Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czy kot

(12)
Rządząca dziś stolicą PO chce – jak mówi – nie z powodów ideologicznych, tylko dla prostej oszczędności, znieść przywileje, z których korzysta 30-tysięczna armia ludzi związanych z kierowcami autobusów, motorniczymi tramwajów, maszynistami metra i urzędnikami ZTM – napisała Iwona Szpala w „Gazecie Wyborczej”.
  • 2013-02-12 21:49 | Stary Polak z PRL-u

    Premierem

    W Białymstoku :-).
  • 2013-02-13 05:19 | adalbert

    Re:Pies czy kot

    O tej likwidacji szkolnych bibliotek , tak przy okazji pan Stanisław wspomniał. Co to jest za temat , żaden temat dla tak wysoko wykształconej elity Platformy Obywatelskiej i czyścibutów z PSL-u.
  • 2013-02-13 10:34 | żyga

    Re:Pies czy kot

    Za lat 30 ,młodzież nie bedzie czytac podręczników historii ,aby zdac egzamin wystarczą ściągi z Polityki.Ale Panie STanisławie kochany-płacze za Wigrami,-nie mozna whistorii zafałszowywać faktów, przemilczając istotę spraw.Tu nie chodzi ,o dyskusje co było pierwsze ,jajao czy kura/?Tu przyczyna byla jedna ,-nie zgodne i niejasne z przepisami, prawa ,dzielenie sie krwawicą podatników w czasie biedy i kryzysu.I historia tak to oceni -Januszek miał racje ,i nie skończy jak ten z Ballady o Januszku.
  • 2013-02-13 15:26 | Ruska

    Re:Pies czy kot

    Panie redaktorze, ale jakiż błąd faktyczny - toć właściciel Chelsea Roman, nie Wiktor ma na imię.
    Żenujące, doprawdy - w tekście tak światłego niehomofoba.
  • 2013-02-13 15:31 | koko

    Re:Pies czy kot

    Pani Nowicka mogła pokazać, że ma honor. Pokazała, że go nie ma. I tyle w temacie. Sejm nie mógł jej odwołać, bo byłby to niebezpieczny precedens - odwołać kogoś za wyciąganie ręki po kasę podatników - przecież wszyscy tam to robią.
  • 2013-02-13 16:24 | publicyst

    To nie przypadek ...

    Sprawa zawładnięcia telewizorami świata w dniu uroczystego i własnoręcznie przez samego Prezesa Wielkiego w asyście swoich (...) składania wniosku nieuffności przez niemieckiego papę, to wyrafinowana gra polityczna wymierzona właśnie w samo polityczne serce Wielkiego P. i tym samym w Glińskiego.

    Ułożyli to sobie w czasie szczytu brukselskiego niecny Tusk i przebiegła Merkel. On ją poprosił o dokładkę do tych trzystu miliardów w postaci namowy papki do abdykacji właśnie w dniu składania wniosku. Krótki telefonacik Merkel-papka i все сделано!

    Ponieważ papka nie lubią Rydzyka, a tym samym jego przydoopasów, w tym Jareczka, przystał na tę dywersję i kazał się zwolnić, wiedząc, że gdzie jak gdzie, ale w Polsce media tygodniami o niczym innym nie będą pisały/mówiły, jak o Świętym Wymówieniu.
    No i słowo stało się ciałem i Wielki Ruch Wielkiego Prezesa spalił święcie na panewce.

    Naśmiewanie się Stanisława Tyma z tego faktu oburza mnie święcie!

    Niecność !!!
  • 2013-02-13 19:04 | StarszyPan1951

    @ żyga

    Historją jest to co zostało zapisane a nie to, co się stało....
  • 2013-02-13 19:59 | publicyst

    @ StarszyPan1951

    Przepraszam, nie będzie to historyja?
  • 2013-02-13 21:07 | Jan Bayzel

    Z duchem światowego postępu

    Gdy mnie moherowemu beretowi się znudzi dyskretny urok kapitalizmu transformers. Uciekam w miniony klimat twarzy znanych i wielbionych. Sięgam po Politykę. Uwodzi mnie natychmiast i bez reszty bujnością ’’tryndów’’ czytam z błogim spokojem powtarzając jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Uspokajam się. Trzymam Politykę otwieram strona po stronie i jestem w atmosferze epoki. Czuję jej klimat i aż chce się brać głębszy oddech. Czytać od dechy do dechy ! Pojawiają się wspomnienia, przemówienia, wytyczne no i oczywiście linia. Słuszna !
    Tu było i jest porządnie zawsze z linią no i oczywiście z duchem światowego postępu.
    W duchu postępu czytam ulubieńca mojego i minionej epoki. Ma gość pióro, że linii nie potrzebuje. W zgodzie z duchem czasu dowiaduję się, że dotychczas ideowo wierny Janusz zszedł był z linii na drogę za podszeptem diabła. Zszedł i dziwnym zrządzeniem Wandzi co wzięła chcąc oddać, został chamem mimo woli. Nie chciał a musiał, musiał nie chcąc zachować pryncypia, zgodnie z którymi on i jego klub będą zawsze zwalczać k….wo polityczne. Inne Janusza nie dotyczy. Ideologicznie rzecz ujmując po linii, w reakcji na linię zawsze i wszędzie jest Kaczyński, który był podpisał to, co teraz chcą zabrać, rozumując zgodnie z ’’logiko przyczynowo skutkowo’’ jest winny nawet gdy go nie ma a był. A że gdy był zrobił dobrze okazało się, że zrobił źle nie przewidując skłonności do chłonności nowej ekipy, mógł przewidzieć i nie podpisywać. No ale gdyby nie podpisał również by było źle bo przez niego 30 tysięczna armia ludzi maszerowałaby na ratusz zajęty metrem, unowocześnianiem komunikacji oczywiście zepsutej za Kaczyńskiego. Przez Kaczyńskiego wszyscy zajmują się ilością partnerów na metry w głąb myśli posłanki Anny. A głąb myśli Anny, Wandzi i Januszka podprawionych Ewą nie śmiem zaglądać. Myśli owej trójcy się materializują realizacją arcyministra Michała , że Gary Cooper z Glińskim nie nadążą nawet przez abdykację papieża i królowej Elżbiety gdyby oczywiście zechciała.
    Dialektycznie autor stwierdza; Glińskiemu uda się nie zostać premierem. Będzie miał chłop szczęście ‘’tyn ryalizm’’ przerasta wszystko co z rozpędu premier zdołał zrealizować. Jak zdołał widać.


  • 2013-02-14 16:05 | StarszyPan1951

    @ koko

    A cóż to znowu za bzdura. Co ma honor wspólnego z wynagrodzeniem. Kto wyciągał rękę??? Była Pani/Pan świadkiem??? Pani/Panie @koko - idzie Pani/Pan do pracy za darmo, ale z honorem. Trzeba politykom dobrze płacić, to się będzie miało dobrych polityków. Durnoty Pani/Pan opowiada.
  • 2013-02-16 13:28 | andi, były krajan

    Re:Pies czy kot

    "I tyle w temacie"
    Moja filologiczna pamięć podsuwa mi lata osiemdziesiąte, kiedy to pan Lech Wałęsa z zamiłowaniem używał publicznie tego sformułowania, zapewne własnego chowu.
    Pan W. ma niewątpliwie wiele zasług dla ojczyzny, ale na pewno nie "w tym temacie". :-)
    Szukajmy sobie innych wzorców.
  • 2013-02-17 21:26 | Kojarzący

    Indyjski bławat

    W kwestii pana prof. Glińskiego to Pan Stanisław Kochany tak trochę ni z gruchy ni z pietruchy się wypowiedział, znaczy, akapicik ostatni nieco na siłę dodany.

    Kojarzyć, nawet ekscentrycznie, jest rzeczą ludzką, więc przypomniałem sobie, jak to w czasie akcji ratowania ekspedycji Umberto Nobile wszelkie telegramy dotyczące tej akcji były zwolnione od opłat. Jeden kupiec bławatny wysłał więc do wspólnika telegram treści: "Kupuj natychmiast dwa tysiące łokci bawełny indyjskiej! A w sprawie generała Nobile niestety nic nie mogę zrobić".
    Ukłony dla Pana Stanisława Kochanego.

    PS Będzie się Pan Stanisław Kochany śmiał, ale ostatecznie w tamtej sprawie interweniował lodołamacz "Krasnin".