Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Krasowski z Rokitą: Koalicja, do której nie doszło

(3)
Jan Rokita opowiada o tym, jak Platforma i PiS szykowały się w 2005 r. do przejęcia władzy i walki z układem – i dlaczego nic z tego nie wyszło. Publikujemy fragment wywiadu rzeki Roberta Krasowskiego „Anatomia przypadku”, który ukaże się w marcu w cyklu „Historia III RP”.
  • 2013-03-18 16:09 | Zuczek

    Pan Rokita się myli

    "uważam, że jego dzisiejsza, posmoleńska absolutyzacja wroga, pewnie najbardziej totalna spośród wszystkich dotychczas, bierze się także z doświadczenia niemożności i fiaska planu zreformowania państwa w latach 2005–07."

    A to ciekawe - nigdzie takiego planu reform nie było widać. A to, że "nic się nie udawało" wynikało ze słabości ludzi jakimi Prezes Kaczyński się otaczał. Ważniejsi byli "wierni" niż fachowcy.

  • 2013-03-20 23:45 | Slawczan

    Re:Krasowski z Rokitą: Koalicja, do której nie doszło

    Uff...dobrze, że choc jego mamy z głowy...
    Czy to nie Rokita był szefem URM za Suchockiej? Czyli współwinnym podpisania konkordatu przez rząd na wylocie? Bez konsultacji, bez debaty?
    A jego ględzenie o Kaczyńskim...jest równie inteligentne jak jak jego zachowanie na pokładzie samolotu Lufthansy. Żałość...
    Kaczyński absolutyzuje przeciwnika gdyż jedynym czynnikiem, którym kieruje się ów hochsztapler z Żoliborza jest jego zaburzone JA. gdy świat nie przystaje do niego, nie chce się nagiąć to jest wina świata. Spisek. A Rokita racjonalizuje jednostkę chorobową, owszem czasem użyteczną jej posiadaczowi (diety, znaczenie, prezesowanie).
    Pomijam te ,,projekty reform" ,zamienione w 2007 roku na szuflady z projektami.
  • 2013-06-20 10:45 | Liwr

    Re:Krasowski z Rokitą: Koalicja, do której nie doszło

    Czy przypadkiem Kaczyński nie nazwał wówczas Rokity mordercą?
    Najwyraźniej nie było to takie przykre.