Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Tacierzyństwo w modzie

(26)
On zostaje z dzieckiem. Dlaczego? I jak to działa?
  • 2013-03-08 18:18 | lonefather

    jak nick ... :)))

    Mam nick opisujący ... to znaczy jestem samotnym tatą 2 latka, którego sam wychowuje od 3 tygodnia życia (jego). Wszystko co należy mężczyzna może sam zrobić żeby wychować swoje dziecko. Jedyne co jest absolutnie niezbędne, to raz/dwa razy na miesiąc kilka godzin wolnego... Ach, tak na marginesie, gdyby się jakiś facet znalazł w identycznej sytuacji jak ja, to stanowaczo doradzam, żeby się jak najdalej trzymac od "wózkowych" ... Tego trajkotu o byle czym nie byłem w stanie "strawić"...

    A tak wogle, to myślę, że gdy dziecko przestanie ssać (z jakiegokolwiek powodu) to mężczyzna powiniena jak najwięcej zajmować się swoim dzieckiem. Zwyczajnie pieluchy, pranie, gotowanie, noszenie, spacery, zabawy ... żadna z tych czynności to nei problem ... Wiem to nie od kogoś tylko sam po sobie, że wszystko to można samemu zrobić ... kobiety nie są "potrzebne" ... :)))
  • 2013-03-21 08:21 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Funkcjonowało w powszechnym obiegu określenie "OJCOSTWO"
    Po kiego diabła promuje sie neologizm "TACIERZYŃSTWO" ?
  • 2013-03-21 08:33 | szary

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Fajny artykuł. Ludzie przedstawieni nieco dziwni ale kto nie jest dziwny. Jedna uwaga. Żaden kurczak nie jest zdrowy. Nawet ten z wolnego wybiegu (cóż za wspaniałe marketingowe określenie) zawiera bardzo dużo alergenów :) Pamiętam swoje tacierzyństwo siedem lat temu. Nawet dałem radę popracować a ten pierwszy rok z córką był czymś wspaniałym.
  • 2013-03-21 09:26 | J. Cichot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Jednym z najskuteczniejszych sposobów zwalczania jakiegoś zjawiska jest jego ośmieszenie, nadanie mu karykaturalnej nazwy. Słowo "tacierzyństwo" spełnia tę ośmieszającą rolę.
  • 2013-03-21 10:00 | stern

    nonsensowna "poprawność" językowa

    Redaktorzy - znacie słowo "ojcostwo" i jesteście samodzielni, czy też musicie podążać za językowymi błazeństwami Gazety Wyborczej?
  • 2013-03-21 10:48 | stern

    szanujcie język

    Ojcostwo!! To łatwe.
  • 2013-03-21 11:04 | coss

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Też mnie bolą zęby, gdy widzę ten infantylny, niepoprawny językowo wyraz.

    Tym bardziej nóż sie w kieszeni otwiera, gdy czytam o ojcostwie w "Polityce", tygodniku który zawsze dbał o język i widzę ohydne 'tacierzyństwo'.
  • 2013-03-21 12:21 | Alice_

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    proszę nie promować tego paskudnego słowa
  • 2013-03-21 13:46 | lonefather

    tacierzyństwo versus ojcostwo

    Podobnie jak wypowiadający się powyżej zareagowałem na termin "tacierzyństwo", przecież mamy "ojcostwo"...

    Ale to była tylko pierwsza impulsywna reakcja. Po zastanowieniu sie doszedłem do wniosku, że nie jest to takie głupie. Bo ojcostwo jest tradycyjne i podświadomie utrwala tradycyjny patriarchalny model, gdzie Ojciec rodziny dostarcza środkó do życia, a matka matkuje dizeciom, co nazywa się macierzyństwem... Model, gdzie mężczyzna zajmuje się dziećmi i ich wychowywaniem jest daleko, bardzo daleko od tradycyjnej roli ojca. Jest wręcz zaprzeczeniem tradycyjnego ojcostwa. Więc nazwaniem tego TACIERZYŃSTWEM jest słuszne z trzech powodów.

    Po pierwsze dosłownie odzwierciedla to czym zajmuje się mężczyzna.
    Po drugie odzwierciedla zmiane w społecznej roli meżczyzny
    Po tzrecie odzwierciedla opozycję w stosunku do tradycjonalistycznego patriarchalnego modelu Ojca rodziny i wiążącego się z tym ojcostwa.

    Myślę, że problemem jest nie poprawność językowa, ale zachodzące zmiany w postawach i rolach społecznych. Przywiązanie do tradycji patriarchalnej powoduje, że zamiast o zajmowaniu się dziećmi i ich wychowywaniem przez ojców, dyskutanci skupili się na słownictwie ...
  • 2013-03-21 14:52 | Realista

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Z moich obserwacji wynika, że "tacierzyństwo" zabija małżeństwa (czy szerzej związki) :/ Kobitki niestety szybko tracą pociąg seksualny do swoich mężów, i gdy ci się zajmują dziećmi, one w pracy robią "nadgodziny" z samcami alpha. Pilnujcie swego poroża panowie, bo następne dziecko do opieki może nie być wasze ;)

    Ciekawe czy ktoś robił badania na ten temat, bo ten schemat postępowania widziałem już zbyt często, by uznać go za wyjątek od reguły :/
  • 2013-03-21 18:18 | joanna600

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Dzieki, bo mnie wcale nie "zraniło" tacierzyństwo,choć jestem filologiem (filolożką?) ale rozbawiło trochę oswajanie tematu pod tytułem: mężczyzna w domu. Mężczyźni są tu partnerami docenianymi przez swoje żony, choć to one zarabiają (ekonomia domowa-taki był główny powód wyboru taty w domu), a jednak te kobiety ciągle obowiązki domowe (pranie, gotowanie)wykonują. Dobrze, że się zmienia łagodnie, bo tak ze 20 lat temu jeszcze kobiety pracowały, zajmowały się dziećmi,prały,prasowały, gotowały, robiły zakupy i na koniec podawały mężowi piwo przed telewizor, bo "zmęczony po pracy", a nikt ich szczególnie pod niebiosa nie wychwalał. Zmiany jeszcze nie radykalne, ale sprawiedliwsze dla obu stron.
  • 2013-03-21 20:02 | pola

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    a sam Pan to dziecko rowniez urodzil, czy poprosil siostre, albo kuzynke ?
  • 2013-03-21 21:49 | lonefather

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    @ joanna600

    Wyżej napisałem co myślę, że problemem jest "wywrócenie" tego co się w przeciętnej głowie wiąże z pojęciem Ojcostwa. Myślę,że właśnie to było przyczyną ucieczki w atak na słowo "tacierzyństwo" ... Świat się paru ludziom objawił innym i z innymi możliwościami niż tradycyjna rola ojca ...

    Ok ja musiałem bo nie miałem wyboru. W opisanych przykładach ekonomia podyktowała wybór i żaden z opisanych facetów poza zajmowaniem się dzieckiem nie zajmował się gotowaniem, praniem, sprzątaniem ... wszystkim czym w domu trzeba się zająć. Ale jeśli by musieli, to sądze, że jak ja też by sobie poradzili.
  • 2013-03-22 08:57 | lonefather

    a sam Pan to dziecko rowniez urodzil

    @pola

    Głupie pytanie. Urodziła moje dziecko jego mama. Zostaliśmy sami, bo zabili ją w szpitalu. Szpitalne zaniedbanie i lekceważenie ...
  • 2013-03-22 09:48 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Tak jak piszesz było 20 lat temu i jest dzisiaj ale też 36 lat temu było inaczej - to wszystko zależy od wzorców wyniesionych z domu rodzinnego i porozumienia się małżonków. Ja przy swych dzieciach robiłem prawie wszystko, poza karmieniem piersią - nie zamiast żony lecz wspólnie. Moje dzieci postępują podobnie ze swoimi.
  • 2013-03-22 10:45 | lonefather

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    @kaesjot
    Zgadzam się z Tobą w 100%, że od porozumienia sie małżonków zależy podzielenie się wychowywaniem dzieci. Napisałem "podzielenie się", ale chodzi przecież o wspólne wychowywanie. No może poza takimi przypadkami jak mój. Ja na sobie samym sprawdziłem, że mężczyzna jest w stanie sam zadbać i wychować dziecko. I tyle. Lepiej oczywiście, gdy jest dwoje rodziców, ale tak jak kobieta może sama, tak i facet też ...

    Więc zarówno kobieta, jak i mężczyzna, mogą sobie poradzić z samotnym wychowaniem dziecka.... :) Ale jakoś trudno jest się dogadywać i wychowywać wspólnie. Dzielić się wychowywaniem. Dogadywać się. Wydaje mi sie, że poza naturalnymi trudnościami w komunikowaniu się, w przypadku wychowywania dzieci dochodzi jeszcze konieczność przełamania sterotypowych ról związanych z tym co jest tradycyjnie rozumiane jako "ojciec rodziny".

    Jeśli z domu wyniesie się wzorzec rodziców wspólnie wychowujących dzieci, to oczywiście ich dzieciom łatwiej przyjdzie naśladowanie rodziców. Można powiedzieć ideał. Ale jak wiesz należysz do mniejszości, dla większości ojciec zarabia, a matka wychowuje ... I ten tradycyjny stereotyp w/g mnie ujawnił się w tych wszystkich wpisach przeciw słowu "tacierzyństwo".
  • 2013-03-22 14:06 | oko

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Jestem na tak
  • 2013-03-22 15:19 | pablobodek

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Ojcostwo!!
    Ojcostwo.
    Polonisto od siedmiu boleści.
  • 2013-03-22 17:13 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    No to jak się zgadzamy, to chyba wybaczysz mi, że pierwszy podniosłem głos przeciw temu neologizmowi jakim jest " tacierzyństwo". Stary jestem i drażnią mnie "nowości" typu: socjolożka, psycholożka, ambasadorka, marynarka ( od marynarza ) itp.
    Miałem trochę "przerąbane" u męskiej części naszych znajomych ale im odpowiadałem - "rób to , co ja - też będziesz stawiany za wzór przez inne "
    Jak między małżonkami jest porozumienie co do priotytetów nie ma przeszkód w podziale obowiązów.
  • 2013-03-22 17:16 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Jest rada - weź sobie za żonę kobietę mało atrakcyjną dla innych.
  • 2013-03-22 18:28 | lonefather

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    A co tu jest do wybaczania?

    Możesz już nie czytać co pisałem, ale jeśli poczytasz to zobaczysz dlaczego powiązałem termin "ojcostwo" z tradycyjnym zakresem obowiązków rodzinnych. Pojawił się nowy termin "tacierzyństwo", który dosłownie oddaje to co się dizeje, gdy mężczyzna wykonuje te same czynności przy dzieciach co matka ...

    macierzyństwo <<<<>>>> tacierzyństwo

    Bo tacierzyństwo nei jest męską formą terminu "macierzyństwo", jest opisem wykonywanych czynności .... Z tego punktu widzenia jest jak najbardziej uzasadnione i prawomocne :))

    Ale kluczem jest porozumienie. Zdolność do dogadania się, i otwartość na fakt, że zajmowanie się dzieckiem, choć tradycyjnie "przypisane" do kobiety może być tak samo dobrze wykonane prez mężczyznę ...
  • 2013-03-22 18:31 | lonefather

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Wystarczy mądrą ... ale większość mężczyzn zwyczajnie boi się mądrych kobiet
  • 2013-03-22 22:44 | zly

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Mysle,ze zwiazek z takimi kobietami nie jest warty utrzymywania.Niech sie dalej pruja z samcami alfa-ale jako rozwodki..
  • 2013-03-23 10:58 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Nie będziemy się kłócić o słowa, gdy zgadzamy się co do treści.
  • 2013-03-23 11:15 | kaesjot

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    Mądrość i wiedza ( poziom wykształcenia ) nie zawsze idą w parze.
    Znasz powiedzenie - kto jest groźniejszy od głupca ?
    Odpowiedź brzmi - wykształcony głupiec !
    Mężczyźni nie lubią kobiet "przemądrzałych" manifestujących swą intelektualną wyższość nad partnerem. Po prostu w pożyciu rodzinnym potrzebny jest "inny rodzaj mądrości" niż ten niezbędny do kariery zawodowej.
  • 2013-03-25 00:51 | Al chyba nie pozostawił Pan tej sprawy

    Re:Tacierzyństwo w modzie

    - zwięzła proteza werbalna z mojej strony na tragedię trudną do opisania - bez konsekwencji? Użył Pan słowa "zabito"... Wiem że to off topic, ale zadałem pytanie nie bez powodu. Oczywiście gratuluję Panu siły.