elementy programowania. Ja uczę na programie Baltie. Z rozmów z innymi nauczycielami wiem, że też wykorzystują ten program lub Logo. Nie wszyscy uczniowie będą orłami programowania ale zawsze znajdzie się ktoś kto to będzie robił z przyjemnością, tak jak jest z grafiką, blogami itp.
  • 2012-12-04 23:05 | kagan

    Cenzura szaleje na tym forum!

    Nie wolno tu napisac niz zlego na temat Microsoft albo Apple!
  • 2012-12-05 15:40 | kowalskil

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Marczuk pyta "czy umiejętność programowania jest tak samo ważna jak znajomość matematyki i pisania?"

    Dlaczego mysle ze nie jest ona tak samo wazna?

    Bo to czego sie nauczylem w klasie z matematyki sluzylo mi w ciagu calego zycia. Umiejetnosci programowe, natomiast, wystarczaly me na krotko. To co jest przydatne staje sie czesto przestarzale po kilku latach.

    Ludwik Kowalski

    http://ludkow.info/byt


  • 2012-12-15 23:43 | asd

    Re:Nauka programowania w szkołach? NIE JEST TO POTRZEBNE!

    Moim zdaniem zdolność myślenia, a nie wyuczenie się wszystkich języków świata jest najważniejsze,a zdolność myślenia to polski i matma.! Uważam że jeśli będzie dobrze się znało matmę, oraz będzie się dużo czytało książek to nawet jeśli ktoś zechce być programistą to się w tym odnajdzie w szkole wyższej.Chociaż
    programowanie NIE JEST POTRZEBNE W szkołach, ponieważ nikomu się to nie przyda w życiu, programowania można nauczyć się na studiach w kilka tygodni, aczkolwiek uważam to za mało przyszłościowy kierunek ponieważ obecnie na rynku jest sporo informatyków i za kilka lat i tak wyczerpie się limit miejsc, zamiast ugruntować dobrze matmę i polski język obcy zwiększyć liczbę godzin robić solidniejsze zajęcia to wprowadzają udziwnienia, które poczekać jeszcze kilka lat i zobaczycie że będzie tego za dużo, już jest! Zastanówcie się, zamiast wprowadzać zrównoważenie wszystkich zawodów to robicie sajgon, na rynku!
  • 2012-12-17 04:02 | R.Ziemkiewitz

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    wyrzucić księży ;)) też nie maja żadnego przygotowania pedagogicznego... no moze pedofilskie przygotowanie maja ja są juz na kolejnej parafii;))) i przyjąć informatyków amatorów na rynku ci są najlepsi;)) poza tym dzieci ominie stres słuchania bzdur o piekle;)))
  • 2013-01-06 16:21 | lupus

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Od dawna już chodziła mi po głowie myśl, że człowiek bez umiejętności programowania (znajomości jakiegoś języka programowania) będzie miał w życiu pod górkę. Wszyscy piszą tutaj o zastosowaniach mniej lub bardziej profesjonalnych. A co z codziennym życiem?

    W szkole podstawowej uczyłem się programować w Logo, potrafiłem pisać proste pliki wsadowe automatyzujące pracę w DOS-ie, napisać configi (dzisiaj można by powiedzieć: skonfigurować komputer). Wszystko to po angielsku, polskich tłumaczeń nie było (oprócz Logo).

    Poszedłem do gimnazjum, a tam uczono mnie pisać w Wordzie. Połowa uczniów miała większą wiedzę od nauczyciela. Gdyby wtedy ktoś pokazał mi Pascala albo C. Zamiast tego robiłem animowane gify. Albo grałem w Quake'a.

    Teraz kończę filologię i rzeczywistość mnie wyprzedziła. Nie mówię już o tym, że większość programów jest tak intuicyjna, że ciężko mi je obsługiwać. Zbyt przyzwyczaiłem się do starych, sprawdzonych interfejsów.

    Co chciałbym umieć zrobić jako filolog i przeciętny użytkownik komputera?

    Napisać słownik internetowy (baza danych, wyszukiwanie). Jako żeglarz chciałbym móc napisać skrypt automatycznie ściągający mapy pogodowe. Może program, który wysyłałby smsem powiadomienia o burzach. Tworzyć strony używając php.

    Znajomość języków programowania umożliwia pozostanie niezależnym, nie skazuje nikogo na korzystanie z gotowych rozwiązań. Po to zdobywam wiedzę humanistyczną,żeby móc konfrontować różne opinie, źródła, wyrabiać sobie własny. Tego samego wymagałbym od języka programowania - umożliwiłby mi pełniejsze korzystanie z dobrodziejstw Internetu i komputera w ogóle.
  • 2013-05-14 13:47 | Prog

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Uważam, że w podstawówkach powinno się uczyć programowania w C++, albo przynajmniej w Javie.
  • 2013-09-06 11:46 | eurologo

    Re:Nauka programowania w szkołach?

    Nauka programowania w szkołach, przynajmniej średnich, ogranicza się do teoretycznych podstaw. Aby umiejętność programowania była przydatna na rynku pracy, musi się wiązać z wiedzą praktyczną, którą na ogół niestety trzeba zdobywać samemu.

    projektowanie stron internetowych