Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

(19)
Jesteśmy świadkami kolejnej politycznej wojny – tym razem o Smoleńsk, homoseksualizm czy związki partnerskie walczą ze sobą naukowe autorytety, często niemające zielonego pojęcia o meritum sporu. A przygląda się temu coraz bardziej zdezorientowana publiczność.
  • 2013-03-01 23:54 | syda@9nteria.pl

    jak czytam

    J ak czytam Cie POLITYKO i twoj juz nie Twoj wielki z n a z w y elit P O L I T Y K O nawet wtedy ksztaltowałas spojrzenie na życie dzis nawet nie umiesz ksztaltowac nawet spojrzenia na Polske , paradoks""
  • 2013-03-02 09:54 | zet

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Miarą autorytetu naukowca jest jego aktywność zawodowa, w tym konkretne osiągnięcia. W naszym kraju wiele "autorytetów" wyprodukowały media albo bieżąca polityka. Dlatego coraz częściej widzimy miernoty z tytułami naukowymi, które mają problemy ze zrozumieniem otaczającej ich rzeczywistości.
    Jak silne są elity w państwie świadczy m.in ilość otrzymywanych przez jej przedstawicieli wyróżnień na arenie międzynarodowej, w tym za patenty i wynalazki przydatne zarówno ludziom jak też gospodarkom.
    Medialny "autorytet" nie posiada walorów koniecznych do bycia elitą narodu. Nic zatem dziwnego,że ludzie takich naukowców nie szanują i nie słuchają. Autentyczni ludzie nauki, w bieżącej polityce się nie sprawdzają i tam ich nie ma. Pełno w niej natomiast przeciętniaków bez osiągnięć zawodowych ale z aspiracjami do przewodzenia. I mamy obserwowaną rzeczywistość.
  • 2013-03-02 11:27 | Tanaka

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Tytuł artykułu były trafniejszy, gdyby brzmiał: profesorowie-specjaliści od wszystkiego. Bo takich właśnie udają niektórzy z nich. Korumpują pojęcie naukowca i kradną dobre imię nauki, by sprzedawać swoje nieświeże kotlety pod patronatem nauki, by zarabiać - forsę, wpływy polityczne, czy sycić swoją próżność.
    Nie ma się co dziwić, że poziom polskich uczelni jest bardzo marny, poza nielicznymi wyjątkami, i szalenie nisko oceniany w międzynarodowych rankingach. Jacy profesorowie, taki poziom uczelni.
    Ci profesorowie od wszystkiego korumpują naukę, a media im bardzo pomagają.
    Jeśli specjalista od ekonomii czy profesor od archeologii, bądź pediatrii wypowiadają się na temat katastrofy lotniczej - to mamy do czynienia z cynikami, a nie profesorami i specjalistami.
    Każdy ma prawo wypowiedzieć się na dowolny temat, choćby najidiotyczniej.Ale wypowiada się jako osoba prywatna, nie jako profesor, bo jego tytuł dotyczy wyłącznie ścisłej dziedziny, którą się zajmuje i tylko w niej ma wartość fachowości i pewnego autorytetu. Nie poza nią,
    Zatem jeśli na temat transsekualności wypowiada się "profesor" Krystyna Pawłowicz - specjalistka od prawa, to jeśli podeprze się swoim tytułem naukowym - będzie oszustką. Media powinny przestawiać takie wystąpienie jako wypowiedz "pani Krystyny Pawłowicz".
    W takiej sytuacji tytuł specjalisty czy profesora oznacza jedynie tyle, że taka osoba teoretycznie jest nieco mądrzejsza od przeciętnego człowieka i ma - być może - większe wyrobienie w myśleniu. Ale - tylko teoretycznie. Nic więcej.
    W codziennej rzeczywistości umiemy to rozróżniać i nie wzywamy profesora archeologii do naprawy instalacji elektrycznej ani lekarza ginekologa do przeprowadzenia operacji neurochirurgicznej.
    Trzymajmy się rzeczywistości, rozumu i rozsądku, nie wdychajmy czadu wypuszczanego przez profesorów od wszystkiego.
  • 2013-03-02 13:27 | Kwiat

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Bardzo trafna uwaga - tytuły profesorskie są nadawane za osiągnięcia w dziedzinie, którą dany naukowiec zajmuje się zawodowo. Komentowanie zaś kwestii spoza owej dziedziny, w żaden sposób z nią nie związanych, są wypowiedziami czysto prywatnymi osoby, która owszem mogła wyrobić sobie własne zdanie, tak jak (prawie) każdy Kowalski, ale nie można jej traktować w tym momencie jako autorytetu.
  • 2013-03-02 13:55 | Andrzej Mnich

    Dr Jerzy Jaśkowski to jest dopiero gigant

    W bazie ludzi nauki dr Jerzy Zygmunt Jaśkowski ma w spisie specjalności: biofizyka, chirurgia ogólna, ekologia, medycyna środowiskowa. Brak danych na temat obecnego miejsca zatrudnienia, poprzednio Akademia Medyczna w Gdańsku. W spisie publikacji tylko jedna pozycja: 2006, Kanał żeglugowy w polskiej części Mierzei Wiślanej, Inżynieria Morska i Geotechnika, EUGENIUSZ DEMBICKI, TADEUSZ JEDNORAŁ, BOGDAN SEDLER, JERZY JAŚKOWSKI, BOHDAN ZADROGA, T. Jednorał | Artykuł.
    W internecie jest natomiast pełno publikacji jakiegoś dr Jerzego Jąskowskiego na wszelkie możliwe tematy: historyczne, medyczne, biologia,fizyka wszystko ma wspólny mianownik: teoria spiskowa. Na zdjęciach i w wideo jest brodaty facet w przybliżeniu w ieku emerytalnym. Zważywszy na spójność poglądów opartych o teorię spisku jest to ta sama osoba.
  • 2013-03-02 14:04 | Andrzej Mnich

    Uzupełnienie

    Znalazłem listę publikacji dr Jaśkowskiego w bazie Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Dr Jaśkowski zajmował się medycyną i ekologią. Być może autor wypowiedzi na tematy historyczne to inny dr Jaśkowski? Jeśli tak, to dr Jaśkowski od medycyny i ekologii nie jest jednak specjalistą od wszystkiego.
  • 2013-03-02 22:41 | Zgadzam się @ Tanako

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    lekcję poglądową tego, jak nisko można upaść będąc "profesórem" uzyskacie, wpisując w wyszukiwarkach: Gregosiewicz Andrzej, prof. dr hab. Szczególnie polecam uwadze słownictwo wyżej wymienionego.
  • 2013-03-02 22:43 | No to się pan zdecyduj o kogo chodzi

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    a nie zawracaj pan gitary.
  • 2013-03-02 23:10 | Tanaka

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    :-)
  • 2013-03-02 23:46 | el

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Czy jest choc jedna osoba, ktora zrozumiala, o co Ci chodzilo?
  • 2013-03-03 14:27 | toefl

    :Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    bo ci profesorowie badają różne aspekty ten katastrofy .
    Kto inny bada wytrzymałość materiału a kto inny ocenia rozrzut części i jeszcze inny odczytuje i interpretuje zapisy skrzynek - było ich kilka . Na różnych inne zapisy .
    Rozumny człowiek to wie a złośliwy lewak będzie wyśmiewał
  • 2013-03-03 14:57 | gsj

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Odnoszę wrażenie, iż część pp. profesorów traktują ten tytuł jako szlachecki (choć nie dziedziczny).
    Czekam, kiedy Min. Nauki ... (a może i komisja ds stopni i tytłu naukwego), zabierze głos w tej sprawie (dla mnie gorszącej).
    Za jawne nadużycie uważam używanie tego tytułu w celach politycznych przez p. P. Glińskiego. To źle świadczy o nim samym. O kompromitacji tytułu, nie wspomnę.
  • 2013-03-03 18:21 | Andrzej Mnich

    Gdyby tak naprawdę było ...

    To byłoby OK. Ale tak nie jest. Profesor Binienda dawno wykroczył poza swoje badania i wypowiada się na temat całości zdarzenia, przy czym swoje wnioski formułuje przy całkowitym nieuwzględnieniu podstatwowych dowodów, na przykład zapisów czarnych skrzynek. W gronie profesorów u Macierewicza znajdują się specjaliści, których specjalności zupełnie na nic są potrzebne do analiz. Prpfesor Czahor jest wybitnym fizykiem toeretycznym, profesor Kaczorek jest wybitnym specjalistą od automatyki i sterowania, profesor Węglarz jest matematykiem itd.
    Prawdopodobnie dałoby się udowodnić, że w gronie profesorów u Macierewicza brak politycznie obojętnych. Wszyscy profesorowie są wyborcami lub potencjalnymi wyborcami PiS. Na widowni konferencji tych profesorów nie ma innych akademików, studentów i doktorantów politechnik, est natomiast dr Jarosław Kaczyński, specjalista od zarządzania szkołą wyższą, Anna Fotyga, mgr od handlu zagranicznego, posłanka Szczypińska, z zawodu pielęgniarka. Szefem komisji parlamentarnej jest poseł Macierewicz specjalista od wszystkiego, czyli od niczego.
    Osobiście bardziej w takichsprawach ufam ludziom, którzy może nie mają habilitacji, ale na codzień zajmują się takimi sprawami. Państwo właśnie takich ludzi powołało do badania katastrofy, zaś Macierewicz przygarnął po prostu tych, którzy kwestionują ustalenia czynników oficjalnych. Zakładam, że w demokratcznym państwie gdyby uznano, że którykolwiek z profesorów od Macierewicza byłby pomocny, to powołannoby go. Dzisiaj, wskutek absurdalnych zarzutów jednegoz tych profesorów, polska prokuratura musi wydłubywać kawałki pomalowanego na biało i czerwono aluminium z pnia słynnej brzozy, żeby udowodnić ich pochodzenie, wydobywać z grobów rozłozone zwłoki w celu powtórnych sekcji dla wykluczenia działania wysokiego ciśnienia na ciało i braku śladów trotylu na ubraniach. Panowie profesorowie dobrze się bawią. Kanclerz Otto von Bismarck powiedział „Acht und achtzig Professoren und Vaterland, Du bist verloren” . Panowie profesorowie powinni zdawać sobie sprawę, że ich zaangażowanie w sprawę, firmowaniem swoim nazwiskiem i tytułem politycznych awantur pod pretekstem rzekomego dochodzenia prawdy ma daleko idące konsekwencje, skutki których być może będą odczuwać nawet pokolenia.
  • 2013-03-03 18:24 | Andrzej Mnich

    Re: OPR słuszny

    Przyjmuję. Na usprawiedliwienie podam, że dr Jaśkiewicz ma tak bogate dossier internetowe, że można się pogubić.
  • 2013-03-04 17:49 | orw84

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Autentyczni naukowcy nigdy i za żadne skarby nie dadzą się wciągnąć w dyskusje nie z ich ogródka. Niestety, niemała grupa pseudonaukowców bryluje za nasze pieniądze na uczelniach. Przykre to i smutne.
  • 2013-03-09 17:30 | demetria

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Wiara w teorie spiskowe wynika z bezradności: nie potrafię czegoś w sposób naukowy udowodnić, to znaczy, że racjonalne dowody zebrane przeciwko mojej tezie zostały sfałszowane, zmanipulowane, podyktowane przez obce mocarstwa, koncerny, kosmitów, itp. itd. Przecież powszechnie wiadomo, że jedynie słuszne są tylko wyniki symulacji, które p. Binienda przeprowadza na swoim Atari.
  • 2013-03-12 14:53 | Przypominający

    Katastrofy w przestworzach a elektrodynamika kwantowa

    Zauważa Autor, że jako ekspert komisji Macierewicza występuje "m.in. prof. Marek Czachor, fizyk teoretyk specjalizujący się w mechanice kwantowej". Znaczy, nie specjalista od katastrof. Wieje grozą.

    Godzi się wszelako przypomnieć Autorowi, że katastrofę Challengera wyjaśnił Richard P. Feynman, twórca elektrodynamiki kwantowej i specjalista od kwantowej teorii pola, a więc naukowiec aktywny w dziedzinach znacznie bardziej abstrakcyjnych od mechaniki kwantowej.

    Ma więc Autor pewien problem. Pomocną dłoń wyciągam i podpowiadam wyjście z matni: Feynmana zainspirował gen. Donald Kutyna, jego przyjaciel. Kutyna opowiedział Feynmanowi, co stało się z uszczelkami w jego samochodzie podczas mrozu. A generał Kutyna był - lotnikiem!

    Gdzie tymczasem są licznie reprezentowani lotnicy w mundurach? Ano, w komisji Millera!
    A przecież na pewno każdy z nich ma samochód.
  • 2013-04-13 11:03 | Niezalezny.

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Bardzo dobry, rozsadny artykul.
    Troche szkoda, ze tyle goracych glow czuje sie w obowiazku podzielenia sie z innymi czytelnikami swoimi rewelacyjnymi przemysleniami.
    Co do specjalizacji to odwolam sie do analogii. Profesor, nawet ten od mechaniki, moze byc profesorem, ale gdy jego samochod ulegnie awarii uda sie do mechanika - faceta bez tytulu, ale z kolosalnym doswiadczeniem i wiedza na temat samochodow. Z gory dziekuje za obelgi ktore - jak sie zdarzylem zorientowac - sa nieodlaczna czescie etykiety tego forum.
  • 2013-04-14 12:50 | wladimirz

    No w końcu dyżurny autorytet Polityki,GW i mediów prof.Czapińskie jest tylko fachowcem od ankiet w zakresie psychologii społecznej, a wypowiada się autorytatywnie praktycznie na każdy temat!!! ;-)

    Bycie zaś fachowcem od ankiet oznacza tylko tyle, że potrafi wysondować co ludzie myślą(!) o różnych rzeczach. Nie zna sią natomiast na polityce, edukacji oraz wielu innych dziedzinach życia, o których się wypowiada!!!