Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

(7)
Czasem nieetycznie jest nie przyjąć prezentu za wyleczenie.
  • 2013-01-05 16:38 | zośka

    Kto widział bidnego lekarza?

    Ten tekst to totalna bzdura i uświęcanie korupcji, która od lat panuje w polskich szpitalach. Czy na zachodzie pacjenci nie są wdzięcznymi pacjentami? Też okazują to poprzez prezenty i koperty?
  • 2013-01-06 17:36 | roman.t

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    Mogę sobie wyobrazić, że autor ma rację.

    Jeśli lekarz przyjmie podarunek oznacza, że zobowiązuje się pomóc pacjentowi, wyleczyć go, czy też zoperować najlepiej jak potrafi.
    Darczyńca pozostaje w poczuciu, że zrobił wszystko co było w jego mocy, by pomóc sobie lub choremu członkowi rodziny. Przyjęcie prezentu oznacza nie tylko uspokojenie sumienia darczyńcy, ale również złożone przez lekarza przyrzeczenie zapewnienia bezpieczeństwa powierzonemu choremu. Prezent to gwarancja, obietnica uleczenia. A jeśli stanie się tak, że pacjent umrze, to wiadomo przecież, że lekarz zrobił wszystko (zgodnie z zobowiązaniem), by uratować chorego. Nikt nie będzie miał wyrzutów sumienia.

    W innych krajach podobna wymiana jest nie do pomyślenia.
    Bardziej opłacalne są bonusy pieniężne za każdego zoperowanego pacjenta. Czy operacja była konieczna? To już inny temat.
    Roman
  • 2013-01-07 18:10 | tsubaki

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    "W pewnych sytuacjach zatem niewzięcie takiego daru jest po prostu nieetyczne. Wiadomo bowiem z badań, że jakość relacji lekarz-pacjent wpływa na skuteczność leczenia i jej pielęgnowanie jest naszym obowiązkiem."

    Na przykladzie tej pani co zabila swiniaka rozumiem o co profesorowi chodzi. Tylko, ze tak to bez konca mozna wszystko relatywizowaci otwierac furtli to przestepczych zachowac w sluzbie zdowia.

    Pacjentpowinien zyc ze swiadomoscia, ze przekroczenie progu placowki medycznej juz jest zapewnieniem mu najlepszej mozliwej opieki, bez zastanawiania sie nad jakimikolwiek "darami wdziecznosci". Lzawy obraz mentalnosci kobiety z poprzedniego stulecia niech wplywa na nasza percepcje i ocene lapowkarstwa. Te czasu juz mijaja, na szczescie.
  • 2013-01-07 18:10 | tsubaki

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    "W pewnych sytuacjach zatem niewzięcie takiego daru jest po prostu nieetyczne. Wiadomo bowiem z badań, że jakość relacji lekarz-pacjent wpływa na skuteczność leczenia i jej pielęgnowanie jest naszym obowiązkiem."

    Na przykladzie tej pani co zabila swiniaka rozumiem o co profesorowi chodzi. Tylko, ze tak to bez konca mozna wszystko relatywizowaci otwierac furtli to przestepczych zachowac w sluzbie zdowia.

    Pacjentpowinien zyc ze swiadomoscia, ze przekroczenie progu placowki medycznej juz jest zapewnieniem mu najlepszej mozliwej opieki, bez zastanawiania sie nad jakimikolwiek "darami wdziecznosci". Lzawy obraz mentalnosci kobiety z poprzedniego stulecia niech wplywa na nasza percepcje i ocene lapowkarstwa. Te czasu juz mijaja, na szczescie.
  • 2013-01-07 18:12 | tsubaki

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    "W pewnych sytuacjach zatem niewzięcie takiego daru jest po prostu nieetyczne. Wiadomo bowiem z badań, że jakość relacji lekarz-pacjent wpływa na skuteczność leczenia i jej pielęgnowanie jest naszym obowiązkiem."

    Na przykladzie tej pani, co zabila swiniaka, rozumiem o co profesorowi chodzi. Tylko, ze tak, to bez konca mozna wszystko relatywizowac i otwierac furtki to przestepczych zachowan w sluzbie zdowia.

    Pacjent powinien zyc ze swiadomoscia, ze przekroczenie progu placowki medycznej juz jest zapewnieniem mu najlepszej mozliwej opieki, bez zastanawiania sie nad jakimikolwiek "darami wdziecznosci". Lzawy obraz mentalnosci kobiety z poprzedniego stulecia niech nie wplywa na nasza percepcje i ocene lapowkarstwa. Te czasu juz mijaja, na szczescie.
  • 2013-01-18 12:52 | Noialbinoi

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    wystarczy bukiet pięknych kwiatów...
  • 2013-02-07 17:49 | Psiakostka

    Re:Wdzięczność pacjentów, kłopot lekarzy

    Prezenty/koperty jako przejaw wdzięczności to pozostałośc kulturowa z sowieckiego reżimu gdzie wszystko załatwialo sie po znajomosci lub za okazaniem. Ciągnie sie ta mentalność za polskim społeczeństwem w nieskończoność. Daleko nam do Europy.

    Nie ma sensu usprawiedliwiać, a należy piętnować. Płace podatki to mam opiekę, jestem obywatelem Polski należy mi sie konstytucyjne, zarabiam wiecej kasy to odrywam sie od cycka państwowej krowy i idę prywatnie! Proste jak linia łącząca dwa punkty na płaszczyźnie. A tu jeszcze mamy posłów darmozjadow bez kolejki zalatwiajacych sobie specjalistów. Jak żyć panie, jak żyć...