Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

(25)
Europejskie rządy coraz chętniej wspierają własne firmy ­w konkurencji z zagranicznymi. Zjawisko to ma dwie nazwy. Jeśli my wspieramy naszych, jest to patriotyzm gospodarczy, jeśli oni swoich – protekcjonizm.
  • 2013-01-24 10:13 | vps

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Napiszcie więcej i uświadamajcie ludzi poprawniej!
    Jak lud domagał się opieki socjalnej, zwiazków zawodowych, ograniczenia prywatyzacji to się wyzywało wszystkich od komunistów/socjalistów, od wskrzesicieli Lenina. Mówiło się wtedy o tej magicznej rączce rynku. Okazuje się, że jej nie ma i to powinno być pisane z caps lock'a, boldem i na czerwono. Gdzie są teraz Ci wszyscy promotorzy tej magicznej siły, która sama się wszystkim zajmie? Okazuje się, że się ludzi nabijało w butelke poraz kolejny i o tym powinno sie pisać, gdyż teraz nadal mówi się półsłówkami i przenośniami typu - protekcjonizm. Co to niby znaczy? Politycy robią to do czego zostają wybierani - do dbania o miejsca pracy dla swoich obywateli. Wolny rynek jest realny przy całkowitej globalizacji. Dopóki istnieją państwa narodowe, nie ma zadnego wolnego rynku, jest tylko wolność regulowana lub nadzorowana mniej lub bardziej i to też powinno się pisać dniem i nocą z caps lock'a, boldem i na czerwono. Tak jak 20lat temu myślało się ANTY, czyli antysocjalistycznie, antykomunistycznie to dziś będziemy myśleć Antywolnorynkowo, anyrankingowo, antybankowo. To jest kolejny idiotyzm w który sie pakujemy. Nie ma żadnego Anty, jest tylko kłamstwo, kłamiemy sie wzajemnie, tymczasem powinniśmy mówić otwarcie, że nie ma przepisu na super rozwiązania które same się napędzaja i same rozwiązuja swoje usterki. Są tylko drogi pośrednie i jest tylko wybieranie raz lepiej raz gorzej, metody prób i błedów i nie ma "groźnego myślenia" gdzieś tam, gdyż to "groźne myślenie" na końcu zawsze okazuje się u nas i "naszym myśleniem".
  • 2013-01-24 10:39 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Zrozum "vps", ze nikt z elit rzadzacych Zachodem nie wierzy, ani tez nigdy nie wierzyl w owa "niewidzialna reke rynku", a to, ze Polakom wmawiano jej istnienie, to bylo tylko po to, aby zniszczyc polski przemysl, aby nie mogl on byc konkurencja dla firm z Niemiec, Francji czy Holandii a tym samym uczynic Polske rynkiem zbytu na nadwyzki produkowane na owym Zachodzie. A przy okazji niszczenia polskiego przemyslu, zniszczono tez polska mysl techniczna i polska nauke oraz wprowadzono znow do Polski bezrobocie, aby z Polakow uczynic tania sile robocza dla zachodnich firm majacych swe montownie w Polsce oraz aby ich tanio mozna bylo zatrudnic jako sluzbe domowa badz knajpiano-hotelowa na owym Zachodzie.
  • 2013-01-24 12:47 | vps

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    @atomek
    Za dużo Polski w tym wszystkim. Świat bym podzielił nie na narody ale na tych którzy myślą, że są dwa typy ludzi - ci co rządzą i ci co są rządzeni. Oraz na tych którzy, myślą, że już prawie jesteśmy w raju braterstwa, równości, sprawiedliwości, tolerancji i dobrobytu dla wszystkich. Ta pierwsza grupa to jakieś 20% populacji podzielona na tych którzy rządzą, chcą rządzić i na tych którzy się buntują przeciwko jakimkolwiek rządom. Druga grupa to jakieś 80% populacji przypominająca bardziej maszyny niż człowieka (choć kto naprawde wie kim jest człowiek?). Kupują wszystko co jest opakowane w taką forme jakiej w danej chwili oczekują. Nie mieszałbym do tego za specjalnie Polski bo nie jest jakimś specyficznym przypadkiem. Zastanowiłbym się bardziej kim są dziennikarze i intelektualiści? Do jakiej grupy należą i co powinni robić? Dla mnie jeśli dziennikarze przyjmują narzudzony przez tą pierwszą grupę (zazwyczaj rządzących) schemat myślenia to stają się automatycznie tą drugą grupą, czyli maszyną w czyiś rękach. Dlatego tak bardzo ważne jest to co się pisze z caps lock'a, boldem i na czerwono.
  • 2013-01-24 16:32 | mir

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Może nie na super ale jest takie rozwiązanie.
    Mniej relacji państwo - gospodarka.
    Państwo powinno pisać najwyżej spis treści, najlepiej tylko tytuły.
    Gdy zaczyna pisać treść gubi się.
    Próbując poprawić gubi się jeszcze bardziej.
    Rynek jest trudny dla uczestników, niezrozumiały dla laików.
    My jednak wpuszczamy laików do decydowania o gospodarce i pozwalamy na manipulacje.
    Rynek sztucznie sterowany przestaje spełniać swoją rolę regulacyjną.
    Czytam dzisiaj o dopłatach do pensji tylko po to by nie zwalniano ludzi.
    Rząd najpierw niszczy rynek pracy obciążeniami, teraz próbuje ratować.
    Jestem przekonany, że ci których zamierzano zwolnić z przyczyn ekonomicznych zostaną zwolnieni. Pojawią się za to pomysły na zwolnienia w firmach nieźle prosperujących tylko po to by wyciągnąć rękę po wsparcie.
    Rząd ma nadmiar pieniędzy?
    Tak jednak łatwiej nie bacząc na konsekwencje.
  • 2013-01-24 16:44 | ch

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    naturalnie kazde panstwo powazne ma swoje banki i swoj przemysl, nie wyobrazam sobie zeby boening lub apple byly nie amerykanski, albo samsunmg czy sony kogos innego, tylko jest pytanie czy polacy sa rzeczywiscie zdolni do stworzenia czegos i utrzymania i wprowadzenia na swiat, skoro nawet wobec konkurencji obcych sklepow utrzymali swoje male sklepiczki nie polaczyli sie
    sa narody bardziej i mniej tworcze, a ponad 20 lat wolnosci pokazalo nam wszystkim czym my jestesmy, skoro zyjemy w stanie permanentnych reform, ktore i tak nigdy nie sa zakonczone lub czesciej poprawiane, pl od zawsze byla montownia i dostarczycielem sily roboczej, od zawsze byla krajem rolniczym bez inteligencji technicznej, bez zadnych osagniec naukowych i kultury, wiec co sie dziwic ze jest jak jest?
    ja juz nie mam zadnych zludzen jeszcze moze jedno niech biora inni wszystko co chca tylko niech lepiej tym rzadza, mam nadzieje ze wejsci do eoropy zmusza polakow niezdolnych do rzadzenia sie zeby zastepowali nas inni lepiej do mtego urodzeni i wychowani, zydzi czy miency czy jeszcze kto tam, tylko niech lepiej rzadza
  • 2013-01-25 09:48 | MMK

    Baśnie o PRLowskiej myśli technicznej...

    " przy okazji niszczenia polskiego przemyslu, zniszczono tez polska mysl techniczna i polska nauke"
    Jak by była jakaś przydatna myśl techniczna w PRL, to by nie trzeba było kupować licencji i technologii za długi Gierka ...
  • 2013-01-25 18:47 | vps

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    @
    Jeśli mowa o samej Polsce to myślę, że jesteśmy tak samo zdolni jak wszyscy inni, może mamy gorsze warunki ale na pracowitość i talenty nie przekłada się to bezpośrednio. To z czym Polska ma problem i jest to specyficznie jej/nasz problem do kłopoty ze współpracą, kłopoty z byciem wspólnotą, z pracą zespołową z dogadywaniem się. W naszym kraju "dobro wspólne" powstaje przypadkowo, a wszystko zaczyna się od tego, że ktoś robi swój biznes i albo musi albo niechcący zrobi to tak, że staje się to dobrem wspólnym.
    Bycie narodem/społeczeństwem/wspólnotą polega na asertywności, dogadywaniu się i wybieraniu optymalnych prawd po środku. W naszym kraju mamy typowe przeciąganie liny, lub inaczej rozdzieranie szat - tak się nie da stworzyć narodu, który może czymkolwiek konkurować z narodami, które potrafią pracować wspólnie i się dogadywać.
  • 2013-01-26 01:39 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    @MMK - kupowanie licencji nie jest niczym zlym, gdyz pozwala na unowoczesnienie swojego przemyslu. Na tym polega idea wspolpracy miedzynarodowej, ze jedne kraje specjalizuja sie w samochodach, a inne w statkach a jeszcze inne np. w samolotach, i ze dzis to tylko wlasciwie Chiny moga sie specjalizowac we wszystkim, a za czasow Gierka to byly to tylko USA i ZSRR.
  • 2013-01-26 01:43 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Tyle, ze nie ma w rzeczywistosci wolnego rynku, a kapitalizm rynkowy zawsze generuje bezrobocie, gdyz w pogoni za maksymalizacja zysku jednoczesnie zwieksza on produkcje oraz zmniejsza place realne.
    Wyjatkiem byly tylko lata 1945-1980, kiedy to ze strachu przed ZSRR i jego sojusznikami, na Zachodzie nie zmniejszano plac realnych, ale to sie skonczylo razem z upadkiem ZSRR.
  • 2013-01-26 01:46 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    @ch - to tylko obecna III-IV RP od zawsze (czyli od roku 1989) byla montownia i dostarczycielem sily roboczej, od zawsze byla krajem rolniczym bez inteligencji technicznej, bez zadnych osagniec naukowych i kultury! W PRLu bylo inaczej i nawet w II RP po smierci dyktatora Pilsudskiego probowano zmienic ten tragiczny stan rzeczy!
  • 2013-01-26 01:48 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    PS - aby nie bylo watpliwosci - obnizka plac realnych prowadzi do obnizki popytu, a wiec do nadprodukcji, czyli do ograniczania produkcji a wiec do wzrostu bezrobocia. Odpowiedzia na wzrost bezrobocia jest dalsza obnizka plac, co jeszcze bardziej zmniejsza popyt i jeszcze bardziej zwieksza bezrobocie...
  • 2013-01-26 02:54 | ragan

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Kagan, to Twoja nowa ksywa? Jak tam upały w Down Under?
  • 2013-01-26 03:01 | ragan

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Kagan słyszałeś o polskiej nowej korwecie "Gawron" budowanej w Polsce? To będzie najdroższy okręt świata i nawet podobno kiedyś ma pływać - ot słynna polska myśl techniczna w akcji :)

    Jak tam upały? Noś czapeczkę z daszkiem!

  • 2013-01-26 09:55 | nikodeminijaki

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    A co tu ma do rzeczy ta korweta? Tu nie chodzi o mysl techniczna, ktora zreszta dzis w (podobno) wolnej Polsce mocno kuleje. Na "Gawrona" po prostu nie ma pieniedzy. Poczytaj tez np. o brtyjskim projekcie "Nimrod" (samolot szpiegowski na bazie odrzutowca pasazerskiego "Comet"), ktory wszedl do sluzby okolo 20 lat pozniej niz to zaplanowano.
  • 2013-01-26 11:04 | ragan

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Odniosłem się do bardzo popularnej tezy wśród wielu ludzi w Polsce, że wraz z wprowadzeniem doktryny Sachsa w Polsce zniszczono myśl techniczną i naukę. Jest to dość zabawne, że wystarczyło 20 lat, żeby ludzie zapomnieli co PRL prezentowało w tej materii. W czasach PRL-u był wykwit miernoty i karierowiczów na uniwersytetach czy w "ośrodkach badawczych" gdzie kryterium kariery naukowej była przynależność do partii "robotniczej". Niemal cała dzisiejsza kadra zarządzająca z tamtych czasów to dawni towarzysze.

    Doktryna Sachsa zupełnie niepotrzebnie doprowadziła w dużej części do zniszczenia przemysłu, ale to inna bajka niż brednie o potędze polskiej myśli technicznej czy nauki. Symbolem osiągnięć polskiej myśli technicznej PRL-u może być samochód dla rolnictwa zwany Tarpan, a Cepelia produkowała wycinanki i koszyki wiklinowe :)

    Kagan zna doskonale tamte realia i zupełnie nie rozumiem dlaczego to tak ocenił.

  • 2013-01-28 12:33 | atomek

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    PRL mial swa wlasna nauke i mysl techniczna, eskportowal ja tez zagranice, np. poprzez takie firmy jak POLIMEX-CEKOP S.A. A ow wykwit miernoty i karierowiczów na uniwersytetach czy w "ośrodkach badawczych", to obserwujemy w Polsce dopiero dzis. Jako absolwent zarowno SGPiS (dzis znow SGH) oraz dwoch czolowych uniwerytetow australijskich (Melbourne i Monash) stwierdzam, ze SGPiS byl o wiele lepszy niz uniwersytety Melbourne i Monash, ale tez ze obecna SGH jest o wiele gorsza od uniwersytetow Melbourne i Monash.
    Zas na bazie Tarpana powstala dzis wielka fabryka VW w Poznaniu, a wycinanki i koszyki wiklinowe przynosza lepszy zwrot kapitalu niz np. Dreamlinery...
    PS: Kto (co) jest ten (ta, to) Kagan?
  • 2015-06-25 17:15 | bever

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Moje dzieci nie mowia choc czesciowo rozumieja po polsku. Nie chca mowic. Nie identyfikuja sie z Polska. To jest odpowiedz na zabiegi Szczerskiego wobec Merkel. Polacy w Niemczech nie sa mniejszoscia, sa emigracja zarobkowa i bardzo, bardzo szybko sie germanizuja. Neofici sa bardziej niemieccy niz tuziemcy. Mam tam sporo rodziny z ktora tylko po niemiecku rozmawiam lub pisze. Aczkolwiek jestesmy z tego samego ojca i matki, wychowani i wyksztalceni do ogolniaka w PL lub po braciach i siostrach krwi naszych rodzicow.
    Ale z czego to mam byc dumny ze jestem Polakiem? W minionym roku wyjechalo z PL juz 97 mld, wyliczenia mowia nawet o 104 mld zlotych wywiezionych z neokolonii polskiej. Grzeszczak o tym nie wspomni, neofita liberalizmu i genderyzmu. O TIIP tez nie mowi choc to wcielenie ideii liberalnej na skale polowy swiata. Doskonalej dla poteznych koncernow. Polska nigdy nie miala demokracji i przemyslu a sami pozbylismy sie namiastki wolnosci w Powstaniu Listopadowym ktore zostaly dorzniete w Styczniowym. Stacilismy caly XIX wiek. Tego nie da sie nadrobic. Pilsudski kompletnie nie rozumial znaczenia morza i gospodarki morskiej, nie rozumial znaczenia wlasnego przemyslu zbrojeniowego, typowy szlachciura z zascianka wilenskiego. Jego smierc natychmiast uwolnila modernizatorow a dzialali tylko 4 lata. Komunizm obok eksterminacji elit przyniosl militaryzacje i zwiazany z potrzebami wojska przemysl. Przyniosl tym samym fabryki, tzn styl zycia, oczekiwan i umiejetnosci. Dzis jestesmu na poziomie Polski z poczatkow odzyskanej niepodleglosci 1919. Przemysl obcy i zdziesiatkowany. Wywozony wypracowany kapital, totalna emigracja za chlebem i zanik umiejetnosci. Trwonione talenty i korupcja. Nie ma z czego byc dumnym.
    Dochodza regulacje unijne a dojda regulacje ukladu EUR-USA, Szans na niepodleglosc intelektualna nie ma a reindustrializacja to tylko marzenia. Trzeba zadowolic sie mozliwosciami emigracji lub pracy w montowniach, spadkiem dzietnosci i wygaszaniem tego panstwa przypadku. Cala Europa Srodkowa nie stworzyla kultury czesciowow porownywalnej z wielka kultura rosyjska nie mowiac o fenomenie kultury niemieckiej. Ale szansa dla spoleczenstwa polskiego jest pokoj i jaka taka eduklacja. To co moge radzic wam to mobilizujcie wlasne dzieci i wnukow do nauki jezykow i ksztalcenia w szkolach technicznych. Polacy sa dobrzy jako mechanicy-naprawiacze, sprzataczki i czysciciele, w produkcji rolnej, pol-przemyslowej i rzemieslniczej lub w ciezkim przemysle. Jestesmy dobrymi pracownikami za dobra pensje, jesli ktos nas docenia to pracujemy lepiej niz inni, wybijajaco. Scigamy swoje dzieci do nauki i nie przeszkadzamy we wlasnej i ich asymilacji. A jesli przydarzy sie talent to wolalbym go czytac w obcym jezyku niz czcic trupa powstanca lub niepodleglosciowca czy jak zwal takiego Kamila, Tadzia lub Marka.
  • 2015-06-25 18:35 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Ragan
    Tarpan był całkiem dobrym, jak na tamte czasy, substytutem samochodu terenowego dla uboższych rolników, a gdyby go eksportować do krajów III świata, to zrobił by on tam karierę, jako pojazd prosty, niezawodny a wiec tani w zakupie i eksploatacji. Poza tym, to PRL eksportował samoloty odrzutowe swojej własnej produkcji (Iskra), niezłe, jak na tamte czasy, komputery (Odra 1305), tabor kolejowy łącznie z lokomotywami i pociągami elektrycznymi, statki pełnomorskie z silnikami Polskiej produkcji oraz kompletne fabryki, oparte na oryginalnej polskiej myśli technicznej. A dziś?
    Atomek
    Znów tylko ad personam?
    Bever
    Jaki powód do dumy może mieć Niemiec z tego tytułu, ze jest Niemcem? Że jest potomkiem tych, którzy rozpętali wszystkie wojny światowe, potomkiem tych, którzy mordowali i znęcali się nad więźniami w obozach koncentracyjnych? Potomkami tych, którzy zburzyli Warszawę wymordowali w niej setki tysięcy mieszkańców? Ja tu nie widzę żadnego powodu do dumy z tego, że się jest Niemcem...
    I zgoda co do reszty twej wypowiedzi...
  • 2015-06-25 18:58 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Bever
    Prawda o pomocy unijnej dla Polski
    Łącznie w latach 2007-13 Polska otrzymała 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł; rocznie. Ale od tego trzeba odjąć:
    - składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    - koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz
    - transfer zysków z Polski, który szacuje się na 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny wynosi:
    I. PRZYCHODY:
    Dotacje 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY
    Składka 15 mld zł na rok.
    Koszta uzyskania przychodu około 4 mld zł na rok.
    Transfer zysków za granicę około 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = - 59 mld zł na rok.
    Ponieważ w Polsce jest obecnie nie więcej niż 36 mln ludności, to członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje przeciętnego Polaka około 1639 zł rocznie, czyli mniej więcej medianę jego miesięcznego wynagrodzenia i to bardziej brutto niż netto.
    Tomasz Cukiernik szacuje zaś bardzo konserwatywnie, że Statystyczny Polak w latach 2007-13 wyda średnio 1606 zł rocznie tylko po to, aby otrzymać 1368 zł, czyli dołoży do interesu 238 zł rocznie! (http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/prawda-i-falsz-o-dotacjach-z-ue/).
  • 2015-06-25 20:51 | bever

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Bo Unia powstala zeby przez biznes budowac wspolnote. Wartosci zaczeto dopisywac pozniej. Wiec mnie nie dziwi ze ten zwiazek panstw laczonych kasa tak czule przyjal nowych konsumentow.
    W pierwszym wpisie pokazujesz ze myslisz z perspektywy polskiej. To dla Polaka jest wazne, ta wiedza. W Niemczech i swiecie nie dba sie o historie z naszej pespektywy, licza sie niemieckie auta, mechanika, noblisci, solidnosc i tuchtigkeit. Pokazali ze w ciagu 2 pokolen odbudowali swoja potege ze zgliszcz i po rozbiorach. Historia Europy zaczyna dopiero teraz byc pisana jako koncert mocarstw. Niemcow nikt nie moze ignorowac, oni graja na organach Wspolnoty.
  • 2015-06-26 13:34 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    bever
    Stąd też Unia nie jest dla nas, jako że więcej tracimy niż zyskujemy na byciu jej członkiem. Oto prawda o pomocy unijnej dla Polski:
    Łącznie w latach 2007-13 Polska otrzymała 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł rocznie. Ale od tego trzeba odjąć:
    - składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    - koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz
    - transfer zysków z Polski, który szacuje się na 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny wynosi:
    I. PRZYCHODY:
    Dotacje 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY
    Składka 15 mld zł na rok.
    Koszta uzyskania przychodu około 4 mld zł na rok.
    Transfer zysków za granicę około 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = - 59 mld zł na rok.
    Ponieważ w Polsce jest obecnie nie więcej niż 36 mln ludności, to członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje przeciętnego Polaka około 1639 zł rocznie, czyli mniej więcej medianę jego miesięcznego wynagrodzenia i to bardziej brutto niż netto.
  • 2015-06-26 13:35 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Przepraszam, jeśli się powtarzam...
  • 2015-06-26 19:06 | bever

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    Skad zatem tyle dziekczynnych tabliczek o laskawosci unii przy budowie autostrad, aquaparkow, stadionow. Niedlugo to wszedzie bedzie info ze my wszyscy to dzieki unii istniejemy.
    Aha, oni wybudowali teraz nam zostawia obsluge tego.
    Czasami mysle ze glupota to glowna cecha Polakow.
  • 2015-06-26 23:39 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    bever
    Te tabliczki to też Polacy finansują. Zobacz, ile autostrad wybudowało, i to trudniejszym, górzystym terenie, znacznie od nas biedniejsze Maroko, które właśnie kończy linię szybkiej kolei typu TGV, a więc co najmniej o 100km/h szybszej niż pendolino!
    Pozdrawiam!
  • 2015-06-26 23:42 | jakowalski

    Re:Czym się różni protekcjonizm od wspierania rodzimych firm

    vps 2013-01-24 10:13
    A tu pełna zgoda!