Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

(54)
Co łączy Krystynę Pawłowicz, morfinę, Janusza Palikota i tajne więzienia CIA?
  • 2013-02-14 19:47 | laroslaw

    tak odnosnie etymologii slave - niewolnik

    Tu link: http://www.etymonline.com/index.php?term=slave. Roznica miedzy Polakiem a Francuzem czy Irlandczykiem jest taka ze my uzywamy duzo bardziej wulgarnego jezyka ale nie oznacza to ze w nich sie nie kotluje zwlaszcza kiedy dzieje sie im coraz gorzej. Chetnie wychodza na ulice a jak wszedzie pogarszajace sie warunki zycia zwiekszaja udzial chamstwa w zyciu publicznym bo taki jezyk trafia na podatny grunt - wychodza z nas (wszystkich i wszedzie)egoizmy. Byc moze w polskim przypadku szala egoizmu i znieczulenia na cierpienia innych jest przybita gwozdziem do dechy i aby spoleczenstwo drgnelo potrzeba nam duzo silniejszych bodzcow niz zachodnowi. Tylko ze zbyt dlugie wyczekiwanie konczy sie przewrotem a nie protestem a nie o to chodzi zeby znowu dzwigac kraj z gruzów.
  • 2013-02-15 09:05 | MacBlacker

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    A jak bym tak po świecie nie jeździł to może bym Ci rację przyznał - ale że jeżże, to niejedno widziałem...i śmiech mnie ogarnia na głupotę.
  • 2013-02-16 19:57 | salamis

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Ja tez jezdze po swiecie, wiele widzialam..... i nie rozumiem Twojego komentarza.
  • 2013-02-28 17:36 | Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?--------------CZY ABY POLACY ?
  • 2013-02-28 18:16 | MB

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    A może mają rację socjolodzy, że jestesmy potomkami niewolników. Mamy w większości ich geny.Wiecznie wystraszeni i niepewni szukamy ofiary, na którą przerzucimy swoje nieszczęścia i strach. Kozioł ofiarny musi mieć cechy innego, obcego. A że mało się tłumaczy mechanizmy życia i nie zmienia się za wiele. Po 20 latach zatoczyliśmy koło, wracamy do złych nastrojów z końca PRL-u...
  • 2013-02-28 18:32 | ziuta91

    Dobry artykuł, ale na US bym się nie powoływała :

    W USA, podobnie jak w Polsce, prymitywna prawica atakuje poprawność. Ale tam to jest margines.
    Romney otrzymał 47 % głosów więc "margines" to dość jest szeroki...
  • 2013-02-28 19:49 | eff10

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Dziękuje za wspaniały artykuł! Za humanizm i sprawiedliwość. I za otwartość umysłu. Zawsze z niecierpliwością czekam na Pana teksty. Gdy oglądam filmy Chaplina i czytam takie artykuły, jak ten dzisiejszy, świat wydaje mi się nieco lepszy, niż jest.

    Cieple pozdrowienia

    Ewa z UK
  • 2013-02-28 22:05 | Andrzej Mnich

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Kiedyś dawno, dziesięć lat temu, a może więcej, napisałem na forum "Wyborczej", gdzie z reguły nie cenzuruje się wypowiedzi, takie oto zdanie:
    Od 1989 roku, a już na pewno od czasu, kiedy Wałęsie zachciało się być prezydentem, polskie media codziennie piszą kolejne rozdziały "Księg Zbydlęcenia Narodu Polskiego".
    Moim zdaniem Polacy są wyjątkowo zdemoralizowani i owe księgi wcale nie dają do myślenia. Ciekawostką jest, że w "Wyborczej" znalazł się cenzor, który mi ten wpis wywalił. Myślę, że teraz też ktoś wywali, bo co wolno Żakowskiemu, to nie mi.
    Polacy są wredni znacznie powyżej średniej europejskiej. Żakowski może sobie wołać na puszczy. Niech się cieszy, że go nie ocenzurowali.
  • 2013-02-28 22:47 | "Cudze życie - to tak daleko"

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    (Antoine de Saint-Exupery)
    Nie jest więc to chyba tylko "polska" przypadłość. Ale jest coś w tym, że jakby tego zła mamy w państwie polskim więcej.
    http://www.youtube.com/watch?v=0m1WpOrsSCs
  • 2013-03-01 02:34 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    te slowwa moze pan skierowac do siebie, do nachalnej propagandy tzw srodowisk opiniotworczych i glownych mediow, do chlopskiej parapoganskiej religijnosci polakow, do wiekow panszczyzny z jakiej niedawno wyszlismy, do wiekow prymitywnej egzystencji na wsi milionow analfabetow itd, i dlaczego dla pana prawica jest godna potepienia?
    jest Polityka oszolomem, ideowym terrorysta, slownym i emocjonalnym manipulantem czy tylko prawica i narodowcy?
    lata cale tlamszenia wolnosci slowa i zmuszania nas do przyjmowania jedynej slusznej linii Gazety Wyborczej lub Polityki przynosi rezultaty. warszawka jak zwykle przeoczyla, ze juz 17% spoleczenstwa ma ukonczone studia, a to znaczy wiedze jaka nareszcie Polacy posiadaja. nie ma madrzejszych od magistra autorytetow, kazdy ma prawo do wyrazania wlasnych opinii. zabranianie spotkan prawicy i nachalna propaganda lewicowych pogladow konczy sie zle, to wasze dzielo!
    a dzis nie ma najezdzcy, z wyjatkiem medialnych zandarmow myslopoprawnosci, wiec zanim zdobedziemy rownowage ideowa w spoleczenstwie musimy przejsc przez okres perturbacji i nie jest to koniec Polski, dopiero poczatek debaty nad nasza ojczyzna.
    Popieram panski apel o ignorowanie Niesiolowskiego, a wystep posel profesor nie jest tak potwornie agresywny, zabojczy jak tyrady posla N.
  • 2013-03-01 04:01 | Adam 2222

    Masz racje, to nie Polacy, to polscy katolicy. Oni od dziecka maja wciskana, bylejakość, chamstwo, głupotę, brak tolerancji i przyzwolenie na mordowanie innych (pogromy Żydów), złodziejstwo, brak poszanowania dla siebie samych.

    Tego uczą ich księża i żony Jezusa, obywatele obcego państwa, w/g wyroku SN.
    Cokolwiek złego zrobi katolik to jest OK, wystarczy ze się wyspowiada i da na tace.
    Dlatego katolicka III RP jest taka wroga dla katolików, ktorych ~ 50% żyje poza nawiasem społeczeństwa.

    Najbardziej widać to zawodach prawniczych, bo ich pozycja powoduje najwięcej szkód Polakom.
    Beznadziejne prawa uchwalane w Sejmie, Senacie, wieloletnie areszty wydobywcze (prokuratorzy, sędziowie), e-sady (sędziowie, komornicy), bezkarne łamanie prawa (prok. sędziowie).
    Ziobro, Wełna, Pawłowicz, de Blizna czy sędzina, która na zamówienie polityczne, olała skargę na krzyż w Sejmie, to jest norma w III RP
  • 2013-03-01 04:03 | lonefather

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    @bever

    Mieszasz i plączesz ... Jak na magistra z tzreciorzędnej uczelni przystało. Żeby nie było, sam, jestem mgr. i też po trzeciorzędnej polskiej uczelni, ale umknęło to, że problem nie w tym, czy to lewica, czy prawica, tylko w tym, że i jedna i druga jednakowo prymitywna ... Bo choćby się chciało zaprzeczyć, to po zastanowieniu się nie da rady. Nie da rady wymazać z pamięci faktu, że jakieś 80% narodu do 1863 r było praktycznie niewolnikami, a coś mi podpowiada, że pozostała nimi co najmniej do 1945, a gdyby się uprzeć to tak naprawdę system po 1945r choc luźniejszy nadal trzymał za "mordę" i trzymani czuli się zniewoleni ... Więc możnaby niemal bez ryzyka pomyłki powiedzieć, że dopiero od 1989 ... zaczeło się kończyć w Polsce niewolnictwo na większą skalę... Niby podobnie jak w Ameryce, ale jednak gorzej i trudniej, bo w USA nikt nie wymordował elity narodu, tak jak to niemcy do spółki z rosjanami zrobili w Drugiej Wojnie Światowej... I jakby się przyjżeć to obecne elity sa w swojej większości dziećmi, lub wnukami ludzi o niewolniczej mentalności ... I gdy to sobie człowiek ułoży w głowie to przestaje się dziwić wszechobecnej podłości, małostkowości, skurwysyństwu, ktore się na codzień panoszą zadowolone z siebie ...

    200 lat? Boje się, że te 200 lat może byc za mało ....

    Pozdrawiam z UK lonefather

    ps. tak ja wyjechałem, uznałem, że nie mam czasu czekać, aż prapraprawnuki niewolniczej chołoty nabiorą ogłady... komune przetrzymałem nie emigrując, rozpanoszonego chamstwa już nie byłem w stanie strawić.
  • 2013-03-01 05:17 | Marcin

    Wiekszosc Polakow to dzieci bekarty

    Jezeli spojrzymy na sprawy naszej populacji w sposob historyczny nie sposob nie zauwazyc ze na terenie obecnej Polski sasiedzi po lewej i prawej stronie urzadzili sobie u nas pole bitewne. Tych wojen bylo u nas wiecej niz gdziekolwiek. A zwycieskie armie wiadomo czy sie zajmowaly: gwalceniem miejscowych dziewek. Z tego rodzily sie dzieci bekarty, bez genetycznej tozsamosci. Ot i cala prawda. Jak to przeskoczyc? Mina pokolenia az material genetyczny sie naprawi, trzy pokolenia to za malo.
  • 2013-03-01 08:10 | orw84

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Żeby kochać innych trzeba najpierw kochać samego siebie, a Polacy siebie samych nienawidzą.Za co? Za całokształt.
  • 2013-03-01 08:27 | vps

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Polacy są tacy sami jak Żydzi - myślą, że to wszystko toczy się wokoło Nich samych i tak jak Żydzi spokoju nie zaznają tak i My go nie zaznamy. Tak samo jak Żydzi będą włóczyć się po świecie szukając szczęścia i jednocześnie cierpiąc, że ich ziemia i ich naród nadal nie jest Wywyższony ponad innych.
    Kim jest współczesny Polak? Jest albo Europejczykiem (w skrajnym wydaniu mieszanki konformizmu i oportunizmu), czyli człowiekiem uniwersalnym, który już Polakiem jest słabo (Żydzi mieszkający na zachodzie) bo Zachód narzuca określony system wartości i wszyscy myślą podobnie, zatraca się tradycja itd. Z drugiej strony Polak może być tym "Patriotą" (znowu skrajna wersja) czyli budować bliżej nieokreśloną utopię bliżej nieokreślonych wartości, która objawia się zachowaniem analogicznym do krzyku i tarzania się na podłodze dziecka, któremu mama nie kupiła zabawki (Żydzi w Gazie).
    Jak znaleźć w tym złoty środek, czyli żyć zgodnie z duchem czasu i nie zatracając tradycji? Nie mam pojęcia.

    Takie doświadczenie z Hiszpanii. Mamy XXI wiek a tam nadal są problemy z dogadaniem się po Angielsku. Jak pytam dlaczego, to słyszę - To je Espania a nie Ingles.

    Co do okrucieństwa to niestety zaściankowa i dzika kultura. Jedyne co to dawać godny przykład i nie godzić się na wszystko co jest, bo mam też doświadczenie z Anglii gdzie emigranci z Afryki prędzej pójdą na ulicę żebrać niż pozwolą się na dłuższą metę oszukiwać i przesadnie eksploatować w pracy. Polacy strajkować będą między sobą, czyli gadać o tym latami ale do czynów nie przejdą. Nikomu nie można wciskać takich kitów jakie wciska się Polakom na emigracji (dlatego, dla Nas zawsze będzie praca). Kupią wszystko, zgodzą się na wszystko, ale zadowoleni nie będą nigdy.
  • 2013-03-01 08:29 | Druid

    Polacy? Okrutni?

    Brak osobistej, natychmiastowej i bezwzględnej kary za okrucieństwo powoduje, że zachowania okrutne są powtarzane i powielane. Prymitywne obyczaje są dla osób prymitywnych i niewiele wspólnego ma to do poziomu wykształcenia. Cham z tytułami chamem pozostaje. Osoby w środowiskach zabiedzonych, zaniedbanych kulturowo i materialnie nie pozbędą się nawyków nawet po zdobyciu trzech fakultetów. Ponieważ zaś tak się porobiło w Polsce, że co około 20 lat szambo się wypełnia, to jego poruszenie pozwala na wypłynięcie, czego? Poza tym jest oczywistością, że brakowało w Polsce francuskiej Bastylii, a drobny incydent z Jakubem Szelą nie spowodował istotnego wyczyszczenia szamba. I okazało się, jakim to językiem się posłużyłem,,,,,,,. Bo nic tak nie robi dobrze chamowi jak w pysk dać. Czego politykom, przedsiębiorcom, prawnikom oraz menedżerstwu serdecznie życzę. O wówczas się poprawi.
  • 2013-03-01 09:21 | kwieto

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Nie ma czegoś takiego jak "gen niewolników".
    Można mówić o pewnych postawach, np. jako naród lubimy wchodzić w postawę "ofiary" (wielbimy postania przegrane a nie te udane, świętujemy rocznice klęsk a nie zwycięstw, itp., itd.).
    A to implikuje taką "niewolniczą" postawę, bo "ofiara" zwykle nie czuje się zdolna stawiać i bronić własnych granic otwarcie, robi to po kryjomu, na zasadzie "odgrywania się". I tak, "ofiara" zwykle obarcza odpowiedzialnością za swoją sytuację wszystkich tylko nie siebie...
  • 2013-03-01 10:55 | KTO MIESZA ?

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Bardzie uczciwie , było by opisać KTO miesza w tym tygielku i DLACZEGO ?
  • 2013-03-01 15:21 | Dr.phil

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    wolnosc oznacza tez wolnosc drugiego czlowieka, ale ta zasada obowiazuje wszystkich. nie tylko tych co sa tzw. tolerancyjny, ale przede wszystkim tych tez, co uwazaja, ze musza wszystko napietnowac. Dlaczego Polacy sa dla siebie okrutni? Brak tradycji filantropijnej, brak wartosci warstwy spolecznej, ktora np. Niemcy nazywaja Großbürgertum.Zeromski, Dolega-Mostowicz, Jezioranski i inni opisali polski charakter narodowy.Moze Polacy zaczna reflektowac idealy pozytywizmu polskiego?A moze opracuja Polacy zasady gry dotyczace formy uprawiania krytyki?
  • 2013-03-01 17:16 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    @lonefather

    Schlachtuz elit byl tragedia, lecz Korea Pd buduje swoja swietnosc juz 50 lat, polowe tego co my. Czym mamy sie pochwalic?
    Zakowski pisal "prymitywna prawica" i to wlasnie tego dotykalem, u siebie belki w oku nie widzi tylko u myslowrogow prawicowych, zaprzancow, degeneratow, faszystow, jego texty az buzuja pogarda.
    Taki sam moralny rozstroj, jak to o czym pisze stawiajac sie w roli sedziego i mentora. Kzdy moze wyrazac swoje opinie, jednak majac zgrabne pioro nie powinien tak wybiorczo oceniac; niech ma swoje antypatie, ale po co poniewierac przeciwnikow ideowych? Nikt nie czyta Hemingwaya, ktory nie ocenial, tylko opisywal bez metafor i abstrakcji, nie moralizowal, a pokazywal zachowanie w konkretnych okolicznosciach trudnych i ostatecznych decyzji moralnych.
    Prawica nie jest taka jak dawniej, bo i bardziej wyksztalconych i obeznanych w swiecie mamy prawicowcow i otoczenie Polski jest inne. Nie obawiam sie prawicy, tylko tego co zrobi wladza. Jedna z przyczyn jest potezne bezrobocie 15% i nepotyzm, a jak pokazuja Niemcy, nawet w czasach kryzysu mozna sobie radzic z 6% bezrobociem, dlaczego my tak nie potrafimy?
    W ogole nie jest dzis czas w swiecie na takie podzialy lewo czy prawo, chodzi o skuteczne rzadzenie i rezultaty tegoz, sprawy roznic swiatopogladowych sa drugorzedne i wtloczone w strefe osobistych decyzji czlowieka, rzadzenie ma przyniesc pomyslnosc krajowi i obywatelom, zostalo zredukowane do skutecznego managementu, religia w szkole, becikowe, aborcja nie przynosi miejsc pracy, nie usuwa kumoterstwa i nepotow, nie reformuje szkol wyzszych bysmy mogli konkurowac w swiecie technologia, zadna lewica czy prawica nie zmieni montowni lodowek samsunga na producenta smartfonow.
    Komunisci chwalili sie wskaznikiem alfabetyzacji ogolu, wazniejszy byl wskaznik osob wyksztalconych jaki zostawili po az 45 latach panowania. Przed wojna mielismy 5.7% osob z wyzszym wyksztalceniem, komunizm zostawil 4.3% i to jest prawdziwa ocena ideologii i tych ktorzy Polske budowali inaczej. A dzis rzadzi ich progenitura.

    @Druid
    Chamow z fakultetami znam osobiscie sporo w roznych kolorach. Jedyna korzysc dla ksztalconych obecnie to czesciowe odchamienie sie, bo wiadomo ze chodzenie korytarzami uniwersytetu uszlachetnia.

    "Bardziej uczciwie, było by opisać KTO miesza w tym tygielku i DLACZEGO?"
    Gdyby tak spojrzec na calosc III RP, to nieodparcie widac przemozny wplyw neoliberalow, monetarystow i piewcow europeizmu. W swiecie tak nie ma, sa scisle oznaczone granice narodu, wspolnej kultury, gospodarki i losu.
    W Polsce sprzedano wszystko co bylo wartosciowe, w przekonaniu ze inni moga wiecej i lepiej, nikt nie zajmowal sie "head-hunterami", po co sprzedawac skoro mozna wynajac management. Zostalismy przygotowani do roli wykonawcow, nie partycypantow wspolczesnej cywilizacji, do roli robotow, nowoczesnych proletariuszy, jesli w swiecie jest bessa zwalnia sie robotnikow, co widac teraz.
  • 2013-03-01 19:08 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Zgadzam sie z tym co piszesz, dotknelo to moja rodzine osobiscie i nie uda sie juz odbudowac dawnych stylow zachowan, ocen patriotyzmu, powiazan i ambicji rodzinnych, czci dla tradycji i pietyzmu pamiatek... to wszystko wymordowano i zniszczono.
    Konczylem chemie, potem biologie na Uniwersytecie Lodzkim, juz 23 lata nieustannego reformowania i zaden uniwersytet polski nie wskoczyl do pierwszej 300-tki najlepszych w swiecie.
    napusalem tez cos nizej, jak kazdy emigrant chce byc dumny z Polski, potrzebujemy szczycic sie krajem pochodzenia nie wstydzic sie.
    do tego co pisales dodalbym uwagi Webera o wplywie religii na etos pracy i kulture; luteranizm i anglikanizm byly najbardziej propanstwowe, katolicyzm prorzymski. Zygmus Augustus uganial sie za dziewkami zamiast prowadzic rozmowy nad utworzeniem kosciola narodowego, co proponowal Laski. Na krotki czas w 19 stuleciu pastor kalwinski Karol Diehl stworzyl poski kosciol ewangelicki. sam jestem lutrem jak w usa sie mowi, czyli urodzilem sie i wychowalem w rodzinie ewangelicko-augsburskiej, protestanckiej. Radziwillowie z ktorymi mielismy problemy zawsze, dazyli do oderwania Litwy(z niecheci do katolikow), byli kalwinami.
  • 2013-03-01 23:47 | el

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Okrucienstwo jest funkacja stepienia wrazliwosci. Stepienie wrazliwosci jest pochodna prymitywizmu. Prymitywizm jest bratem blizniakiem chamstwa. I wszystko do siebie pasuje. Dorosle chamy wychowuja male chamy. Demokracja dla nich oznacza, ze kazdemu mozna powiedziec i zrobic wszystko, "bo mam prawo". Rodzice wychowani bezstresowo wychowuja bezstresowo nastepne pokolenie, bez wrazliwisci na innych, bez kultury, bez szacunku dla innych ludzi. Wojny, a szczegolnie Hitler i Stalin zadbali o to, zeby najlepsze geny, elite narodu zniszczyc. Polska inteligencja zostala wymordowana, zostalo chamstwo awansowane do roli spolecznej, ktora byla przydzielona politycznie.
  • 2013-03-02 10:28 | scrambler

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    do 2013-02-28 18:32 | ziuta91:
    "(...) prymitywna prawica(...)"

    - logika ... też jakby w RP nie żyje. Romney jest prymitywem?
  • 2013-03-02 10:58 | scrambler

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni? -

    Szanowny Panie Redaktorze,

    świetna - jak zresztą zazwyczaj - synteza. Niektóre z powyższych wypowiedzi/ komentarzy są najlepszym świadectwem trafności Pańskich spostrzeżeń. Kto więc wobec tego ma lub mógłby skorzystać z postawionej przez Pana diagnozy?

    1.Nie rób drugiemu co tobie niemiłe.
    2.Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem.

    Te dwie zasady zapamiętałem z dzieciństwa - przymusowej katechezy (rodzice posłali bo nie dawali rady).
    Na początek wystarczy zacząć to stosować - natychmiast, wręcz bez zastanowienia, bez wnikania w analizy i bez np. wyważania dokładności Pańskiej diagnozy.

    dziękuję i pozdrawiam



  • 2013-03-02 15:29 | Psubrat

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Rzucanie komuś słowa "głupota" gdy się nie zgadzamy z jego poglądami jest właśnie takim okrucieństwem...
  • 2013-03-02 16:05 | Plutoo

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Padlo w artyklule slowo nazisci,pytanie tylko jacy? Nazistow bylo wielu w roznych krajach, krotko miwoac nalezy nazywac rzeczy po imieniu, i w kontekscie II wojny swiatowej mowic po prostu o zbrodniach niemieckich, w kopncu nie wszyscy zbrodniarze byli nazistami.
    Rzadnej denyzyfikacji w Niemczech nie bylo, SS-man Werner Von Braun pojechal do USA budowac rakiety, siatek wywiadowcza jaka Niemcy mieli w Europie wschodniej przejeli Amerykanie, zarowno wywiad niemiecki jak i amerykanski dobrze wiedzial gdzie ukrywa sie Adolf Eichmann, nic nie zrobilie zeby go postawic przed sadem, zdecydowan wiekszosc niemieckich zbrodniarzy nie zostala pociagnieta do odpowiedzialnosci....Takze wysoko rozwiniety kraj jak Japonia popelnil straszliwe zbrodnie,a co Brytyjczyc czy Francuzi w swoich kolonich wyrabiali to tez nie piknik , krotko mowiac caly artykul to bezsensowny groch z kapusta .......
  • 2013-03-02 16:47 | "Nachalna propaganda lewicowa"

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    W kraju, gdzie 75% (tak, tak) tytułów prasy opiniotwórczo-politycznej oraz większość e-witryn należy do prawactwa i to takiego, które w GB czy Niemczech, nie mówiąc o Francji, podpierało by prawą ścianę (a u nas uchodzi za średnio radykalne).@ Bever jest przykładem maksymy: głupiec, nawet z tytułem profesora jest wart tyle, co nagrodzony dyplomem osioł.
  • 2013-03-02 21:57 | Podaj mi definicję Polaka

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    tylko sensowną, błagam.
  • 2013-03-02 21:59 | Nie wiem, ktoś zacz panie Parcin

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    ale 'genetyka' w pańskim wydaniu jeży włosy, na głowie również. Do Himmlera jeden krok...
  • 2013-03-02 22:01 | Te liczby są tylko dowodem na to

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    że poziom studiów przedwojennych był niższy, podobnie jak dziś.
  • 2013-03-02 22:04 | Nawet fanatycy socjobiologii przyznają

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    że teza o genach inteligencji nie wytrzymuje krytyki - ale dal niektórych jak widzę nie ma to znaczenia.
  • 2013-03-03 05:25 | lonefather

    ... dopowiadam ... :)

  • 2013-03-03 06:10 | lonefather

    .... dopowiadam :)))

    Osobiście miałem "fart", bo mój prapra...dziadunio mieszkał w wiosce (był chłopem pańszczyźnianym, uwaga dla mniej rozgarnietych), która jakos się zasłużyła Stefanowi Batoremu i "enmass" została uszlachcona ... :) Materialnie przysłowiowe "gó..no", czyli nic więcej, ale mentalnie co innego, przejście od bycia własnością do stania się wolnym człowiekiem ... I przodkowie nie zmarnowali tej szansy... Materialnie mieli tyle samo co ich niewolni pańszczyźniani sąsiedzi, ale społecznie mieli te same prawa co reszta szlachty. Takie ni to pies, ni wydra. Niemniej nie mając podstaw do materialnego wywyższania się musieli znależć dla siebie jakąś niszę i znaleźli ją w rzemiośle. W przypadku mojej rodziny, to było kowalstwo. Czynny udział we wszystkich narodowowyzwoleńczych zrywach. Sybir i zssyłki. Od końca XIXw wyższe wykształcenie ... 3 członków rodziny na Liście Katyńskiej ... A z tego co wiem, to poglądy polityczne bardziej lewicowe, niż centrystyczne ... I mi, jak moim przodkom bliżej do narodu w całości, niz do czegokolwiek innego. I dlatego myślę o sobie jako o potomku systemu niewolniczego. Bo choć moi bezpośredni przodkowie byli ludźmi wolnymi, to żyli w systemie niewolniczym i "opary" tego również ich jakoś zainfekowały. I tylko to mnie różni, że inaczej przechodzi chorobę uodporniony, a inaczej nie odporny ...

    Szok przeżyłem słuchając kilka dni temu wywiadu Moniki Olejnik w Rdiu Zet z prof Płatek, gdzie powiedziała, że jesteśmy dziećmi niewolników ... Stres, niewiara, oburzenie ... Ale dzięki pochodzeniu było mi łatwiej wyzwolić sie ze złudzeń i "zobaczyć", że Pani prof Płatek ma rację ... I teraz bez problemu przeczytałem to samo w felietonie Jacka Żakowskiego.

    Choć wyemigrowałem, to czuję sie częścią polskiego społeczeństwa. I choć wiem, że ten post jest jak kropla deszczu do oceanu, jednak piszę bo trzeba się dołożyc do naprawy. Na co dzień moge obserwować murzynów, którzy "wyszarpują" co się da pod chasłem, że się im należy ... bo ich dziedkowie byli niewolnikami ... I ilekroć to widzę, to mam nadzieję, że Polacy tego nie zrobią ... Ale zrobią, bo niewolnik, lub jego wnuki nie mają wstydu i godności i "schylą się" po byle gówno i jeszcze podziękują... Tak, bedziemy jako społeczeństwo jeszcze długo "płacić" za utrzymanie pańszczyzny ..., ale nie ma wyboru. Im szybciej "przerobimy"ten problem, tym szybciej się wyzwolimy i przestaniemy być okrutni dla siebie nawzajem ...
  • 2013-03-03 18:36 | el

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    jak to "nie wytrzymuje krytyki"? jest to jeden z wielu elementow, ale inteligencja jest dziedziczna w sposob niezaprzeczalny.
  • 2013-03-03 18:49 | nousferatu

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Tropy wskazane przez red. Żakowskiego moim zdaniem słuszne, ale nie najważniejsze. Szkoda że w ich poszukiwaniu nie zauważył tych, które ma najbardziej przed nosem. Stawiam tezę,że tym co w znacznie większym stopniu,niż feudalizm czy folwarczna pańszczyzna wpływa na rosnącą wśród społeczeństwa polskiego frustrację, brutalizację i prymitywizację są realia ekonomiczne po 89 roku. System który zafundował nam wielki niereformowalny reformator Balcerowicz raczej nie sprzyjał rozwijaniu "sense of community" czy też bardziej cywilizowanych stosunków w społeczeństwie.

    Zapewne z centrum widać trochę inaczej, ale gdyby red. Żakowski znalazł się na polskiej prowincji, a szczególnie gdyby przyszło mu doświadczyć na własnej skórze jej zawodowych i zarobkowych perspektyw, odczułby bardzo szybko w jakim kierunku ewoluuje jego wrażliwość społeczna i ogólne zainteresowanie losami bliźniego. Zmierzam do tego, że po prostu "w ludzkich warunkach ludzie są ludzcy" i odwrotnie. Myślę, że trochę bardziej godziwe zarobki, mniej uwłaczające godności warunki zatrudnienia, większe poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności jeśli chodzi o przyszłość, skutecznie uczyniłyby ludzi odważniejszych obywatelsko, bardziej skłonnych do reagowania na cudzą krzywdę, mniej podatnych na korupcję, trudniejszych do zastraszania i manipulacji itp.

    Red. Żakowski skłonny jest twierdzić,że okrucieństwo mamy we krwi, bo tak nas uwarunkowała przeszłość. Uważam, że w większym stopniu niż przeszłość okrutnymi czyni nas teraźniejszość. Jak w przyrodzie, nawet osobniki nieagresywnych z natury gatunków, w odpowiednio sztucznie spreparowanych warunkach zaczynają być wobec siebie wrogie. Ich tragedią jest to, że nie będąc w stanie zorganizować się przeciw tym, którzy taki los im zgotowali zaczynają kąsać siebie nawzajem.

    A i jeszcze a propos przytoczonych przez red. Żakowskiego przykładów prof. Pawłowicz i klubowiczów Gazety Polskiej. Rozumiem, że linia ideologiczna Polityki i własne przekonania kazały poszukiwać przykładów okrucieństwa werbalnego właśnie w tamtych środowiskach. Myślę,że Redaktor zgodziłby się, że dobór był czysto subiektywny i warto go wzbogacić w kierunku większej obiektywności. Np. gdyby ktoś jeszcze nie słyszał: niejaki Jakub Śpiewak, prezes fundacji Kid Protect, związany ze środowiskiem, hmm... powiedzmy, że przez stryja, akademickim, ale również ze środowiskiem, w którym funkcjonują takie terminy jak "femdom", wywnętrzał się w internecie, że rzyga Smoleńskiem i jest mu obojętne kto dobijał rannych Putin czy Merkel. No, ale to tylko tak...pod rozwagę dla Redaktora, w związku z jego oburzeniem żarciem hormonów ;-).
  • 2013-03-03 18:51 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    a w zyciu, byl podobny do pruskiego model ksztalcenia, za prl-u podobnie tyle ze specyficznie zbusola komunistyczna, system pelen ograniczen (za duzo wyksztalconych - niebezpieczenstwo) dlatego planowano ilosc tych, ilosc innych na studia, zdawac tylko na jeden kierunek mogles, na jeden uniwerek skladac papiery, obaliles egzamin to rok w plecy casami cale zycie, poziom wymagan byl jednak wiekszy i jesli ktos chcial mogl uczyc sie i bez kompleksow startowac na doktorat na berkeley przykladowo jak kolega czy jak ja w zuerichu, ja icieklem kolega wyjechal oficjalnie i nie wrocil, takic na byly dziesiatki.
    dzis nie wiem jak jest w pl ale slyszac co za poziom jest w szkole podst lub sredniej to watpie ze jest lepiej na studiach,
    poziom wyksztalcenia i wymagan byl jednak zdecydowanie wyzszy w przedwojniu, tyle ze rosjanie i niemcy wymordowali nam naukowcow, cala inteligencja wogole
  • 2013-03-03 20:56 | demetria

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Artykuł, niestety, głęboko prawdziwy. Nie zgodzę się tylko z jednym - że publiczność p. Pawłowicz stanowiła inteligencja. Chyba, że "inteligencja' oznacza w tym wypadku posiadaczy jakichś świadectw czy nawet dyplomów, a nie wartości intelektualnych.
  • 2013-03-03 22:27 | Sądząc po bredniach jakie wypisujesz

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    to rzeczywiście coś w tym jest: poziom twoich studiów był jak widać na tyle niski, że dawali dyplom byle komu. "Wymordowana inteligencja" w bardzo dużej liczbie objawiła się po wojnie całkiem żywa, niektórzy nawet wrócili na uczelnie w okresie bierutyzmu (kiedy to notabene, pewnie na własną zgubę, towarzysze uparli się, aby zlikwidować analfabetyzm i wprowadzić obowiązek nauczania ponadpodstawowego), niektórzy trochę później. Profesorowie z Wilna czy Lwowa trafiali do Wszawy, Krakowa albo nawet do uczelni na Ziemiach Zachodnich.
  • 2013-03-03 22:29 | Nie jest, ponieważ definicja inteligencji nie istnieje

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    a coś co nie jest zdefiniowane, nie może podlegać jakimkolwiek określeniom (np. czy jest dziedziczne czy nabyte)
  • 2013-03-03 22:37 | Pomijając finałową werbalistykę

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    muszę się z Panem zgodzić. Ale to zauważył już 2500 lat temu Lao Tze, którego rozważania można streścić tak: Ludzie na całym świecie są tacy sami i mają prostą naturę. Jeżeli są syci i dobrze traktowani, sami w oczywisty sposób traktują się wzajemnie z życzliwością. Jeżeli są głodni i gnębieni, w naturalny sposób stają się okrutni i wrodzy. Warto te refleksje przyjąć za podstawę.
  • 2013-03-04 15:55 | kwieto

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    "Szok przeżyłem słuchając kilka dni temu wywiadu Moniki Olejnik w Rdiu Zet z prof Płatek, gdzie powiedziała, że jesteśmy dziećmi niewolników ..."

    No dobrze, tylko co z tego wynika?
    Od lat słyszę utyskiwania, że "w czasie wojny Niemcy i Rosjanie nam wyrżnęli inteligencję", od mniej dawna - o "postkolonialnym dziedzictwie".
    I nawet jeśli to wszystko prawda, to coraz częściej odbieram to jako wygodną wymówkę ("czego można się spodziewać po mieszkańcach kraju, gdzie....") niż wyjaśnienie czegokolwiek.

    Przecież system feudalny był taki sam u nas jak w innych krajach, dlaczego akurat Polacy mają być pod tym względem szczególnie doświadczeni? Tak samo u nas 80% (wg Pani Płatek) to potomkowie chłopów pańszczyźnianych, jak w Niemczech, Francji, czy gdziekolwiek indziej.
    W UK resztki systemu feudalnego zachowały się nawet do dzisiaj (świetnie oddaje to scena z filmu "Królowa", w której Tony Blair musi wyjść tyłem z pokoju w którym spotykał się z królową).

    Mam też niejednokrotnie wrażenie, że przywoływanie tego typu tematu służy jedynie temu, by przywołujący mógł poczuć się lepiej, jako ten jeden z nielicznych prawidłowo oceniających sytuację, stojący "wyżej" od "post-niewolniczego"/"post-chłopskiego tłumu".

    Podobną strategię stosuje lewica wobec prawicy, pytanie tylko czy aby to, że jest subtelniejsza w stosowaniu wyzwisk oraz unika jawnej agresji na pewno oznacza że jest w niej mniej niechęci oraz pogardy do własnych rodaków?
  • 2013-03-04 23:45 | lonefather

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    @ kwieto

    "Przecież system feudalny był taki sam u nas jak w innych krajach, dlaczego akurat Polacy mają być pod tym względem szczególnie doświadczeni? Tak samo u nas 80% (wg Pani Płatek) to potomkowie chłopów pańszczyźnianych, jak w Niemczech, Francji, czy gdziekolwiek indziej.
    W UK resztki systemu feudalnego zachowały się nawet do dzisiaj (świetnie oddaje to scena z filmu "Królowa", w której Tony Blair musi wyjść tyłem z pokoju w którym spotykał się z królową). "


    Wyjście tyłem Tonego Blaira, to wynik etykiety dworskiej i pewnie z feudalizmem ma tyle wspólnego, co moment powstania ...

    Demontaż, bo tego słowa trzeba użyć, feudalizmu w zachodniej europie zaczął sie około 140, 120 lat wcześniej niż na ziemiach polskich. Więc jakby nie patrzeć są to ze cztery pokolenia więcej. W dodatku powstający kapitalizm i zmieniające się warunki gospodarcze oferowały inne możliwości utrzymania się niż praca na roli. W Polsce wyzwolenie od pańszczyzny nałożyło sie na zastój gospodarczy wywołany klęską powstania styczniowego. NAwet rozwój Łodzi niewiele zmieniał w sytuacji na polskiej wsi. Okres dwudziestolecia międzywojennego to już sam powinieneś wiedzieć. Dlatego choć wyzwolony, to pozostawał polski chłop ekonomicznie niewolnikiem...

    A w tym czasie, przez te około 200 lat na zachodzie tworzyły się społeczeństwa obywatelskie ... No i mamy to bezwzgledne chłopsko/niewolnicze okrucieństwo, bezduszność, pazerność, zazdrość, że ja nie mam to i ty niebedziesz miał ... I pimienny obecnie potomek niewolnego pisze do urzédu donos ....
  • 2013-03-05 10:47 | kwieto

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Wyjście tyłem Tonego Blaira, to wynik etykiety dworskiej

    A czy etykieta dworska nie odzwierciedlała przypadkiem feudalnych stosunków, regulując ściśle co komu wolno a czego nie w zależności od tego gdzie stoi w hierarcii?
    Konieczność wyjścia tyłem do monarchy bardzo jasno określa, kto w tej relacji jest panem a kto sługą.

    Nie przesadzałbym też z tym zapatrzeniem na zachodnie społeczeństwa obywatelskie. Paradoksalnie tam było więcej do nadrobienia - dość wspomnieć, że w Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze w 1918 roku, a w takiej np. Szwajcarii... dopiero w 1971 roku. Polska ma też bardzo bogate tradycje tolerancji (dlatego przed wojną była schronieniem dla wielu mniejszości wyznaniowych wyklinanych na zachodzie), a jedną z przyczyn jej upadku i rozbiorów była właśnie zbyt duża swoboda i siła niższych, podległych stanów (z tego okresu pochodzi powiedzenie: "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie").
    Jeśli już więc gdzieś bym upatrywał przyczyn tego o czym piszesz, to akurat w przesadnej swobodzie (i biorącym się z niej pieniactwie szlachty, czego dobrym symbolem jest Targowica), a nie "mentalności niewolniczej".

    Dla porównania Niemcy do dziś mają sporo mentalności "parobka" i co każe przełożony, to jest robione, obojętnie czy z sensem czy bez sensu. Dlatego też byli tak skuteczni na wojnie, zamiast kwestionować polecenia przełożonych (jak Targowiczanie), po prostu je wykonywali.
  • 2013-03-06 14:18 | a...s

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Co za bzdury!
  • 2013-03-07 04:55 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    a Wawa nie zostala zburzona i zasiedlona ponownie przez mety, w ogole nikt nie zginal na wojnie, byla jak gra w komputerze.
    moj poziom wyksztalcenia jest dobry, bo studiowanie to samoksztalcenie, ciezar zdobycia wiedzy lezy po stronie studenta, tak jak w usa jest mnostwo szkol i slaby w nich poziom, tyle ze amerykanie sa nastawieni na wylapywanie najwybitniejszych, a nie rowne ksztalcenie wszystkich

    Komunisci chwalili sie wskaznikiem alfabetyzacji ogolu, wazniejszy byl wskaznik osob wyksztalconych jaki zostawili po az 45 latach panowania. Przed wojna mielismy 5.7% osob z wyzszym wyksztalceniem, komunizm zostawil 4.3% i to jest prawdziwa ocena ideologii i tych ktorzy Polske budowali inaczej. A dzis rzadzi ich progenitura.
    poczytaj troche ksiazek historiograficznych, nie starszych niz 20 lat
  • 2013-03-11 14:11 | b1234

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    No racja. Tylko właśnie my sami się źle traktujemy, więc stajemy się okrutni i wrodzy. Co powoduje że jeszcze gorzej się traktujemy. I kółko się zamyka.
    Nawet z powyższych wypowiedzi to widać. 'cham', 'prostak', 'myślowróg' - to nie określenia, a epitety. Jak p. Żakowski słusznie zauważył - nie umiemy z sobą rozmawiać. Najlepiej obrzucić się błotem i wtedy wiadomo - my mamy rację, a cała reszta to wróg.
    My inteligenci - oni chamy.
    My patrioci - oni zdrajcy.
    My sól ziemi - oni wyzyskiwacze.
    My katolicy - oni ateiści.
    My postępowi - oni ciemnogród.

    O ile mało świadomi ludzie tak mówią, to można wybaczyć. Ale jeśli mówi tak profesor, polityk, laureat nagrody Nobla... Hm. Wstyd, bo to znaczy że nie przemyśleli tego co mówią. Idą na łatwiznę, a media radośnie donoszą 'ludowi', jak to ich elity są chamskie. I 'lud' czuje się rozgrzeszony, bo przecież jeśli profesor tak mówi to i ja mogę. Nieprawdaż?
  • 2013-03-11 16:22 | zniesmaczony

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Twoja wypowiedź to bełkot. Dla bezstronnej osoby właśnie Ty teraz jesteś chamski, głupi, nietolerancyjny oraz byle jaki w osądach. Oraz, przede wszystkim, okrutny dla innych. Przeczytaj jeszcze raz artykuł.
  • 2013-03-12 17:52 | Liss

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    a mógłbyś mi jeszcze napisać, po co nam obecnie te 17% (czy ile tam) osób z wyższym wykształceniem? Do sprzątania? Sprzedawania w sklepach? Kierowania tramwajem? Kiedyś również wydawało mi się, że wyższe wykształcenie podnosi człowieka na wyższy poziom. Niestety, nic bardziej błędnego (również na przykładzie p. Pawłowicz).
  • 2013-03-12 17:55 | Liss

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    nie należy mylić wychowania bezstresowego z brakiem wychowania.
    I wyobraź sobie, że chamstwo też może być wrażliwe na innych i porządnie wychować swoje dzieci. Oczom nie wierzę, sami szlachcice i przedwojenna inteligencja na tym forum!
  • 2013-03-12 17:57 | Liss

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Ale artykuł traktował głównie o tym, że nie lubimy sami siebie, nie innych.
  • 2013-03-12 20:34 | Prawda w ślepka kole?

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    A może jesteś jednym z wyżej wymienionych?
  • 2013-03-12 20:38 | Nie wiedziałem że kler (tj. "obecnie rządzący")

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    to potomstwo czerwonych.
    Ale sądząc po moralności, podobieństwo uderzające.
    Ponadto masz zaskakująco niskie mniemanie o mieszkańcach Polski B.
  • 2013-03-12 20:41 | Taaaaak...

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    Słowa jak kamienie...
  • 2013-03-14 01:17 | bever

    Re:Dlaczego Polacy są dla siebie okrutni?

    zawsze to magistry, sila rzeczy cos musieli przeczytac w zyciu, oszukani przez elity, oklamywani w dobrej wierze przez rodzicow, bo podono wyksztalconym lepiej w zyciu, bez nadzieji na poprawe we wlasnym kraju, emigruja na scierki i mopy, z czasem silni i ambitni wybijaja sie, o powrocie nikt nie mysli, do chlewu?