Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

(39)
Cena strachu wynosi z grubsza 40 tys. zł na głowę (przed opodatkowaniem), a więc nie jest zbyt wygórowana. Zależy zresztą dla kogo.
  • 2013-02-05 15:16 | MMK

    Godność polityka ...

    "W tej awanturze odważnie i z godnością zachował się jedynie marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który stwierdził, że nagrody będzie nadal przyznawał"

    Zaiste godnie. Aczkolwiek bardziej godnie byłoby fundusz uznaniowych nagród podnieść. ;)

    Nie rozumiem jak może być trudne dostrzeżenie, że nagrody przyznawane samym sobie z publicznych pieniędzy są niegodne?
    Jeśli praca na pewnych stanowiskach jest tak trudna, to proszę podnieść pensje, choć zdaje się chętnych nie brakuje, patrząc na dlugość listy wyborczych.
    Przyznawanie nagród proszę pozostawić płacącym za owe nagrody, czyli podatnikom - przy kolejnych wyborach.

    Oczywiście najlepszym rozwiązaniem prawnym byłoby prawne zniesinie możliwości dawania takich nagród, ale naszym politykierom x-dziesiąt tysięcy PLN ekstra co rok - nie śmierdzi, a wręcz jest "godne" ich pracy. ;)
  • 2013-02-05 15:44 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @MMK

    > Nie rozumiem jak może być trudne dostrzeżenie, że nagrody przyznawane samym sobie z publicznych pieniędzy są niegodne?

    A dlaczego niby niegodne? Czy przyznawanie sobie nagród jest sprzeczne z prawem, czy egzekwowaniem obowiązującego prawa? Jeśli sprzeczne to z jakim?

    Jeśli ktoś wcześniej w demokratyczny sposób ustalił, że tak to ma się odbywać, to dlaczego teraz nagle stało się to "niegodne"? Bo dostał ktoś inny?
    Poza tym co to znaczy "z publicznych pieniędzy"? Jesli ktoś pracuje w sektorze publicznym i dostaje pieniądze określone ustawą, to te pieniądze są jego a nie publiczne, bo na nie zapracował.
    Nauczyciele, lekarze, urzędnicy, też dostają pieniądze "publiczne". Więc co, mają się wstydzić, że je zarobili , bo pochodzą z podatków?
    Ludzie opamiętajcie się w tej swojej bezinteresownej zazdrości.
    Wiem,że dla przeciętnego robola, te premie powodują lekki zawrót głowy, ale to tylko zazdrość, nic więcej, żadna tam "troska o budżet".
    Forsa z budżetu wycieka w ilościach milon-krotnie większych niż te premie dla marszałków, ale nikt o tym nie pisze, a przynajmniej nie tyle, bo to nie takie medialne, no i nie takie wkurzajace,że ja tu panie, za tysiąc sześćset miesiąc haruję, a taka Kopacz...
    Trzeba było startować na posła, hehehehe. ;)



  • 2013-02-05 16:19 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "A dlaczego niby niegodne? Czy przyznawanie sobie nagród jest sprzeczne z prawem"
    A czy wszystko co legalne jest z automatu godne?

    ", czy egzekwowaniem obowiązującego prawa? "
    A jest przymus przyznawania nagrod w dyskutowanym przypadku?

    "Jeśli sprzeczne to z jakim? "
    A co za różnica gdy oczywista jest róznica godne vs legalne? ;)
  • 2013-02-05 16:50 | axiom1

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Oh jaki ten Donek jest wspanialy. Jak on wspaniale zadluza kraj, dzieci i nawet te jeszcze nie urodzone. Bo umilowany Donek innaczej nie potrafi. To ptzeciez tylko historyk, nawet kiosku Ruchu nie prowadzil.

    Ale po co ten Donek rzadzi ? Dlaczgo ani Paradowska ani Polityka nie informuja ?
  • 2013-02-05 16:59 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ MMK

    > A czy wszystko co legalne jest z automatu godne?

    Jeśli coś jest legalne, to z automatu istnieje domniemanie "godności".
    Jeśli ktoś uważa inaczej, powinien to jakoś uzasadnić. Samo stwierdzenie, że coś jest niegodne ( czego, kogo?) jest z automatu obarczone podejrzeniem o subiektywność i tendencyjność.


    > A jest przymus przyznawania nagrod w dyskutowanym przypadku?

    A kto mówi o przymusie? Czy gdybyś ty miał możliwość LEGALNEGO przyznawania sobie premii, to ktoś musiałby cię zmuszać do tego? Nie rozśmieszaj mnie. ;)

    > A co za różnica gdy oczywista jest róznica godne vs legalne?

    Jest takie powiedzenie:
    "Tam gdzie chodzi o pieniądze, wszyscy są jednego wyznania"

    Napisz więc najpierw, skąd czerpiesz wzorce godności. Domniemywam, że Świętym Franciszkiem z Asyżu nie jesteś. ;)
  • 2013-02-05 17:37 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ axiom1

    > Ale po co ten Donek rzadzi ?

    Bo ktoś rządzić musi. Zwłaszcza w kraju w którym 1/3 populacji wierzy w zamachy smoleńskie a połowa w moc uzdrawiającą wody święconej a niektórzy na przykład w to,że ten facet w damskich majtkach ma na imię Ania.

    Rządzi także z woli wyborców. Jesienią 2011 roku odbyły się w Polsce wybory parlamentarne, w których zwyciężyła po raz drugi Platforma Obywatelska.
    Przypomnę wyniki:

    Donek 39,18%
    Jarek 29,89%
    Ania 10,02%
    Strażak 8,36%
    PZPR 8,24%

    Pozostały plankton nie warty wspomnienia.
    Tak wygląda tzw. polska scena polityczna. Spójrz na nią, a może dojdziesz do samodzielnego wniosku, że wcale tak źle nie wypadło, skoro rządzi Donek a nie ta reszta, nie? ;)
    Pamiętaj,że takie łowisz rybki, jakie pływają w akwarium. Innych nie ma.

  • 2013-02-05 17:56 | axiom1

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Sagan;
    "Pamiętaj,że takie łowisz rybki, jakie pływają w akwarium. Innych nie ma."

    Nie, to nie jest prawda. Dyktator (dozywotni) PO i inni dyktatorzy partyjni bezprawnie zawlasczyli swe partie. Partie na utrzymaniu przez podatnika.

    Kazda potecjalna konkurencja na szczeblu partyjmym jest wyrzucana. Jest to jedna na najwyzszych form szkodliwosci spolecznej. Podobnie robili Hitler i Stalin.

    Wybory sa farsa. Nikt mnie nie przekona za historyk ktory nawet nie prowadzil kiosku Ruchu jest najlepszym kadydatem na premiera.

    A 39% przy 49% frekwencji i przy uwzglednieniu polakow nie posiadajacych prawa do glosowania to zaledwie 12-13% poparcia wsrod polakow.

    Tak wiec rezim nie jest ani fachowy ani reprezentacyjny. Nalezy wymusic demokracje na partyjmym szczeblu albo odciac finanse. Nalezy ustalic minima obowiazkowych kwalifikacji na kazde ze stanowisk publicznych. Wtedy pojawia sie lepsi kandydaci. Paradowska powinna o to walczyc a ona podlizuja sie tepemu rezomowi. Caly kraj za to placi.

  • 2013-02-05 18:28 | Anna

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Z całym szacunkiem Pani Redaktor, ale jakoś tak Pani ostatnio walczy z egalitaryzmem, uważa że takie ogromne wynagrodzenia niektórym się należą. Uważam, że niekoniecznie z państwowej kasy. To nie jest demagogia, kiedy widzimy tak duże rozwarstwienie. Te, kwoty nie mieszczą się w głowach Polaków często lepiej wykształconych i bardziej pracowitych. Tym bardzie,że nie są to ludzie niezastąpieni. Na ich miejsca czekają na prawdę lepsi.Trzeba znać umiar. Porównywanie z Zachodem też wiedzie na manowce, wszak trzeba by porównać choćby zasiłki na Zachodzie i u nas.
    Jeśli są to takie orły, to niech pracują na własny rachunek. Wtedy dopiero trzeba się wykazać, żeby chociażby zarobić na składki ubezpieczeniowe.
    Samo zatrudnienie w administracji państwowej czy samorządowej to spokojna głowa o następną pensję, to wszystkie przywileje pracownicze, po prostu komfort psychiczny. To republika bananowa.Dzienikarze dobrze zrobili, że wyciągnęli to na światło dzienne.
  • 2013-02-05 21:46 | Copernicus

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Do czasu zmiany przepisów członkom Prezydiów Sejmu i Senatu po prostu się należy, jak psu buda. Co by to było, gdyby jeszcze wprowadzić w całym kraju "te polskie dwa tysiące" dla wszystkich pracujących? Dla bezrobotnych trzy tysiące. Bo im jest gorzej. Będzie pięknie? Wszyscy mamy takie same żołądki!!! Ale krowa ma cztery... I co z tym zrobić? Płytkie i żałosne te populistyczne bredzenie.
  • 2013-02-05 22:09 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ axiom1

    > Nie, to nie jest prawda. Dyktator (dozywotni) PO i inni dyktatorzy partyjni bezprawnie zawlasczyli swe partie. Partie na utrzymaniu przez podatnika.

    Nawet, gdyby to była prawda, co piszesz , nie zmienia to składu i liczebności rybek w akwarium. ;)

    > Kazda potecjalna konkurencja na szczeblu partyjmym jest wyrzucana. Jest to jedna na najwyzszych form szkodliwosci spolecznej. Podobnie robili Hitler i Stalin.

    Hitler po wygranych wyborach doszedł do wniosku,że kolejne wybory są zbędne i zdelegalizował wszystkie partie prócz własnej. To groziło nam w 2007 roku, gdyby wybory wygrał PiS. Zaczęło by się od delegalizacji SLD.
    Ale ponieważ zadziałał instynkt samozachowawczy Polaków, do tego nie doszło.
    Natomiast Stalin nie miał nigdy nic wspólnego z demokratycznymi wyborami, więc podobieństwo chyba nasunęło ci się pochopnie. Może przemyśl to jeszcze raz.

    > Wybory sa farsa. Nikt mnie nie przekona za historyk ktory nawet nie prowadzil kiosku Ruchu jest najlepszym kadydatem na premiera.

    Mieszasz dwie sprawy. Wybory i kandydatów. Jeśli twierdzisz, że wybory zostały sfałszowane, musisz mieć na poparcie tego twierdzenia coś, co przynajmniej z daleka wygląda na dowód. Od razu uprzedzam, że twoje nawet najszczersze przekonanie o własnej racji, takim dowodem nie jest.
    Widzę też, że posada kierownika kiosku Ruchu jest dla ciebie dość istotnym wskaźnikiem umiejętności kierowniczych. Rozumiem przez to, że każdy, kto prowadził kiosk Ruchu, ma u ciebie poważanie większe niż na przykład Tusk, który od ponad 5 lat kieruje rządem 40 milionowego kraju, w czasach kryzysu światowego, okraszonego popisem lotniczym w Smoleńsku.
    No cóż, każdy ma swoją skalę porównawczą. Co do wykształcenia, dodam tylko, że jestem przekonany, że lekarze będzie złym dyrektorem szpitala, a nauczyciel złym dyrektorem szkoły. No a jak wiadomo, szkoły dla premierów nie ma.

    > A 39% przy 49% frekwencji i przy uwzglednieniu polakow nie posiadajacych prawa do glosowania to zaledwie 12-13% poparcia wsrod polakow.



    Można i tak liczyć, ale ja uważam, że te 51% , które nie poszło na wybory uznało, że inni zrobią to za nich. No chyba,że tak byli zajęci śledzeniem Tańca z Gwiazdami, czy jedenastej edycji Big Brothera, że nie zauważyli wyborów. Ale to bez znaczenia.
    Każdy miał prawo głosować, nie każdy z tego prawa skorzystał.
    Dlatego pisz Polacy z dużej litery o tych, którzy głosowali, a z małej jak chcesz.

    > Tak wiec rezim nie jest ani fachowy ani reprezentacyjny. Nalezy wymusic demokracje na partyjmym szczeblu albo odciac finanse. Nalezy ustalic minima obowiazkowych kwalifikacji na kazde ze stanowisk publicznych. Wtedy pojawia sie lepsi kandydaci. Paradowska powinna o to walczyc a ona podlizuja sie tepemu rezomowi. Caly kraj za to placi.

    Znowu miesza dwie sprawy. Demokratyczne wybory parlamentarne z demokracją wewnatrzpartyjną. Ludzie głosując na PO wiedzieli, kto w razie wygranej będzie premierem. Więc nie za bardzo wiadomo o co ci chodzi. Jesienią 39% wyborców powiedziało - tak, głosuję na PO, bo chcę aby Tusk był NADAL premierem. Uszanuj to, bo tak działa demokracja.
  • 2013-02-05 22:14 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ Copernikus

    > Płytkie i żałosne te populistyczne bredzenie.

    Ale za to bardzo powszechne. ;) Jakoś mało kto zwraca uwagę, że gdyby przeszedł przez Sejm projekt PO o likwidacji subwencji dla partii Politycznych, co roku w budżecie byłoby 100 milionów więcej. No,ale to nie takie medialne, jak premia dla Kopacz, zwłaszcza przeliczona na mamroty.
  • 2013-02-05 22:23 | jer-121

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Wybory sa farsa. Nikt mnie nie przekona za historyk ktory nawet nie prowadzil kiosku Ruchu jest najlepszym kadydatem na premiera."

    A jakie to "biznesy" prowadzil - przykladowo - Kaczynski Jaroslaw???

    P.S. Na pewnych stanowiskach publicznych, po prostu, nie wypada
    brac zadnych "premii" ale... to (styropianowa) Polska wlasnie!
  • 2013-02-05 23:33 | Esteban Peres

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Tak się wszyscy ekscytują tym, że marszałkostwo otrzymali nagrody.Guzik prawda, żadnych nagród nagród sobie nie przyznali. Problem w tym, że niektóre obligatoryjne elementy wynagrodzenia określa się mianem nagród, czasem premii.Intuicyjnie każdy kto słyszy określenie nagroda, premia zadaje sobie, całkiem słusznie pytanie, a za co ta premia i nagroda, a za jakie zasługi?
    W systemie wynagradzania mamy tzw. trzynastki, które formalnie nazywają się nagrodami z zakładowego funduszu nagród. Czy pracownicy otrzymują je za jakieś zasługi? A nagroda jubileuszowa? Jakaż to nagroda?
    Podobnie w przypadku premii. Są premie regulaminowe, które dostaje się obligatoryjnie po spełnieniu określonych warunków i premie uznaniowe, za jakieś osiągnięcia.
    Marszałkowie niczego nie musieli sobie przyznawać, Pani Kopacz bez sensu się tłumaczyła, że nagrody przyznała, bo dobrze ocenia pracę wicemarszałków.Nie byłoby tego problemu gdyby to świadczenie określić mianem dodatku, jak w przypadku stażowego.
    Gdyby w mediach pracowali ludzie mający choć odrobinę kompetencji, choćby w kwestii znajomości systemów wynagradzania, składników wynagrodzenia, tematu by nie było.
    Awantura o tzw. nagrody jest kompromitacją głównie mediów.
  • 2013-02-05 23:57 | Slawczan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Sagan ewidentnie robi w pijarze PO chyba, tak zacięcie broni tej ściemy:-)
    Pani Redaktor irytuje sie prześladowaniem naszych włodarzy co to sobie podmaślili. A cóż oni takiego nadzwyczajnego dokonali, że im się NAGRODA należała? Bo za prowadzenie obrad biorą PENSJĘ? Może Pani redaktor wie cos o czym maluczcy nie wiedzą?
    No i na koniec argument żałosny z tych najżałośniejszych - ,,Być może marszałek Kopacz zachowała się zbyt rutynowo, ale nikt z wicemarszałków nie zaprotestował" Nikt z wicemarszałków nie zaprotestował: rozumiem, że Pani Redaktor gdyby redakcja ,,Polityki" postanowiła ni z tego ni z owego przyznać jej kase w wysokości jakich trzech pensji by zaprotestowała?
    Rządy każą Polakom ciągle zaciskac pasa - wkrótce dojdziemy do ściany z zadłużeniem i wtedy będzie ściskanie dopiero...
    Zapewne w tym samym klimacie Pani redaktor stworzyła by artykuł gdyby ktoś wreszcie pozbawił tą ekipę przywileju na jazde po pijaku, łamanie przepisów ruchu drogowego, przekręty gospodarcze zwanego immunitetem. A przypominam, że instytucja immunitetu poselskiego została wymyślona po to by chronić posłów głoszących odmienne poglądy od poglądów aktualnie rządzących a nie przed konsekwencjami pospolitych przestępstw i wykroczeń.
    Ostatnio Pani Redaktor nie zdarzają się artykuły krytyczne wobec naszych panisk. Rozumiem, że rządza ekstra to i nagroda im się należy?
  • 2013-02-06 00:54 | Regal

    A za co?

    W tej awanturze odważnie i z godnością zachował się jedynie marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który stwierdził, że nagrody będzie nadal przyznawał, bo tabloidy nie będą go uczyć etyki.


    To ja się - szanowna Pani Janino - pytam: ZA CO!
  • 2013-02-06 05:18 | domorosły prawnik

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    Moim zdaniem, treść felietonu stanowi swoistą akceptację dla powszechnego lekceważenia obowiązującego w Polsce prawa i niedopuszczalnego moim zdaniem zawłaszczania Polski. Problem nagród, które przyznało sobie Prezydium Sejmu, nie sprowadza się bowiem, jak to zasugerowała Pani Redaktor, do tego, że przyznano je po cichu, a członkowie Prezydium wstydzili się poinformować o tym wyborców, lecz do braku podstaw prawnych do przyznania sobie nagród.
    Zgodnie z art. 7 Konstytucji RP organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co w tym przypadku oznacza, że Marszałkowi i Wicemarszałkom Sejmu, wolno tylko tyle, na ile pozwalają przepisy prawa. Dotyczy to zwłaszcza wydatkowania publicznych pieniędzy. Tymczasem nie znalazłem w przepisach prawa regulacji, która na taki wydatek by pozwalała.
    Zasady wynagradzania ww. członków Prezydium Sejmu regulowane są wyłącznie w ustawie z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2011 r. Nr 79, poz. 430 ze zm.), zwana dalej ustawą o wynagradzaniu… oraz aktach prawnych z nią powiązanych, tj:
    1) rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 stycznia 2002 r. w sprawie zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 10, poz. 91 ze zm.)
    2) ustawie z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. z 2001 r. Nr 86, poz. 953 ze zm.), zwana dalej „upup”, lecz jedynie w zakresie, o którym mowa w artykułach 22, 23, 24 ust. 2, 26 i 28. Wynika to bezpośrednio z delegacji zawartej w art. 3b ustawy o wynagradzaniu…
    Jednocześnie pamiętać należy, że w tym przypadku przepisy ustawy o wynagradzaniu… należy stosować wyłączając z przepisy innych ustaw (zasada lex specialis derogat legi generali) określających zasady wynagradzania.
    Lektura tych przepisów wskazuje, że jedyną podstawą do przyznania nagród dla osób wymienionych w art. 2 ustawy o wynagradzaniu…, w tym członków Prezydium, mógłby być art. 24 ust. 2 upup. W przepisie tym stwierdzono, że: „Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, utworzyć dodatkowy fundusz nagród dla pracowników państwowych z przeznaczeniem na nagrody za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, w wysokości 3% planowanych wynagrodzeń osobowych pozostających w dyspozycji kierowników urzędów”. Powstaje zatem pytanie, czy Rada Ministrów skorzystała z tego prawa, a jeżeli tak to czy wydane przez nią rozporządzenie dotyczy pracowników Kancelarii Sejmu (o ile uznać, że marszałkowie z chwilą powołania na swoje stanowiska, stają się jej pracownikami).
    Okazuje się, że jedynym obowiązującym aktem prawnym, który wydany został na podstawie art. 24 ust. 2 upup jest rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 lutego 2010 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek (Dz. U. Nr 27, poz. 134 ze zm.), lecz treść § 1 tego rozporządzenia wyklucza z kręgu jego stosowania pracowników Kancelarii Sejmu. Tym samym brak jest podstaw prawnych do przyznawania sobie nagród przez członków Prezydium Sejmu.
    I nie ma tu nic do rzeczy ani treść regulaminu Sejmu (jest w nim mowa o dodatkach, a nie nagrodach), który zresztą takiego prawa też nie przyznaje, ani fakt, że takie nagrody przyznawano sobie w poprzednich kadencjach. Tak samo wówczas, jak i teraz działo się to z przekroczeniem ustawowych uprawnień, a członkowie Prezydium zamiast wpłacać pobrane pieniądze na cele charytatywne, powinni je zwrócić do budżetu.
    To z powodu przekroczenia uprawnień, a nie ze wstydu spowodowanego nieetycznym zachowaniem, uciekali przed reporterami wicemarszałkowie Sejmu. Z tego samego powodu, Marszałek Kopacz bajdurzyła coś o Sejmie jako zakładzie pracy, a o posłach jako jego pracownikach. Nie wskazała przy tym ani podstawy prawnej swojego działania, ani jakiegokolwiek dokumentu (np. uchwały Prezydium albo zarządzenia Marszałka Sejmu) który by ją do tego upoważniał.
    Wracając do tekstu Pani Redaktor, chciałbym również zauważyć, że mocno bym się zastanowił, zanim bym napisał że: „Nagrody były więc rutyną, bo nikomu nie chciało się zmieniać starych ustaw i po porostu te 8,5 proc. odpisu od funduszu płac wpisać do tegoż funduszu i ewentualnie podnieść pensje.” Po pierwsze dlatego, że może to zostać odebrane przez wielce zachłanną (jeśli nie powiedzieć pazerną) klasę polityczną jako zachęta do przyznania sobie podwyżek, a po drugie dlatego, że w chwili obecnej żaden odpis dla posłów, senatorów, a zwłaszcza członków Prezydiów obu izb po prostu nie istnieje. Odpis taki jest tworzony w funduszu płac dla pracowników Kancelarii Sejmu i Kancelarii Senatu, na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy o pracownikach urzędów państwowych i przeznaczony jest na nagrodę roczną (tzw. „trzynastkę”), która zgodnie z prawem posłom i senatorom nie przysługuje. Nie przysługuje również osobom pełniącym kierownicze stanowiska państwowe, o czym mowa wprost w art. 1 ust. 3 ustawy z dnia 12 grudnia 1997 r. o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej (Dz. U. Nr 160, poz. 1080 ze zm.).
    W świetle opisanego wyżej stanu prawnego (mam nadzieję, że te moje rozważania zweryfikuje ktoś mądrzejszy ode mnie), ubolewając wspólnie z Panią nad niskim poziomem pracowitości i rzetelności dziennikarskiej, warto się chyba zastanowić, czy nie za mocne były słowa: „Dziennikarskie „odkrycie” żadnym odkryciem nie było, w wielkiej pogoni za sensacją dociekliwym reporterom niczego nie chciało się sprawdzić”, zwłaszcza, że problem przyznawania sobie nagród przez różnego typu „dygnitarzy”, stał się w naszym kraju plagą. Może warto zatem - z pełną żarliwością dziennikarską sprawdzić - jak wygląda przyznawanie sobie nagród przez wszystkie osoby wymienione w art. 2 ustawy o wynagradzaniu...

  • 2013-02-06 10:02 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "skąd czerpiesz wzorce godności."
    Z logiki.
    Skoro wyborcy decydują i zatrudniają parlamentarzystów, to logiczne jest ze oni tez powinni decydowac o nagrodach za ich pracę.
    Przyznawanie samemu sobie ekstra pieniędzy publicznych (zagrabionych podatkami wcześniej ludziom pracującym i zarabiającym wielkrotnie mniej) jest postępowaniem niegodnym.
    I zgadza się to może być subietktywne odczucie, świadczy o czyjejś moralnosci. ;)

    "Jeśli coś jest legalne, to z automatu istnieje domniemanie "godności". "
    :) Bzdura godna KKK wobec legalności niewolnictwa, konstytucyjnej przyjaźni z ZSRR w PRL i setek innych przykadów, całe szcześćie są ludzie którzy mają subiektywnie odmienną moralność.
  • 2013-02-06 10:05 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Marszałkowie niczego nie musieli sobie przyznawać, "
    No to wkońcu owe 40k PLN na rok się im należy z przepisów? Jeśli tak to z których?
    Czy może jednak jest uznaniowe? ;)
  • 2013-02-06 14:25 | ksylamit

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    'Jeśli coś jest legalne, to z automatu istnieje domniemanie "godności"'

    Tiaaa... denuncjowanie i zabijanie Żydów było legalne, czyli 'godne'!

    Gratulacje...
  • 2013-02-06 18:12 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ Slawczan

    > Sagan ewidentnie robi w pijarze PO chyba, tak zacięcie broni tej ściemy:-)

    Nie robię ani w pijarze PO, ani u innych pijarów. Mało tego, kilka dni temu złożyłem zeznanie podatkowe za 2012 rok i zapłaciłem podatek równy niemal premii jakiegoś mniejszego wicemarszałka.
    Dyskutuję wyłącznie dla zabawy, bo bawi mnie wykazywanie tej małomiasteczkowej mentalności, według której Kali brać premie, bardzo dobrze, Kali słyszeć jak ktoś inny dostaje premie - bardzo źle.

    A teraz fakty:

    Fakt pierwszy - wysokość premii.
    10-20 tys. zł miesięcznie to premia członka zarządu średniej wielkości spółki. Nic nadzwyczajnego. A więc skala porównawcza: 40 milionowe państwo - 400 osobowa spółka.

    Fakt drugi - sposób przyznawania premii

    W każdej spółce premie dla członków zarządu, w tym prezesa, są przyznawane przez .... prezesa zarządu w porozumieniu z pozostałymi członkami zarządu.

    Fakt trzeci - "pochodzenie" pieniędzy.

    W każdej spółce pieniądze na nagrody i premie pochodzą ze środków własnych spółki. W przypadku pracowników państwowych, z budżetu na podstawie uchwalonej przez Sejm, Senat i podpisanej przez prezydenta ustawy budżetowej.
    Prawo zabrania finansowania w jakikolwiek sposób pracowników państwowych z prywatnych pieniędzy firm i surowo karze za złamanie tego zakazu.


    A teraz pytanie w związku z powyższymi faktami:

    Czy skoro bulwersuje cię fakt, że najwyżsi urzędnicy państwowi dzielą się nagrodami z "twoich" pieniędzy, zgadzasz się na to, aby te premie pochodziły od prywatnych fundatorów?
    Zapewniam , cię, że gdyby była taka możliwość, ustawiła by się taka kolejka chętnych do sponsorowania Prezydium Sejmu ( i całego Sejmu), że można by natychmiast całkowicie odciążyć budżet z obowiązku wypłaty wynagrodzeń dla posłów. A zatem, czy zgodziłbyś się na to?
    Spełniło by to twoje dwa postulaty - raz nie byłoby płacenia z "twoich podatków", dwa - o wysokości premii decydowali by zadowoleni ( lub nie) wyborcy. A więc wszystko takj jak byś chciał, prawda? ;)

    A jeżeli jednak nie, no to w takim razie zostaje po staremu, czyli jednak z "twoich pieniędzy". W takim razie na ile wyceniasz pracę I ODPOWIEDZIALNOŚĆ osób kierujących i tworzących prawo dla 40 milonowego kraju w srodku Europy?
    Z czym ją porównasz, z prezesem spółki ztrudniającej 100 osób i produkującej kapsle do butelek, czy może z szefem 50 osobowej firmy produkującej gipsowe krasnale na eksport do Niemiec? Obaj zarabiają mniej więcej tyle ile wynosi premia dla członka prezydium Sejmu, która tak cię bulwersuje.
  • 2013-02-06 18:23 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @MMK
    > No to wkońcu owe 40k PLN na rok się im należy z przepisów? Jeśli tak to z których?
    >Czy może jednak jest uznaniowe? ;)


    Jest uznaniowe
    I

    należy się z przepisów:


    http://www.archbip.mf.gov.pl/bip/6069.html#n
  • 2013-02-06 18:38 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @MMK

    > Z logiki.
    >Skoro wyborcy decydują i zatrudniają parlamentarzystów, to logiczne jest ze
    > oni tez powinni decydowac o nagrodach za ich pracę.


    W takim razie jesteś z logiką na bakier. Logiczne jest bowiem, że skoro wyborcy decydują i zatrudniają parlamentarzystów, to powierzają im tworzenie prawa, według którego między innymi funkcjonuje system wynagradzania za pracę.


    > Przyznawanie samemu sobie ekstra pieniędzy publicznych (zagrabionych podatkami wcześniej ludziom pracującym i zarabiającym wielkrotnie mniej) jest postępowaniem niegodnym.
    I zgadza się to może być subietktywne odczucie, świadczy o czyjejś moralnosci. ;)


    Ustawa o wynagrodzeniu urzędników państwowych jest stara jak świat i znana w momencie wyborów. Nie od dziś też wiadomo publicznie ile kto zarabia w Sejmie i na jakiej podstawie. Procedura wypłat powtarza się co roku. Fakt, że komuś zaczęło to przeszkadzać akurat wtedy, kiedy u władzy nie jest "jego " partia" świadczy o jego moralności, pełna zgoda. ;)


    > :) Bzdura godna KKK wobec legalności niewolnictwa, konstytucyjnej przyjaźni z ZSRR w PRL i setek innych przykadów, całe szcześćie są ludzie którzy mają subiektywnie odmienną moralność.

    Przepraszam, ale odnoszę się do prawodawstwa kraju członkowskiego Unii Europejskiej w XXI wieku a nie do XIX wiecznych imperialistycznych mocarstw.
    Po drugie sam PRL był nielegalny, bo niedemokratyczny, więc oba przykłady chybione. Czekam na pozostałe setki. Proszę tylko aby pochodziły z obowiązującego obecnie w Polsce prawa a nie z Kodeksu Hammurabiego. ;)


  • 2013-02-06 18:43 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ksylamit

    > Tiaaa... denuncjowanie i zabijanie Żydów było legalne, czyli 'godne'!

    Robisz ten sam błąd, co MMK, podając mi przykłady "legalnych" działań na terenach okupowanych przez faszystowski reżim sprzed 70 lat.
    Ja piszę o prawodawstwie demokratycznego kraju w roku 2013, bo jako świadomy i czynny wyborca, czuję się za ten stan prawny współodpowiedzialny.
    Mało tego, nie twierdzę, że wszystko co legalne jest z automatu godne, tylko istnienie domniemanie godności a to nie to samo. Więc albo nie zrozumiałeś o czym pisze, albo celowo przekręciłeś mój tekst.
  • 2013-02-06 19:02 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ domorosły prawnik

    > Tymczasem nie znalazłem w przepisach prawa regulacji, która na taki wydatek by pozwalała.

    Nie martw się domorosły. Jarosław Smoleński dysponuje grubo ponad milionem złotych miesięcznie ( z budżetu, a jakże), który przeznacza na szukanie haczyków na Kopacz i innych "zdrajców narodu".
    Gdyby miał choćby cień dowodu na to,że wypłaty były nielegalne, to już na wszystkich kanałach stałby w otoczeniu Hofmana i Błaszczaka z obowiązkowo złożonymi na pępkach dłońmi i bolejącymi minami, z wyrazem najwyższej troski ogłaszaliby o niebywałym skandalu i natychmiastowym zawiadomieniu prokuratury, trybunału, stolicy apostolskiej i czego tam jeszcze.
    Tymczasem zarówno kaczyści, jaki towarzysze sekretarze z PZPR-SLD siedzą cichutko i modlą się gorąco o to, aby jakiś dzinnikarz nie wpadł na to, aby sprawdzić, jak to było "drzewiej". Ile to i komu przyznawali porzedni marszałkowie, Dorn, Jurek,Cimoszewicz, Oleksy, Borowski,itd. ;)
  • 2013-02-06 22:35 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "albo nie zrozumiałeś o czym pisze, albo celowo przekręciłeś mój tekst."
    Zmieniasz (dodajesz założenia) do tego co piszesz to raz, dwa piszesz nie na temat.
    Wątek zaczął się tezy że niegodne jest przyznawania sobie nagród z publicznych pieniędzy, na co kontrargumentem było że jest to legalne, a teraz męcisz dyskusje dywagacjami "że wszystko co legalne (...) ma domniemanie godności " ;)
    Co to ma wspólnego z pierwotną tezą?
    To wkońcu czy jeśli coś legalne to jest moralne (godne)?
  • 2013-02-06 22:53 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Jest uznaniowe I należy się z przepisów:"
    Sprzeczność.
    Albo
    (a) należy się z przepisów prawa i biedny marszałek nic nie może zrobić tylko wypłacać (bo inaczej złamał by prawo),
    albo
    (b) jest uznaniowe i marszałek może przyznać jakieś kwoty sobie i innym, ale może też tego nie robić (obie wersje legalne).

    Zachodzi (a) czy (b) ?

  • 2013-02-06 23:02 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    " że gdyby przeszedł przez Sejm projekt PO o likwidacji subwencji dla partii Politycznych, co roku w budżecie byłoby 100 milionów więcej"

    Jak już kiedyś pisałem, jakby PO na prawdę zależało na likwidcji subwencji dla partii to (a) ową ustawę potraktowali by jako ustawę koalicyjną (i wtedy PSL nie mogłoby sobie zaglosować przeciw bez straty stołków koalicyjnych, (b) dali by pod obrady sejmu w aktualnej kadencji, ale wtedy RP palikota mógłby np poprzeć.

    A tak można sobie zagłosować za, wiedzac że PSL nie odpuści tej kasy, a potem propaganda trąbi jakie to PO troskliwe o pieniądze podatnikow :) tylko "przejść przes sejm" się "nie udało".
  • 2013-02-07 11:43 | slawczan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @Sagan
    Pozwól, że zareplikuję.
    Owszem to co piszesz w pewnym sensie jest racjonalne ale...diabeł tkwi w szczegółach. Piszesz o premii/nagrodzie należnej ludziom co to zarządzają i są ODPOWIEDZIALNI za nasz kraj. Ja jeszcze nie widziałem ŻADNEGO przejawu odpowiedzialności u tech typów. Napewno nie za kraj czy społeczeństwo. Jedyną odpowiedzialnościa do jakiej sie poczuwaja to odpowiedzialnośc przed liderem ichniej kliki zwanej partią (bo może skreśleniem z listy od koryta odsadzić) jak i klientami (np. klerem kat. gdyż ten może swa nierogacizne podburzuć przeciwko tym czy owym). Zauważ ile bubli prawnych w pocie czoła ci nasi ,,wybrańcy" produkują. Istne rozwolnienie jak i treść właściwa dla rozwolnienia
    Argumenty, że gdzie ,,indziej" się dzielą nagrodami traktuję zgoła jako humorystyczny. Przypomnę, że zarządowi spółki budującej Stadion Narodowy (w jego mniemaniu) należała się NAGRODA/PREMIA choć nie dopełnili:
    -terminu oddania obiektu
    -jego jakości wykonania
    -nie zapewnili środków na jego utrzymanie (co było integralną częścią ich zadania)
    Rozumiem, że to takie małomiasteczkowe czepianie się?
    NAGRODA NALEŻY SIĘ ZA NADZWYCZAJNE OSIĄGNIĘCIA a nie za to, że się przychodzi, robi robotę. Za to należy sie PENSJA
    No i na koniec powtórzę argument populistyczny skoro społeczeństwu nasze paniska każą pracować więcej za mniej (a do tego sprowadzają sie wszelkie liberalizacje KP) to chyba sami jako powinni dać budujący przykład?
  • 2013-02-07 12:03 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ MMK

    > Zmieniasz (dodajesz założenia) do tego co piszesz to raz, dwa piszesz nie na temat.

    Nie dodałem żadnych założeń. To ty próbowałeś obalić moją tezę o domniemaniu godności przykładami z okresu niewolnictwa i PRL-u. Dodatkowo twój pomagier posiłkował się jeszcze przykładami z czasów okupacji hitlerowskiej.
    Przypominam zatem że zarówno hitleryzm jak i komunizm uznane zostały za ustroje zbrodnicze a przez to nielegalne, niczego więc nie musiałem dodawać.
    Nielegalne - niegodne.
    Twoją wzmiankę o niegodności niewolnictwa potraktuję jako żart i polecam lekturę "Przeminęło z wiatrem".
    Poza tym przypominam drugi raz, że pomiędzy godnością a domniemaniem godności jest spora różnica. Większa niż ta pomiędzy krzesłem i krzesłem elektrycznym lub demokracją i demokracją ludową. ;)

    > Wątek zaczął się tezy że niegodne jest przyznawania sobie nagród z publicznych pieniędzy, na co kontrargumentem było że jest to legalne, a teraz męcisz dyskusje dywagacjami "że wszystko co legalne (...) ma domniemanie godności " ;)
    Co to ma wspólnego z pierwotną tezą?


    Jak na wstępie - czyli wszystko co OBECNIE jest legalne, ma znamiona, czyli inaczej jest w domniemaniu godne, ponieważ jest zgodne z prawem.
    Różnica pomiędzy domniemaniem a stanem faktycznym jest spora, ale ciężar udowodnienia "niegodności" spoczywa na tym, kto stawia zarzuty, podobnie jak w sądzie, gdzie zgodnie z konstytucją, istnieje domniemanie niewinności.
    Tak więc, to na tobie spoczywa ciężar udowodnienia, że coś jest niegodne, tymczasem na razie jedynym twoim argumentem jest to, że nie podoba ci się iż ktoś dostał premię. Sorry, ale to trochę za mało abyś mógł uchodzić za autorytet moralny. ;)

    > To w końcu czy jeśli coś legalne to jest moralne (godne)?

    Już mówiłem. Istnieje domniemanie, że tak. A jeśli ktoś twierdzi,że jest inaczej, ma obowiązek tego dowieść. Na razie widze tylko argumenty świadczące jedynie o dość pospolitej frustracji na wieść o cudzych dochodach. No, chyba,że masz coś w zanadrzu i zaraz mnie tym zaskoczysz. ;)


  • 2013-02-07 12:12 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ MMK

    Ciekawa argumentacja. Idąc dalej tym tokiem myślenia, można napisać na przykład, że gdyby PO zależało na zwiększeniu dotacji z budżetu Unii , postawiło by tę sprawę na ostrzu noża, a europosłowie razem z polskim komisarzem położyli by się niczym Rejtan w brukselskich odrzwiach i nie ustąpili dopóki Komisja Europejska nie zatwierdzi a PE nie pobłogosławi.
    Takie rozumowanie do nikąd nie prowadzi.
    Faktem jest, że PO projekt zgłosiła i to dwa razy i dwa razy projekt nie przeszedł, kto jak głosował do wglądu.
    Za trzecim razem udało się przegłosować zablokowanie corocznej rewaloryzacji tych subwencji a to też jest sukces i to w wymiarze finansowym większy niż te premie dla marszałków, które cię tak bolą. ;)
  • 2013-02-07 12:20 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ MMK

    > Zachodzi (a) czy (b) ?

    Zachodzi a i b.
    Dowód:

    Premia należy się z przepisów prawa. Te przepisy to regulamin sejmu, rozporządzenie prezydenta o wynagrodzeniu urzędników państwowych oraz odpowiednie załączniki do ustawy budżetowej. Przepisy stanowią ( w skrócie):
    Zarobek marszałka składa się z wynagrodzenia podstawowego oraz dodatków.
    Dodatki typu nagroda mogą zawierać się w skali od-do, o czym decyduje uznaniowo marszałek.

    Jeśli w dalszym ciągu poziom abstrakcji przewyższa twoje zdolności percepcyjne, to służę przykładem bliższym:

    W zakładzie pracy z przepisów wynikających z umowy o pracę wynika,że pracownikowi należy się pensja plus premia. Premia zalezy od wyników pracy i wynosi od zera do jakiejś tam kwoty określonej odrębnymi przepisami.
    Wysokość premii w każdym okresie jest ustalana uznaniowo w oparciu o przepisy i w zakresie tymi przepisami ograniczonym.

    Jeśli ta koniunkcja logiczna w dalszym ciągu jest za trudna, mogę jeszcze obniżyć jej poziom abstrakcji, ale obawiam się wtedy, że będę musiał posłuzyć się klockami lub obrazkami.
  • 2013-02-07 14:53 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Faktem jest, że PO projekt zgłosiła (...)" - Jak było wiadomo że projekt nie przejdzie.
    Teraz jak juz nie jest to takie pewne - projektu i głosowania nie ma ;).
    Też fakt.
    Tylko mniej "okazały" propagandowo. ;)
  • 2013-02-07 15:24 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Zarobek marszałka składa się z wynagrodzenia podstawowego oraz dodatków.
    Dodatki typu nagroda mogą zawierać się w skali od-do, o czym decyduje uznaniowo marszałek. "
    Otóż to. I jeśli teraz w owej skali od-do marszałek przyznał "od" (i nie mógł mniej bez złamamnia prawa) to prawdziwe jest (a), jeśli jednak mógł mniej - prawdziewe jest (b).

    "mogę jeszcze obniżyć jej poziom abstrakcji"
    Lepiej już bardziej nie obniżaj poziomu (ewentualnie ilość) ;), a spróbuj odpowiedzieć na inaczej postwione (jeszcze prościej) pytanie: Czy marszałek mógł legalnie przyznac nagrody niższe?
  • 2013-02-07 15:38 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ Slawczan

    > Pozwól, że zareplikuję.

    Ależ proszę bardzo.

    > Owszem to co piszesz w pewnym sensie jest racjonalne ale...diabeł tkwi w szczegółach. Piszesz o premii/nagrodzie należnej ludziom co to zarządzają i są ODPOWIEDZIALNI za nasz kraj. Ja jeszcze nie widziałem ŻADNEGO przejawu odpowiedzialności u tech typów. Napewno nie za kraj czy społeczeństwo. Jedyną odpowiedzialnościa do jakiej sie poczuwaja to odpowiedzialnośc przed liderem ichniej kliki zwanej partią (bo może skreśleniem z listy od koryta odsadzić) jak i klientami (np. klerem kat. gdyż ten może swa nierogacizne podburzuć przeciwko tym czy owym). Zauważ ile bubli prawnych w pocie czoła ci nasi ,,wybrańcy" produkują. Istne rozwolnienie jak i treść właściwa dla rozwolnienia

    Przepraszam bardzo, ale to wszystko co napisałeś powyżej jako "replika" to zbiór twoich subiektywnych odczuć nie popartych najmniejszym nawet dowodem.
    Przykład:
    Zauważ ile bubli prawnych w pocie czoła ci nasi ,,wybrańcy" produkują.

    Chętnie zauważę, ale daj mi szansę i wskaż może nie wszystkie, ale chociaż ze trzy akty prawne, które uważasz za buble a winą za to obarczasz prezydium sejmu. Wtedy uwierzę, że wiesz o czym mówisz. Jednocześnie przypominam, że chodzi o proces legislacyjny z okresu, za który przyznano premię.

    > Argumenty, że gdzie ,,indziej" się dzielą nagrodami traktuję zgoła jako humorystyczny. Przypomnę, że zarządowi spółki budującej Stadion Narodowy (w jego mniemaniu) należała się NAGRODA/PREMIA choć nie dopełnili:
    -terminu oddania obiektu
    -jego jakości wykonania
    -nie zapewnili środków na jego utrzymanie (co było integralną częścią ich zadania)
    Rozumiem, że to takie małomiasteczkowe czepianie się?


    Małomiasteczkowe, to mało powiedziane. Ja napisał bym wsiowe.
    Powód - znów brak merytorycznych argumentów. Mistrzostwa Europy odbyły się w terminie na świetnie przygotowanym stadionie, nie było ze strony użytkowników ŻADNYCH skarg na stan techniczny ani w czasie mistrzostwa ani po. Więc twoje wiadomości pochodzą prawdopodobnie z gazety polskiej codziennie lub innego organu Partii Która Nie Potrafi Wygrać Wyborów.

    Przy okazji wyjaśnij o co chodzi z tymi środkami na utrzymanie, do czego zobowiązujesz generalnego wykonawcę stadionu, bo to jakaś ciekawostka. ;)

    > NAGRODA NALEŻY SIĘ ZA NADZWYCZAJNE OSIĄGNIĘCIA a nie za to, że się przychodzi, robi robotę. Za to należy sie PENSJA

    Nie żartuj. Przychodzisz do roboty i szef mówi ci tak:
    Dostajesz oficjalnie na rękę 1600 złotych i tyle masz w papierach do ZUS.
    Jak przepracujesz miesiąc bez bumelki, bez porannego kaca, nie podprowadzisz z budowy wiertarki ani łopaty, to dostaniesz drugie tyle, a po skończeniu roboty jeszcze coś ekstra. Tak pracuje pół Polski, więc nie mów, że cię to dziwi.
    W przypadku marszałków jest tak samo, tylko wszystko jest oficjalnie, przejrzyście i bez robienia fiskusa w bambuko, bo marszałkowie od swojej pensji, dodatków i nagród płacą tyle podatku, co 10 zwykłych zazdrośników z pensją jak wyżej wyliczałem.

    ERGO: Pensja i premia za zwykłą uczciwą pracę to norma. Za karę odbiera się premie, stąd powiedzenie " dostaniesz po premii", nigdy o nim nie słyszałeś?

    > No i na koniec powtórzę argument populistyczny skoro społeczeństwu nasze paniska każą pracować więcej za mniej (a do tego sprowadzają sie wszelkie liberalizacje KP) to chyba sami jako powinni dać budujący przykład?

    Po pierwsze to nie są żadne paniska, tylko demokratycznie wybrany parlament, po drugie, skąd pomysł, że każą pracować za mniej, masz jakieś dane, czy znowu uruchomiłeś wyobraźnię?
    Po trzecie to nie "paniska" mają dać przykład, tylko TY daj przykład, że od dzisiaj zrzekasz się wszelkich premii, dopóki nie zrobisz czegoś nadzwyczajnego. Zgodnie z tym co twierdzisz.
    Ale niech zgadnę, ty przecież jesteś nadzwyczajny, więc premia ci się należy, prawda? ;)
  • 2013-02-07 15:51 | sagan

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    @ MMK

    >Otóż to. I jeśli teraz w owej skali od-do marszałek przyznał "od" (i nie mógł mniej bez złamamnia prawa) to prawdziwe jest (a), jeśli jednak mógł mniej - prawdziewe jest (b).

    Słowo "od" to domyślnie zero. Mógł przyznać premię w wysokości zero złotych.
    Jesli więc przyznałby mniej, to znaczy,że musiałby od swoich podwładnych zażądać zwrotu pieniędzy, wtedy byłby na bakier z prawem. To proste, a ty tego nie przenikasz. ;)
    A zatem prawdziwe jest a, bo przyznał "od zera" i nie mógł mniej bez złamania prawa, oraz prawdziwe jest b, bo przyznał ile przyznał, a mógł mniej. ;)

    > Lepiej już bardziej nie obniżaj poziomu (ewentualnie ilość) ;), a spróbuj odpowiedzieć na inaczej postwione (jeszcze prościej) pytanie: Czy marszałek mógł legalnie przyznac nagrody niższe?

    Już odpowiedziałem powyżej, ale na wszelki wypadek powtórzę:

    Jeśli przyznał choć 1 grosz powyżej zera, to mógł przyznać mniej, czyli zero.
    A przy okazji ja mam pytanie:

    Skąd wiesz, że nie mógł przyznać więcej?

    Sprawdziłeś choć jeden akt prawny dotyczący zakresu w jakim musi sie mieścić premia/nagroda, czy nadal posiłkujesz się jedynie ludowym poczuciem sprawiedliwości i moralności? ;)

    PS: Klocki i obrazki są dobre na początek, nie ma się więc czego wstydzić, tym bardziej,że widzę iż masz bardzo poważne problemy z przeniknięciem prostej współzależności:

    Wypłata premii jest nakazana przepisami o wynagodzeniu pracowników państwowych a jej wysokość jest określona uznaniowo w zakresie OD ( zera) do ( tutaj sprawdź;)
  • 2013-02-10 08:48 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "To ty próbowałeś obalić moją tezę o domniemaniu godności "
    :) O domniemanniach godności to dysktujesz sam ze sobą, wątek jest o wpływie faktu legalności na moralnosć postępowania.
  • 2013-02-10 08:58 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "> To w końcu czy jeśli coś legalne to jest moralne (godne)?
    Już mówiłem. Istnieje domniemanie, że tak."

    Ha ha.
    Pytany "czy A" dzielnie odpowiada "juz mówiłem że B" :)
    Idelany materiał na prawnika, polityka czy innego "manipulatora" :))))
  • 2013-02-12 11:39 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Mógł przyznać premię w wysokości zero złotych"
    A przyznał po kilkadziesiąt PLN, czyli (b).
    I po co te strony pseudowywodów? ;)
  • 2013-02-12 11:40 | MMK

    Re:Koniunkturalizm polityków i etyka mediów

    "Skąd wiesz, że nie mógł przyznać więcej? "
    Nie wiem.