Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szkoła dla milionów w sieci

(12)
Dla jednych rewolucjonista, dla innych niebezpieczny ignorant. Salman Khan, twórca internetowej Akademii, z której korzystają miliony uczniów na całym świecie. Również w Polsce.
  • 2013-02-04 01:01 | Psiakostka

    Akademia pana Khana

    Zacznijmy od tego ze rozwalenie systemu edukacji jaki mamy spowoduje utratę miejsc pracy na wielka skale. Myśle ze Khan zalicza sie do tych krotkowzrocznych technologicznych o.szolomow, którzy forsuja swoje pomysły w imię 'postępu' i korzystania z wszystkich możliwości jakie niesie cyfrowa rewolucja. Zastanówcie sie dlaczego postępuje bezrobocie? Czy żeby wydać książkę nadal potrzebny jest łańcuch składający sie z 3-4 osób czy robi to teraz sam pisarz? Powinnismy do w/w zjawisk podchodzić sceptycznie. Nie może być tak ze współcześni realizują sie bez ograniczeń robiąc przyszłość w teraźniejszości.

    Rozpowszechnianie edukacji jest dobre, ale burzenie podwalin cywilizacji w realu i budowanie zamkow z piasku w sferze wirtualnej, już nie.
  • 2013-02-04 08:55 | kjking

    Dla Psiakostka

    Totalnie się nie zgadzam z przedmówcą!
    Mam do Psiakostka tylko jedno pytanie :
    co to są podwaliny cywilizacji?
    BO NA TEN PRZYKŁAD :
    150 lat temu na południ USA (dziś lider świata)
    podwaliną tamtej cywilizacji
    było NIEWOLNICTWO.
    Rozumując jak Psiakostka: zniesienie NIEWOLNICTWA
    było błędem, bo rozwaliło podwaliny cywilizacji w realu.
    Pozdrawiam.
  • 2013-02-04 10:29 | wiehu

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Może dla nas to nie jest dobre bo stado wykształconych tanio i dobrze ludzi z trzeciego świata zdominuje wymagające i dobrze płatne zawody.

    Ale jest wolny rynek i jesli polski uczen ,ucząc się w polskiej szkole będzie gorzej oceniany przez pracodawce niż uczeń z Indi to pojawi się w Polsce pobyt na nauczanie z Indii.


    Nawiasem mówiąc nic mi do tego .
  • 2013-02-04 10:37 | Psiakostka

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Słusznie zauważyłes/as. Przez pojecie podwaliny cywilizacji rozumiem takie dążenia które prowadzą do zrównoważonego rozwoju cywilizacji.Wydaje mi sie ze do tej kategorii można zaliczyć zarówno troskę o ekologię (zasoby naturalne, flora&fauna) jak i próby pozyskania 'szczepionki' na raka, kontrola przyrostu populacji, czy planowanie miejskie m.in. Podajesz ekstremalny przykład niewolnictwa zupełnie wyjęty z kontekstu. Ile lat ludziom zajęło zrozumienie ze jedna rasa nie jest niższa od drugiej, trzeba było kulturowego przełomu i archeologicznego odkrycia ze wszyscy pochodzimy z Afryki. Z reszta co do niewolnictwa można sie kłócić, ma ono rożne twarze i nadal jest praktykowane w zmodyfikowanej wersji.

    Mój przekaz jest taki, technologia i postęp naukowy owszem ale dalekowzrocznosc i pokora są równie ważne. Obserwujac dzisiejsza beztroska eksploatacja naukowo-technologiczna i dominacje dyskursu ekonomiczno-politycznego w zyciu, nasuwa sie porównanie do wypraw Hiszpan i Portugalczykow za ocean ku chwale oligarchii. Co z tego wynikło wszyscy wiemy.
  • 2013-02-04 13:33 | janek

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    coursera lepsza, wiecej kursow
  • 2013-02-04 14:11 | kjking

    Re: PODWALINA

    Ponownie witam.
    Choć wydaje mi się, że różnimy się znacznie, w poglądach.
    To dziękuje za merytoryczną formę naszej rozmowy, bez
    złośliwych uwag nie na temat.
    A wracając do sedna.
    W zasadzie rozmyłeś tylko definicję PODWALIN cywilizacji.
    Wiem, że to trudne, ale nie ja z takim argumentem wyjechałem.
    Te podwaliny to coś na co każdy się może powołać, myśląc o zupełnie czymś innym.
    A niewolnictwo, uważam za bardzo dobry przykład.
    Na nim się opierała CAŁA ekonomia południa to była podstawa systemu.
    A dziś jest to przestępcza, całkowicie niedopuszczalna działalność.
    Skąd wiemy czy za kilkadziesiąt lat
    tak samo nie będziemy oceniać np. kapitalizmu.
    Kapitalizmu ze swym wyzyskiem, rabunkową gospodarką i nie liczeniem się z człowiekiem.
    Dziś negatywnie ocenia się komunizm, a jeszcze nie dawno cel wielu krajów na całym świecie.
    Do dziś trudno nazwać to co panuje w Chinach, a z drugiej strony,
    to przecież lokomotywa światowej gospodarki, przez wielu NIE akceptowana.
    JA osobiście uważam, że to właśnie w sposobie patrzenia na człowieka,
    czeka nas największa zmiana. Pewien naukowiec ładnie to ujął.
    Na poziomie jednostki, naszych lęków i psychiki - nie wiele się różnimy
    od człowieka jaskiniowego
    Na poziomie społeczeństwa, jego organizacji, w tym edukacji - jesteśmy
    w średniowieczu.
    Ale patrząc na technologie i postęp naukowy - jesteśmy prawie równi bogom.
    Tu bym szukał rozwiązań, w tym ... rozwarstwieniu.
    Pozdrawiam
  • 2013-02-04 20:09 | mzakrzewski

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Miałem podobny pomysł. Dla dzieci i młodzieży dotkniętych wykluczeniem czyli ubóstwem. Rodzin, środowisk, beznadzieją szkół. Mamy takich dzieciaków (7-16 lat) ponad 2,5 mln i żadnego pomysłu jak im pomóc w edukacji i rozwoju zawodowym. Za kilka lat będą pariasami zawodowymi. Wymyśliłem Akademię Dziecięcych Marzeń, 2 lata temu. Ale nie było zainteresowania. Raz- rządzący budowali wizję kraju wiecznej szczęśliwości, gdzie nie ma biedy. Na wizji się skończyło.
    Dwa- nie ma pieniędzy. Wysoko rozwinięte kraje inwestują w edukację i rozwój
    intelektualny ubogich dzieci. My im oferujemy zupki, szlachetne paczki i inne duperełki. Pomagające przeżyć, ale nie wyjść trwale z wykluczenia.
    3. nie ma wyobraźni u edukacyjnych decydentów. Oni konserwują szkołę na poziomie skansenu cywilizacyjnego. Nasi uczniowie w statystykach edukacyjnych okupują europejskie ogony. Przykre...
    4. Brak powszechnego, szerokopasmowego internetu. Taniego, oraz sprzętu u ubogich uczniów. Chociaż dzięki UE sporo komputerów z internetem dostarczały dla tej grupy gminy.
    5. MEN chwali się, że 1 komputer przypada w szkołach na 16 uczniów. Pomija fakt, że często jest to leciwy, informatyczny złom...
    6. Świat nam technologicznie ucieka. Inwestujemy w edukację informatyczną seniorów (prowadzę taki projekt z funduszy ministerstwa od pracy i polityki społecznej. Jest sympatycznie, uczestnicy (najstarszy z rocznika 1924)pilni
    ale nie oni będą kreować przyszłą polską rzeczywistość technologiczno-zawodowo-gospodarczą.
    7. MEN wdraża pilotaż e- szkoły za 50 mln zł. Miało być ok. 900 mln zł. Za dostępne pieniądze można się pobawić w nic nie dające działania. Potrzeba wymienić sprzęt informatyczny w szkołach bo jest to wysokiej klasy informatyczny złom. W 2006 r na taką akcję wydano ponad 2,5 mld zł.
    8. Itp. itd...
  • 2013-02-05 05:17 | Marcin

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Nalezy zadac sobie pytanie: a kto jego uczyl? Otoz kazdy czlowiek powinien sam sobie znajdowac miejsce w swiecie a nie liczyc ze ktos zrobi to za niego. Owczy ped za trendami stal sie domena czasow internetu. Uwazam ze po pierwsze ktos zawsze bedzie piekarzem, krawcem czy fryzjerem. Zawody rzemieslnicze sa w spoleczenstwie tak samo potrzebne jak urzednicze, a nawet bym powiedzial ze bardziej. Ktos tez musi pasc krowy. Nie zyjemy w wirtualnym swiecie. Zatem kazdy czlowiek ktory posiada wiecej inteligencji zawsze bedzie wyzej od tego ktory posiada mniej. Nie pomoze w tym taki czy inny "geniusz" virtualny. Ani w Paryzu nie zrobia z owsa ryzu. Nowinki maja to do siebie ze naogol szybko umieraja. W wyscigu po prace nie liczy sie to co umiesz, tylko to skad masz dyplom. To czy po uzyskaniu pracy sobie poradzisz to juz inna sprawa. Jak nie, zrobi to ktos inny. Egzaminy kwalifikacyjne to odrebny temat ktorego w internecie nie naucza. Kazda pozycja wymaga specyficznej wiedzy i kazdy egzaminator ma swojego konika. O tym w internecie nie pisza.
    Zatem nie dajmy sie zwariowac. Dyplomu z Oxfordu nie zastapi nawet najlepszy doradca internetowy. On moze co najwyzej namieszac w glowach tych ktorzy latwo sie daja nabierac przez zwolennikow plaskiej ziemii.
  • 2013-02-05 11:13 | szary

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Wszystko to fajnie (przeczytałem wszystkie dostępne w tej chwili komentarze do artykułu) tylko nie bardzo widzę pokrycie wyrażonej w słowach idei w czynach. To że dzieło Khana jak i innych działa w ograniczonej skali i w większej w Indiach (gdzie system edukacji dostępnej dla każdego niemal nie istnieje a ten który jest wiedzą i metodami oscyluje w średniowieczu) nie stanowi zagrożenia a uzupełnienie. Trzeba być niezłej wody idiotą by stawiać coś w opozycji do czegoś nie zaś jako dopełnienie całego systemu. Rozwarstwienie edukacyjne i rozwojowe na obszarze całej planety jest na tyle duże że jest miejsce dla wielu rozwiązań które będą z dobrym skutkiem funkcjonować. Tak jak wdrożona idea Khana działa tak działa i klasyczny system edukacji. Khan przez pryzmat swojego działa ocenia inne co jest abstraktem a jednocześnie to klasyczny system pozwolił jemu dotrzeć do miejsca w którym jest i w którym stworzył coś nowego. W tej materii to prawdziwy kłamca lub ignorant. To że znasz się na kilku rzeczach i nieźle idzie Tobie nauczanie nie mówi nic o tym że wiesz wszystko o wszystkim. Ja znam kilka modlitw z różnych religii ale czy to mówi o tym że jestem bogiem każdej z nich?
    Zastanawia mnie bardziej brak logicznego uzasadnienia na przenoszenie wzorców bardzo daleko wschodnich i bardzo daleko zachodnich na polski, czy europejski. To są zupełnie inne kultury, gospodarki, ekonomię, systemy. Sam obserwuję irracjonalną fascynację TED czy Khanem (czy np Brianem Cox'em) w Polsce. Irracjonalną jako że jestem według niemal każdej klasyfikacji uprawniony do rzeczowej oceny większości treści. Sam Khan u swojego źródła w esencji wychodzi obronną ręką. To całkiem dobre kursy dla bardzo dużej liczby osób. Problemem zaczyna być inny element. Coraz bardziej kursy, wypowiedzi, wykłady przypominają Show niż przekazanie wiedzy.
    A idee? Idee, na pewno szczytne, teraz stały się jedynie wyświechtanymi frazesami służącymi jednemu, pomocy w zarabianiu i chowaniu w skarpetę coraz większej ilości pieniędzy. I to jest fakt, po prostu fakt więc proszę się nie doszukiwać negatywnego czy pozytywnego wydźwięku.
    BO czy Cox, Khan, Gates, Turkle i cała masa innych występujących w tych show to ludzie skromni, zwykli? (celowo nie piszę biedni co by nie posadzić mnie o leksykalny nacisk)
    Otóż nie. Póki coś było wynikiem idei i non profit miało nie tylko uzasadnienie ale i jakość. I bynajmniej nie chęć zysku i zaplanowany przychód to zepsuły. Zepsuły to zyski nieplanowane (te duże) które jako potraktowane jako gratyfikacja przesłoniły idee i właściwą gratyfikację, wdzięczność (również często wspartą drobną kwotą) od tysięcy ludzi.
    Wracając do Khana. W tym co zrobił na początku jest świetny co już napisałem. Jest również podatny na sugestię i ta ułomność sprawiła że stosunkowo niewielkie pieniądze jak dla zamożnego świata zepsuły jego dzieło, zepsuły jego samego.
    Zadajmy sobie proste pytanie operując jedynie na faktach rzeczywistego świata. Czy tym którzy są na górze drabiny ekonomicznej zależy by reszta im dorównała edukacją, wiedzą, finansami?
    Ja twierdzę że nie.
    Tak więc 35 lat które ma Khan to żaden rezultat jeśli facet sprzedał do utylizacji swoją idee rozmieniając tym samym siebie na drobne :)
  • 2013-02-05 22:55 | Psiakostka

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Warto pamietac dyskutujac o Akademii Pana Khana:
    1. Bez dostepu do internetu nie ma nauki
    2. Bez komputera tez
    (w krajach 3go swiata brak obu jest raczej powszechny)

    Tradycyjne szkoly ksztaltuja charakter, lepiej lub gorzej. Nie wyobrazam sobie zeby nie bylo obowiazku nauki, bo w internecie to nie jest to samo. W realu ktos jednak nad toba stoi, jest jakas dyscyplina i nadzor. Dziecko nie wie co dla niego/niej dobre, nie wybierze sobie sciezki zycia, nie zaplanuje kariery.
  • 2013-02-06 10:00 | szary

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    Dokładnie jak piszesz. Sama wiedza to nic. W pracy, w życiu istniejesz w grupie, społeczności, społeczeństwie. Przez sieć nie można zrealizować Socjalizacji. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa że FB czy inne portale "społecznościowe" są społecznościowe. Nie mają nic wspólnego z Socjalizacją a bardzie przypominają latanie po parku i obnażanie się tyle że nikt na to nie zwraca uwagi :D
    Posłużę się przykładem show z TED który nawiązuje do problemu jednocześnie stanowi sprzeczność. Nie o show mi jednak chodzi a o samą treść bym nie pisał tu wielkich prac (te będą w mojej najnowszej książce)
  • 2013-02-06 10:08 | szary

    Re:Szkoła dla milionów w sieci

    http://www.ted.com/talks/sherry_turkle_alone_together.html