Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Paryż znów w Afryce

(40)
Afryka przeżywa déjà vu. Francja znów interweniuje na kontynencie – tym razem w Mali. Dla prezydenta Hollande’a to ucieczka przed krajowymi problemami. Dla Francji może to być pułapka, z której nie wydostanie się przez lata.
  • 2013-02-13 09:09 | jozef1927

    Monsieur Hollande to Sarkozy-bis!

    Niczym sie od niego nie rozni. Tak samo jak jego prawicowi poprzednicy prowadzi on klasyczna (neo)kolonialna 'dyplomacje kanonierek', a teraz wciagnal on Francje w wojne podobna jak w Wietnamie, czyli nie do wygrania. Moze po Francuzach, ktorzy tam dostana kolejne lanie, do Mali wkrocza Amerykanie, ale oni tez tam dostana kolejne lanie.
    Dziwie sie tez, ze autor tego, ciekawego zreszta, artykulu nie napisal nic na temat, ze te wszystkie toczace sie obecnie wojny w Afryce, oraz ich konsekwencje takie jak nielegalna emigracja z Afryki do Europy, to sa konsekwencje kolonializmu - w przypadku Mali - francuskiego, a w innych krajach Afryki glownie brytyjskiego, a takze belgijskiego, portugalskiego, hiszpanskiego, wloskiego a nawet i niemieckiego. Tylko czemu Polska ma brac udzial w tych brudnych, neokolonialnych wojnach? Przeciez my nie mielismy nigdy kolonii w Afryce! Jesli Francja chce polskiej pomocy, to niech oglosi u nas rekrutacje do Legii Cudzoziemskiej, np. wsrod kiboli warszawskiej Legii. W ten sposob i wilk (Francja) byl syty, a i owca (Polska) nie tylko cala, ale na dodatek oczyszczona z najgorszego elementu! Poza tym, to okazuje sie po raz kolejny, ze zrodlem bogactwa Europy Zachodniej jest glownie wyzysk dawnych kolonii, a nie, jak to chca w nas wmowic "eksperci" typu Balcerowicza, ciezka praca i dobra jej organizacja. Francuzi to sa przeciez znani lenie i balaganiarze, a wiec bez kolonii to zyli by oni dzis znacznie gorzej niz Polacy.
  • 2013-02-13 10:37 | ragan

    Re:Paryż znów w Afryce

    O czym tutaj majaczysz? Jaki to ma związek z artykułem?
  • 2013-02-13 19:45 | przechodzień

    Re:Paryż znów w Afryce

    naprawdę nie widzisz związku tego co napisał jozef1927 z artykułem ?
  • 2013-02-13 21:06 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    Nie uważam, że wojna to coś dobrego, ale z tego co pamiętam z lekcji historii w XVII i XVIII w. polska szlachta wyznawała podobną niechęć do udziału w interwencjach zbrojnych poza granicami kraju, dzięki czemu znaczenie Rzeczpospolitej stale malało, a efektem tego były rozbiory. Również powodowani pacyfizmem przywódcy UK i Francji ulegali Hitlerowi i wiadomo czym to się skończyło. Może więc lepiej uczyć się na błędach i dusić w zarodku potencjalne zagrożenie, które w tym przypadku (jeśli to prawda co głoszą media)polega na stworzeniu wojowniczego państwa terrorystów islamskich. Bo jeśli tak ma wyglądać alternatywa dla kolonializmu to z dwojga złego wolę kolonializm.
  • 2013-02-13 23:40 | Lintilla

    Re:Paryż znów w Afryce

    Tyle, że owo zagrożenie w Mali powstało z powodu interwencji w Libii po której doszło do niekontrolowanego przepływu uzbrojenia do krajów ościennych. Chyba nie muszę ci przypominać, że wojna w Libii to dzieło Francuzów i Brytyjczyków prawda? Oprócz tego Francuzi muszą bronić afrykańskich kopalni które dostarczają im jakże cennych surowców naturalnych dla ich przemysłu energetycznego. W tej wojnie chodzi przede wszystkim o zysk i zabezpieczenie sowich narodowych interesów jakakolwiek walka z terrorystami zajmuje ostatnie miejsce na francuskiej liście priorytetów.
  • 2013-02-14 02:08 | jozef1927

    Re:Paryż znów w Afryce

    @Marcell - w XVII i XVIII w. to polska szlachta zajeła tereny etnicznie niepolskie, i przez to zaczął się upadek RP, gdyż owa szlachecka RP była wtedy, de facto, imperium kolonialnym. Poza tym, to gdyby UK i Francja uderzyły na Niemcy we wrzesniu 1939 roku, to nie byłoby II Wojny Światowej, a tylko krótka wojna między Niemcami a Polską, UK i Francją. Pamiętajmy, że Stalin czekał ponad 2 tygodnie na to brytyjsko-francuskie uderzenie na Niemcy i zajął Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś dopiero wtedy, kiedy był na 100% pewny, ze Zachód znów zdradził Polskę.
    I nie uważam, aby rządy Islamu w Mali były zagrożeniem dla Europy, ale uważam też, że zagrożeniem dla Europy jest obecność Muzułmanów we Francji (Marsylia!) i b. Jugosławii (Kosowo, Bośnia) i Albanii. Poza tym, to w Mali nie ma 'terrorystów islamskich', a są tylko islamscy partyzanci - bojownicy o wolność dla malijslich muzułmanów.
  • 2013-02-14 04:04 | slawek

    Re:Paryż znów w Afryce

    Zostawic panstwa Afrykanskie same sobie z wewnetrznymi konfliktami etnicznymi?To dla Europy zalew nielegalnych emigrantow z Afryki.Dla Fracji moze byc plapaka interwencja w Mali jak Francja zostanie sama.Potrzeban miedzynarodowa interwencja razem z krajami Afrykanskimi.Wszytkie interwencje wojskowe Francji w Afryce mialy podloze ekonomiczne.Zostawienie Mali samej to moze byc powtorka z Rwandy.
  • 2013-02-14 09:41 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    @jozef1927 - upadek ówczesnej Rzeczpospolitej to skutek wielu okoliczności. Samo zajęcie Ukrainy i niezadowolenie jej mieszkańców z tego faktu to za mało, żeby upadło tak wielkie państwo. Wśród tych czynników wymienia się między innymi niechęć szlachty do zbrojnego angażowania się poza granicami kraju skutkujący spadkiem znaczenia kraju na arenie międzynarodowej. Zgadzam się z tym co piszesz o postępowaniu UK i Francji w 1939 r. O to właśnie mi chodziło: gdyby tylko chciało im się "umierać za Gdańsk" pewnie ta wojna zakończyłaby się szybciej. Ale wtedy Uk i Francja nie miały żadnych interesów (w tym także gospodarczych) w bronieniu Polski.
    Skąd wiesz, że w Mali nie ma żadnych terrorystów islamskich? Ruch Jedności i Dżihadu, szczycący się związkami z Al-Kaidą to nie terroryści?
    Nawet jeśli są to tylko "zwykli" radykałowie, to ta ewentualna "wolność dla malijskich muzułmanów" zostanie zdobyta kosztem pozostałych malijczyków, którzy zmuszeni będą do przestrzegania reguł szariatu.
  • 2013-02-14 09:59 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    Z tego co wiem w Libii zapanowała tzw "arabska wiosna". Część Libijczyków zwolniła z pracy Kaddafiego, a Brytyjczycy i Francuzi jedynie im pomogli, zdobywając jedynie przy okazji nową strefę wpływów. Dlatego twierdzenie, że "wojna w Libii to dzieło Francuzów i Brytyjczyków" nie ma podstaw. Nie oni tę wojnę zaczęli, oni tylko pomogli w dokończeniu tego "dzieła".
    A jeśli chodzi o Mali to nawet, gdyby szło tam "przede wszystkim o zysk i zabezpieczenie sowich narodowych interesów" przez Francję to chyba lepiej będzie jeśli ten zysk będzie wędrował do Europy niż do Al-Kaidy, albo podobnych organizacji. Przy okazji zaprowadzi się tam porządek. Przed II Wojną Światową zabrakło żandarma w Europie, obecnie coraz częściej narzeka się na zbyt wielką liczbę interwencji o takim charakterze. Efektem zaniechania takich działań może być powtórka z sytuacji przed II WŚ. Dlatego uważam, że z dwojga złego lepiej przegiąć w tę stronę i interweniować nawet w sytuacji gdy może wydawać się to przesadą.
  • 2013-02-14 13:31 | camel

    Re:Paryż znów w Afryce

    > "zrodlem bogactwa Europy Zachodniej jest glownie wyzysk dawnych kolonii"

    Nie wierz w to, to jest polska wymówka mająca usprawiedliwić nasze własne nieudacznictwo, głupotę i bylejakość. Naszą polską, pszaśną, zacofaną biedę.

    Poszukaj sobie wiadomości o ekonomii kolonii. Mapa bogactwa i mapa kolonii nie pokrywają się.

    > Francuzi to sa przeciez znani lenie i balaganiarze, a wiec bez kolonii to zyli by oni dzis znacznie gorzej niz Polacy.

    A wcześniej nie przeczytałem tego zdania. Znowu się dyskwalifikujesz. Ale obserwuję ciebie z niejakim zafascynowaniem, bo w twojej postawie widzę źródła polskiej bylejakości, biedy i niezdolności do uczenia się, naprawy, rozwoju.
  • 2013-02-15 01:03 | jozef1927

    Re:Paryż znów w Afryce

    I RP byla po prostu za duza. Litwini to byla tylko garstka rycerzy, a polskiej szlachty tez bylo za malo, aby obronic az tak rozlegle granice wschodnie. Polska szlachta slusznie nie chciala angazowac sie w wojny poza Polska, gdyz nalezy przede wszystkim dbac o swoje wlasne ziemie zamist sila zajmowac cudze.
    Lekcji z roku 1939 zas nie odrobilismy, wstepujac do NATO i znow ludzac sie, ze Zachod nam pomoze. Zachod raczej nas znow napadnie, w zmowie ze Wschodem (Rosja), jesli to bedzie w interesie Zachodu, stad tez w interesie Zachodu leza zle stosunki Polski z Rosja.
    Poza tym, to w Mali sa islamscy bojownicy, albo, jak kto woli, partyzanci, takie tamtejsze AK (jak kto woli AL, BCh albo NSZ). Szariat to zas prawo muzulmanskie, a wiec nie mozna go krytykowac w Polsce, gdzie mamy tez szariat, tyle ze rzymsko-katolicki.
  • 2013-02-15 01:14 | jozef1927

    Re:Paryż znów w Afryce

    @camel - we Francji tez jest nieudacznictwo, głupota i bylejakość oraz bieda, a bez kolonii, to tej biedy bylo tam jeszcze wiecej. Poza tym, to mapa bogactwa pokrywa sie mocno z mapa kolonializmu w tym sensie, ze najbogatsze sa dzis z reguly te panstwa, ktore mialy (albo tez maja, w przypadku np. USA czy Danii) kolonie, a wiec m. in. USA, W. Brytania, Francja, Belgia, Holandia, Wlochy, Niemcy i Japonia a nawet, szczegolnie w skali globalnej, Hiszpania. Wyjatkiem jest tu tylko Portugalia, ktora za dlugo utrzymywala wojska w swych koloniach.
    Widze tez, ze nie znasz ani Francji, ani tez Francuzow. A szkoda, bo wtedy zamiast atakowac mnie ad personam, to moglibysmy podyskutowac przy pomocy argumentow ad rem... :-(
  • 2013-02-15 01:20 | jozef1927

    Re:Paryż znów w Afryce

    Interwencja Francji w Mali spowoduje nowa fale emigracji z Afryki do Europy. Francja bedzie takze musiala przyjac uciekinierow z obszaru tej wojny. Europa powinna wyraznie odciac sie od Afryki i pozwolic Afrykanom, aby oni samodzielnie rozwiazali swe problemy oraz Europa powinna lepiej chronic swa poludniowa granice. Zamiast wyslac wojska do Afganistanu czy Mali, Francja, a z nia takze Portugalia, Hiszpania, Wlochy i Grecja powinny zainwestowac w obrone swych wybrzezy przed nielegalnymi imigrantami.
  • 2013-02-15 01:25 | jozef1927

    Re:Paryż znów w Afryce

    To nie Libijczycy obalili Kadafiego, a agenci brytyjscy i francuscy przy wydajnej pomocy USA. Poza tym, to przed II Wojną Światową nie zabrakło żandarma w Europie, a raczej bylo ich tam za duzo: Hitler, Mussolini, Stalin, Franco, Salazar a w Polsce Pilsudski a pozniej Smigly-Rydz. Wojna w Europie to byla proba sil pomiedzy tymi zandarmami...
  • 2013-02-15 10:25 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    Innymi słowy: kolejny spisek wiadomych sił:)
    Chyba nie rozumie pan pojęcia "żandarm". Jest to państwo, które podejmuje interwencje w celu zapewnienia pokoju, stabilizacji i bezpieczeństwa poza własnymi granicami. Państwa Hitlera, Mussoliniego były agresywne i militarystyczne, Hiszpania wykończona wojną domową nie miała sił na wojny poza własnymi granicami. Nie słyszałem o żadnym konflikcie w którym uczestniczyłaby Portugalia Salazara a Polska w międzywojniu przygotowywała się do obrony przed sąsiadami. Również ona nie angażowała się w żadne konflikty toczone przez inne państwa. Nie było wtedy żadnego żandarma. Wielka Brytania, Francja i USA stawiały na izolacjonizm i święty spokój, co ostatecznie przyniosło im więcej szkody niż pożytku.
  • 2013-02-15 11:05 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    "gdyz nalezy przede wszystkim dbac o swoje wlasne ziemie zamist sila zajmowac cudze" - tyle tylko, że kto nie idzie do przodu ten się cofa. Sąsiedzi I RP, przyjęli całkowicie inną taktykę, poszli do przodu, a Rzeczpospolita przez swoją politykę zniknęła z mapy świata.

    "w Mali sa islamscy bojownicy, albo, jak kto woli, partyzanci, takie tamtejsze AK" - był pan tam? widział? rozmawiał z nimi? skąd pan to wie?

    "Szariat to zas prawo muzulmanskie, a wiec nie mozna go krytykowac w Polsce, gdzie mamy tez szariat, tyle ze rzymsko-katolicki" - widzę, że podoba się panu idea państwa wyznaniowego, ale że większość Malijczyków nie jest tak radykalna.
  • 2013-02-15 11:14 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    Czyli Europa powinna postawić na izolacjonizm tak jak Stany Zjednoczone w międzywojniu. A czy USA podczas II Wojny Światowej również powinny były wyraźnie odciąć się od Europy i pozwolić Europejczykom, aby oni samodzielnie rozwiązali swe problemy? I czy nie lepiej by wówczas zrobiły gdyby zamiast wysłać wojska do Europy zainwestowały w obronę swych wybrzeży przed nielegalnymi imigrantami?
  • 2013-02-15 15:17 | ragan

    Re:Paryż znów w Afryce

    Kagan, czy Ty chociaż rozumiesz, dlaczego Twoje CV/résumé wygląda, jakby nikt nie chciał Cie wśród swoich pracowników więcej niż jeden rok?

  • 2013-02-15 15:25 | ajent.007

    Re:Paryż znów w Afryce

    Kagan jedynie powiela tutaj pomysł stosowany w Australii, gdzie istnieją obozy (najsłynniejszy to Woomera!) dla nielegalnych przybyszów, jednak wygodnie zapomina, że ta dawna angielska kolonia karna jest wyspą :)

    Włosi zresztą w pewnym stopniu próbowali robić to samo na wyspie Lampeduza, a obecnie Grecja buduje płot na granicy z Turcją podobny do tego jaki Bush zbudował na granicy z Mexico.

    (http://www.globalsecurity.org/security/systems/mexico-wall.htm)



  • 2013-02-16 00:56 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    A skąd ty, ragan, znasz CV kagana? Jak zresztą nick forumowy może mieć CV? Czy z tobą, ragan, aby wszystko jest w porządku? Co ci wczoraj powiedział telewizor, zanim go włączyłeś? Jak często widujesz Niepokalaną Dziewicę?
  • 2013-02-16 01:03 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    @Marcell - dzięki temu izolacjonizmowi, to USA stały się najbogatszym państwem świata, gdyż w latach 1918-1941 rozwijały one swoja własną gospodarkę, a szczególnie swój własny przemysł i myśl techniczną. Błedem było zaangażowanie się USA w wojnę w Europie, gdyż było to tylko w celu powstrzymania ZSRR przed zajęciem całej Europy, a nie w celu obrony granic USA. Gdyby zamiast wysłać wojska do Europy, USA zainwestowały wtedy w obronę swych granic przed nielegalnymi imigrantami, szczególnie z Meksyku, to nie było by dziś w USA aż tylu obecnych problemów...
  • 2013-02-16 01:20 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    Zdecyduj się 'ajent', czy Australia jest dziś kolonią karną, Z KTÓREJ się ucieka, czy też (relatywną) oazą wolności i dobrobytu otoczoną przez olbrzymie obszary głodu, nędzy i prześladowań na tle politycznym, religijnym i etnicznym, a więc miejscem, DO KTÓREGO się ucieka.
    Poza tym, to same płoty nie wystarczą, o czym przekonali się np. Francuzi, których "superpłot" zwany Linią Maginota, nie obronił przed Niemcami. Po prostu trzeba zwalczać przyczyny, a NIE skutki nielegalnej emigracji, a szczegolnie główną z nich, a mianowicie kapitalizm rynkowy, który spowodował kolonializm i jego następną fazę, czyli neokolonializm i związaną z nim biedę w Afryce, Ameryce Łacińskiej i sporej częsci Azji. A tymczasem, to trzeba wywozić wszystkich, i to bez wyjątku, nielegalnych imigrantów na jakiś conajmniej rok do obozów odosobnienia i przymusowej pracy, aby odebrać im chęć na emigrację i nie dawać im azylu w państwie znacznie bogatszym niż to, z którego owi 'uciekinierzy' przybyli, jako iż 99.99% tych emigrantów to są emigranci ekonomiczni, nie mający żadnych praw do azylu politycznego. Gdyby uciekinierom z Afganistanu dawano azyl tylko w Pakistanie albo Bangladeszu, a uciekinierom z Cejlonu (Sri Lanki) tylko w Indiach, a uciekinierom z Sudanu tylko w Egipcie albo Etiopii, to od razu nie byłoby w Australii tych, jakże dziś licznych, azylantów ani z Afganistanu, ani też z Cejlonu ani też z Sudanu...
  • 2013-02-16 07:22 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    @Marcell:
    1. I co zostało z sąsiadów I RP? Rosja utaciła całą Pribałtykę i Ukrainę (Małoruś) razem z Krymem i Odessą, oraz częściowo też Białoruś i swe zdobycze w Azji Środkowej. Austro-Węgier nie ma już od prawie 100 lat. Niemcy straciły zaś Śląsk, Ziemię Lubuską, Pomorze Wschodnie i Środkowe oraz całe Prusy. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie!
    2. W Mali nie byłem osobiście, ale kilka lat mieszkałem i pracowałem w Afryce, a więc wiem znacznie więcej na temat tego kontynentu co przeciętny polski dziennikarz czy nawet politolog.
    3. Nie, to była ironia - jestem za całkowitym oddzieleniem Kościoła od Państwa.
  • 2013-02-16 08:07 | aussiemate

    Re:Paryż znów w Afryce

    Potwierdzam, gdyż pracowałem z tym gościem w Anglo-American w
    Johannesburgu - freakin' nutcase!
  • 2013-02-16 08:19 | boni.m

    Re:Paryż znów w Afryce

    @ Kagan: dzięki izolacjonizmowi USA stały się najbogatszym państwem świata
    ----
    Za to jedno stwierdzenie należy się nie tylko doktorat, ale nawet Nobel z ekonomii ... to tylko kwestia czasu :)

  • 2013-02-16 10:25 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    1. Tyle tylko, że stało się to dopiero po tym, jak z wielkim trudem Polska po 123 latach odzyskała niepodległość. Co z nich zostało? Całkiem sporo.
    2. Świat się zmienia. Skąd wiadomo, że od tamtego czasu w Afryce nie pojawili się terroryści?
    3. Zatem zgodnie z tym postulatem, powinien pan wspierać interwencję francuską wspierającą lewicowe władze Mali w walkach przeciw zwolennikom islamskiej teokracji.
  • 2013-02-16 10:32 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    @saganini - A czy wtedy, gdyby wobec braku zaangażowania USA w tę wojnę, ZSRR zajął całą Europę albo Hitler zwyciężył bądź też wojna skończyłaby się podzieleniem Europy przez ZSRR i Niemcy, świat byłby lepszy od tego jaki teraz znamy?
  • 2013-02-17 00:04 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    Byc moze ZSRR zmienilby sie, gdyz trudno by bylo kontrolowac z Moskwy cala Europe i tak liczne w niej partie komunistyczne. A gdyby zwyciezyl Hitler, to nie byloby wtedy ZSRR...
  • 2013-02-17 00:09 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    1. W niepodleglej Polsce, to Polakom (poza garstka zawodowych politykow i najwyzszych urzednikow panstwowych) zylo sie gorzej niz za zaborow.
    2. Terrorysci sa dzis wszedzie, i dawniej tez byli wszedzie. To jest tylko kwestia terminologii - dla Niemcow, to partyzanci AK, AL i GL byli terrorystami, a dla Polakow - bojownikami o wolnosc narodowa. Punkt widzenia zalezy bowiem od punktu siedzenia.
    3. Mali jest sztucznym torem francuskiego kolonializmu, a wiec musi sie rozpasc. Mamy zreszta juz precedens czyli podzial Sudanu.
  • 2013-02-17 00:15 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    Nie ma sie z czego smiac - kiedy Europa marnowala ludzi i kapital na ciagle wojny, to USA bogacily sie rozwijajac swe rolnictwo, gornictwo i przemysl. Upadek USA zaczal sie zas wtedy, gdy zaangzowaly sie one w zimna wojne z ZSRR, przez co gospodarka USA tak sie uzaleznila od wydatkow militarnych, ze dzis nie jest juz mozliwe jej przestawienie na cele pokojowe bez wywolania bardzo glebokiej recesji...
  • 2013-02-17 00:17 | saganini

    Re:Paryż znów w Afryce

    Z kim pracowales "aussiemate" a Jo-burgu? Z samym raganem?
  • 2013-02-17 00:48 | aussiemate

    Re:Paryż znów w Afryce

    To było zaraz po stanie wojennym i zjeżdżało się tam wtedy sporo "prześladowanych" ... gość był zdaje się po SGPiS w Warszawie czy podobnej szkole ... kompletny nutcase!
  • 2013-02-17 01:32 | aussiemate

    Re:Paryż znów w Afryce

    Stany, podobnie jak ZSRR, były największym beneficjentem 2.WŚ - to jest bezsprzeczne. Izolacjonizm do dziś tam jest hasłem-kluczem dla takich speców od paplaniny jak Pat Buchanan & Co.

    Co do początku "upadku" USA to brzmi to jak pure nonsense, panie kolego. Wystarczy prześledzić wykres pokazujący relację amerykańskiego długu publicznego w relacji do PKB, żeby zrozumieć śmieszność takich opinii.

    Mianowicie:
    - lata 1941 do 1945 to wzrost z 40% do 120% (koszta interwencji w Europie)
    - lata 1946 do 1973 spadek do 30% pomimo tzw. "zimnej wojny" i wojny w Wietnamie
    - lata 1974 do 1981 to okres gdy dług/PKB pozostał bez zmian (rewolucja w Iranie, drugi kryzys naftowy)
    - lata 1982 do 1996 to stały wzrost do 70% (Reagan, Gorbaczow, rozpad ZSRR w 93!)
    - lata 1997 do 2000 to lekki spadek do 60% (efekt polityki Clintona)
    - lata 2001 do 2007 to lekki wzrost do 70% (inwazja na Irak)
    - lata 2008 do 2012 to gwałtowny wzrost do 100% (kryzys finansowy, krach w nieruchomościach i tzw. "bail-out" Obamy)

    Źródło: Stephen Daggett, Cost of Major US Wars, Congressional Research Service (http://www.fas.org/sgp/crs/natsec/RS22926.pdf)


  • 2013-02-17 06:01 | stalhitler

    Re:Paryż znów w Afryce

    O sobie piszesz wiarus (pardon, ragan)?
  • 2013-02-17 06:03 | stalhitler

    Re:Paryż znów w Afryce

    Poza tym, to USA byly wtedy praktycznie samowystarczalne, nie byly, jak dzis, zalezne od importu energii a wiec nie musialy napadac na takie panstwa jak Irak czy Afganistan.
  • 2013-02-17 06:21 | stalhitler

    Holocaust Tustsi w Rwandzie

    @slawek - Rwanda to problem Niemcow i Belgow, ktorzy powinni wyplacic Rwandyjczykom olbrzymie odszkodowania za zajecie sila Rwandy i za okrutny wyzysk kolonialny w latach 1885-1962 i jego pozniejsze konsekwencje. Tragedia Rwandy ma swe zrodla w tym, ze kolonalne władze belgijskie podsycały konflikty pomiędzy stanowiacymi wiekszosc mieszkancow Rwandy Hutu i bedacymi w mniejszosci Tutsi, co doprowadziło w roku 1959 do wybuchu wojny domowej, w wyniku której Tutsi stracili swoją uprzywilejowana pozycję. Po wygraniu wojny domowej, zwycięzcy Hutu dopuszczali się masowych masakr ludności Tutsi, ci więc masowo uciekali za granicę, do Burundi i Ugandy.
    W 1963 roku, a wiec po odzyskaniu niepodleglosci, Tutsi podjęli zbrojną próbę odzyskania władzy, ale nie powiodła się ona i w rezultacie nastąpiły kolejne masakry, w których zginęło ok. 12 tys. ludzi. W roku 1973 doszło do nowej fali zamieszek, na tle konfliktu Hutu z Tutsi. W roku 1989 nastąpiło w Rwandzie gwałtowne pogorszenie sytuacji ekonomicznej, a trwający od 1982 r. napływ uchodźców z Ugandy, pogłębił kryzys gospodarczy.
    Jedną z bezpośrednich przyczyn zagłady Tutsi, było wymuszenie w połowie 1993 roku przez kraje afrykańskie na prezydencie Rwandy dopuszczenia ich do władzy. Od grudnia 1993 zaczęto rozdawać broń ludności Hutu, a członków bojówek uczono posługiwania się maczetą. Od tego momentu czekano tylko na odpowiedni impuls, by rozpocząć rzeź. Tym impulsem okazało się zestrzelenie w dniu 6 kwietnia 1994 roku samolotu, na którego pokładzie znajdował sie prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana. Pochodzenie sprawcy do dzisiaj nie jest wiadome, ale wiele osób spekuluje, że była to prowokacja Hutu by rozpocząć czystki. Już godzinę po katastrofie Gwardia Prezydencka zaczęła mordować ludzi, których nazwiska znalazły się na listach przygotowanych kilka miesięcy wcześniej – począwszy od oponentów politycznych po profesorów uniwersytetu i studentów, zwyczajnych ludzi, ich rodzin i każdego, kto miał z nimi cokolwiek wspólnego. W ciągu stu dni zamordowano ponad osiemset tysięcy osób – jedną dziesiątą ludności Rwandy. Nie zabijano ich z broni maszynowej – żołnierze, urzędnicy, policjanci i sąsiedzi podburzani przez stacje radiowe, które przez dwadzieścia cztery godziny na dobę nadawały audycje szerząca nienawiść, używali maczet i pałek. Ocenia się także, że w czasie pogromu zgwałcono około siedemdziesięciu tysięcy kobiet, a trzysta pięćdziesiąt tysięcy dzieci było świadkami śmierci członków swojej rodziny.
    Wiecej na: http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Rwandy
  • 2013-02-17 06:41 | stalhitler

    Holocaust Tustsi w Rwandzie - lekcja dla Mali

    Jak mozna bylo zapobiec tej tragedii? Na pewno nie zbrojna interwencja w momencie, kiedy sie zaczely te pogromy, a ktora tylko pogorszyla i tak juz wrecz tragiczna sytuacje w Rwandzie. Prezydent Stanów Zjednoczonych wydał wiec tylko oświadczenie, w którym złożył on kondolencje rodzinom zamordowanych, potępił akt mordu i wezwał do natychmiastowego zaprzestania dalszych okrutnych działań - dokladnie to samo, co zrobil Prezydent Stanów Zjednoczonych we wrzesniu roku 1939, gdyz w Rwandzie nie ma ropy naftowej, choc podobno na granicy z tzw. Demokratyczną Republiką Kongo (czyli inaczej b. Kongiem Belgijskim albo Zairem) sa znaczne zasoby gazu ziemnego. Zas interwencja zbrojna Francji w Rwandzie nie powstrzymala masowych mordow (do miliona osob), a doprowadzila tylko do masowej ucieczki, tym razem Hutu, glownie do Konga. Wedlug Wikipedii, walki armii rządowej (czyli Tutsi) z partyzantami Hutu wciąż trwają i nie zapowiada się aby w najbliższym czasie miała nastąpić stabilizacja, tym bardziej że Francja i Stany Zjednoczone, mające tu duże wpływy, także nie potrafią zająć wspólnego stanowiska. Rola Francji w konflikcie między obu plemionami pozostaje wiec kontrowersyjna...
  • 2013-02-17 09:45 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    @ saganini - ZSRR nigdy nie miał problemów z kontrolą innych partii komunistycznych, dołączenie kilku nowych pewnie nie sprawiłoby problemów, więc żadne większe zmiany nie byłyby konieczne. Ale bardziej prawdopodobne, że bez pomocy USA ZSRR przegrałby wojnę, a wtedy Europa stałaby się nazistowska. Byłaby to konsekwencja braku interwencji USA odcięcia się od Europy. Zapytam jeszcze raz: czy pańskim zdaniem świat, który powstałby w efekcie tej decyzji, byłby lepszy od tego jaki teraz znamy?
  • 2013-02-17 10:14 | Marcell

    Re:Paryż znów w Afryce

    1. Czy to ma oznaczać, że utrata niepodległości korzystna była dla samych Polaków, a jej odzyskanie po I WŚ było błędem?
    2. To są ci pańscy bojownicy o wolność:
    a) Al-Ka’ida Islamskiego Maghrebu (AQIM) – filia terrorystycznej organizacji Al-Ka’ida w afrykańskim Maghrebie i Sahelu wywodząca się z Salafickiej Grupy Modlitwy i Walki (GSPC).
    b) Ruch na Rzecz Jedności i Dżihadu w Afryce Zachodniej (MUJAO, MOJWA) – organizacja islamistyczna, która wydzieliła się z Al-Kaidy Islamskiego Magrebu (AQIM) w październiku 2011. Organizacja jako siatka Al-Kaidy, za cel postawiła sobie szerzenie dżihadu w państwach Afryki Zachodniej, gdzie wpływy Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu nie sięgały.
    c) Ansar Dine - W czerwcu 2012 pokonali Narodowy Ruch Wyzwolenia Azawadu, przejmując kontrolę nad tym malijskim regionem, ustanawiając tam prawo szariatu

    Jedynie tuareski Narodowy Ruch Wyzwolenia Azawadu można uznać za powstańców, ale obecnie sytuacja wymknęła im się z rąk i nie mają oni tam nic do powiedzenia.
    3. to tylko pańska opinia, władze Mali mają inne zdanie i ani im ani 15 afrykańskim państwom stowarzyszonym w ECOWAS nie podobałoby powstanie nowego, sąsiadującego z nimi państwa, dowodzonego przez wskazanych wyżej radykałów.
  • 2013-02-17 10:37 | ragan

    Re:Paryż znów w Afryce

    Rzeczywiście używałem kiedyś ksywki Wiarus, ale to było dawno temu na forum GW :)