Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

(35)
2012-12-18 20:42 | jacopolityk
Teoretycznie wydaje się to śmieszne i niedorzeczne, ale czy tak nie jest w rzeczywistości?
Takimi słowami zaczyna się wątek o tym samym tytule Czy żyjemy w kraju totalitarnym? trwa na nim już ożywiona dyskusja Jedni popierają przytoczone argumenty, a inni je obalają twierdząc np. że to zwykłe polityczne gierki, które można robić w demokratycznym kraju.
  • 2012-12-18 20:50 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Nie wiem, czy w totalitarnym, ale na 100% nie w demokratycznym ani tez nie zyjemy w kraju przstrzegajacym praw czlowieka, np. prawa do pracy i godnej za nia zaplaty czy tez prawa do wolnosci zarowno religijnej jak tez i wolnosci od religii...
    Lech Keller, Australia (tak samo niedemokatyczna jak Polska, jak nie bardziej)
  • 2012-12-19 17:42 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Demokracja, to rządy większości, więc z natury zawsze jest poszkodowana mniejszość.
    A prawo do pracy to bzdura wymyślona przez komunistów.
    Nie ma czegoś takiego jak "prawo do pracy" podobnie jak nigdzie nie napisano,że "ma być dobrze".
    Gdyby istniało "prawo do pracy", to miałby obowiązek tę pracę zapewniać.
    Kto? Rząd? A skąd bierze się rząd? Jest wybierany przez parlament, lub nawet, jak sobie życzysz w referendum ludowym, a więc to lud jest odpowiedzialny za to, aby wybrać właściwych ludzi, którzy zostaną zobowiązani do tego aby, temu ludowi dać prace. Widzisz z tych antypodów absurd tego twierdzenia, czy za daleko? ;)
  • 2012-12-19 21:33 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Odróżnij 'sagan' rządy większości od dyktatury większości.
    2. Prawo do pracy i godnej za nią zapłaty jest jednym z podstawowych praw człowieka, a zapewnić mają ją oczywiście rządzący, którzy przecież pobierają bardzo wysokie wynagrodzenie za to, że kierują państwem, w tym głownie jego gospodarką. Polecam tez artykuł Tadeusza Zielińskiego Prawo do pracy - przeżytek realnego socjalizmu?
    3. Nie widzę też nic absurdalnego w tym, że obywatele wybierają ludzi, którzy potrafią tak zorganizować gospodarkę, że każdy, kto chce pracować, znajduje pracę, i to zgodną ze swymi kwalifikacjami i za godziwą zapłatę. A jeśli takowej pracy nie ma, to władza zobowiązana jest do utworzenia miejsca pracy, a jeśli na przeszkodzie stoją kwalifikacje osoby poszukującej pracy, bądź też ich brak, to władza zobowiązana jest do przeszkolenia obywatela, i to tak, aby po tym przeszkoleniu, ów obywatel znalazł bez trudu pracę, i to za godziwą zapłatę.
  • 2012-12-19 21:44 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Wyjątki z artykułu Tadeusza Zielińskiego z "Przeglądu":
    (...)Koronnym argumentem przeciwników ingerencji państwa w rynek pracy było od dawna twierdzenie, że państwo nie jest przedsiębiorcą dysponującym miejscami pracy. Socjalistyczni oponenci odpowiadali, że państwo musi zapewnić ludziom możność utrzymania się przy życiu dzięki pracy, tak jak zapewnia kapitalistom zarobki (tak argumentował np. autor artykułu pt. \"Prawo do pracy\" w \"Przedświcie\" nr 3/1885 r.).(...)
    Już w Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych przyjętym przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1966 r., państwa-strony tego paktu uznały prawo do pracy za jedno z praw człowieka. W art. 6 tego aktu prawo to zostało ujęte nie jako prawo \"roszczeniowe\", czyli do żądania zatrudnienia u wybranego pracodawcy zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami, lecz jako prawo \"każdej osoby do uzyskania możliwości utrzymania się poprzez pracę swobodnie wybraną lub przyjętą\". W celu zapewnienia tego prawa sygnatariusze paktu zobowiązali się podejmować odpowiednie środki. Polska ratyfikowała ten pakt bez zastrzeżeń w 1977 r.
    Podobnie w art. l Europejskiej Karty Społecznej (EKS), zatytułowanym \"Prawo do pracy\" państwa będące stronami tego aktu zobowiązały się: 1) przyjąć, jako jeden z ich celów i obowiązków, osiągnięcie i utrzymanie możliwie najwyższego i stabilnego poziomu zatrudnienia w celu osiągnięcia stanu pełnego zatrudnienia, 2) skutecznie chronić prawo pracownika do zarabiania na życie poprzez pracę swobodnie wybraną, 3) ustanowić lub utrzymywać bezpłatne służby zatrudnienia dla wszystkich pracowników, 4) zapewnić lub popierać odpowiednie poradnictwo zawodowe, szkolenie i readaptację zawodową.
    Z cytowanych postanowień nie wynikają prawa obywateli do otrzymania konkretnej pracy, lecz jedynie prawo do korzystania z pomocy państwa w jej pozyskiwaniu. Wszystkie powyższe postanowienia zostały przez Polskę ratyfikowane w 1997 r. (...)
    Rezygnacja z odesłania w ustawie zasadniczej z pojęcia prawa do pracy była, moim zdaniem, błędna. Prawo do pracy (rozumiane w sposób wcześniej określony) jest inną kategorią w systemie praw człowieka niż wolność pracy.
    Gwarancja wolności pracy jest fikcją, w czasach gdy szaleje bezrobocie i ludzie pozostający bez pracy są zmuszeni godzić się na zatrudnienie u jakiegokolwiek pracodawcy na dyktowanych przezeń warunkach. Z tego samego powodu fikcją jest też prawo do wykonywania zawodu swobodnie wybranego. Dzisiaj ludzie o wysokich kwalifikacjach (zwłaszcza absolwenci) wykonują często pracę niewymagającą specjalnego przygotowania. Stanowi to obrazę ich zawodowej godności i podważa wiarę w sprawiedliwość społeczną (notabene, również wyszydzoną przez neoliberałów!).W pojęciu wyboru mieści się możność korzystania z różnych ofert.
    Wolność pojmowana wąsko jako ochrona przed prawnym przymusem pracy odżywa obecnie w poglądach neoliberałów na kapitalistyczny ustrój pracy .Takie rozumienie wolności pracy nie uwzględnia oczywiście ekonomicznego aspektu wolności pracy. Dla neoliberałów nie jest istotne, czy potencjalny pracownik jest wolny od przymusu ekonomicznego. Wystarczy, że jest wolny w sensie prawnym. Bezrobotny, to \"wolny najmita\". O tych nieszczęśnikach pisała u schyłku XIX w. Maria Konopnicka: \"Wolny jak ptacy. Chce - niechaj żyje, a chce - niech umiera. Nikt się, co robi, jak żyje, nie spyta, choćby padł trupem, nikt słówka nie powie - wolny najmita\". (...)
    Źle się dzieje w państwie polskim, gdy nie tylko neoliberałowie, ale także uczeni atakują ideę prawa do pracy jako przeżytek realnego socjalizmu. W czasie gdy bezrobocie sięga niemal zenitu, nie godzi się wmawiać ludziom znajdującym się w strasznej biedzie, że wszystko załatwi wolny rynek. Kiedy? Nim słońce wzejdzie, rosa oczy wyje.
  • 2012-12-19 22:11 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    > 1. Odróżnij 'sagan' rządy większości od dyktatury większości.

    Skoro ta większość została wyłoniona w demokratycznych wyborach,to nie ma mowy o dyktaturze. To co próbujesz robić to zwykła erystyczna sztuczka polegająca na grze słownej.


    > 2. Prawo do pracy i godnej za nią zapłaty jest jednym z podstawowych praw człowieka, a zapewnić mają ją oczywiście rządzący, którzy przecież pobierają bardzo wysokie wynagrodzenie za to, że kierują państwem, w tym głownie jego gospodarką. Polecam tez artykuł Tadeusza Zielińskiego Prawo do pracy - przeżytek realnego socjalizmu?

    Chyba nie czytałeś uważnie artykułu, który sam polecasz. Sam autor przestrzega w nim przed takim pojmowaniem prawa do pracy, jaki ty reprezentujesz. To,że nie ma w nim żadnej wzmianki o "godziwej zapłacie" jest już niuansem. Ergo : kolejna manipulacja.


    > 3. Nie widzę też nic absurdalnego w tym, że obywatele wybierają ludzi, którzy potrafią tak zorganizować gospodarkę, że każdy, kto chce pracować, znajduje pracę, i to zgodną ze swymi kwalifikacjami i za godziwą zapłatę. A jeśli takowej pracy nie ma, to władza zobowiązana jest do utworzenia miejsca pracy, a jeśli na przeszkodzie stoją kwalifikacje osoby poszukującej pracy, bądź też ich brak, to władza zobowiązana jest do przeszkolenia obywatela, i to tak, aby po tym przeszkoleniu, ów obywatel znalazł bez trudu pracę, i to za godziwą zapłatę.

    Znowu popełniasz to, przed czym ostrzega Zieliński - traktujesz prawo do pracy roszczeniowo. Tymczasem masz prawo do przeszkolenia i... szukania pracy. Próbowałeś? ;)
  • 2012-12-19 22:16 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downunders

    >>Źle się dzieje w państwie polskim, gdy nie tylko neoliberałowie, ale także uczeni atakują ideę prawa do pracy jako przeżytek realnego socjalizmu. W czasie gdy bezrobocie sięga niemal zenitu,

    "Zapomniałeś" dodać,że artykuł pochodzi z połowy 2002 roku, kiedy premierem był tow. Leszek Miller, członek Biura Politycznego PZPR w czasach, kiedy prawo do pracy było respektowane z całą mocą Ludowej Ojczyzny. ;)
  • 2012-12-20 01:15 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Jakim to "komunista" byl i jest tow. Miller, to chyba dobrze wiemy... Od odejscia Gomulki, to w PZPR praktycznie nie bylo komunistow, stad tez mozliwa byla transformacja z poczatku lat 1990.
  • 2012-12-20 01:23 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Hitler doszedl do wladzy w wyniku wolnych wyborow i mial praktycznie az do konca poparcie olbrzymiej wiekszosci Niemcow, ale przeciez nie nazwiesz jego rzadow demokracja...
    2. Ja ide dalej niz prof. Zielinski i mam chyba do tego prawo. Ja tez nie uwazam, ze mam np. prawo bycia zatrudnionym na stanowisku, ktore sam sobie wybiore za pensje, ktora sam sobie wyznacze, ale mam prawo do tego, aby panstwo mi pomoglo znalezc prace zgodna z mymi kwalifikacjami, a jak takowej nie moze mi znalezc, to aby owo panstwo mnie przekwalifikowalo tak, abym mogl znalezc prace i to za godziwa zaplate.
    3. Przeszkolenia mi odmowiono, gdyz mam zbyt wysokie kwalifikacje, i to takie, ktore formalnie sa poszukiwane na rynku pracy. A ze pracy dla mnie nie ma, to zupelnie inna sprawa, tyle, ze nikogo we wladzach to nie obchodzi...
  • 2012-12-20 09:52 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    >Jakim to "komunista" byl i jest tow. Miller, to chyba dobrze wiemy... Od odejscia Gomulki, to w PZPR praktycznie nie bylo komunistow, stad tez mozliwa byla transformacja z poczatku lat 1990.


    Nic nie pisałem na temat komunistów ani "komunistów". Napisałem,że zacytowałeś artykuł sprzed ponad dziesięciu lat.
  • 2012-12-20 10:12 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @downuders

    1. Hitler doszedl do wladzy w wyniku wolnych wyborow i mial praktycznie az do konca poparcie olbrzymiej wiekszosci Niemcow, ale przeciez nie nazwiesz jego rzadow demokracja...

    Opowiadasz legendy. NSDAP największe poparcie 44% miała w 1933 roku.
    Potem zdelegalizowano KPD i przy poparciu DNVP przegłosowano ustawę o nadzwyczajnych pełnomocnictwach, co otworzyło drogę do dyktatury.
    Pod koniec 1933 JEDYNA legalna partią w Niemczech była.... NSDAP. Resztę rozwiązano lub zdelegalizowano.

    To trochę tak PIS po dojściu do władzy dzięki zdelegalizowaniu SLD i koalicji z Samoobroną rządził dekretami po czym wypowiedział wojnę Rosji za "zamordowanie prezydenta".
    Na dowód "ogromnego poparcia olbrzymiej wiekszosći Polaków", możesz sobie poogladać marsze z pochodniami z Kaczyńskim na czele.
    Sam więc widzisz,że interpretować można dowolnie.

    > 2. Ja ide dalej niz prof. Zielinski i mam chyba do tego prawo.

    Ba, powiem więcej, masz prawo iść dalej niż Einstein i ogłosić na przykład,że E = 2 mc2.

    > 3. Przeszkolenia mi odmowiono, gdyz mam zbyt wysokie kwalifikacje, i to takie, ktore formalnie sa poszukiwane na rynku pracy. A ze pracy dla mnie nie ma, to zupelnie inna sprawa, tyle, ze nikogo we wladzach to nie obchodzi...

    Po raz kolejny potwierdzasz więc,że traktujesz prawo do pracy roszczeniowo.
    Czyli idziesz dalej niż prof. Zieliński, do czego masz prawo. ;)

  • 2012-12-20 10:36 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Hitler wygral wolne wybory w roku 1932, kiedy to NSDAP stala sie najwieksza partia w Reichstagu i to poparcie Niemcow dla Hitlera trwalo az do kleski III Rzeszy w roku 1945. W III Rzeszy nie bylo praktycznie przeciwnikow Hitlera, szczegolnie po poparciu jego partii przez Kosciol, glownie Katolicki, a to dzieki bardzo korzystnemu konkordatowi zawartemu z Watykanem przez Hitlera.
    2. E=m*c**2 a nie m*c*2
    3. Sam w poprzednim swym wpisie napisales, ze "masz prawo do przeszkolenia"!
  • 2012-12-20 12:32 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @downunders

    > Hitler wygral wolne wybory w roku 1932, kiedy to NSDAP stala sie najwieksza partia w Reichstagu

    W 1932 roku były dwukrotnie wybory, 31 lipca i 6 listopada. W pierwszych NSDAP dostała 37,4% w drugich 33,1%. Nie zapewniało jej to samodzielnego rządzenia, dlatego do koalicji musiała wziąć DNVP.
    To były OSTATNIE demokratyczne wybory. Dyktatura zastąpiła demokrację po
    delegalizacji KPP, aresztowaniu jej posłów oraz przejęciu ich głosów przez NSDAP. To umożliwiło przegłosowanie dekretu o nadzwyczajnych uprawnieniach
    dla Hitlera, delegalizacji pozostałych partii, i tego co dalej.
    Proszę nie dyskutować z faktami, tylko poduczyć się trochę historii niekoniecznie z propagandowych ulotek made in CCCP.

    > i to poparcie Niemcow dla Hitlera trwalo az do kleski III Rzeszy w roku 1945.

    A skąd te informacje? Z przemóweń dr. Goebbelsa, czy może CBOS przeprowadzał jakieś badania wśród ludności III Rzeszy?

    > 2. E=m*c**2 a nie m*c*2

    Pełna zgoda. Ja tyko chciałem dodać,że masz pełne prawo do pójścia dalej niż Einstein i ogłoszenia, że E=2*m*c**2

    > 3. Sam w poprzednim swym wpisie napisales, ze "masz prawo do przeszkolenia"!

    Zgadza się. Jeśli więc ktoś Ci tego prawa odmówił, powinien to jakoś uzasadnić. Czy dostałeś takie uzasadnienie? ;)
  • 2012-12-21 03:39 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Wygral, gdyz ordynacja wyborcza w owczesnych Niemczech podobna byla do ordynacji wyborczej obowiazujacej dzis w praktycznie calej Unii, czyli ze szef partii, ktora uzyskala najwiecej miejsc w parlamencie, powolywany jest na premiera, nawet jesli to nie jest wiekszosc poslow.
    2. W III Rzeszy nie bylo praktycznie zadnej opozycji a Niemcy walczyli po stronie Hitlera do konca, mimo ze po Stalingradzie bylo wiadome, ze III Rzesza te wojne przegrala.
    3. Energia rowna jest masie pomnozonej przez druga potege szybkosci swiatla w prozni, a z twej formuly wynikalo jednak cosik innego...
    4. Dostalem te decyzje tylko ustnie, a na pismie jej nie dostane, a tym bardziej uzasadnienia do niej, bo nie dostane i juz. Nie znasz urzedow i urzednikow? Wiem, ze moglbym wytoczyc sprawe temu urzedowi, ale z gory wiadomo, ze bym ja przegral, gdyz nie stac mnie na wynajecie prawnikow.
  • 2012-12-21 16:03 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @downuders

    > 1. Wygral, gdyz ordynacja wyborcza w owczesnych Niemczech podobna byla do ordynacji wyborczej obowiazujacej dzis w praktycznie calej Unii, czyli ze szef partii, ktora uzyskala najwiecej miejsc w parlamencie, powolywany jest na premiera, nawet jesli to nie jest wiekszosc poslow.

    I dlatego w 2005 roku premierem został Kazimierz Marcinkiewicz? ;)))
    NSDAP wygrała wybory, bo zdobyła najwięcej głosów. Najwięcej, nie znaczy większość. Dlatego do większości potrzebowała koalicjanta.
    Dlatego twierdzenie,że WIĘKSZOŚĆ Niemców popierała Hitlera, jest FAŁSZYWA.

    >2. W III Rzeszy nie bylo praktycznie zadnej opozycji a Niemcy walczyli po stronie Hitlera do konca, mimo ze po Stalingradzie bylo wiadome, ze III Rzesza te wojne przegrala.

    I na tej podstawie wyciągnąłeś wniosek,że "ogromna większość " Niemców popierała Hitlera?
    A jaka opozycja istniała w ZSRR? Czyli większość Rosjan popierała komunizm, Stalina i jego następców?
    W Polsce przez prawie 50 lat po wojnie nie było w Sejmie żadnej partii opozycyjnej wobec PZPR. Wniosek - ogromna większość Polaków popierała komunistów.
    Coś jeszcze? ;)

    > 3. Energia rowna jest masie pomnozonej przez druga potege szybkosci swiatla w prozni, a z twej formuly wynikalo jednak cosik innego...

    Posłuchaj Antypodo. Znam wzór Einsteina i nie musisz mi go tłumaczyć.
    Skoro nie zrozumiałeś ironii, więc wytłumaczę łopatą do głowy:
    Napisałeś,że w kwestiach dotyczących prawa pracy poszedłeś "dalej" niż prof. Zieliński. Zażartowałem więc,że masz prawo iść dalej niż Einstein, skoro lubisz. Prosze, nie zmuszaj mnie do tłumaczenia dowcipów. ;)

    > 4. Dostalem te decyzje tylko ustnie, a na pismie jej nie dostane, a tym bardziej uzasadnienia do niej, bo nie dostane i juz. Nie znasz urzedow i urzednikow? Wiem, ze moglbym wytoczyc sprawe temu urzedowi, ale z gory wiadomo, ze bym ja przegral, gdyz nie stac mnie na wynajecie prawnikow.


    Znam urzedników, ale znam też pewien typ charakteru, który zawsze znajdzie pretekst do tego,żeby obwinić innych za to,że nie ma pracy.

  • 2012-12-21 23:49 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @Sagan:
    1. Wiekszosc Niemcow popierala Hitlera w okresie kiedy byl on u wladzy. To jest fakt, gdyz bez owego masowegop poparcia, to nie mogl by on prowadzic tak dlugo wojny, sczegolnie po klesce pod Stalingradem, kiedy bylo juz oczywiste, ze III Rzesza te wojne przegrala...
    2. Podobnie bylo tez w ZSRR. Wiekszosc jego mieszkancow popierala Stalina. Bez tego poparcia to nie wygral by on wojny z Niemcami. Podobnie bylo w Polsce tzw. Ludowej - nawet masowy ruch "solidarnosciowy" byl tylko przeciwko bledom popelnionym podczas budowy socjalizmu w Polsce, a nie przeciwko socjalizmowi, jako ustrojowi. Polecam lekture postulatow, takich jak np.:
    Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
    Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez: a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
    Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy.
    Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
    Znieść ceny komercyjne.
    Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej.
    Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55.
    Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
    Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
    Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
    Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy.
    To sa wszystko postulaty "socjalistyczne", a nie "kapitalistyczne"!
    3. To ty sie tu wyglupiles z Wujkiem Albertem, a nie ja.
    4. Co mi wiec doradzisz? Kolejne studia? Drugi doktorat? A moze wykladanie, tyle ze towarow na polkach w najblizszym supermarkecie? Zrozum, ze kapitalizm rynkowy polega na tym, ze sztucznie sie w nim zwieksza bezrobocie, aby tym amym ograniczyc wzrost plac, a wiec inflacje.
    Lech Keller, Melbourne
  • 2012-12-22 07:50 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @downuders

    >1. Wiekszosc Niemcow popierala Hitlera w okresie kiedy byl on u wladzy. To jest fakt, gdyz bez owego masowegop poparcia, to nie mogl by on prowadzic tak dlugo wojny, sczegolnie po klesce pod Stalingradem, kiedy bylo juz oczywiste, ze III Rzesza te wojne przegrala...

    Aby to udowodnić, musiałbyś mieć coś więcej niż tylko swoje własne mocne przekonanie o posiadanej racji. A sprawiasz wrażenie jakbyś nie miał.
    Tutaj masz dane..

    http://www.gonschior.de/weimar/Deutschland/Uebersicht_RTW.html

    ... z których wynika,że NSDAP NIGDY nie miała poparcia większego niż 43,91%.
    Dopóki więc 43,91% jest mniejsze od 50% nie możesz mówić o poparciu większości.

    Dodam,że wynik 43,91% NSDAP osiągnęła w 5 marca 1933 , kiedy Hitler obiecywał nie wojnę a pracę i zrobienie "porządku" w kraju.
    21 marca 1933 porządek zaczęto robić od rozkazu Himmlera w sprawie budowy KZ Dachau.
    Potem już NIGDY nie było żadnych wyborów, więc nie masz najmniejszych podstaw do twierdzenia jakie było poparcie dla Hitlera, kiedy napadł na Czechosłowację, Polskę, ZSRR, Francję, Anglię, Belgię itd..
    Swoją wiedzę opierasz chyba tylko na fabule filmów Przymanowskiego. ;)

    >2. Podobnie bylo tez w ZSRR. Wiekszosc jego mieszkancow popierala Stalina. Bez tego poparcia to nie wygral by on wojny z Niemcami.

    A kiedy już wygrał wojnę z Niemcami, to jaka była przyczyna tego poparcia?
    Przeprowadzałeś jakieś badania opinii publicznej w Związku Radzieckim, czy tylko zgadujesz? ;)

    > Podobnie bylo w Polsce tzw. Ludowej - nawet masowy ruch "solidarnosciowy" byl tylko przeciwko bledom popelnionym podczas budowy socjalizmu w Polsce, a nie przeciwko socjalizmowi, jako ustrojowi. Polecam lekture postulatow...To sa wszystko postulaty "socjalistyczne", a nie "kapitalistyczne"!

    A co mieli napisać w postulatach? Że żądają wyprowadzenia z Polski wojsk sowieckich i przystapienia do NATO? ;)
    Żartowniś z Ciebie.
    O stosunku Polaków do ustroju socjalistycznego poczytaj na stronach PKW pod tytułem Wybory 4 czerwca 1989.

    > 3. To ty sie tu wyglupiles z Wujkiem Albertem, a nie ja.

    Nie moja wina,że nie złapałeś aluzji. A powinieneś, bo nie była na zbyt wysokim poziomie.


    > 4. Co mi wiec doradzisz? Kolejne studia? Drugi doktorat? A moze wykladanie, tyle ze towarow na polkach w najblizszym supermarkecie? Zrozum, ze kapitalizm rynkowy polega na tym, ze sztucznie sie w nim zwieksza bezrobocie, aby tym amym ograniczyc wzrost plac, a wiec inflacje.

    Chwaliłeś się,że masz już zawód i to w dodatku "poszukiwany".
    Dlaczego więc nikt Cię nie poszukuje?
    A może poszukuje i dlatego uciekłes na antypody? ;)
  • 2012-12-22 08:24 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @Sagan
    1. W systemach wielopartyjnych, to majac ponad 40% poparcia jest sie z reguly najsilniejsza partia w parlamencie i jako taka, partia mianujaca szefa rzadu, a w przypadku Niemiec kanclerza, ktory ma znacznie silniejsza pozycje niz premier Polski czy nawet W. Brytanii. Poza tym, to Niemcy bardzo lubia napadac na sasiadow, oni maja to po prostu we krwi, a wiec obiecujac zwyciezka wojne, wujek Adolf zdobyl by zapewne jeszcze wiecej glosow...
    2. Jak wygral, to tez mial poparcie, bo ja wygral. I pamietaj, ze system sowiecki zostal rozwalony od gory, przez tow. Gorbaczowa, czyli przez kolejnego nastepce Stalina na stanowisku szefa parii bolszewickiej, a nie na skutek oddolnych rzadan!
    3. To ty 'sagan' podales bledny wzor na rownowaznosc masy i emergii, a nie ja...
    4. Napisali, to co chcieli. Polacy bynajmniej nie chcieli wtedy, aby rzadzili nami Niemcy via Bruksela i zachodni bankierzy, wiadomo jakiego na ogol pochodzenia. A wybory w roku 1989 byly manipulowane, gdyz "Solidarnosc" nigdy by ich nie wygrala, gdyby ujawnila swoj peawdziwy program wprowadzenia powszechnego bezrobocia.
    4. Tak, mam poszukiwany zawod, ale mam niewlasciwe pochodzenie, wiec w Australii pracy dla mnie nie ma. A na antypody nie ucieklem, a przyjechalem ze wzgledow rodzinnych. I daruj sobie 'sagan' te wrecz chamskie ataki ad personam!
  • 2012-12-22 08:33 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    > 1. W systemach wielopartyjnych, to majac ponad 40% poparcia jest sie z reguly najsilniejsza partia w parlamencie i jako taka, partia mianujaca szefa rzadu, a w przypadku Niemiec kanclerza, ktory ma znacznie silniejsza pozycje niz premier Polski czy nawet W. Brytanii.

    Piszesz nie na temat. Miałeś udowodnić,że WIEKSZOŚC Niemców popierała Hitlera w czasie wojny. Znasz się na Einsteinie, to pewnie wiesz,że większość zaczyna się powyżej 50%.

    2. Jak wygral, to tez mial poparcie, bo ja wygral. I pamietaj, ze system sowiecki zostal rozwalony od gory, przez tow. Gorbaczowa, czyli przez kolejnego nastepce Stalina na stanowisku szefa parii bolszewickiej, a nie na skutek oddolnych rzadan!

    Masz niedobry zwyczaj przekonywania rozmówcy do swych teorii polegający na rozpoczynaniu od słów " i pamietaj!"
    Tego cię uczyli na studiach doktoranckich? Miałeś wykłady z erystki? ;)


    >4. Napisali, to co chcieli. Polacy bynajmniej nie chcieli wtedy, aby rzadzili nami Niemcy via Bruksela i zachodni bankierzy, wiadomo jakiego na ogol pochodzenia. A wybory w roku 1989 byly manipulowane, gdyz "Solidarnosc" nigdy by ich nie wygrala, gdyby ujawnila swoj peawdziwy program wprowadzenia powszechnego bezrobocia.

    Zbliżasz się niebezpiecznie do poziomu, przy którym dalsza dyskusja stanie się niemożliwa.

    >4. Tak, mam poszukiwany zawod, ale mam niewlasciwe pochodzenie, wiec w Australii pracy dla mnie nie ma. A na antypody nie ucieklem, a przyjechalem ze wzgledow rodzinnych. I daruj sobie 'sagan' te wrecz chamskie ataki ad personam!

    Dużo o tym pochodzeniu piszesz. Zachodni bankierzy mają właściwe pochodzenie, ty masz niewłaściwe.
    W Australii właściwe pochodzenie mają tylko Aborygeni i kangury.
    Może czas pomysleć o naturalizacji? ;)
  • 2012-12-22 22:29 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Bez poparcia wiekszosci, czyli ponad 50% doroslej ludnosci Niemiec, to Hitler nie utrzymal by sie u wladzy, szczegolnie w okresie po klesce pod Stalingradem, kiedy to bylo juz oczywiste, ze Niemcy przegraly wojne.
    2. Kiedy robilem doktorat, to nie wynalezli jeszcze owych studiow doktoranckich, a poza tym, to nie piszesz na temat, tylko znow mnie atakujesz ad personam, a to znaczy, ze nie masz argumentow ad rem!
    3. Znow jak powyzej (malo kulturalny atak ad personam zamiast rzeczowej argumentacji ad rem).
    4. Obywatelstwo Zwiazku Australijskiego (Commonwealth of Australia) mam od roku 1986, ale owo obywatelstwo australijskie nie robi ze mnie przeciez Australijczyka (w znaczniu Australijczyka wlasciwego, czyli anglosaskiego pochodzenia). A Aborygeni sa w Australii najnizsza klasa i zadne posuniecia wladz tego zmienic nie sa w stanie. Rownie dobrze rzad Australii moglby chciec zmienic prawa fizyki...
  • 2012-12-22 23:14 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    1. Bez poparcia wiekszosci, czyli ponad 50% doroslej ludnosci Niemiec, to Hitler nie utrzymal by sie u wladzy, szczegolnie w okresie po klesce pod Stalingradem, kiedy to bylo juz oczywiste, ze Niemcy przegraly wojne.

    No tak, przecież wystarczyło ogłosić referendum i wybrać na kanclerza Erika Honeckera.

    2. Kiedy robilem doktorat, to nie wynalezli jeszcze owych studiow doktoranckich, a poza tym, to nie piszesz na temat, tylko znow mnie atakujesz ad personam, a to znaczy, ze nie masz argumentow ad rem!

    A z czego ten doktorat, jeśli to pytanie nie jest atakiem ad personam? ;)

    > 4. Obywatelstwo Zwiazku Australijskiego (Commonwealth of Australia) mam od roku 1986, ale owo obywatelstwo australijskie nie robi ze mnie przeciez Australijczyka

    I co tak od 27 lat bez roboty ze względu na "niewłaściwe pochodzenie"??? ( sorry , znowu atak ad personam) ;)


    > A Aborygeni sa w Australii najnizsza klasa i zadne posuniecia wladz tego zmienic nie sa w stanie.

    A jak u nich z robotą? Mają?
  • 2012-12-23 00:29 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Nie na temat.
    2. Z nauk politycznych.
    3. Czytaj ze zrozumieniem - pracy nie bylo dla mnie tylko w Australii, stad tez zmuszony bylem pracowac w Europie i Azji.
    4. Ponad 99% Aborygenow zyje z zasilkow, a ci, ktorzy pracuja, sa zatrudnieni praktycznie bez wyjatku przez panstwo. Uwazam wiec, ze powinni oni otrzymac swoje wlasne niepodlegle panstwo, i to nie jakis tam biedny "bantustan", a np. praktycznie cala polnoc Australii, wraz z bogactwami mineralnymi tam sie znajdujacymi. Ale oni tego nie chca, wola zasilki...
  • 2012-12-23 10:03 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @downuders

    >1. Nie na temat.

    Ależ raczysz się mylić. Towarzysz Erich Honecker , członek KPD od 1937 roku przebywał w hitlerowskim więzieniu. Uwolniła go dopiero w 1945 roku zwycięska Armia Czerwona. A przecież mógł wnieść apelację albo prośbę o warunkowe zwolnienie, wystartować w wyborach i pokonać Adolfa Hitlera.
    Ale z lenistwa tego nie zrobił. Zamiast czynnie uczestniczyć w życiu politycznym, wolał zaciszną celę i miskę ciepłej zupki.
    Dlatego Niemcy z braku innych kandydatów musieli w 100% głosować na Hitlera. Tak było, prawda?

    > 2. Z nauk politycznych.

    No tak, doktorat z nauk politycznych i to zrobiony w PRL-u, rzecz bezcenna.
    A zasadzie bez nostryfikacji otwiera wszystkie drzwi na całym świecie. Z wyjątkiem krainy kangurów.

    >3. Czytaj ze zrozumieniem - pracy nie bylo dla mnie tylko w Australii, stad tez zmuszony bylem pracowac w Europie i Azji.

    A na Kubie próbowałeś? Tam jeszcze obowiązuje to, czego Cię uczyli.

    > 4. Ponad 99% Aborygenow zyje z zasilkow, a ci, ktorzy pracuja, sa zatrudnieni praktycznie bez wyjatku przez panstwo. Uwazam wiec, ze powinni oni otrzymac swoje wlasne niepodlegle panstwo, i to nie jakis tam biedny "bantustan", a np. praktycznie cala polnoc Australii, wraz z bogactwami mineralnymi tam sie znajdujacymi. Ale oni tego nie chca, wola zasilki...

    No to coś tam masz z nimi wspólnego.. ;)
  • 2012-12-23 10:19 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Nieprzejednanych komunistow, to w III Rzeszy ocalala tylko mala garstka. Ale bardzo malo Niemcow bylo zamknietych przez Hitlera w obozach i wiezieniach, gdyz ogromna wiekszosc jego dawnych wrogow z Niemiec i Austrii (i nie tylko) po prostu stanela po jego stronie.
    2. Znow kula w plot, gdyz moj doktorat z nauk politycznych zrobilem w Australii (Monash University) w roku 2002.
    3. Rozumiem, ze w latach 1996 i 2002, kiedy to ukonczylem po kolei The University of Melbourne (ekonomia) i Monash University (politologia), to w Australii rzadzili komunisci.
    4. Tak, jestem, jak oni, homo sapiens...
  • 2012-12-23 12:17 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    > 1. Nieprzejednanych komunistow, to w III Rzeszy ocalala tylko mala garstka. Ale bardzo malo Niemcow bylo zamknietych przez Hitlera w obozach i wiezieniach, gdyz ogromna wiekszosc jego dawnych wrogow z Niemiec i Austrii (i nie tylko) po prostu stanela po jego stronie.

    Już pisałeś. Tylko nadal nie przedstawiłeś na to żadnych dowodów prócz swojego niekwestionowanego przekonania o własnej racji.
    To dziwne,że musze komuś uważającemu się za doktora politologii przypominać o tym,że na poparcie swoich tez należy przedstawiać dowody, prawda? ;)

    > 2. Znow kula w plot, gdyz moj doktorat z nauk politycznych zrobilem w Australii (Monash University) w roku 2002.
    3. Rozumiem, ze w latach 1996 i 2002, kiedy to ukonczylem po kolei The University of Melbourne (ekonomia) i Monash University (politologia), to w Australii rzadzili komunisci.


    A to ciekawe. Jeszcze wczoraj twierdziłeś,że:
    "Kiedy robilem doktorat, to nie wynalezli jeszcze owych studiow doktoranckich"
    Panujesz nad tym? ;)

    > 4. Tak, jestem, jak oni, homo sapiens...

    Sapienti sat.
  • 2012-12-24 02:36 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Latwo jest znalezc zrodla podajace, ze w III Rzeszy to tylko statystycznie nieistotna garstka Niemcow mogla byc uwazana za wiezniow politycznych. Po prostu Niemcom sie Hitler spodobal, gdyz trafil on w samo sedno germanskiej duszy, lubiacej przede wszystkim porzadek i uwazajacych az do dzisiaj inne narodowosci, a szczegolnie te slowianskie, za podrzedne.
    2. Nie wynaleziono ich wtedy w Australii. Oj, marnie sie bronisz...
    3. Do niedawna Aborygeni nie byli uwazani w Australii (przez jej wladze) za ludzi. Jeszcze po I Wojnie Swiatowej istnialy np. w stanie Queensland specjalne jednostki, tzw. border police, majace za swe glowne zadanie eksterminacje Aborygenow, a prawa polityczne uzyskali oni dopiero w roku 1962, zas na pierwszego posla aborygenskiego musiala Australia czekac az do roku 1971.
    http://www.aec.gov.au/voting/indigenous_vote/aborigin.htm
  • 2012-12-24 10:04 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    @ downuders

    1. Latwo jest znalezc zrodla podajace, ze w III Rzeszy to tylko statystycznie nieistotna garstka Niemcow mogla byc uwazana za wiezniow politycznych. Po prostu Niemcom sie Hitler spodobal, gdyz trafil on w samo sedno germanskiej duszy, lubiacej przede wszystkim porzadek i uwazajacych az do dzisiaj inne narodowosci, a szczegolnie te slowianskie, za podrzedne.

    Tym bardziej nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem i podaniem źródła, z którego wnioskujesz,że większość Niemców popierała Hitlera po 31.12.1937.
    BTW: Wiesz skąd wzięła się ta data w niemieckiej konstytucji, prawda?

    > 2. Nie wynaleziono ich wtedy w Australii. Oj, marnie sie bronisz...

    Jedyne przed czym muszę się bronić, to przed parskaniem na ekran mojego komputera, kiedy czytam o tych wszystkich Twoich doktoratach.
    Robisz poważną konkurencję pewnemu amerykańskiemu naukowcowi imieniem Wiesław, który obwożony przez Macierewicza po jarmarkach, uparcie twierdzi,że jest dziekanem wydziału, którego nie ma. ;)

    > 3. Do niedawna Aborygeni nie byli uwazani w Australii (przez jej wladze) za ludzi. Jeszcze po I Wojnie Swiatowej istnialy np. w stanie Queensland specjalne jednostki, tzw. border police, majace za swe glowne zadanie eksterminacje Aborygenow, a prawa polityczne uzyskali oni dopiero w roku 1962, zas na pierwszego posla aborygenskiego musiala Australia czekac az do roku 1971.


    Z tego co pisałeś, Ty prawa polityczne dostałeś dopiero w 1986 roku a więc 15 lat po Aborygenach. ;)

    > http://www.aec.gov.au/voting/indigenous_vote/aborigin.htm

    No widzisz, kiedy piszesz prawdę, potrafisz podać link, a kiedy wróżysz z fusów ( np. o poparciu dla Hitlera), każesz mi szukać w internecie potwierdzenia. ;)
  • 2012-12-24 11:02 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    1. Olbrzymia wiekszosc Niemcow popierala Hitlera przed rokiem 1937 i az do wiosny roku 1945.
    2. Tyle, ze ja zrobilem swoj doktorat na uczelni, ktora jak najbardziej realnie istnieje. A Macierewicz to chyba twoj idol, jako ze jest to zyjaca legenda NSZZ Solidarnosc?
    3. To sa tylko prawa formalne, a nie realne.
  • 2012-12-25 10:27 | wladimirz

    Systemy totalitarne mają jakąś ideologię i jakiś cel, choćby mało realny!!!Nasz kraj niczego takiego nie ma...;-)

    j.w.
  • 2012-12-25 22:25 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Nasz kraj (a raczej jego wladza) ma ideologie, a polega ona na oglupianiu obywateli wmawiacjac im, ze wszystko zalatwi owa tajemnicza, bo niewidzialna "reka rynku".
  • 2012-12-26 09:05 | wladimirz

    Akurat jeszcze całkiem historycznie niedawno doktoraty robiono na asystenturze albo wogóle poza uczelnią!!!Studia doktoranckie to stosunkowo nowy wynalazek...;-)

    >"Kiedy robilem doktorat, to nie wynalezli jeszcze owych studiow doktoranckich"
    Panujesz nad tym? ;) <
  • 2012-12-26 21:52 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Zrozum, ze tylko w Polsce i jej podobnych zacofanych krajach istniejea takie potworki jak "studia doktoranckie"...
  • 2012-12-26 22:47 | wladimirz

    Tak na oko to coś podobnego istnieje zarówno w UK jak i USA...;-)

  • 2012-12-27 14:26 | sagan

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    > 1. Olbrzymia wiekszosc Niemcow popierala Hitlera przed rokiem 1937 i az do wiosny roku 1945.

    Płyta ci się zacięła? ;) A dowodów jak nie miałeś tak nie masz.

    > 2. Tyle, ze ja zrobilem swoj doktorat na uczelni, ktora jak najbardziej realnie istnieje. A Macierewicz to chyba twoj idol, jako ze jest to zyjaca legenda NSZZ Solidarnosc?

    Uniwersytet w Akron, gdzie pracuje amerykański uczony Wiesław, też jak najbardziej realnie istnieje. Problem w tym,że nie ma tam wydziału na którym amerykański uczony Wiesław jest "dziekanem".
    Z powyższego powodu do Macierewicza bliżej tobie niż mnie.

    > 3. To sa tylko prawa formalne, a nie realne.

    Jakiekolwiek by nie były, faktem jest,że Aborygeni mieli je przed tobą.
    Jesteś więc troch "za murzynami" poniekąd... ;)
  • 2012-12-30 00:52 | downunders

    Re:Czy żyjemy w kraju totalitarnym?

    Jak ci mam odpowiedziec, skoro cenzura ma zapis na mnie i tym samym usuwa moje wszystkie wpisy?