Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Emerytury - góra lodowa, której nie ominiemy

(6)
Stół, żeby stać, musi mieć przynajmniej trzy nogi. Nasz system emerytalny też. I ma, ale wszystkie są kulawe. A najbardziej trzecia.
  • 2013-01-09 10:56 | lecher

    Trzecia nóżka

    Myślę, że należy całkowicie odrzucić 19 i 20-wieczne dogmaty o emeryturach, jako nie przystające do dzisiejszych uwarunkowań ekonomicznych i gospodarczych, spowodowanych niebywałym wzrostem techniki i automatyzacji, zastępującej tysiące rąk do pracy.Dotychczasowe systemy emerytalne są już tak zagmatwane że stają się niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka.
    System emerytalny w dotychczasowym kształcie jest piramidą finansową, która za kilka lat runie, gdyż nie będzie komu utrzymywać nieliczną grupę 35-50 letnich emerytów z emeryturami wyliczonymi na podstawie ich wysokich zarobków w okresie kiedy pracowali.
    Moje wnioski: zlikwidować ZUS i KRUS, wypłacać emerytury z budżetu w jednakowej wysokości dla wszystkich nie pracujących.Wrzask na pewno podniosą wszyscy, płacący wyższe składki, ale przecież mieli też wyższe wynagrodzenia, mogli bo mieli z czego odłożyc na dobrowolne fundusze lub lokaty bankowe.
    Temat do dyskusji, dalej nie piszę bo bierze mnie grypa.
  • 2013-01-09 19:33 | emeryt POdkarpacki

    Re:Emerytury - góra lodowa, której nie ominiemy

    zdrowia życzę bo o rozum za pózno!!!!przeszedłem na emeryturę mając 50 lat ale miałem też przyjacielu 32 lata pracy w kopalni,owszem za prace była sowita zapłata emerytura marne 4 koła
  • 2013-01-10 10:14 | takisobiepolityk

    Re:Emerytury - góra lodowa, której nie ominiemy

    Jeśli człowiek przez całe swoje życie niczego się nie dorobi ponad stan to nie ma co liczyć na emeryturę
  • 2013-01-10 16:20 | lecher

    Re:Emerytury - góra lodowa, której nie ominiemy

    Dzięki łaskawco za życzenia zdrowia,rozumku też Tobie by się trochę przydało.Znam trudniejsze i bardziej niebezpieczne zawody niż zawód górnika, więć nie przesadzaj z tym 32-letnim stażem, za który miałes "sowitą zapłatę". Miałeś szanse odłożyć sobie na starość .Teraz NIE PRACUJESZ, a domagasz się zapłaty takiej samej jak pracujący. To taka górnicza solidarność i sprawiedliwość ?
    Moja emerytura ( mimo 75 lat i tylko kilkuletniej pracy w kopalni "Ziemowit" )to marne3 3,5 "koła" ale też mam trochę oszczędności na stare lata.
  • 2013-01-11 09:09 | toefl

    Pora powiedzieć prawdę

    Budżet państwa już nie jest w stanie dopłacać do ZUS - to corocznie ok 40 mld zł .
    Pora zacząć obniżać emerytury , zaczynając od tych najwyższych i średnich .
    W przeciwnym razie emeryci doprowadzą do bankructwa Polski .
  • 2013-01-19 23:42 | mbr

    Re:Emerytury - góra lodowa, której nie ominiemy

    Ależ Pan Redaktor krąży wokół tematu, krąży, krąży i krąży i nie wie, jak to powiedzieć, żeby najsłabiej zarabiający jakoś sami sfinansowali swoje emerytury, bo do tego w zasadzie sprowadza się problem. Ja rozumiem, że "Polityce" jako Organowi Partii Rządzącej w zasadzie nie wypada nic innego pisać i trzeba tych biednych ludzi jakoś psychicznie przygotowywać, dla dobra wszystkich, ale od tego problem się nie rozwiąże. Jeśli komuś ledwie wystarcza na życie, to, sam Pan rozumie, żeby się, hmm, jak by to powiedzieć, zaparł ze wszystkich sił, nie odłoży żadnych sensownych pieniędzy (polecam statystykę oszczędności w ogóle). Nie pomoże tu oferta żadnych kont emerytalnych, nawet jeśli kiedyś będzie sensowna, bo po pierwsze trzeba mieć jakieś wolne pieniądze a po drugie jest niestety bardzo prawdopodobne, że te zablokowane pieniądze ktoś może zacząć podbierać (mniejsza o metodę, wszyscy wiemy, że to możliwe) - i ludzie, szczególnie w średnim wieku, pamiętają takie "akcje". I nie wierzą w bezpieczne przechowywanie i mnożenie pieniędzy pod bacznym okiem rządu.
    Skoro więc z bólem ustaliliśmy, że w pewnych miejscach kasy nie ma i nie będzie, pozostaje sprawdzić, czy nie ma jej gdzie indziej. Otoż jest. Nawet mimo ogólnokryzysowej sytuacji. Choćby "umowy śmieciowe". Wszyscy wiemy, że to oszustwo pracodawców, wszyscy wiemy, że nie ma tu symetrii stron i wszyscy wiemy, że uszczuplają one ZUS. I co się robi? Ano nic. Przedsiębiorca ujmuje sobie część kosztów, pracownik wychodzi na tym na zero, więc pan Redaktor każe mu dołożyć różnicę ze swoich. Trochę śmieszne, prawda? Takich dziur jest więcej i dziwnym trafem układają się wyłącznie w okolicach dużego biznesu, który jednak ciągle trąbi o wysokich kosztach pracy (w porównaniu z czym wysokich? Z niewolnictwem? No, wtedy to prawda, ale w porównaniu z Europą już nie), wysokich podatkach (jakby je płacił...), wielkiej ilości dni wolnych itd i nikt właściwie się tym twierdzeniom nie sprzeciwia. Warto też dodać, że wspomniany pracownik oprócz umoralniania i urabiania nt emerytury jest równolegle rugany za słabą dzietność, czyli dwie, trzy, czy ile tam nóg ma ten system emerytalny, wszystkie opierają się o wyłącznie jedną grupę społeczną. Więc, przepraszam, albo pan Redaktor wyjmie głowę z tyłka kapitalistów i rozejrzy się ostrzejszym wzrokiem albo wyartykułuje pogląd tychże szczerze, bo to łażenie opłotkami nie ma sensu...