Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pistorius - to się mogło zdarzyć tylko w RPA

(3)
Dzięki sportowi stał się milionerem i światową gwiazdą. Cztery strzały, którymi zabił swoją narzeczoną, zmienią nie tylko jego życie, ale może także jego kraj.
  • 2013-03-03 06:03 | vandermerwe

    Czy Aby Tylko w RPA?

    Czy aby tylko w Poludniowej Afryce? Czyzby Autor artykulu doznal selektywnej amnezji? Tak zazwyczaj bywa, gdyz probuje sie pisac artykuly tendencyjnie upraszczajace problemy. Nie pomoze nawet cytowanie ( zapewne wypowiedzi zostaly rowniez wyrwane z kontekstu) osob znajacych poludniowoafrykanskie realia. Tez je znam, od podszewki i w szczegolach, a moja konkluzja jest akurat taka, iz Autor i ja znamy dwa rozne kraje - mam jednoczesnie watpilowsci co do znajomosci spraw przez Autora. By rzucic odrobine swiatla. Oto cytowana jest wypowiedz badacza Uniwersytetu w Kapsztadzie, ktory laczy przemoc z czasami apartheidu. Calkiem mozliwe, ale Zimbabwe, ktore przezylo okres autentycznej wojny domowej/partyznackiej tego typu problemow nie mialo. Minione zas lata to okres terroru panstwowego. Winien Autor siegnac np. do prac A. Jeffery z South African Institute of Race Relations, a wtedy moglby dostrzec, ze slowa badacza z Kapsztatu nabieraja “podwojnego” znaczenia. “Wspolojcami” fali przemocy, o ktorej jest artykul ,okazuja sie, obok przedstawicieli minionego systemu, rowniez ci, ktorzy z apartheidem walczyli. Moze po czesci nowe elity polityczne “transplatowaly” na teren demokratycznej Poludniowej Afryki metody i dzialania minionego okresu oraz ciche przyzwolenie na ich stosowanie?
    Dalej Autor twierdzi, iz “prawdziwy” poludniowoafrykanski mezczyzna sukcesu musi miec wiele partnerek. A ustami Wojciecha Albinskiego przekonuje nas, iz by byc ‘prawdziwym” mezczyzna w Poludniowej Afryce nalezy miec bron. Dowodem na pierwsza z tych tez jest sam prezydent Zuma. Jesli obecny prezydent Republiki jest dowodem na cokolwiek, to na to, iz wsrod spoleczenstwa Afrykanow ( ktore nie jest jednolite) wielozenstwo jest czescia tradycji i kultury, ktora obecne ustawodawstwo akceptuje. Czy wobec tego piszac o “prawdziwych” mezczyznach i ich wielu partnerkach ma Autor na mysli spolecznosc afrykanow, bialych , hindusow czy ludzi krwi mieszanej? Spoleczenstwo poludniowoafrykanskie nie jest jednolite, nawet wymienione powyzej grupy, maja wewnetrzne podzialy kulturowe czy religijne. Nie ma wiec mozliwosci opisu wszystkich owych spolecznosci jednym zdaniem.
    Nie jestem rowniez przekonany, iz symbolem “prawdziwego” mezczyzny jest bron. Broni w rekach prywatnych jest relatywnie duzo. Jednak nie wszyscy ja posiadaj i nie wszyscy maja chec ja posiadac . Motywy bywaja jednak diametralnie rozne: z powodow zupelnie innych ma bron farmer ( nie tylko do obrony) na oddalonej od sadyb ludzkich farmie a z innych ( wbrew pozorom) bohater “przypowiesci” - Pistorius . Wedlug Wojciecha Albinskiego, z racji tradycji osadniczej “wytworzylo sie przekonanie, ze walka to cos eleganckiego”. Trudno owa teze przyjac bez zastrzezen. Z kontekstu mozna sie domyslac, iz odnosi sie do Afrykanerow ( walczyli z Anglikami i czarnoskorymi) wiec mniej wiecej 2,5 mln populacji ( +- 50% populacji bialej, 5% calosci). Na miejscu byloby pytanie czy mozliwym jest tak skrotowe podsumowanie postaw dosyc duzej populacji. Jesli wziac pod uwage, ze prof. H.Giliomee w swej ksiazce “The Afrikaners. Biography of a People” poswecil opisowi prawie 700 stron, odpowiedz winna brzmiec – nie. Moze wiec mial na mysli Zulusow – najliczniejsza z grup etnicznych? Nie wiem, czy zuluski impi widzi swoje walki w kategoriach estetycznych. Warto byc ostroznym w szafowaniu opiniami. Oto kilka dni temu minister Lulu Xingwana uznala, iz afrykanerski mezczyzna oraz kalwinizm sa przyczyna zla i dostala za to “po lapach” ze wszystkch mozliwych stron.
    W koncowce (mam jedynie dostep do niepelnej elektornicznej wersji artykulu) Autor, wspolnie z Krzysztofem Tanewskim informuja nas, iz poziom przestepczosci w Pretorii i Johannesburgu jest tak wysoki, ze kierowcy nie zatrzymuja sie na czerwonym swietle. Proste i neskomplikowane!!! Prosze jednak wytlumaczyc dlaczego w Kapsztadzie karze sie dziennie 80 kierowcow za to wlasnie przekroczenie? Czyzby i tam poziom przestepczosci byl tak wysoki, o czym w artykule sie nie wspomina? A moze jednak przyczyna lamania przepisow niekoniecznie spowodowana jest tylko i wylacznie obawa przed przestepczoscia.

    Pozdrawiam

  • 2013-03-06 04:36 | Hillbrow

    Re:Pistorius - to się mogło zdarzyć tylko w RPA

    To, co sie dzis dzieje w RPA to rezultat podbicia tego kraju przez Afrykanerow i Anglikow. RPA jest od dawna niepodleglym panstwem, apartheid tez nalezy dsis do przeszlosci, ale zniszczen spowodowanych przez kolonializm (brytyjski i holenderski) oraz apartheid nie da sie w tym kraju naprawic, a wiec czeka go nieciekawa przyszlosc, czyli podzial na wojujace z soba plemienne panstewka. Jesli ktos ma jeszcze watpliwosci co tego, co sie dzis naprawde dzieje w RPA, to prosze poszukac w sieci czegos na temat Hillbrow, np. 'The death of Johannesburg'. :-(
    B. mieszkaniec Johannesburga i okolic
  • 2013-03-06 10:35 | vandermerwe

    Re:Pistorius - to się mogło zdarzyć tylko w RPA

    "co sie dzis naprawde dzieje w RPA, to prosze poszukac w sieci czegos na temat Hillbrow, np. 'The death of Johannesburg'."

    Troche Pan upraszcza sprawy. Poza tym nie kazdy potrzebuje szukac w intenecie. Ja akurat jestem mieszkancem Johannesburga i okolic.

    Pozdrawiam