Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

(9)
2013-01-31 09:59 | sagan
Po zmianie przepisów mniej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy
dzisiaj, 08:25 PAP

Do Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zgłasza się mniej chętnych na egzamin na prawo jazdy według nowych zasad. Większość kandydatów nie daje sobie rady z częścią teoretyczną - wynika z informacji zebranych w WORD-ach.
19 stycznia weszła w życie nowela ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadziła m.in. nowe kategorie prawa jazdy, nowy system egzaminów oraz elektroniczny obieg dokumentów. W związku z koniecznością wprowadzenia nowego systemu komputerowego i przeszkolenia egzaminatorów niektóre z 49 WORD-ów po 19 stycznia przez kilka dni były zamknięte.

Największe zmiany dotyczą części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy. By uzyskać prawo jazdy kategorii B, zamiast 18 pytań wylosowanych z puli ok. 500, egzaminowany odpowiada teraz na 32 pytania z puli, która docelowo będzie zawierała 3 tys. pytań.
Przyszły kierowca, odpowiadając na pierwsze 20 pytań - ma 20 sekund na przeczytanie każdego z nich i 15 sekund na odpowiedź. Na przeczytanie i udzielenie odpowiedzi na każde z kolejnych 12 pytań specjalistycznych - 50 sekund. Do pytań i oddanych odpowiedzi nie ma powrotu, nie można ich poprawić. Na każde z pytań można udzielić tylko jednej odpowiedzi.

Suma punktów możliwych do uzyskania w części teoretycznej egzaminu wynosi 74. Pozytywny wynik uzyskuje się w przypadku otrzymania co najmniej 68 punktów. Egzamin teoretyczny tak jak dotychczas trwa 25 minut.

W Warszawie, gdzie są trzy WORD-y: na Okęciu, Białołęce i Bemowie - pierwsze egzaminy według nowych zasad odbyły się 24 stycznia. Egzamin teoretyczny zdało ok. 12 proc. osób, które do niego przystąpiły, kilkakrotnie mniej niż przed zmianami.

- Kandydaci nie wiedzieli jak ten egzamin będzie wyglądał, uczyli się na starych zasadach. 15 sekund na odpowiedź, nie patrzą na sytuację, która jest prosta. Zakres pytań jest taki sam, jak zakres szkolenia. Jeżeli szkoły przerobią cały zakres, to ludzie zaliczą egzamin - powiedział dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski.

Zgodnie z nowymi zasadami egzaminu kandydaci na kierowców nie mają dostępu do pytań jakie mogą paść podczas egzaminu. Skarżą się, że niektóre pytania są absurdalne dla kierowców aut osobowych - np. ile może wystawać ładunek za tylną klapą ciężarówki.
Dyrektor stołecznego WORD wyjaśnił, że jeśli okaże się, że na niektóre pytania zdecydowana większość osób będzie odpowiadała błędnie, to będą one eliminowane z bazy pytań.

W Poznaniu pierwszego dnia egzamin przebiegł pomyślnie dla co piątego zdającego, we wtorek – zdał co dziesiąty.

- Te słabe wyniki są spowodowane nieznajomością zasad nowego egzaminu, wpływ ma także przygotowanie w ośrodkach szkolenia kierowców według poprzednio obowiązujących zasad. Prawdziwym testem dla nowego systemu będą egzaminy tych, którzy przygotowywali się według nowych zasad - powiedział dyrektor WORD w Poznaniu Aleksander Kowalewicz.

W Rzeszowie do egzaminu według nowych zasad przystąpiły 164 osoby, zdało 11. Po raz pierwszy egzamin zgodnie z nowymi wymogami w Tarnobrzegu zostanie przeprowadzony w czwartek, a w Krośnie 12 lutego.

- Główną przyczyną niskiej zdawalności są stare nawyki zdających, kiedy wystarczyło pamięciowo opanować test. Zdają już sobie z tego sprawę ośrodki szkolenia kierowców i zaczynają zmieniać metodykę nauczania. Moim zdaniem, obecnie pytania są łatwiejsze niż wcześniej – powiedział dyrektor WORD w Rzeszowie Marek Poręba.

We Wrocławiu z osób, które przystąpiły do egzaminu zdało 24 proc. Przed wprowadzeniem nowych zasad statystyka była odwrotna – 76 proc. zdawało, a 24 nie.

- Wcześniej ludzie uczyli się jak zdać egzamin ma prawo jazdy. Dostawali płytę z pytaniami i wykuwali na pamięć odpowiedzi. Ta epoka to już przeszłość. Dzisiaj, żeby zdać egzamin trzeba nauczyć się przepisów ruchu drogowego, przeczytać kodeks ruchu drogowego ze zrozumieniem – powiedział egzaminator nadzorujący WORD we Wrocławiu Łucjan Górski.

Kolejna istotna zmiana polega na wprowadzeniu elektronicznego obiegu dokumentów. Kandydaci na kierowców muszą zarejestrować się w wydziałach komunikacji w starostwach, gdzie tworzy się im tzw. osobisty profil, potem przejść kurs i na koniec zapisać się na egzamin w WORD, który ma dostęp do profilu.

Za system związany z profilem kandydata na kierowcę tworzony w starostwach odpowiada Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, która podpisała umowy także z 14 WORD-ami. Umowy z pozostałymi trzydziestoma pięcioma ośrodkami ma Instytut Transportu Samochodowego (ITS). Problem polega na tym, że systemy te nie są ze sobą kompatybilne i niektóre WORD-y nie mają jeszcze połączenia z systemem informatycznym ze starostwami.

Podłączenia do systemu teleinformatycznego, czyli profilu kandydata na kierowcę, nie ma jeszcze np. Gdańsk. Elektroniczny obieg dokumentów w procesie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami w tym mieście ma zacząć działać pod koniec tygodnia. Na Podkarpaciu problemy występują w Krośnie, Przemyślu i Tarnobrzegu. Z profilu nie może korzystać także toruński WORD.

W mającym sześć oddziałów Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach system informatyczny działa z niewielkimi, usuwanymi na bieżąco problemami.
  • 2013-01-31 12:07 | jvz

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    Falsyfikat i certyfikat
  • 2013-01-31 17:39 | Jer-11

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    Polski system szkolenia i egzaminowania kierowcow to jeden wielki nonsens... skupia sie na drobiazgach (typu - parkowanie z linijka na placu), a wypuszcza kierowcow, ktorzy nie wiedza, np. jak wprowadza sie samochod na autostrade.

    P.S. Prosze sprawdzic jak wyglada to, np. w takich krajach jak USA, czy Kanada!
  • 2013-01-31 20:05 | sagan

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    @ Jer-11

    >Polski system szkolenia i egzaminowania kierowcow to jeden wielki nonsens... skupia sie na drobiazgach (typu - parkowanie z linijka na placu), a wypuszcza kierowcow, ktorzy nie wiedza, np. jak wprowadza sie samochod na autostrade.

    Prawidłowe parkowanie to prawdziwa sztuka. Mam prawo jazdy od ponad 30 lat a nie zawsze udaje mi się to tak, jakbym chciał. Natomiast akurat włączanie się do ruchu na autostradzie uważam za dość proste, zasada jest jedna - za żadne skarby nie zatrzymuj się ,włącz lewy kierunkowskaz i patrz w lewe lusterko ;)
    Mieszkam w mieście, gdzie są dwie autostrady i ogromne skrzyżowanie autostradowe, po którym jeżdżę codziennie do i z pracy, i jakoś nie zauważam nic specjalnego, poza oczywiście kozakami, którzy są wszędzie.

    > P.S. Prosze sprawdzic jak wyglada to, np. w takich krajach jak USA, czy Kanada!

    Polska to specyficzny kraj, więc trudno kopiować tak egzotyczne przykłady.
    Moim zdaniem na początku, powinien być prosty test na IQ.
    Nic specjalnego, jakieś klocki z numerkami, zwierzątkami, cokolwiek.
    Jesli na jednym boku jest kotek, to na drugim miseczka, jak piesek, to kość, itd.
    To test na zdolność przewidywania, której to zdolności brakuje w Polsce co trzeciemu kierowcy.
    Byłby więc na początku odsiew 30% klientów, co zaoszczędziło by im czasu, pieniędzy i fatygi.

  • 2013-01-31 22:25 | Jer-11

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    "Polska to specyficzny kraj, więc trudno kopiować tak egzotyczne przykłady."

    Egzotyczne? To sa przyklady krajow, w ktorych: (a) natezenie ruchu w sredniej wielkosci miastach i w wiekszych miastach jest duzo wieksze nizli w Polsce,
    (b) posiadanie samochodu (i jezdzenie) dla wiekszosci ludzi jest, po prostu, koniecznoscia zyciowa.

    W tych krajach jezdza prawie wszyscy, nikt tu nie zaklada, ze kierowca
    musi miec szczegolnie wysoki wspolczynnik "IQ"!
  • 2013-02-01 17:35 | sagan

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    @ Jer-11

    > Egzotyczne?

    Tak, w sensie obce i dalekie.


    > W tych krajach jezdza prawie wszyscy, nikt tu nie zaklada, ze kierowca
    musi miec szczegolnie wysoki wspolczynnik "IQ"!


    Chodzi o to, żeby ten współczynnik nie był szczególnie niski.
    Tutaj -> http://www.sadistic.pl/polak-o-egzaminie-na-prawo-jazdy-w-usa-vt116907.htm

    koleś opowiada, jak to wygląda na Florydzie. Na końcu materiału przykład jak eliminuje się osoby o zbyt niskim IQ. Troszkę rasistowski, ale mniej więcej obrazuje to, co chciałem przekazać. ;)

  • 2013-02-02 00:05 | bolec

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    @ Jer-11

    Nikt jeszcze nigdy nic nie udowodnił Saganowi. Nikt go tez do niczego nie przekonał - Sagan wszystko wie najlepiej :)

    W najlepszym przypadku wmówi Ci, że to co Ty twierdziłeś, to była jego oryginalna myśl - rzadki przypadek!

  • 2013-02-02 12:57 | sagan

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    @bolec

    > Nikt jeszcze nigdy nic nie udowodnił Saganowi. Nikt go tez do niczego nie przekonał - Sagan wszystko wie najlepiej :)

    Nieprawda! Niedawno pewien forumowicz przekonał mnie na przykład, że pracuje w college w którym nie znane jest słowo crib.
  • 2013-02-04 18:43 | bolec

    Re:Nowe prawo jazdy - nIe dla idiotów?

    Ciekawe dlaczego w Europie panuje zgodnie opinia, że Polacy to najlepsi kierowcy?