Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór o reakcje

(3)
2012-11-27 15:42 | PIRS
Czego się spodziewać po Kościele katolickim? Kiedy pan reżyser G. powiedział że arcybiskup Życiński był kłamcą i łajdakiem, wtedy Episkopat potępił tę wypowiedź. Ale kiedy pan G. nawołuje do wieszania i rozstrzeliwania dziennikarzy, Episkopat nie reaguje. To wasz Kościół, bracia katolicy.
  • 2012-11-27 16:53 | narciarz2

    Re:Spór o reakcje

    Mi sie tez wydaje, ze czesc publicznej degeneracji w Polsce jest posrednim wynikiem degrengolady polskiego Kosciola Katolickiego. Kolejne wypowiedzi hierarchow na dowolny temat dowodza ich niskiego poziomu moralnego, nedznego wyksztalcenia, reakcyjnych pogladow, i kiepskiej inteligencji. W pewnym sensie KK przypomina PiS, i prawdopodobnie z podobnego powodu. Zwrocmy uwage, ze spirala degrengolady w PiSie jest spowodowana dyktatorskimi rzadami jednego czlowieka, ktory konsekwentnie eliminuje ludzi niezaleznych i promuje slugusow. To jest swietnie znana technika niszczenia dowolnej instytucji. Najwyrazniej w KK mial miejsce podobny proces. Ludzi typu ks. Bonieckiego czy Tischnera zostalo doslownie kilku, zas ludzi w rodzaju Rydzyka czy Ryczana jest zatrzesienie. Ktos ich promowal na wysokie stanowiska (zgadnij, kto, koteczku). Takie towarzystwo jesli sie odezwie, to opadaja nie tylko rece. Najwidoczniej oni sie swietnie czuja w Polsce PiSu, ONRu, i Mlodziezy Wszechpolskiej. Taka Polske hoduja swoim nauczaniem i swoimi publicznymi wypowiedziami. To jest samonakrecajaca sie spirala, ktora zmierza do Eligiusza Niewiadomskiego. Przypomnijmy, ze pan Eligiusz zostal omalze wyniesiony na oltarze przez owczesny KK. Jak sie okazuje, obecny KK jest podobny do owczesnego.
  • 2012-11-27 21:25 | zet

    Re:Spór o reakcje

    "Zwróćmy uwagę, ze spirala degrengolady w PiSie jest spowodowana dyktatorskimi rządami jednego człowieka, który konsekwentnie eliminuje ludzi niezależnych i promuje sługusów."

    To nie degrengolada lecz taktyka. W pewnym państwie żył sobie facet zwany Pol-Pot i założył partię Czerwonych Khmerów, która ustalała, kto w tym państwie jest prawdziwym patriotą.
    Józef Wissorionowicz, inny przywódca wpierw jako wrogów, wskazał burżuazję, po ich eliminacji bogatych chłopów i właścicieli kamienic a na końcu tej walki klas, wrogiem mianowano każdego,kto inaczej od rządzących myślał.
    Malarz z Wiednia,obwołany kanclerzem Rzeszy Niemieckiej wrogów,których wraz z wyznawcami mianował, wpierw więził,potem mordował.Często organizował nocne marsze z pochodniami.Na partyjne wiece chętnie przyjmowali zaproszenie katoliccy duchowni.Obecny papież Benedykt XVI,jako Joseph Ratzinger był członkiem faszystowskiej organizacji młodzieżowej "Hitlerjugend".
    Ziemski personel Pana Boga każdą swoją rolę, zarówno w dyktaturze jak też w demokracji potrafi wiernym wytłumaczyć. Albo,że Bóg tak chciał lub też,że każda władza od Boga pochodzi.
    Wniosek,iż wszelkie religie służą wspieraniu władzy nie jest błędny.O ile ta władza nie zamierza ograniczać przywilejów kleru. Ostre spory dyktatorów i duchownych powstają tylko wówczas, kiedy ci drudzy chcą zawłaszczyć zarówno ołtarz jak też tron.