Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Recenzja książki: Jack Kerouac, "Big Sur"

(1)
Melancholijna opowieść o życiowej klęsce, napisana długą frazą, bliską językowi mówionemu.
  • 2013-02-03 00:23 | karomimi82

    Kerouac, w oryginale lub w ogóle...

    Nie można oceniać takiej powieści na podstawie tłumaczenia. Tłumaczenie prozy spontanicznej, w której prawie tak samo jak treść ważny jest rytm i brzmienie, jest tak samo trudne jak tłumaczenie poezji i nie zawsze kończy się sukcesem. Z tego też powodu mam nadzieję, że nikt nie wpadnie nigdy na pomysł przetłumaczenia "The Subterraneans". Nie zgadzam się ani z opinią że powieść się zestarzała, ani tym bardziej że jest w niej coś grafomańskiego. Na pewno jest bardzo osobista, a Kerouac jest w swojej narracji niezwykle szczery, momentami aż do bólu. Może dlatego że życiu często nie umiał do końca otworzyć się nawet przed najbliższymi przyjaciółmi, jego prawdziwymi powiernikami stali się czytelnicy jego prozy i poezji. Myślę że gdyby recenzent przeczytał Big Sur w oryginale zmieniłby zdanie.