Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gry wideo w muzeum

(2)
Dwie potężne amerykańskie placówki muzealne dostrzegły fenomen gier wideo i znów rozgorzała dyskusja o tym, jaki jest ich wkład we współczesną sztukę.
  • 2013-03-20 23:12 | widok

    slabo

    Dziwi brak np dooma czy pierwszego nfs...
  • 2013-04-08 01:50 | Marco

    Re:Gry wideo w muzeum

    Sądzę, że to zdanie: "...– sami autorzy okazali się zresztą bardziej hojni od wielkich korporacji, które nie zawsze chciały udostępnić oryginalny kod w trosce o prawa autorskie." wyjaśnia dlaczego brakuje niektórych gier.

    I jeżeli krytycy uznają, że np. http://biurotlumaczen.art.pl/wp-content/uploads/2011/11/kippenberger.jpg czy http://www.mediabistro.com/unbeige/files/original/kippenberger.jpg to jest to elitarne działo sztuki... to ja jednak wolę sztukę niższą.

    Gra jest sztuką i wcale nie gorszą niż malarstwo i książka. Nie każda książka czy obraz to wyższa sztuka. Wiele obrazów czy książek to szablonowe, mało ambitne dzieła. Ale tak zwana elita zawsze będzie prostestować gdy coś nowego dołącza do jej szeregów. Historia jednak pokazuje, że to ta sztuka dla mas zostaje, a wyższe i elitarne dzieła zrozumiałe tylko dla "elit" przechodzą w niepamięć.

    Zawsze się zastanawiałem ile w tej "wyższej" sztuce snobizmu i popisu, a ile rzeczywistej sztuki.