Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

NIE demokracji - TAK półdemokracji

(7)
2013-03-01 16:11 | Zdzisław Gromada
Jakość naszego TU i TERAZ jest zależna w istotnym stopniu od sytuacji politycznej i ekonomicznej kraju w którym żyjemy. Panuje powszechne przekonanie, że najlepszym systemem organizacji życia publicznego jest demokracja. Jej największą zaletą jest okoliczność, że wszystkie decyzje polityczne w tym systemie mają szansę być akceptowane przez większość obywateli. Niestety, powszechnie praktykowane we współczesnym świecie odmiany demokracji nie dają większości zadowolenia i nie sprzyjają racjonalnej gospodarce finansami publicznymi. Wręcz przeciwnie - jak pokazują „zegary zadłużenia publicznego”- system demokratyczny często prowadzi narody do biedy i bezrobocia.

Pionierzy współczesnej demokracji wypisali na jej sztandarze: „WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, BRATERSTWO albo ŚMIERĆ”. W pełni akceptujemy wyłącznie WOLNOŚĆ. Potrzeba niezależności jest na stałe wpisana w ludzką mentalność. Natomiast RÓWNOŚĆ oraz BRATERSWO są w kolizji z naszą naturalną cechą wszystkich istot żywych potrzebną do przeżycia i przekazania swoich genów, swoim potomkom. Nie potrafimy w walce o przetrwanie traktować naszych konkurentów jako równych sobie a także nie potrafimy po bratersku dzielić się z nimi „bogactwem” i „biedą”. W walce o przetrwanie MY jesteśmy najważniejsi.
NIE dla demokracji przedstawicielskiej

W systemie demokracji przedstawicielskiej egoizm polityków jest powodem nieracjonalnej polityki gospodarczo-finansowej. Kandydaci do władzy deklarują a po wyborach ślubują: „..czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli…”. Niestety nie jest to szczera deklaracja. Zdecydowana większość polityków ma naturalny ludzki charakter i w myślach uzupełnia tą przysięgę: „jeśli jej spełnienie nie będzie kolidowało z moimi osobistymi interesami i aspiracjami”

Przewaga egoizmu nad altruizmem, zapisana w naszych genach, w warunkach demokracji przedstawicielskiej powoduje, że politycy:

1. Nie potrafią podejmować niepopularnych decyzji, bo grozi im to przegranymi wyborami. „Kupują” głosy wyborców obiecując im „złote góry” a po wyborach zaciągają w ich imieniu pożyczki, by je spełnić.

2. Nie potrafią ze sobą konstruktywnie rozmawiać i podejmować kompromisowych decyzji, bo to jest źle widziane przez wyborców. Zauważają, dostrzegają i wybierają wyłączne kandydatów zdecydowanych a nie ugodowych.

3. Są mało odporni na lobbing. Wpływowe mniejszościowe grupy interesów potrafią ich „przekonać” do korzystnego dla nich prawa.

Efektem tej sytuacji jest nieracjonalna gospodarka finansami publicznymi. Nadmiernie wysokie koszty administracji, „życie na kredyt”, nie podejmowanie inwestycji długofalowych, etc. Narody stosujące tą odmianę demokracji zmierzają do katastrofy. Czeka ich „śmierć”.

NIE dla demokracji bezpośredniej

Każdego z nas można oceniać (kwalifikować) biorąc pod uwagę najrozmaitsze nasze parametry (cechy). Niektóre z kryteriów kwalifikują nas do grupy, którą możemy się pochwalić np. wyższe wykształcenie. Inne nasze cechy źle o nas świadczą np. alkoholizm a niektóre są obojętne ani dobre ani złe np. nasz wiek. Ze względu na niektóre nasze cechy jesteśmy większością a ze względu na inne mniejszością. Nadanie wszystkim większościom przywileju stanowienia korzystnego dla siebie prawa to nieporozumienie. Demokracja bezpośrednia daje większości prawo dyskryminowania czy wręcz prześladowania mniejszości. Historia XX wieku dostarczyła nam jaskrawe tego przykłady.

Bieda i roszczeniowość większości ludu w Rosji w konfrontacji z nadmiernie wystawnym życiem elit w 1918 roku spowodowały, że zdecydowana większość „przegłosowała” dyrektywę: „Zabrać bogatym i dać biednym”. Niemcy natomiast w latach 30 i 40 ubiegłego wieku z podobnych pobudek równie zdecydowaną większością „przegłosowali” miedzy innymi następujące „ustawy” pt. „Jesteśmy nadludźmi” oraz „Ostateczne rozwiązanie problemu żydowskiego”.
Dobry alfa powinien równo traktować wszystkich podwładnych. Tego wymagania nie gwarantuje żadna większościowa grupa.

Szwajcarska półdemokracja modelem dla XXI wieku

Szwajcaria to kraj, który od ponad 150 lat stosuje z powodzeniem demokrację w największym wymiarze. Pomimo, że system polityczny jaki stosują powszechnie określa się jako demokracja bezpośrednia nie ma wad demokracji przedstawicielskiej oraz bezpośredniej wynikających z ludzkiego egoizmu. Oni sami określają go jako PÓŁDEMOKRACJA . Efekty jej stosowania są do pozazdroszczenia:

• Wszystkie mniejszości w tym językowe, narodowe, religijne oraz finansowe czują się bezpieczne. Emigracja to wyjątek.

• Politycy 4 największych partii politycznych zawiązali przed 50 laty wielką koalicję (magiczną formułę) i tworzą trwały rząd, który podejmuje kompromisowe decyzje polityczne i nie boi się podejmować długookresowych projektów

• Mają bardzo tanią administrację , mały dług publiczny, największe dochody i najmniejsze bezrobocie. Jak wykazało badanie ponad 80% z nich jest dumna z ich sytemu politycznego.

**********************************

Jeśli nie chcemy naszej „śmierci” to nie możemy bierne oczekiwać na cud. Jeśli nie usuniemy wad naszego sytemu politycznego to utoniemy w długach i popadniemy w wielką biedę. Nasi potomkowie wyjadą za chlebem a my będziemy cienko wegetować na głodowych emeryturach. Przypatrzmy się półdemokracji szwajcarskiej. Jak zmodyfikowali demokrację, że działa rewelacyjnie? Jak ograniczyli dyktaturę większości, że ich mniejszości czują się bezpiecznie ? Nie ma emigracji za chlebem ani do rajów podatkowych. Co możemy adoptować na nasz grunt? Jak przekonać „symboliczne” 10 milionów rodaków do takiej zmiany a następnie „poprosić” naszych polityków o ich zadekretowanie?
  • 2013-03-01 18:18 | zet

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    "Jeśli nie chcemy naszej „śmierci” to nie możemy bierne oczekiwać na cud.
    Czekanie na cud jest narodową cechą stałą.

    Jeśli nie usuniemy wad naszego sytemu politycznego to utoniemy w długach i popadniemy w wielką biedę.
    Nie mamy wad systemu, on jest doskonały,winni zawsze ludzie,czyli"oni".

    Nasi potomkowie wyjadą za chlebem a my będziemy cienko wegetować na głodowych emeryturach.
    Wyjazdy "za chlebem" trenujemy od wieków, to też nasza utrwalona tradycja.
    Przypatrzmy się półdemokracji szwajcarskiej. Jak zmodyfikowali demokrację, że działa rewelacyjnie? Jak ograniczyli dyktaturę większości, że ich mniejszości czują się bezpiecznie ? Nie ma emigracji za chlebem ani do rajów podatkowych. Co możemy adoptować na nasz grunt?
    Duma narodowa nie pozwala uczyć się od innych.
    Jak przekonać „symboliczne” 10 milionów rodaków do takiej zmiany a następnie „poprosić” naszych polityków o ich zadekretowanie? "
    Nikomu jeszcze się nie udało zgromadzić tylu Rodaków wokół jakiegokolwiek projektu politycznego. Tak duża liczba ludzi musi mieć kilkanaście partii. Chociaż chętnych na przewodzenie było by o wielu więcej, wystarczająco nawet dla kilkudziesięciu partyjek. Poza krajem,na obczyźnie gdzie jest zbiorowość Polaków,tam partii /organizacji/ jest wiele i każda najważniejsza. Język ten sam, współdziałanie żadne.
  • 2013-03-01 19:42 | wnukmarek

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    Kiedyś ustrój społeczny określano kapitalizmem a ustrój polityczny demokracją. Tak było do lat 80-tych XX wieku. Teraz panuje jeden ustrój, który jest określany jako kapitalizm polityczny. Tak stało się kiedy faktyczną władzę politycy oddali bankierom i spekulantom.
  • 2013-03-01 20:44 | sagan

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    @ wnukmarek

    > Kiedyś ustrój społeczny określano kapitalizmem a ustrój polityczny demokracją. Tak było do lat 80-tych XX wieku.

    O ile mnie pamięć nie myli, to do lat 80-tych XX wieku ustrój społeczny nazywano socjalizmem, a ustrój polityczny demokracją ludową, która tym się różniła od zwykłej demokracji, czym zwykłe krzesło różni się od krzesła elektrycznego.
  • 2013-03-01 21:13 | Polalkholic

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    Ja osobiście -nie tylko pół,ale i całą swoją cząstkę polskiej demokracji mogę w tej chwili zapakować i wysłać na koszt nadawcy,w miejsce wskazane przez jej obrońców narzekających na jej niedosyt w dowolnie wskazanym miejscu.
  • 2013-03-10 08:35 | wnukmarek

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    Piszę o krajach kapitalistycznych, ale zaściankowy, ksenofobiczny półinteligent zauważył w moim tekście to, czego tam nie ma, Polski. Facet powinieneś być bankierem lub politykiem, bo tylko spekulacja i kłamstwa Ci wychodzą.
  • 2013-03-10 08:36 | wnukmarek

    Re:NIE demokracji - TAK półdemokracji

    Sorry, było do sagana.