Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

"Zarządca" nie słucha głosu elektoratu

(5)
Po niedawnym głosowaniu w Sejmie projektów ustaw o związkach partnerskich wyborcy Platformy Obywatelskiej rozpoczęli akcję, w której wysyłają listy protestacyjne do posłów PO głosujących przeciwko ustawie.
  • 2013-01-30 12:17 | MMK

    Paraliberalizm PO

    "wyborcy Platformy Obywatelskiej dostali więc informację, że partia ta nie tylko nie jest liberalna w swoich poglądach, ale również i w sposobie sprawowania władzy."
    No to już było wiadomo po pierwszym roku rządów PO?
    Liberalnej gospodarczo alternatywy brak, niestety ...
  • 2013-01-30 12:51 | entuzjasta

    Re":zarządca"...

    i przypomina się: ..."o gdybym kiedyś dożył tej pociechy,aby te słowa zbłądziły pod strzechy..."to może wybrano by mniej zarządców i funkcjonowanie demokratycznego zarządzania państwem miałoby szansę.
  • 2013-01-30 13:25 | Artur

    Przyjrzyjmy się treści ślubowania poselskiego.

    "Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.
    Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania Tak mi dopomóż Bóg."
    Autorzy tego tekstu ślubowania poselskiego wyszli z założenia, że posłowie wierzący mogą się powołać na swego Boga jako świadka tego ślubowania, a posłowie niewierzący nie muszą. Obydwa ślubowania mają taką samą wartość, ponieważ prawa boskie, przekonania i sumienie nie mogą stanowić punktu odniesienia dla późniejszej oceny jakości procedowanych ustaw. Każdy poseł w złożonym ślubowaniu przyrzeka oceniać jakość procedowanych ustaw wyłącznie pod kątem "przestrzegania Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej". A zatem głosowania w Sejmie i Senacie przeprowadzane w systemie "wolności przekonań i sumienia posłów" są bezprawne. Nikt nie ma prawa zwalniania posłów z merytorycznej oceny procedowanych ustaw dokonywanych w obrębie ograniczeń narzuconych ślubowaniem poselskim, a więc wyłącznie do oceny pod kątem zgodności z postanowieniami Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Nikt nie ma takiego prawa. Ani marszałkowie, ani premier, ani szefowie klubów poselskich. Jest to jawne nakłanianie do łamania ślubowania poselskiego, a więc jawne nakłanianie do krzywoprzysięstwa, łamania Konstytucji i obowiązujących praw RP. A posłom nie wolno w tym procederze uczestniczyć.
  • 2013-01-31 12:33 | wyborca

    Re:

    Ależ to proste - takiego p osła Żelka, należy po prostu "wyspamować" podczas najbliższych wyborów. To wszystko :):):)
  • 2013-02-01 08:05 | Feministka

    Re: zawsze mieli nas w d***e.

    wielebny żalek powiedział otwarcie to o czym wiadomo już od dawna, tyle że wszyscy udawali co innego. Oni nigdy nie traktowali swoich wyborczyń/wyborców jak sobie równych. Zawsze mieli w 4 literach wolę Narodu Polskiego. Na początku lat 90-tych 1mln700tys. ludzi sprzeciwiło się wprowadzanemu zakazowi aborcji i co? No nic, olali to totalnie, listy z podpisami poszły do kibla(czyli do śmieci). De facto wprowadzili niewolnictwo reprodukcyjne dla Kobiet, nawet Konwencja w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec Kobiet stoi nawiedzeńcom kością w gardle.
    Więc taki kwiatek jak związki partnerskie, czyli czyste fanaberie "bydła" nic nie znaczą po prostu.
    Nie będzie w Polsce Wolności dopóki decydować będą śmieciowe i spamowe poglądy.