Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

(37)
Dwa magisteria, w tym waszyngtońskie, doktorat i habilitacja z nagrodami, pięć języków obcych, łącznie z łaciną. Prymus. Ksiądz profesor Franciszek Longchamps de Bérier otworzył kolejną linię frontu w polskich wojnach ideologicznych. Batalia trwa od miesiąca.
  • 2013-03-17 01:02 | lonefather

    CANOSSA

    CYTAT: „Dla Pana i innych osób, które w jakikolwiek sposób uczestniczyły w in vitro, Kościół ma Dobrą Nowinę. Jeśli osoby te odczuwają niepokój sumienia i są gotowe spełnić warunki sakramentu pojednania, Kościół czeka z przebaczeniem”.

    Może będę niesprawiedliwy, ale czytanie o tym wywołuje nieodparte wrażenie, że sprytny ksiądz prawnik dopuszcza sie manipulacji...

    1) wpędza swoimi opiniami w poczucie winy
    2) sugeruje swoim ofiarom "niepokój sumienia"
    3) podpowiada, żeby się ukorzyły "sakramentem pojednania" (pieniądze? ile?)
    4) i w zamian dobrotliwy kościół przebaczy...

    Upokorzyć, żeby przebaczyć ... Nic innego niż z powodzeniem wypróbowana w Canossie metoda manipulowania ... Tylko, że tym razem stosowana nie do potężnego politycznego przeciwnika, ale do dziesiątek nieszcześliwych par pragnących mieć dziecko...

    Brawo! Wielkie brawa dla przebiegłego, znającego historię i pozbawionego skrupułów księdza De Berier...

    Ależ przebiegła i absolutnie bezczelna manipulacja i pranie mózgu ofiar ... i jeszcze drenowanie kieszeni, bo przecież sakramenty są "co łaska", ale za in vitro (pojednanie) to pewnie będzie więcej niż za ślub?

  • 2013-03-17 02:01 | mbr

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Z tego co kojarzę sakrament pojednania jest akurat (jak dotąd?) bezpłatny, tylko trzeba wiedzieć, co to jest :)
    Bardziej zastanawia mnie, co z tym żalem za grzechy i zadośćuczynieniem, trzeba dzieciaka oddać do zakonu, do eutanazji, czy gdzie?
    A ksiądz - klasa - szczeknął nadgorliwie, żeby się przypodobać a teraz siedzi cicho (a tak w ogóle to nie on) i liczy punkty. Chce awansować?
  • 2013-03-17 07:15 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Ksiądz w sposób teologiczny odpowiedział na wszystkie te zagrożenia,które może nieść za sobą rozpowszechnienie tej metody tak od strony genetycznej jak i psychologicznej.
    Od tego trzeba zacząć,że rodzice,matki nie rozumiały potrzeby prowadzenia badań nad rozwojem swoich dzieci,aż do wieku dojrzałego.To może być społeczny problem w różny sposób wyrażany,stąd i opinie jak wyżej.
  • 2013-03-17 09:24 | camel

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Mnie interesuje tylko ten wątek, jak osoba inteligentna i wykształcona może wygłaszać takie patetyczne idiotyzmy jak ksiądz Berier, zmuszona faktem bycia księdzem. Zobaczcie co religia z ludźmi robi, jak głęboko upośledza ich uczciwość. To ciekawe zjawisko, jak w soczewce ukazujące to, co dzieje się z Polską obecnie.

    Są dwa rodzaje wyznawców w kościele: głupcy, wśród których mogą się znaleźć osoby faktycznie wierzące w ten żenujący zestaw kościelnych bajeczek i ludzie normalni (acz pozbawieni uczciwości i honoru), dla których cała ta wiara to tylko sposób na kontrolę nad tymi pierwszymi. Gdyby nie tragiczne skutki katolicyzmu dla naszego narodu, to pękałbym ze śmiechu obserwując jak poważni ludzie, z poważnymi minami wypowiadają te wszystkie kretynizmy. Ale jako, że katolicyzm jest główną przyczyną postępującego upadku cywilizacyjnego Polski, nie jest mi do śmiechu.
  • 2013-03-17 20:17 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Ksiądz w sposób teologiczny odpowiedział na wszystkie te zagrożenia,które może nieść za sobą rozpowszechnienie tej metody tak od strony genetycznej jak i psychologicznej.

    Gdyby powiedział, że pingwin, to skrzyżowanie proboszcza z gospodynią, jego wypowiedź miałaby tę samą wartość naukową.
  • 2013-03-18 07:06 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Kto podważa teologię jako naukę takie prostackie wnioski może wyciągnać.Książka Ignacego Różyckiego TEOLOGIA JEST NAUKĄ jest trudna do przyswojenia,ale przeczytanie rozdziału RYS HISTORYCZNY pozwoli na zrozumienie co to znaczyło u greckich Ojców Kościoła.
    Błędy modernizmu wysunęły zagadnienia natury rozwoju dogmatu na pierwszy plan.
    Stąd nie PRAWDA,tylko dochodzenie do niej nie jest bardziej niezmienne niż sam człowiek,rozwija sie bowiem razem z nim, wnim i przez niego.
    Wyznawcy ateistycznej religii mają patent na mądrość,którą nawet wymuszają w sposób niezwykle agresywny.To zrzumiałe wobec wiary w mesjasza Karola Marksa i jego bandycki historyrycyzm.
  • 2013-03-18 07:09 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Religia ateistyczna z mesjaszem Karolem Marksem też ma swoje sekty.Nie wiem czy "sagan" należy do tej samej co "camel"?!
  • 2013-03-18 15:47 | zet

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Pytanie, czy Bóg jest faktycznie wszechmocny i perfekcyjny, pozostaje ciągle aktualne. Z tego, co piszą w świętych księgach /podobno pod wpływem Ducha Świętego/, nawet niebo nie jest doskonałe. Bunt aniołów to potwierdza. Na Ziemi Bóg zorganizował raj, na granicach ustawił straże spośród wiernych aniołów, ale szatan tam jakoś wszedł. Skusił Ewę i doszło do tragedii dla wszelkich,ludzkich pokoleń. Niektórzy uważają,że Ewa swojego syna Kaina, miała z przebranym szatanem a nie z Adamem.Dopiero Abel był owocem miłości pierwszych małżonków. Co prawda żyli bez ślubu kościelnego ale w raju wszystko dopuszczalne.
    Nie mamy pewności, co tak naprawdę rozsierdziło Stwórcę, kopulacja Ewy z szatanem, czy pożarcie zakazanego jabłka. A może jedno i drugie. Po wypędzeniu z raju, aby ludzi na Ziemi przybywało, Ewa musiała rodzić dzieci poczęte z najbliższą rodzina. Podobnie też było po potopie, kiedy Noe i jego najbliżsi rozpoczęli zaludnianie naszej planety.
    Księdzu Franciszkowi de Bruzda te epizody nie przeszkadzają. Naznaczył / na pewno też z natchnienia Ducha Świętego/ dzieci poczęte metodą in vitro. Czasem zastanawiam się, czy nazwa "Duch Święty" dawno temu nie oznaczała jakiegoś napoju rozweselającego.
    Ryzyko,że dziecko poczynane naturalnie w późnym wieku swych rodziców, narażone jest na wady genetyczne, jest podobne jak przy zapłodnieniu in vitro. Występuje też możliwość,że dziecko urodzone po zastosowaniu metody, po swoim rodzicu /matce lub ojcu/ odziedziczy bezpłodność. Jednak wybór trzeba pozostawiać rodzicom a nie klerowi, który chętnie udziela rad o czymś, o czym sam nie ma pojęcia. Mądrości z książek też trzeba weryfikować, bo wystarczy błąd drukarski i nieszczęście gotowe.
    Na razie nikt /szczególnie w Polsce/ nie posiada wiarygodnych dowodów,że metoda zapłodnienia,zwana in vitro, prowadzi do upośledzenia płodu.
    Niech zatem kler powstrzyma jadowitość swych języków.
  • 2013-03-18 17:26 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Stąd nie PRAWDA,tylko dochodzenie do niej nie jest bardziej niezmienne niż sam człowiek,rozwija sie bowiem razem z nim, wnim i przez niego.

    Nie wiem, czy gdzieś organizowany jest konkurs na bełkot, ale jestem pewny,że zająłbyś w nim miejsce na podium.

    Teologia, jest nauką, ale niewiele mającą wspólnego z genetyką. Jeśli więc ksiądz-teolog wypowiada się o metodzie in vitro wskazując na zagrożenia genetyczne, to jego wypowiedź ma taką samą wartość naukową, jak wypowiedź operatora wózka widłowego na temat szczególnej teorii względności.

    Mówiąc prościej, jak chcę pogadać o życiu i jego moralnych aspektach, mogę pogadać z teologiem, kiedy chcę naprawić buty idę do szewca, kiedy zepsuje mi się samochód, dzwonię do mechanika, i tak dalej.
    Czy to co napisałem, jest dla ciebie zrozumiałe?

    Jeśli tak, to poproszę o opinie genetyków na temat zagrożeń metody in vitro, a nie opinii księdza , który nie tylko nazwisko ma wzięte z powieści Dumasa, ale przede wszystkim poglądy z tamtej epoki.
  • 2013-03-18 20:44 | jer-11

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    "Kto podważa teologię jako naukę takie prostackie wnioski może wyciągnać."

    Teologia nigdy nie miala (i nadal nie ma) chocby najmniejszego
    zwiazku z nauka. Teologia wciaz operuje na poziomie proby
    logicznego uzasadniania bajek, bajeczek i fantzaji!!!
  • 2013-03-18 20:48 | Blue

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    "Nie mamy pewności, co tak naprawdę rozsierdziło Stwórcę, kopulacja Ewy z szatanem, czy pożarcie zakazanego jabłka. A może jedno i drugie. Po wypędzeniu z raju, aby ludzi na Ziemi przybywało, Ewa musiała rodzić dzieci poczęte z najbliższą rodzina. Podobnie też było po potopie, kiedy Noe i jego najbliżsi rozpoczęli zaludnianie naszej planety."

    To prawda... jezeli wierzyc w biblijne bajeczki (Adam & Ewa) to kazirodztwo musialo byc wowczas powszechna (i praktycznie jedyna) droga rozwoju ludzkosci...
  • 2013-03-18 22:28 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Blue
    > kazirodztwo musialo byc wowczas powszechna (i praktycznie jedyna) droga rozwoju ludzkosci...

    Chyba nie tylko wówczas.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazirodztwo
  • 2013-03-19 00:56 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @saganeNic nie może być prawdziwszego jak zmienność u człowieka i prawda rozwija się razem z nim.w nim i przez niego.
    "sagan" ma kłopoty z kojarzeniem faktów,że jest ewolucja ludzkiego myslenia.Było takie powiedzenie w bliskim widać "saganowi" komuniźmie,że "tylko krowa nie zmienia zdania".
    Teologia ma to do siebie,że czeka na wyniki badań,również i genetycznych,co w przypadku metody IN VITRO jest b.istotne.
    Prostackie wynurzenia są na tyle zrozumiałe,że jestesmy po dwóch stonach cywilizacyjnej barykady.Moja strona to PRAWO z ETYKI,a nie odwrotnie.Stąd problemy z bioetyką.
    Nie jestem powołany do reprezentowania opinii genetyków,bo są ze sobą sprzeczne na skutek tego,że każda ze stron prezentuje hipotezy,które wymagaja dł€ższego czasu aby je uwiarygodnić.Zaniedbano i zaniechano rozpoczęcie procesów badawczych jeżeli chodzi o skutki metody in vitro.Natomiast przy rozpowszechnieniu nie trudno sobie wyobrazić o możliwości tzw.kozirodcze.
  • 2013-03-19 01:10 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Oczywiście dla wierzących w mesjasza Karola Marksa teologią jest historycyzm wg MANIFESTU KOMUNISTYCZNEGO i KAPITAŁU i tą naukę się kultywuje,pomimo traktowania jej jako bajkowej utopii.To klasyka,w której ETYKA z PRAWA,jak w judaiźmie.
    Natomiast chrześcijaństwo ma swoją teologię,którą też traktuje się jako naukę z wiarą w świat metafizyczny.Nauka niezwykle istotna,bo mówi o ETYCE,która jest podstawą dla stanowienia PRAWA,jak w helleniźmie.
  • 2013-03-19 01:22 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Biorąc pod uwagę biblijne kłamstwa,które zawarte są w żydowskiej monolatrii został przez polskiego badacza antyku Tadeusza Zielińskiego opisany list rozwodowy między HELLENIZMEM A JUDAIZMEM.Na tej podstawie kultura chrześcijańska rozwijała sie w oparciu o antyczną kulturę grecką.Zostało to chrześcijaśtwo rozwpowszechnione w oparciu o prawo rzymskie,stad CYWILIZACJA GRECKO-RZYMSKA,,czytaj łacińska.Ta się później podzieliła,ale to juz jest inna sprawa,którą w szczególe zajał się polski badacz Feliks Koneczny.
    Co do jadowitości języków to jest wyraźna konkurencja,w której uczestniczą również aktywiści ateistycznej religii.Nawet zabieraja sie do reformowania KrK.
  • 2013-03-19 01:27 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Wyznawcu ateistycznej religii są najbardziej wierzący w biblijne szulerstwa,stąd kontynuowanie NASTĘPSTWA WYBRAŃSTWA.Najmłodszym dzieckiem jest KULT HOLOCAUSTU,który ogranicza oceny krytyczne z tym związane.
    Co do kazirodztwa to przy rozpowszechnieniu metody in vitro jest właśnie takie zagrożenie.
  • 2013-03-19 07:39 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Nic nie może być prawdziwszego jak zmienność u człowieka i prawda rozwija się razem z nim.w nim i przez niego.

    A jaka jest różnica pomiędzy prawdziwym i prawdziwszym? ;)

    > "sagan" ma kłopoty z kojarzeniem faktów,że jest ewolucja ludzkiego myslenia.Było takie powiedzenie w bliskim widać "saganowi" komuniźmie,że "tylko krowa nie zmienia zdania".

    Powiedzmy, że nie jesteś najlepszym przykładem na potwierdzenie faktu ewolucji w myśleniu. A przecież krową nie jesteś.

    > Teologia ma to do siebie,że czeka na wyniki badań,również i genetycznych,co w przypadku metody IN VITRO jest b.istotne.

    Gdybym był złośliwy, to zapytałbym, po ogłoszeniu wyników jakich badań teologia uznała istnienie Boga.
    Czy zatem Ksiądz de Bruzda oparł swoje rewelacje na jakichś badaniach, czy też może jego zmienność myślenia jest "prawdziwsza" niż twoja? ;)

    > Prostackie wynurzenia są na tyle zrozumiałe,że jestesmy po dwóch stonach cywilizacyjnej barykady.Moja strona to PRAWO z ETYKI,a nie odwrotnie.Stąd problemy z bioetyką.

    Jeśli widzisz przed sobą barykady, to jest to problem dla innej nauki, niekoniecznie teologii. Ja tylko mogę powiedzieć, że prostota, którą mylisz z prostactwem, czasem jest pomocna w dosadnym określaniu i definiowaniu zjawisk. Dla przykładu prosty góral czytając twoje komentarze, określiłby je jednym słowem - "pseucony!"

    > Nie jestem powołany do reprezentowania opinii genetyków,bo są ze sobą sprzeczne na skutek tego,że każda ze stron prezentuje hipotezy,które wymagaja dł€ższego czasu aby je uwiarygodnić.Zaniedbano i zaniechano rozpoczęcie procesów badawczych jeżeli chodzi o skutki metody in vitro.

    Nie zmuszam cię do reprezentowania, tylko do odpowiedzi na pytanie, na podstawie jakich badań Ksiądz de Bruzda ogłosił teorię bruzdy. Kojarzysz fakty,prawda? ;)

    > Natomiast przy rozpowszechnieniu nie trudno sobie wyobrazić o możliwości tzw.kozirodcze.

    Skoro nie masz problemów z wyobraźnią, więc poproszę o teologiczną wypowiedź na temat w jaki sposób Adam i Ewa doczekali się wnuków.
    Nie spiesz się, pamiętaj, że człowiek jest zmienny, jak i prawda. ;)
  • 2013-03-19 08:05 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Stopniowanie prawdziwszego to tak jak z przykładowo z komunistą.

    U człowieka,czego jestem przykładem,a więc nawet w krótkim przedziale czasowym mogą się zmieniać hipotezy.

    Co do samej teologii dogmatycznej,która jest nauką o Bogu,to odsyłam do książki Ignacego Rózyckiego.Nie czas i miejsce.

    Mówiąc o barykadzie mam na myśli cywilizacyjną.Do protetego górala też trzeba umieć dotrzeć z teologią.Przykład ksiądz Józef profesor Tischner.

    Co bruzdy pytanie do księdza.

    Co do wnuków Adama i Ewy to pytanie do YHWH,który wykreował żydowską monolatrię.WPŁYWY WYBRAŃSTWA opisał Feliks Koneczny w CYWILIZACJI ŻYDOWSKIEJ,ktorą też określił jako PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.

    Aby przeciać dalsze spekulacje to CYWILIZACJA ŁACIŃSKA bazuje na jednym prawdziwym przełomie w historii świata,który ją podzielił na dwie epoki:było nim objawienie się Boga w osobie Chrystusa.Taka jest wiara chrześcijanina.Mogą być i inne nie wyłaczając w mesjasza Karola Marksa i jego bandycki historycyzm.





  • 2013-03-19 08:19 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Stopniowanie prawdziwszego to tak jak z przykładowo z komunistą.

    Z tego co pamiętam z PRL-u, to komunista był prawdziwy albo nieprawdziwy, więc tutaj nie ma sprzeczności z logiką. Natomiast wy Kazimierzak użyliście terminu "prawdziwszy", dlatego prosiłem o sprecyzowanie różnicy pomiędzy prawdziwym a prawdziwszym.

    > Co bruzdy pytanie do księdza.

    Wydawało mi się, że stanąłeś w obronie księdza i jego teorii, kiedy zakwestionowałem wartość naukową jego "genetycznych" rewelacji.
    Ale skoro postanowiłeś wyróżnić się czymś od krowy i zmienić zdanie, to nie ma problemu.

    > opisał Feliks Koneczny...

    Akwizytorom dziękujemy. ;)
  • 2013-03-19 08:53 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Ci komuniści prawdziwi to byli "czerwoni",teraz są "tęczowi".Stąd odbicie się od sciany komunizmu do ściany globalizmu.

    Obrona księdza nie sprowadzała się do "BRUZDY" tylko do obecności w chrzescijaństwie świata postulatów etycznych.

    No tak jak dotyka się problemu przykładowo HITLER ŻYDÓW MORDUJE,ALE MYŚLI I CZUJE PO ŻYDOWSKU,co polski badacz dokumentuje,to zaraz wielkie aj,waj.
  • 2013-03-19 09:07 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Ci komuniści prawdziwi to byli "czerwoni",teraz są "tęczowi".Stąd odbicie się od sciany komunizmu do ściany globalizmu.

    Nie wątpię, że twoje trudności w odpowiedzi na moje proste pytanie mają jakiś związek z odbiciem od ściany.

    > Obrona księdza nie sprowadzała się do "BRUZDY" tylko do obecności w chrzescijaństwie świata postulatów etycznych.

    Napisałeś : " Ksiądz w sposób teologiczny odpowiedział na wszystkie te zagrożenia,które może nieść za sobą rozpowszechnienie tej metody tak od strony genetycznej". Zastanów się więc, czy bruzda to problem etyczny, czy genetyczny, bo najwyraźniej nie panujesz nad tym.

    > No tak jak dotyka się problemu przykładowo HITLER ŻYDÓW MORDUJE,ALE MYŚLI I CZUJE PO ŻYDOWSKU,co polski badacz dokumentuje,to zaraz wielkie aj,waj.

    Nie interesuję się tym, gdzie się dotykasz, podziękowałem tylko za akwizycję towarów przeterminowanych. Mentalnie jesteś w Niemczech w latach trzydziestych, więc towar oferujesz zdecydowanie nieświeży,za który dziękuję.
  • 2013-03-19 09:25 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Ocena księdza ma czynić rozprawę etymologiczną?Podałem przykład komunizmu,który jest bliski "saganowi".

    Była mowa o BIOETYCE,która ma stanowić podstawę dla stanowienia prawa.To zgodnie z zasadą antycznej kultury greckiej.Komunitom jest daleko do tej kultury i ja to rozumiem.Stąd możliwość wboru nawet płci społecznej.

    Mentalnie jestem jeszcze znacznie wcześniej bo przy liście rozwodowym HELLENIZM A JUDAIZM.Mało kto z wierzacych w mesjasza Karola Marksa problem ten jest w stanie pojąc.Ja to rozumiem i nie dziwię się komentarzom jak "sagana" i jemu podobnym.
    Cenię sobie,że tu zmienił zdanie moderator i odstąpił od konwencji będącej konsekwencją KULTU HOLOCAUSTU.
  • 2013-03-19 11:16 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Ocena księdza ma czynić rozprawę etymologiczną?

    Nie księdza, tylko głupot, które wygaduje i nie etymologiczną, tylko racjonalną. Reszta się zgadza. ;)

    > Podałem przykład komunizmu,który jest bliski "saganowi".

    Komunizm przyjechał do nas na Śląsk na ruskim czołgu razem z "Kazimierzakami" i innymi Zawadzkimi, więc proszę mi tu nie imputować.
    Zresztą to w twoim słowniku znajduje się pojęcie "jedynie prawdziwy", a to zapożyczenie żywcem wyjęte z komunistycznego leksykonu o "jedynie słusznej drodze". Pamiętajcie Kazimierzak o krowie i jej poglądach w kontekście przekonania o jedynie słusznej racji. ;)

    > Mentalnie jestem jeszcze znacznie wcześniej...

    Nie przeczę. Podałem jedynie dolną granicę, która oznacza "co najmniej".
    Widzicie Kazimierzak, ten wasz dziadek Koneczny, któremu na starość, jak to się mówi u nas na Śląsku "pizło na dekel", miał do tego prawo z racji wieku i wojennej traumy. Na was Kazimierzak, powielających te brednie w czasach wypraw na Marsa, należy spojrzeć nieco krytyczniej. ;)

  • 2013-03-19 14:03 | camel

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    > aktywiści ateistycznej religii

    To też śmieszne. Mecio podkorowo wie, że religia jest czymś gorszym, więc próbuje racjonalność poniżyć przypisując jej religijne przymiotniki. Czy religia jest odległa od choroby psychicznej? Niezbyt, kiedy się weżmie pod uwagę mętlik, jaki wierny musi mieć w resztkach mózgu, aby móc być wiernym :)
  • 2013-03-19 14:21 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Nie będę dyskutował o powiązaniu bruzdy z in vitro.Rozpowszechnienie tej metody ma zdecydowany zwiazek z brakiem BIOETYKI w takim rozumieniu odczytałem teologiczną wypowiedź księdza.Była rozumiana,choć może różnie przez katolików.Sagan ze swoją tradycją wiary odebrał ją po swojemu.
    Co do konsekwencji żydowskiej monolatrii,to oczywiście jest cały proces.Nowe opakowanie we wspomnianej książce Kevin'a MacDonald'a KULTURA KRYTYKI.Oczywiście nie mozna uogólniać,ale mamy do czynienia z oddziaływaniem żydowskich ruchów umysłowych i politycznych na politykę globalną.Historia wskazuje,że przed niekorzystnymi,a szczególnie przed ekonomią,która nie służy krajowi,w którym jest stosowana,trzeba się umieć bronić.
  • 2013-03-19 14:46 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    > Nie będę dyskutował o powiązaniu bruzdy z in vitro.Rozpowszechnienie tej metody ma zdecydowany zwiazek z brakiem BIOETYKI w takim rozumieniu odczytałem teologiczną wypowiedź księdza.Była rozumiana,choć może różnie przez katolików.Sagan ze swoją tradycją wiary odebrał ją po swojemu.


    Nie ma powiązania bruzdy z in vitro. Jest za to powiązanie księdza z wypowiedzią o bruździe, przypomnę ją:

    "Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych - powiedział ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier"

    Czy jakiś lekarz potwierdził już to co powiedział ksiądz, czy też było to kłamstwo wyssane z palca na użytek propagandowy?

    Jeśli jakiś lekarz potwierdził, to zwracam honor. Jeśli nie, mam pytanie, jaka etyka i tradycja wiary pozwala na kłamstwa w celach propagandowych?


  • 2013-03-19 15:31 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć.

    natomiast jak jest jakiś lekarz co tak stwierdził,to też obowiązuje go ETYKA.
  • 2013-03-19 17:04 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    > Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć.
    natomiast jak jest jakiś lekarz co tak stwierdził,to też obowiązuje go ETYKA.


    Ale twoja etyka i wyznanie wiary nie przeszkadza ci wskazywać jako wzór etyki i moralności kogoś, kto nie przedstawiając żadnych dowodów twierdzi, iż dzieci poczęte metodą in vitro mają wady genetyczne i obarcza winą za to pragnących potomstwa i kochających swoje dzieci rodziców ?

    To ciekawa etyka i wiara.

    A tak przy okazji - czy twoja etyka i wyznanie wiary uważa za obowiązek uczestniczenie w naukach przedmałżeńskich przez osoby pragnące zawrzeć związek małżeński? Czy na tych naukach uznano za zasadne ostrzec tych ludzi przed niebezpieczeństwem konfliktu serologicznego, czy to również nie mieści się w kanonach etyki i wiary, jako "poprawianie Boga"?


  • 2013-03-19 22:57 | Teologia jest nauką...

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    ... z której strony? Żądam państwowego finansowania studiów nad Latającym Potworem Spaghetti!
  • 2013-03-19 22:59 | No jakie to proste:

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Żydokomuna be, katolstwo cool. Trzeba było tak od razu, zamiast lać wodę.
  • 2013-03-20 00:15 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    W rozpatrywaniu religii jako choroby psychicznej dokonywać tego trzeba w całym kompleksie nie wyłączyć i ateistycznej z mesjaszem Karolem Marksem z jego bandyckim historycyzmem.
    Przy poważnym traktowaniu sprawy wartości jakie niosą za sobą te religie trzeba przejsć do cywilizacji,a europejską stanowi grecko-rzymska.
    Oczywiście jest ona zwalczana,a wraz z nią pierwiastek narodowy.Przy miksie cywilizacyjnym prawidłowość jest taka,że jest osłabiana ta,która wartościowo stoi wyżej.Stąd znaczące wpływy CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI,której znakiem czasu przykładowo jest możliwość wyboru PŁCI SPOŁECZNEJ.
    Oczywiście gra idzie o EKONOMIĘ POLITYCZNĄ,która nie służy krajowi,w którym jest stosowana.Wykorzystuje się do tego jednostkowe potknięcia kapłanów chowając pod dywan istotę sprawy,która w konsekwencji sprowadza się do braku BIOETYKI.Moi adwersarze "sagan" i "camel" są przykładnymi mistrzami.
  • 2013-03-20 06:18 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    z tej na przyklad http://www.teologia.pan.pl/
  • 2013-03-21 12:18 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    >" Wykorzystuje się do tego jednostkowe potknięcia kapłanów chowając pod dywan istotę sprawy,która w konsekwencji sprowadza się do braku BIOETYKI.Moi adwersarze "sagan" i "camel" są przykładnymi mistrzami."

    Kim ty jesteś do qrki nędzy,że chcesz innych uczyć etyki? Poza tym to nie było żadne "jednostkowe potknięcie kapłana", tylko świadome propagandowe łgarstwo wynikające z braku innych racjonalnych argumentów.
    Facet w sukience, który uważa, że żyje w czystości, bo bez kobiety ;), nie będzie uczył rodziców etyki, zwłaszcza, że metoda in vitro to dla nich jedyna szansa na posiadanie dziecka.

    Ciemnogród kiedyś uważał za nieetyczne przetaczanie krwi i przeszczepy nerek.
    Więc nie bredź mi tu gościu o etyce "made in Plebania".
  • 2013-03-21 13:52 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Uczyć to za dużo powiedziane,nie mam zamiaru wpływać na sposób myślenia innych.Prezentujac swoje poglądy w tym wypadku tylko informuję,że jest BIOETYKA.Ten problem od srtrony prawnej nie jest w Polsce załatwiony.To jest na rękę w pierwszej kolejnosci wszelkiemu lewactwu.Samokrytyczny artykuł MARNA LEWICA MOCNE LEWACTWO jest tu w POLITYCE.
  • 2013-03-21 15:04 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    Nie masz zbyt wielkiego pojęcia o bioetyce, pewnie kojarzy ci się z kazaniem proboszcza na jakimś wschodnim zapupiu.
    Metoda in vitro jest w Polsce LEGALNA , w tej chwili istnieje tylko problem refundacji. Więc i tego nie wiesz.

    Zamiast zamraczać się artykułami o Żydach, poczytaj lepiej opinię bioetyka:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12022378,Bioetyk_o_karaniu_za_in_vitro__To_nieszczery__ideologiczny.html
  • 2013-03-21 15:54 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    Na tyle jestem specjalistą w BIOETYCE,że mam świadomość,że od strony prawnej ten problem w Polsce nie jest załatwiony!!!
    Z racji załatwiania spraw refundacyjnych ma powstać specjalna komisja!!!
    Gazeta to specjalne źródło dla informowania lewactwa.Ale i tak jest mowa o niezgodzie filozoficznej.
    Ja doskonale rozumiem,że zasadą jaką kieruje sie "sagan",bez urbanowych uszu jest ETYKA z PRAWA i tym sie różnimy.Nie mam zamiaru przekonywać.
  • 2013-03-21 20:21 | sagan

    Re:Dokąd zmierza Ksiądz Longchamps de berier?

    @ Mieczysław S.Kazimierzak

    Nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem " załatwiony". W Polsce od dawna to co nie jest zabronione, jest dozwolone.
    Sprawa refundacji to problem finansowy nie etyczny.

    I jak zwykle niewiele rozumiesz. W twoim dość malutkim świecie, wszystko nie pachnie swojsko gnojowicą, to albo żydowskie, albo lewackie. Albo jedno i drugie na raz.
    Co w oczywisty sposób kończy dyskusję.