Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W co wierzą pastafarianie?

(30)
O prawa, jakimi dysponuje Kościół katolicki, walczy w Polsce religia, której wyznawcy czczą makaron zdolny stwarzać świat i wierzą w niebo z wulkanami piwnymi, striptizerkami oraz bezprzewodowym Internetem.
  • 2013-01-29 23:57 | bkr

    Problem z teistami polega na ...

    Tym, że nie da się z nimi racjonalnie dyskutować. Inaczej nie było by problemu, musieli by przyjąć do wiadomości takie argumenty, jak choćby wspomniany w artykule czajnik Russella.

    A tak trzeba się uciekać do akcji takich jak pastarianizm by pokazać absurdalność sytuacji gdy o decyzjach mających wpływ na społeczeństwo niektórzy zamiast kierować się racjonalnymi przesłankami kierują się religią. Nie wiedzą, tylko wiarą

    Bo przecież nie da się wykazać komuś, że popełnia błąd logiczny, jeżeli z definicji w swoim postępowaniu nie kieruje się logiką.

    "To kryzys przyzwoitości, ludzie potracili drogowskazy w życiu – diagnozuje hierarcha"

    Biskup Pieronek się myli, to nie oznaka kryzysu przyzwoitości. Wręcz przeciwnie, to oznaka co raz większej świadomości, zdrowego rozsądku.

    Fajnie też, że pastafarianie mają zamiar nadużywać paragrafu o obrazie uczuć. W końcu jak uczy pismo, kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Czy jakos tak Jest też coś o tym, że każdy kij ma dwa końce, czy kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Ale to już raczej z mądrości ludowych. Zmierzam do tego, siejący wiatr, to ci, co byli gotowi zaszczuć wykorzystując paragraf o obrazie uczuć religijnych. Teraz ta broń być może obróci się przeciwko nim :)
  • 2013-01-30 08:34 | atomek

    Jak sie można zapisać do tego Kościoła?

    Poszukam w sieci...
  • 2013-02-04 14:30 | janek

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Jakim cudem taki fanatyk jak Terlikowski jest traktowany przez dziennikarzy jak swiecka wyrocznia zasad jakiejkolwiek wiary? Na jakiej podstawie testem wiary mialaby byc gotowosc oddania zycia za nia, moze testem wiary jest umiejetnosc recytacji Pana Tadeusza od tylu, albo kupienia truskawek w lutym, co? Wg wlasnej definicji cos chyba Terlikowski slabo wierzy skoro jeszcze zyje. Mam nadzieje ze nie udowodni swojego oddania bogu na n.p. autostradzie wbijajc sie autem w autobus tylko zrobi to we wlasnym domu.
    Dzieki dla autora za przypomnienie ze chrzescijanski katolicyzm jest religia agresywna i osmieszjaca i wykluczajaca tych ktorzy wierza w cos innego.
    A poza tym jak slusznie zauwazyl w Polsce zarejestrowanych jest ponad 150 innych kultow wiec co to wlasciwie kogo obchodzi co sobie mysla katolicy?
    Czyzby zarejestrowanie innej religii bez ich blogoslawienstwa bylo niemozliwe?
  • 2013-02-11 11:43 | mick

    skąd ten lament, skąd ten żal?

    Panowie chrześcijanie wkurzają się, bo skrycie też marzą o talerzu pełnym najświętszego Spagetti i schłodzonym piwie zasiadającym po jego prawicy. Zresztą chyba czują, że się wygłupili z tą swoją wizją nieba, bo zamiast dożywotniego słuchania chórów anielskich w towarzystwie starych nudnych dewotek ja wolę młode ładne panienki i dobrego rocka.
    Przeszedłem na pastafarianizm, bo logika jest po naszej stronie. W dodatku czuję, że dopiero teraz jest we mnie miłość. Kocham was, ludzie! ;)
  • 2013-02-11 12:25 | grzegi25

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Wyznawcy prawdziwej religii są gotowi oddać życie za swoje przekonania. Ciekawe, czy pastafarianie oddaliby życie za boga spaghetti?

    Ciekawe czy katolicy oddaliby życie za boga człowieka? Jeśli miałby to być wyznacznik prawdziwości wiary (w co zresztą wątpię), istnieje tylko jeden sposób, by Terlikowski (i inni za nim) dowiedli prawdziwości swej wiary - i bynajmniej nie chodzi tu o częstotliwość i emocjonalność deklaracji. Do tego momentu czuję się w prawie - przystawiając Terlikowskiego do klasyfikacji Terlikowskiego - uważać, że nie wierzy on w Boga.
  • 2013-02-11 14:06 | dyskordianin

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    a czy oddalbys swoje piwo za swoja wiare?:>
  • 2013-02-11 15:40 | Marcell

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    W "decyzjach mających wpływ na społeczeństwo" mamy kierować się wiedzą, a nie wiarą? Wtedy każdy z nas musiałby być człowiekiem renesansu posiadającym pełnię wiedzy w każdym temacie. To raczej niewykonalne, a jeśli komukolwiek dostępne to chyba tylko nielicznym geniuszom. Zdecydowana większość prostych ludzi kieruję się wiarą. Bo wiara w słowa kapłana czy literę świętego pisma nie różni się niczym od prawd objawionych głoszonych laikom przez naukowców. Na przykład wiara w teorię wielkiego wybuchu nie różni się niczym od wiary w stworzenie Świata przez Boga w 7 dni. Dowiedzenie w sposób nie budzący żądnych wątpliwości którejkolwiek z nich nie jest możliwe bo przecież jedyny przekonujący wszystkich dowód empiryczny polega na stworzeniu świata w warunkach laboratoryjnych:)
    Ktoś kiedyś powiedział, że w dzisiejszych czasach nauka to religia, a naukowcy to jej kapłani. To był bardzo mądry człowiek:)
  • 2013-02-11 15:43 | atalia

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Rządzący Ojczyzną wraz całym katolickim rządem katolik Tusk z PO raczej być może nie oddałby swego życia za wiarę, ale na pewno by poświęcił twoje. Natomiast prezydent katolik Komorowski z PO niewątpliwie ani chybi oddałby swe życie za wiarę, niestety, twoje też.
  • 2013-02-11 18:03 | logika

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    "...wiara w słowa kapłana czy literę świętego pisma nie różni się niczym od prawd objawionych głoszonych laikom przez naukowców. Na przykład wiara w teorię wielkiego wybuchu nie różni się niczym od wiary w stworzenie Świata przez Boga w 7 dni..."

    Moim zdaniem się różni, ale nie będę o tym dyskutować. Chodzi o coś innego - całkowicie różne są konsekwencje wiary w wielki wybuch od wiary w Boga. Wiara bądź niewiara w teorię wielkiego wybuchu nijak nie wpływa na życie człowieka. Ta wiara nie zmusza np. do używania środków antykoncepcyjnych, wspierana homoseksualistów, jedzenia mięsa w piątki, robienia zakupów w niedzielę itp. Wierzący w wielki wybuch nie żądają od wszystkich (niewierzących też) określonych zachowań, nie żądają od innych wierzących określonego głosowania w parlamencie, nie próbują odbierać prawa do tej wiary osobom, które postępują w jeden jakiś określony sposób czy akurat w sposób przeciwny, nie uważają, że niewierzący są gorszymi ludźmi, nie oceniają moralności ludzi pod względem wiary w wielki wybuch.
    Wierzący w Boga narzucają określone postępowanie nie tylko innym wierzącym, ale nawet niewierzącym. I to jest zasadnicza różnica.
    Poza tym naukowe teorie są oparte na empirycznych przesłankach, przesłankach poddających się badaniu i weryfikacji. Wiara w Boga oparta jest na wierze w przekaz słowny lub pisany. Teorie naukowe możemy weryfikować w miarę postępu badań. Wiary w to, że Mojżeszowi ukazał się Bóg albo że Chrystus wskrzeszał zamarłych, zweryfikować się nie da. Czyli z jednej strony mamy teorie naukowe weryfikowalne przynajmniej częściowo, a z drugiej wiarę opartą na... wierze!
  • 2013-02-11 19:03 | Zigzag

    Oddać życie za wiarę.

    Wygląda na to, że prawdziwą wiarę wyznawali ci straszni heretyccy katarowie (katarzy??). Oni masowo oddawali swe życie na wiarę i nie zamierzali przyjąć dogmatów kościoła katolickiego.
  • 2013-02-11 22:45 | Marcell

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    logika

    Wiara w Boga również jest weryfikowalna tyle, że dopiero po śmierci;)
    Czy ktoś Ci zakazuje stosowania środków antykoncepcyjnych, jedzenia mięsa w piątki, czy robienia zakupów w niedzielę, wspierania ruchów LGBT? W której części Polski mieszkasz? Bo na południu sklepy w niedzielę są otwarte,środki antykoncepcyjne dostępne w aptekach i sklepach, nikt nas nie zmusza do poszczenia w piątki, a homoseksualizm nie jest karalny. I czy wszyscy wierzący w Boga narzucają sposób postępowania niewierzącym? Czyżby wróciła inkwizycja, płonęły stosy, więzienia pełne były heretyków, a ja o tym nie wiem?;)

    Jeśli dobrze rozumiem wojujących ateistów wiara we wszechmogącego Boga miałaby zostać zastąpiona wiarą w ograniczony rozum ludzki, a człowiek wierzący miałby przestać myśleć o sobie jako o istocie stworzonej na obraz i podobieństwo boga, stojącej na drabinie bytów między zwierzęciem i aniołem (czyli dosyć wysoko), na rzecz koncepcji zgodnie z którą jest jedynie nieco doskonalszą wersją małpy. Taka propozycja nie każdemu musi wydawać się atrakcyjna.

    Poza tym bkr-owi nie chodziło tylko o naukę, ale o szeroko pojętą wiedzę. Tyle tylko, że nie można być naocznym świadkiem wszystkich zjawisk na świecie, a pośrednicy tacy jak telewizja czy internet przekazują obraz subiektywny a czasami wręcz sfałszowany. W poprzednim komentarzu chodziło mi głównie o to, że nie da się zastąpić wiary religijnej wiedzą o której pisał, bo taka "pełna" wiedza nie jest możliwa. Efektem byłoby tylko zastąpienie wiary w litery świętych pism czy słowa kapłanów wiarą w słowa i pisma naukowców albo innych autorytetów (która i tak w dużej części się dokonała). Zwykły człowiek w dalszym ciągu będzie musiał polegać na swoich liderach, nie mając możliwości, czasu albo chęci weryfikacji wszystkiego co głoszą i po prostu im wierząc.
  • 2013-02-11 22:56 | jer-111

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Dla kosciola rzymsko-katolickiego w Polsce praktycznie kazdy potencjalny konkurent na rynku wiary to "sekta". A konkurent do kasy to juz "grozna sekta"!
  • 2013-02-11 22:58 | blue

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    "W której części Polski mieszkasz? Bo na południu sklepy w niedzielę są otwarte,środki antykoncepcyjne dostępne w aptekach i sklepach (...)"

    Sa takie miasta i miasteczka w Polsce, w ktorych jest tylko jedna apteka...
  • 2013-02-11 22:59 | Albigensi

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Tu nie będzie wątpliwości co do odmiany gramatycznej. Dodajmy, że niejedni to heretycy dziejów Europy.
  • 2013-02-12 04:04 | yasiv

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    pierwszy podstawowy błąd: wdanie się w dyskusje i nadanie pastafarianom możliwości głosu.
    niektórzy ludzie nie są w stanie pojąć czasownika "wierzyć", ciężko jest im wykroczyć poza ramy logiki.
    ale pozostańmy w tym obszarze.
    Co by nie mówić o chrześcijańsiwie/ o testamencie niesie on uniwersalne prawdy które odbiły się echem na całej ludzkości przez 2000 lat. Potwór spaghetti przeminie tak szybko jak powstał mimo, że w dzisiejszych czasach nawet najgłupsza inicjatywa może porwać tłumy.
    skoro więc obdarowujemy szacunkiem zabytki, pomniki i inne świadectwa naszej kultury, dlaczego tak trudno obdarzyć szacunkiem podstawy moralne naszego świata?

    na koniec luźny cytat
    "nie osądzajcie, aby nie być osądzanym"
    tego życze nam wszystkim, blees
  • 2013-02-12 11:14 | Artur

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Niech Jego Makaronowatość zawsze będzie z nami, bo przy Nim nasze szczęście i pogodna przyszłość. W całkowitym przeciwieństwie do barbarzyńskiej religii katolickiej, która przyniosła ludzkości najwięcej cierpień, bólu, nieszczęść i śmierci, a w imieniu ich Pana Boga wyrzynane były niemal w pień całe narody. Zasiądźmy zatem do kufla piwa z dwoma pulpecikami i chwalmy dobroć Jego Makaronowatości, który oby zawsze był z nami. Ramen.
  • 2013-02-12 13:42 | mick

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    bzdury. pastafarianizm ma ci uświadomić, że to w co z takim heroizmem wierzysz ktoś kiedyś wymyślił. Tak, dobrze czytasz, biblie ktoś wymyślił, zapisał, zerżnął trochę z innych wierzeń, dodał coś od siebie itd. Uniwersalne prawdy niesie też co najmniej kilkadziesiąt innych religii, jak już tak lubisz "wykraczanie poza ramy" polecam poznanie chociaż kilku z nich.
    Pastafarianizm jest co najmniej tak samo moralny jak chrześcijaństwo, a na pewno jest w nim więcej tolerancji wobec odmienności. Zauważ też, że zamiast wydawać miliony na świątynie jego twórcy postulują przeznaczenie tych pieniędzy na walkę z ubóstwem.
    A o tym jak chrześcijaństwo zapisało się w dziejach świata przez grzeczność zamilczę. nie chcę kopać leżącego. Pozdrawiam
  • 2013-02-12 14:56 | magea

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    jakie uniwersalne prawdy?

    i czemu osadzasz pastafarianizm jako glupia inicjatywe?

  • 2013-02-12 23:29 | luzak

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Jakże mi żal, że tak cicho zgasła Polska Partia Przyjaciół Piwa. Przecież mogła stać się potężną organizacją religijną. Tylu wiernych wyznawców!

    A jeszcze jest szansa.
  • 2013-02-13 03:50 | yasiv

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    ależ ja nigdzie nie neguje innych religii, sam w miarę możliwości staram się poszerzać swoją wiedzę, polecam buddyzm (on również kreuje piękną ścieżkę duchowego rozwoju). Jestem pewny, że równie dobrze można odnaleźć te prawdy w judaizmie, islamie i innych.
    Tolerancja w pastafarianizmie? Przecież to "coś" już w swoim założeniu wyśmiewa i porównuje wiarę w mesjasza do wiary w spaghetti? z czym tu dyskutować?
    To oczywiste że KOŚCIÓŁ! katolicki ma wiele grzechów na sumieniu. Jak każda instytucja w której są ludzie. Biblia daje nam drogowskazy, ich interpretacja i wnioski które z niej wyciągniemy należą już do nas.
    Jestem zdania, że da się wierzyć i myśleć jednocześnie. Wydaje mi się że "wyznawcy" pastafarianizmu nie odnajdują się w żadnej z tych rzeczy.
  • 2013-02-13 08:58 | le_mon

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    @yasiv
    Zgadzam się, jak jakimś pastafarianom można dawać prawo do dyskusji? Ale dlaczego tylko im? Dlaczego nie rudym, łysym, grubym, chudym,zielonym, fioletowym i wszelkiej innej hołocie która nie patrzy na świat przez pryzmat wiary katolickiej. Bo przecież nawet nie chrześcijańskiej. W końcu prawosławni, luteranie, anglikanie itd to jacy to chrześcijanie? Fałszywi panie, wiesz pan że oni w papieża nie wierzą? To Żydzi, masoni i cykliści ich wymyślili żeby zrobić rozłam w KK ;)
    "które odbiły się echem na całej ludzkości przez 2000 lat."
    A odbiły się, odbiły ;) Mogliby na ten temat coś powiedzieć na przykład Aztekowie, katarzy albo mieszkańcy Konstantynopola przy okazji jednej z krucjat. Zresztą po co daleko szukać, nawet i Prusowie :))
    Swoja drogą to ciekawe, że wraz z powstaniem religii monoteistycznych rozpoczęły się wojny religijne. Niezbyt korzystnie to o tych religiach świadczy :) Jakoś wcześniej, nikt nie wpadł na pomysł żeby rozpoczynać wojnę z powodu, czy w imieniu jakiegoś boga. W końcu skoro wierzy się w kilkudziesięciu czy kilkuset bogów, jeden mniej czy więcej nie robi różnicy.
    Co do "podstaw moralnych naszego świata". Nasz świat liczy sobie trochę więcej niż 2000 lat. Cywilizacja europejska ma swoje korzenie w starożytnej Grecji i Rzymie. Grecy i przez długi czas Rzymianie doskonale sobie radzili bez światłych porad funkcjonariuszy KK. O ile mi wiadomo, "podstawy moralne" starożytnych wcale tak bardzo nie różniły sie od "podstaw moralnych" wyznawców jedynej słusznej wiary :P
    Zresztą nasz świat to nie tylko Europa.

    Na koniec luźny cytat, a nawet dwa.
    "Potwór spaghetti przeminie tak szybko jak powstał mimo, że w dzisiejszych czasach nawet najgłupsza inicjatywa może porwać tłumy."
    "nie osądzajcie, aby nie być osądzanym" ;)
  • 2013-02-13 09:03 | rob

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    @bkr
    "Tym, że nie da się z nimi racjonalnie dyskutować."
    Jak się nie da, skoro się da ;) Tu masz dowód. @yasiv "pierwszy podstawowy błąd: wdanie się w dyskusje i nadanie pastafarianom możliwości głosu."
    Po prostu oni trochę inaczej rozumieją dyskusję ;) Dla nich dyskusja polega na tym że funkcjonariusz KK przemawia, a reszta pokornie słucha :))
  • 2013-02-13 12:01 | balans

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    W kontekście artykułu wydaje się że Polska Partia Przyjaciół Piwa mogła okazać się politycznym ramieniem Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Pytanie czy Jego Makaronowatość pochwaliła by zaangażowanie do bieżącej nagonki politycznej. Byłaby to przecież jawna trywializacja jego ofiary, a przecież należy pamiętać że Jego Makaronowatość dał się ugotować za nasze grzechy.
  • 2013-02-14 08:08 | vps

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    @
    Zacznijmy od tego drodzy rozmówcy, że nie ma czegoś takiego jak nielogiczna wiara. Każda wiara nawet w potworka spaghetti jest oparta na jakimś logicznym założeniu - czyli wierzę w to lub tamto bo tak i tak. Jeśli ktoś powie, że wierzy, że dół do góra a góra to dół a jego Bóg jest czarny zawsze jak jest biały to jest to jego wiara i jest to logiczne z perspektywy wiary. Wierzyć oznacza, nie wiedzieć tylko wierzyć, więc tutaj nie ma mowy o dowodach, prawdzie i normalnym rozumowaniu. Każde wierzenie wywodzi się z logicznego myślenia ale zarazem żadne wierzenie w swym dogmacie nie może być logiczne bo przestaje być wiarą a staje się wiedzą. Argument ateistów o niemożliwości udowodnienia Boga jest tylko przykładem ich głupoty. Jak Bóg zostanie udowodniony to nie można już w niego wierzyć, staje się faktem i wobec faktów nie ma mowy o wątpliwościach, nie ma wolnego wyboru musimy je akceptować, chyba, że wierzymy, że to nie jest dowód. Wiara to wybór, fakt to niewola i determinizm.
    Religie można analizować z perspektywy socjologii, psychologii czyli jaki ma wpływ na życie danego społeczeństwa/jednostki gdzie są plusy a gdzie minusy. Bycie wojującym ateistą i walka z samym postulatem istnienia lub nieistnienia Boga jest najgłupszą rzeczą jaką osiągną człowiek w swej ewolucji. Już mądrzejsi byli Ci od palenia na stosie. Co do reszty to nie powtarzam tego co napisał Marcell wyżej, bo się zgadzam.
  • 2013-02-14 10:19 | :)

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    "Wyrób czekoladopodobny też tylko z wyglądu przypominał czekoladę, a smakował jak psie odchody. To analogiczna sytuacja – grzmi Terlikowski"
    - no proszę, Terlikowski wie, jak smakują psie odchody. Bo ja na przykład nie wiem.
  • 2013-02-15 09:14 | MacBlacker

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    "O prawa, jakimi dysponuje Kościół katolicki," - O żesz (łżesz) ale nowina!!!!!!
    To inne kościoły i związki wyznaniowe takich samych praw nie mają?????!!!!

    przeciętny czytelnik Polityki musi być już niewiarygodnie odmóżdżony, skoro można mu wciskać takie brednie...
    ""
  • 2013-02-15 09:15 | MacBlacker

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    bo mieli masą własnych - nieuku
  • 2013-02-16 20:28 | szerszeń

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Panie Terlikowski: kościół katolicki odbierał innym życie zmuszając do swojej wiary katolickiej, przez setki lat.
    Chrześcijanie nikogo nie mordowali - a katolicy tak.
  • 2014-04-08 17:20 | niedostępne

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    Antykoncepcja jest na receptę, co miesiąc do ginekologa dupę wystawiać;)
    I jeszcze wypisze z łaską /co to k ksiądz czy lekarz? Producent dostarcza do apteki 3pack - byłoby taniej ale nie ten kato gin wypisze 1 góra 2 opakowania na wizytę.
    Teściowa w piątek nie zrobi schabowego a kiełbasę chowa po kątach.
    I szykuje sie od dawna już ustawa zakazu handlu w niedzielę tylko jeszcze na razie lobby marketowo wielkopowierzchniowe jest silniejsze od światyniowo tacowego.
    Madonna nieomal spłonęła na stosie fanatyzmu a inkwizytor szykuje się na Nergala
  • 2015-02-25 16:17 | obserwator

    Re:W co wierzą pastafarianie?

    W Niemczech jest zakaz handlu w niedzielę - nie dlatego, że tacy świątobliwi, lecz z uwagi na dobro pracowników, którzy powinni mieć prawo do odpoczynku bez możliwości szantażowania przez pracodawców.
    Jeśli chodzi o piątkowy post, to akurat zwyczaj bardzo zdrowy dla naszego obżerającego się nadmiernie społeczeństwa. PRL tę tradycję kontynuował, zaznaczając jedynie jej świecki charakter przez zmianę piątków na poniedziałki:) Podbudowa religijna jednak zawsze wpływa na wzmocnienie zwyczajów także kulinarnych.
    A prezerwatywy to jednak na receptę zdecydowanie nie są:)
    Generalnie we wszystkim dobry jest umiar.