Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skazani na siebie

(3)
Kilkadziesiąt lat razem, a na koniec wspólna niedołężność. Takich par jest w Polsce ponad milion.
  • 2013-03-02 15:38 | lecher

    starość w dwójkę.

    Własnie to przeżywam ...zgadza sie co do joty.
  • 2013-03-03 15:52 | Smok

    Re:Skazani na siebie

    Nasz Sejm na wniosek naszego Rządu, znowelizował ustawę o świadczeniach rodzinnych (Dz U z 2012r poz. 1548) i tym sam zabrał ludziom opiekującymi się swoimi starymi i zniedołężniałymi rodzicami nie tylko prawo do świadczenia pielęgnacyjnego wys. 520 zł. - ale również płacone dotychczas poprzez OPS -y, składki na ZUS: emerytalne i rentowe, chorobowe i wypadkowe jak również składki zdrowotne. Oznacza to brak dostępu do lekarzy, niezaliczenie do przyszłej emerytury lub renty lat pracy osobom, które z niej musiały zrezygnować a miały to zapewnione - dożywotnio - poprzednią ustawą. Nowelizacja weszła w życie 1. stycznia 2013 r. Narusza prawa nabyte opiekunów zniedołężniałych, starych Matek i Ojców. Niesie to za sobą poważne skutki społeczne a w przypadkach wielu z tych osób - dramaty osobiste. Aby uzyskać prawo do świadczenia pielęgnacyjnego na dotychczasowych zasadach, należało bowiem zrezygnować z pracy i podpisać oświadczenie, że się takowej nie podejmie. Również i ja zrezygnowałem z pracy by opiekować się 85 - letnim Ojcem, mającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności - choroba Alzheimera. Wymaga stałej opieki. Sam jestem inwalidą o średnim stopniu niepełnosprawności bez prawa do renty, brakuje mi do jej uzyskania niespełna trzech lat opłacania składek do ZUS. Tu gdzie mieszkam, nie mam już szans na na ponowne przyjęcie do pracy z której musiałem zrezygnować by dorobić do renty czy "emerytury".

    Taka jest sytuacja setek tysięcy ludzi, Polaków, których ona krzywdzi w sposób okrutny, zabierając im prawa nabyte. Jej bezduszność stawia nas, wobec Naszego Państwa, jako bezradnych. Starych, chorych, ubogich i rozgoryczonych. Bo to na nich, po raz kolejny, Nasze Państwo chce... „oszczędzać”. My też - Ojciec i ja - jesteśmy skazani na siebie...
  • 2013-03-03 23:35 | zalamander

    Re:Skazani na siebie

    Będzie tylko gorzej. Od lat mówi się o potrzebie rewolucji w opiece geriatrycznej... mówi się. Mam wrażenie, że to społeczeństwo pożera samo siebie a raczej systematycznie wykańcza. Wiem to z własnego doświadczenia i kilku przykładów z bezpośredniej bliskości. Tam gdzie zostaje w rodzinie niedołężny starzec, najczęściej wymagający opieki przez całą dobę już jest źle. Tragedia powstaje wówczas kiedy rodzina nie jest już w stanie opiekować się tym człowiekiem, kiedys kochanym teraz znienawidzonym... najczęściej kiedy choruje na chorobę Alzheimera.Państwo umywa ręce, przecież jest rodzina... znikąd pomocy. Ale kiedy zostaje ze sobą dwoje starych ludzi po 80-tce, to już nawet nie jest tragedia, to jest horror, o którym społeczeństwo wie, ale od którego odwraca się plecami, bo to się innym nie nam przytrafiło. Nie chcę tu dodatkowo napomykać o roli kościoła... nie warto.I tak od czasu do czasu jakiś polityk zakrzyknie: trzeba coś zrobić! No i to już nas całkowicie rozgrzesza... alleluja i do przodu jak mówi ten bęcwał z Torunia.Tylko, że my od tego nie uciekniemy a w każdym razie nie za daleko...Mnie osobiście być może czeka to samo ale już przygotowuję się psychicznie na długie zdychanie "pod płotem"